Dodaj do ulubionych

jacy my chcemy być?

09.08.14, 11:21
z długich rozmów czasem coś wynika - staje pytanie i zastanawiamy się 'jak to jest?'
czy mądre i warte ponoszenia w głowie? - czas pokazuje
podzielę się takim

ostatnio kilka osób rozmawiało ze mną o piciu z przeróżnych punktów widzenia,

tak sobie myślę jacy my chcemy być tacy jak po alkoholu - czy tacy jak na trzeźwo - dla niektórych to dwa zupełnie inne świat

bycie borderem to też conajmniej kilka swiatów

jacy my chcemy być? meczy nas zmienność, męczy nas, że brak luzu albo brak hamulców

czy potrafimy powiedzieć jak by było najlepiej rewelacyjnie?

co ma dać terapia? jacy my chcemy być

czy to czasem nie jest zasadnicze pytanie ale i rzadko stawiane?

łatwiej nam powiedzieć co chcemy u innych zmienić - może od tego warto zacząć by tak na prawdę wypisać czy wiem o co nam chodzi gdy kogoś namawiamy do zmiany

żeby było łatwiej dorzucę przykład - przeciez wiele osób uwielbia lekko podpite towarzystwo - jak z tym pogodzić namowy by jedna z tych osób rzuciła picie - czy my ją będziemy lubić trzeźwą? czy na pewno?

Obserwuj wątek
    • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 09.08.14, 11:30
      wiadomosci.onet.pl/religia/prorok-w-kajdankach/bfh2d
      jak to jest, że jeden taki zaburzony choć najrozsądniejszy z tej sekty odkrył jacy ludzie chcą być - jak należy ich traktować by byli cali happy - bo to że każdy z sekty jest zaburzony to na milion % pewne

    • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 09.08.14, 11:34
      www.facebook.com/photo.php?v=588899384466292&set=vb.100000387062720&type=3&permPage=1
      kim jest ten człowiek
      kim sa ci którzy z boku się śmieją
      kim są rodzice tych dzieci
      kim sa władze kraju w którym to się dzieje

      kim maja być te dzieci?
        • snowdonia Re: jacy my chcemy być? 22.01.15, 18:06
          ja tez dziekuje, zwlaszcza za audycje
          co wieczor slucham innej i czasem sobie puszcze lezke
          trudno sie slucha o przemocy na dzieciach, kiedy samemu sie jest taka ofiara
          (ten link z hindusem walacym przez grzbiet dzieciaki to standardowy obrazek w tamtej czesci swiata)

          przeslatam pic alkohol praktycznie zupelnie
          moj partner nie lubi alkoholu, wiec mialam sprawe po czesci ulatwiona
          dawno juz kupil cala skrzynke piwa (!!) i mowi mi, kupilem, zeby bylo :)
          no i stoi, do dzisiaj, taka jazda

          lubie siebie na trzezwo
          i chce taka byc i wiem, ze moge/potrafie
          i jak sobie czlowiek zda sprawe z tego, ze ma w sobie taka sile to czuje sie mistrzem swiata

          a chalam na umór lat prawie 15, bardzo wczesnie zaczelam
          wlasciwie dopiero od niecalych 2 lat potrafie odmowic w towarzystwie pijacym i nie czuje potrzeby zalac sie przed snem

          czy mnie kreci podpita ekipa - zalezy, jaka to ekipa, zwykle jak ktos przesadzi, zmywam sie po 'angielsku'
          a czy ja krece innych na trzezwo - tutaj musialabym walnac elaborat...
          pewnie nie specjalnie, bo jakos tak mam, ze lepiej mi sluchac niz mowic, a alk zawsze rozwiazywal mi jezyk

          ale jak mniej klapie dziobem to tez siebie lubie bardziej
          zatem bilans jest dodatni ;)
          • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 22.01.15, 18:13
            warto sobie stale powtarzać o swoich sukcesach, nawet tych najmniejszych
            uczyć się walki o siebie w każdej dziedzinie

            ludzie sobie piszą takie rzeczy
            borderzy mają tzw kartki ratunkowe

            życie nie jest usłane różami bez kolców
    • brz_a_sk o cierpieniu -jacy my chcemy być? 11.09.14, 10:31
      czasem uznajemy, że cierpienie to ostanie nasz nie do zabrania uczucie
      choć próbują nam je zabrać, wystarczy, że nie połkniemy antydepresantów, nie pokona nas żaden terapeuta ( a to proste, bo trudne :) ) a w razie czego wygenerujemy kolejny dół gdyby sam nie przyszedł
      każdy musi coś mieć niezbywalnego, każdy musi kimś się czuć - bywa, że stajemy się cierpieniem
      wiemy, ze wszystko co się dobrze kończy czyli zgodnie z planem to nieprawdopodobnie silne, nieznośne cierpienie
      dobrze zrealizowana, zużyta miłość to ekstaza w cierpieniu

      depresja dopielęgnowana

      wiem wiem łatwo zarzucić mi herezje

      ale niestety coś w tym jest

      cierpienie wbrew logice często jest na własne nie życzenie, na zamówiony dopustbozy, na wypielęgnowane dramaty

      każdy kto wie jak degeneruje depresja a nie idzie po lek i nie biegnie na terapię , każdy kto 100% doby poświęca na opiekę nad swoja anoreksją, każdy kto brnie w chlanie czy ćpanie gdy błyśnie mu myśl to przymusowa droga na dno; każdy kto szuka kolejnej miłości gdy poprzednia jeszcze wypala mu trzewia ...

      przecież żadne z tych 'zajęć' to nie pedofilia nie do opanowania - na to jest zgoda zamknać lub uciąć bo nie da się rozumem, terapią - (tylko pozbawieniem/ograniczeniem jakiegokolwiek popędu)

      wiec jak to jest z tym pożądaniem cierpienia?
      może to jest cel a nie przypadłość

      dlaczego uznajemy, że cierpienie jest najwierniejszym i najłatwiejszym do ochrony szczęściem?




      • rebellahope Re: o cierpieniu -jacy my chcemy być? 12.02.15, 11:48
        "wypielęgnowane dramaty", "dopielęgnowna depresja"! Myślę, że nawet jeśli dla wybrańców to herezja, to jest to godne pociągnięcia dalej. W tych prostych dwusłowach kryje się być może odpowiedź na wiele wypaczeń. Szczególnie wypaczeń interpretacji fragmentów życia.
        Gdy podawane nam jest umowne wytłumaczenia powiązania między akcją i reakcją, wtedy oddalamy się od własnych spostrzeżeń.
        Zgadzam się całkowicie, że dla niektórych osób cierpienie jest najłatwiejszym i najprościej osiągalnym stanem indywidualnego zadowolenia. I wcale nie chodzi o masochizm, chodzi o pewną bezