rzeczywistość

11.08.09, 22:59
A ja sobie myślę, że Jacka W i tak ludzie znowu nie wybiorą. Myślę
sobie tak za każdym razem, kiedy wyjeżdżam na totalnie zakorkowaną
Krakowską i kiedy krew mnie zalewa. Kiedyś moja wściekłość nie miała
twarzy. A teraz proszę, zawsze widzę miłego skądinąd Jacusia.
skądinąd już było tak blisko. Nawet widziałem oczyma wyobraźni
zieloną, ledwo, co uczęszczaną Aleję Krakowską, po której z rzadka
poruszał się pojedynczy lokalny osobowy samochód. tu nagle bęc i
znowu jesteśmy w punkcie wyjścia. Zresztą oddając sprawiedliwość,
obecnym władzom też należy za ten stan rzeczy podziękować. Dziesiąty
to już chyba rok kiedy przez partykularne interesy i niechęć do
narażania się wyborcom sprawa krakowskiej stoi w miejscu. Ale cóż….
Wybory coraz bliżej.

pragmatyk
    • filip_bu Re: rzeczywistość 11.08.09, 23:17
      czy na pewno "pragmatyk"? Bo ja myślę,że prędzej z
      Ciebie "nawiedzony myśliciel" przypominający raszyniaka.
    • jacek-wisniewski Re: rzeczywistość 12.08.09, 07:38
      No tak, jakbym co rano zamiast twarzy żony, czy twarzy kogoś równie
      miłego widywał twarz jakiegoś innego faceta... to też bym się
      denerwował.
      Ale poważnie.
      Najwięcej do zarzucenia miałem, mam i będę miał ... drogowcom. Za
      publiczne pieniądze bawią się w robienie projektu i same wykonanie
      tej drogi. Ja protest ( SKUTECZNY ) ludzi z Sękocina Lasu, Sękocina
      Nowego, Sękocina Starego, Wypęd, Puchał, Raszyna staram się
      wykorzystać do poprawienia tego w tym projekcie co moze byc dla nas
      wszystkich groźne. Czy bym w tej sprawie uczestniczył czy nie to i
      tak tej drogi do dzis GDDKiA by nie uzgodniła. Natomiast moją
      zasługą jest to, że nawet dziś protestujący i drogowcy mogą ze sobą
      rozmawiać i rozmawiają. Nawet jeżeli "padnie" stara decyzja
      środowiskowa, to te rozmowy przyspieszą nową procedurę.
      Ta wizja "zielonej" Al. Krakowskiej jast fajna ale niestety to
      utopia. Na drodze pozostanie 30 - 40% samochodów. Będą tylko
      szybciej jeździć. Sami drogowcy mówią, że obwodnica odkorkuje Raszyn
      na.... 5 lat.
      Drogi buduje się na setki lat. Pod asfaltem Al. Krakowskiej jest
      kostka granitowa a niżej bruk. Przecinkę w lesie sękocińskim robiono
      za cara. Jeżeli robi się jakąś nową drogę to musi być ona
      przemyślana. Do dziś nie ma projektu węzła drogowego wokół Warszawy
      i na Mazowszu.
      U wojewody staramy się wymusić na instytucjach odpowiedzialnych za
      te braki do szybszego działania. Moze się okazać, że nasza obwodnica
      będzie w przyszłosci tylko przeszkodą w nowej koncepcji.
      Chociaż fakt, że przy moich działaniach dotyczących porozumienia z
      drogowcami w sprawie naszej obwodnicy, gdyby gminna władza mi
      pomogła, była szansa na sukces. Ale ....
    • tygrysow skrzecząca rzeczywistość 12.08.09, 13:43
      A ja sobie myślę,że największym szkodnikiem jest obecny Wójt,gdyż jeśli ktoś
      zmienia zdanie to musi mieć ważkie powody, a przecież w 2002 roku
      zarząd(kadencja Rajkowskiego) podpisał uzgodnienie obwodnicy Lesznowoli i
      Raszyna i gdyby to dzisiaj potwierdzał to mielibyśmy już decyzję na budowę TSW.
      Nie zrobił nic co by pomogło to uzgodnienie wpleść w swoją obwodnicę Raszyna.
      Antagonizował ludzi, kłamał publicznie że takiego uzgodnienia nie było.I
      dodatkowo poprzez swoją samorządową gazętę zwala na innych. Niestety niektórzy
      deweloperzy w Raszynie mają więcej do gadania niż starzy mieszkańcy i efekty
      tego widzimy.
      • waszec Re: skrzecząca rzeczywistość 12.08.09, 16:34
        teraz jak mleko sie rozlalo to szukasz Panie tygrysow winnego? Jak
        sie rozlewalo przez ostatnie lata to blokowaliście, blokowaliście i
        blokowaliscie - niezbyt sie orientuje w kształcie drogi o której
        możemy zapomniec - fakt dla mnie jest taki że z Mrokowa będe nadal
        dojeżdzał w korkach, i mam o to pretensje zarówno do gd, blokujacych
        i wladz Raszyna
        sztuką jest umiejetność osiągania kompromisów, nikt tu tego nie
        opanował
    • pragmatyk_raszynski Re: rzeczywistość 12.08.09, 16:12
      Pewnie to wszystko prawda. Problem polega jednak na tym że na dzień
      dzisiejszy dla zwykłego mieszkańca Raszyna który dojeżdża codziennie
      do Warszawy ta droga to koszmar. I tak jak dotychczas było słychać
      że główną winę ponosi za ten fakt Rajkowski, który rzekomo nie
      chciał się zgodzić na poszerzenie raszyńskiego odcinka krakowskiej
      (aby nie narażać się lokalnym sklepikarzom) tak ostatnio egzystuje
      powszechna opinia że rozwiązanie tego gigantycznego problemu było na
      wyciągnięcie ręki. Było ale już nie jest. U mnie miało to realne
      kształty w postaci wizji przejezdnej, zielonej Krakowskiej. Nawet
      chwaliłem się warszawskim znajomym "no fakt mieszkam w Raszynie , no
      ciężko tam dojechać ale już za rok zobaczycie jak będzie pięknie".
      No i po budowie. Co do tego że była by tylko rozwiązaniem zastępczym
      i że by przeszkadzała w rozbudowie obwodnicy to jestem zwolennikiem
      takiej mądrej maksymy "Jak dają to bierz". Co tam będzie za kilka
      lat to zobaczymy a teraz, od zaraz było by lepiej. A obwodnicę i tak
      muszą zbudować i żadna tam Salomea-Wolica by temu nie
      przeszkodziła. A tak musze stać codziennie w tych ...... korkach.
      Uważam że obwodnica jest bezwzględnie potrzebna, i to w formie
      która zapewniała by jej najszybszą realizację. Dziwna to sprawa ale
      nie angażując się w wewnętrzne gminne potyczki polityczne i
      obserwując z boku (nie czytając tego forum i nie bywając na sesjach)
      to dzieje się w gminie, dostrzegam totalny marazm albo wręcz zwrot w
      tył. Zarówno opozycja jak i władze koncentrują się na wzajemnej
      walce i wymianie ciosów a rozwój Raszyna leży. I to moim zdaniem z
      winy obu stron. Weźmy taką np Lotniczą. Pojęcia nie mam dlaczego ten
      remont tak długo trwa. Oczywiście logicznie odpowiedź nasuwa się
      sama bo odpowiedzialny jest Wójt. I pewnie tak jest. Ale może trzeba
      sobie odpowiedzieć na pytanie czy można mu jakoś pomóc. Znaleźć
      istotę problemu i wspólnymi siłami ten problem rozwiązać. Panowie,
      współpracować !!!
      • tygrysow pragmatyczna rzeczywistośćrzeczywistość 12.08.09, 18:23
        pragmatyczny oparty na faktach, na logicznym związku rzeczy; rzeczowy,
        praktyczny; badający przyczyny i skutki wydarzeń historyczny, a więc trochę
        historii:
        Planowanie TSW rozpoczęło się w grudniu 2003, Węzeł Magdalenka ,który stał się
        ością niezgody wówczas miał być posadowiony w Sękocinie Nowym(studium Raszyna z
        1999) ,nie tak jak w uchylonym projekcie w Sękocinie Lesie. Rozwiązanie nie było
        jak piszesz na wyciągnięcie ręki gdyż od samego początku czyli od 2006 było
        wiadome,że będzie budzić protesty poprzez złe zaprojektowanie łącznika z
        Al.Krakowską.Ten kto ludziom mówił,że to już za chwilę kłamał . Uzasadnienie WSA
        jest jednoznaczne druzgocące:nie było wszczęcia postępowania administracyjnego i
        w dodatku decyzje administracyjne zapadały w niewłaściwej kolejności i szereg
        innych uchybień. Wiedziały o tym wiejskie stowarzyszenia, a nie wiedział sztab
        prawników z GDDKIA i Wójt Raszyna? To może czas na zmiany?

        Oczywiście Rajkowski nie jest winien złego przygotowania inwestycji i nikt
        logicznie myślący Go nie obwinia,ale gdy mleko się rozlewało w 2008 roku zamiast
        pomagać, nie szukał porozumienia9nie było ani jednego spotkania zorganizowanego
        przez włodarzy gminy).A być powinno Tym bardziej,że ludziom z Sękocina w czasie
        kampanii obiecywał pomoc w rozwiązaniu ich problemów .Nie zrobił tego,mówiąc,że
        on jest ubezwłasnowolniony przez specustawę. To prawda,ale w maju 2008 roku
        mogliśmy znaleźć porozumienie aby uratować tą inwestycję.Niestety ludzie z
        GDDKiA stwierdzili,że na kompromis nie zgodzi się Wójt Rajkowski. 22.05
        przyszedł sąd i gilotyna spadła. Pragmatyku twoja maksyma "jak dają to bierz "
        chyba w tym przypadku jest zła, gdyż po pierwsze dano nam "kulawego konia", na
        którym mamy wjechać do UE. Po drugie zaprojektowano wariant ,który niszczy
        środowisko i NIEPOTRZEBNIE BURZY LUDZoIM DOMY I NIE ROZWIĄZUJE PROBLEMU
        połączenia s7 w nowym śladzie i S8. To nielogiczne i krótkowzroczne. Nie będę
        się wypowiadał na tematy polityczne bo budowa dróg powinna być apolityczna. Tym
        bardziej,że nie będę Go wybierał.Mam swojego,który zupełnie inaczej podchodzi do
        sprawy.Rozwiązuje problemy.
      • j.aranowski Re: rzeczywistość 12.08.09, 18:42
        A niby co miałaby zrobić według ciebie opozycja aby było lepiej? Pan Rajkowski na mój widok odwraca się w inna stronę, na moje pytania nie odpowiada ani te zadane mailem ani te pod którymi podpisało się oprócz mnie ponad sto osób. Kiedy na początku kadencji próbowałem poprzez p. Chmielewskiego zgłaszać pomysły np. na pozyskanie środków zewnętrznych finansujących w połowie wymianę murawy na sztuczną na stadionie GOS-u, usłyszałem tylko "a skąd wziąć drugą połowę?". To, że po wymianie murawy taki obiekt mógłby na siebie zacząć pracować (wynajem boiska ze sztuczna trawą na 1 mecz to 600 do 1200 zł), już nikogo nie obchodziło. To niby co Ja mam więcej zrobić?
        • pragmatyk_raszynski Re: rzeczywistość 13.08.09, 16:22
          A może by tak zawiesić wszystkie waśnie po stronie opozycji,
          zawrzeć całkowicie apolityczne porozumienie ponad wszelkimi
          podziałami i stworzyć silną grupę z którą Wójt musiał by się
          poważnie zacząć liczyć. Jako jedyny cel należało by ustalić listę
          nierozwiązanych, pilnych spraw. Bo w zasadzie przecież jedynie te
          sprawy są przedmiotem wszystkich waszych dyskusji. W gminie jest jak
          sądzie całkiem sporo osób które chętnie służyły by swoją wiedzą i
          doświadczeniem:

          - pozyskiwanie środków unijnych i znaczne zwiększenie dynamiki
          inwestycji (drogi, kanalizacja, oświetlenie)
          - obwodnica Raszyna
          - skomunikowanie Raszyna z Warszawą

          i wiele, wiele innych które zupełnie nie posuwają się naprzód. A
          powodem jest z jednej strony rozbicie opozycji i brak wspólnego
          głosu a drugiej strony brak dynamiki obecnych władz. Z boku wygląda
          to tak jakby Janusz bał się wychylić aby się znowu komuś nie
          narazić. Problem w jego przypadku polega jednak na tym że taki brak
          działania to również działanie.
          • waszec Re: rzeczywistość 13.08.09, 16:45
            a jak to tak konkretnie ten raszyński okrągły stół ma się dokonać?

            kadencja p. Janusza się kończy, zrobił nie zrobił pewnie więcej nie
            będzie startował,


            p. Iwicki liczy na swój powrót i drugą szansę z p Kwiecińskim, i
            mają szansę dużą szansę wygrać

            p. Chmielewski, jako przystawka pewnie też będzie chciał być wójtem


            czyli co triumwirat?

            a co z p. Wiśniewskim: różni wytrzymują zazwyczaj do wyborów,
            zapewne znów podłączy się do jakiegoś 'komitetu' a potem jak
            dotychczas?

            Jak to pragmatyk chciałby tak kontketnie?


          • hauptmannad Re: rzeczywistość 13.08.09, 17:43
            Pragmatyku_raszyński, co proponujesz na początek?
            Czy mogą to być:
            - ogłoszenia wszelkiej postaci, że dnia ... o godzinie ... w miejscu ... zapraszasz wszystkich zainteresowanych by porozmawiać na temat ...;
            - ogłoszenie jak wyżej tylko kierowane do wybranych przez Ciebie osób;
            - opublikowanie Twoich przemyśleń jak rozwiązać jakiś problem z zaproszeniem do dyskusji;
            - ??? .

            Według mnie w Raszynie istnieje taki ogólny problem: niechęć do utrwalania programów na piśmie (z jednej strony) oraz zgoda na ich nierozliczanie (z drugiej strony). Od rozmawiania bardzo szybko przechodzi się do pokrzykiwania. Wytwarza się zamknięty łańcuch krępujący zmiany.
            Które ogniwo tego łańcucha proponujesz przełamać?

            Gdzieś przeczytałem, że:
            życie to ciąg wzajemnie wykluczających się niemożliwości.
          • j.aranowski Re: rzeczywistość 13.08.09, 17:50
            Janusz????
    • pragmatyk_raszynski Re: rzeczywistość 14.08.09, 07:33
      Tak sobie myślę że:

      - Porozumienie musiało by mieć kształt formalny np. stowarzyszenia,
      nazwa do ustalenia ale wspólna i bliska wszystkim stronom.
      - podstawową zasadą powinna być całkowita apolityczność i wręcz
      statutowy zapis o nie prowadzeniu nie merytorycznych personalnych
      sporów
      - powinno być otwarte na wszystkich bez względu na dotychczasowe
      prowadzone spory i "pyskówki"
      - podstawowym celem i programem powinna być wspólnie ustalona lista
      problemów a praca powinna polegać na wspólnej próbie znalezienia
      dróg i sposobów do ich rozwiązania (np. obwodnica, pozyskiwania
      środków unijnych i zwiększenie dynamiki inwestycji
      infrastrukturalnych, poprawa skomunikowania Raszyna z Warszawą i
      wszystko co tylko członkowie uznają za istotne dla gminy)
      - drugim równie istotnym celem powinno być stworzenie jednolitej,
      silnej grupy która na obecnym etapie mogła by być poważnym partnerem
      (stroną) do rozmów z urzędem której głosu nie dało by się ignorować

      Myślę ze taka grupa, która pokazała by że potrafi rozmawiać i
      działać dla dobra gminy ponad podziałami bardzo szybko zyskała by
      silne poparcie ludzi. Wydaje mi się że wszyscy są mocno zmęczeni
      załatwianiem spraw poprzez walkę, gdzie dosyć szybko na dalszy plan
      schodzi istota problemu a celem podstawowym staje się sama walka.
      Może jest to interesujące jako lokalna sensacja ale nie wnosi nic
      konstruktywnego i nie załatwia problemu.

      pragmatyk
      • hauptmannad Re: rzeczywistość 14.08.09, 08:12
        Idea misię podoba.
        Do założenia stowarzyszenia potrzeba minimum 15 osób.
        • j.aranowski Re: rzeczywistość 14.08.09, 08:31
          Ja również jestem ZA. Mała uwaga do tych założeń. Nie wszystko można oddzielić
          grubą kreska i puścić w niepamięć. Jeśli tak się stanie, do skądinąd słusznej i
          potrzebnej inicjatywy przyklei się cała rzesza "pływaków" obecnie popierających
          "Janusza???" i po raz kolejny wszystko zepsuje. No, chyba, że to jest ukryty cel
          takiej inicjatywy, ale wówczas Ja w to nie wchodzę.
          • pragmatyk_raszynski Re: rzeczywistość 16.08.09, 19:53
            Ukrytego celu żadnego nie ma. Ale takie działanie wymagałoby
            całkowitego zawieszenia waśni i wspólnego skoncentrowania się na
            działaniu. Formuła musiałaby być taka, aby dać na pewnym etapie np.
            po pierwszych miesiącach działalności możliwość weryfikacji
            rzeczywistych działań członków. Inaczej mówiąc możliwość
            podziękowania warchołom i tym, którzy nie potrafią zakopać
            siekierki. Jeżeli bowiem ludzie nie potrafią się porozumieć w tak
            małym środowisku i przy tak konkretnych celach to znaczy, że celu,
            który stanowiłby dobro dla ogółu mieszkańców też nie zrealizują. I
            to tu raczej doszukiwałbym się ukrytych motywacji. Moim zdaniem
            czarny piar i wzajemne opluwanie się nie jest żadną drogą do celu.
            Najwyżej do krótkiego podbicia prywatnej popularności.
            • tygrysow lustereczko powiedz przecie kto jest ... 16.08.09, 23:12
              coś mało wiarygodne jest to co piszesz. Spójrz na pierwsze słowa twojego wątku:

              > A ja sobie myślę, że Jacka W i tak ludzie znowu nie wybiorą. Myślę
              > sobie tak za każdym razem, kiedy wyjeżdżam na totalnie zakorkowaną
              > Krakowską i kiedy krew mnie zalewa. Kiedyś moja wściekłość nie miała
              > twarzy. A teraz proszę, zawsze widzę miłego skądinąd Jacusia.
              > skądinąd już było tak blisko.

              I kto tu mąci i szuka porozumienia?
              • patrzacy.z.boku Re: lustereczko powiedz przecie kto jest ... 17.08.09, 01:05
                tygrysow,ty taki jestes oblatany w tych drogach i obwodnicach, mi
                sie o uszy obilo,chyba w tvp info,ze jakas autostrada do konotopy
                zakorkuje okoliczne drogi. wtym wypadku chyba my tez
                jestesmy"okoliczni".ta autostrada ma byc platna i dlatego
                dusigrosze,a jest ich od groma nie beda nia jezdzic tylko wybiora
                okoliczne "nieautostrady" i je zakorkuja.mozesz cos na ten temat
                powiedziec?
                • tygrysow obwodnice miast satelickich 17.08.09, 10:29
                  osobiście nie sądzę, to jakaś bzdura. Autostrada będzie bezpłatna do Pruszkowa ,
                  a dopiero później płacimy(jak za zboże w stosunku do zarobków), ale przecież
                  stara DK4 pozostaje(powstaje w tej chwili zachodnia obwodnica Błonia) i będzie
                  można nią jeździć jak do tej pory,czyli powstaje dodatkowa duża droga przy tej
                  samej ilości samochodów. To po pierwsze. Po drugie Autostrada A2 będzie
                  dochodzić do Konotopy, gdzie rozwidlać się będzie na POW i S8 (jest teraz już
                  budowana jako pierwsza). Owszem jest problem zjazdów w Brwinowie i pruszkowie,
                  ale zależy to od budowy łącznika pomiędzy DW719 i A2 co nie jest zadaniem
                  GDDKIA, tylko Marszałka, ale ta droga nie dotyczy Raszyna, ponieważ kończy się
                  na Al.Jerozlimskich (DW719).
              • pragmatyk_raszynski Re: lustereczko powiedz przecie kto jest ... 17.08.09, 16:22
                Ja ani nie mące ani nie szukam porozumienia. Ja sobie po prostu
                komentuje rzeczywistość. A w pierwszych linijkach wątku napisałem
                swoje zdanie na temat sytuacji związanej z Krakowską. Jest to
                całkowicie subiektywne zadnie i moja prywatna opinia. Czasami
                obserwując z boku pewne zdarzenia i pewne osoby dochodzi się do
                zaskakujących wniosków. I moja uwaga była raczej pewną radą niż
                próbą dyskredytacji kogokolwiek. A już na pewno nie Jacka, bo go
                prywatnie lubię. A to jak będzie pokaże przyszłość. Ja pozwoliłem
                sobie tylko zauważyć że zdecydowanie bardziej konstruktywnie mogli
                byście działać gdybyście działali wspólnie. Taka tam oczywista
                oczywistość. A ja sobie w końcu, najwyżej kupie motor wink i
                przynajmniej przez kilka miesięcy w roku szlag mnie nie będzie
                trafiał.
                • tygrysow Re: lustereczko powiedz przecie kto jest ... 17.08.09, 19:17
                  Proponuje rower, bo motor chyba w polskich warunkach niezbyt bezpieczny i można
                  łatwo zrobić sobie krzywdę .I kto wtedy będzie "stał z boku" i komentował
                  • agrabara Re: lustereczko powiedz przecie kto jest ... 18.08.09, 08:54
                    > Proponuje rower, bo motor chyba w polskich warunkach niezbyt
                    bezpieczny
                    ROTFL smile Rower na Krakowskiej?
Pełna wersja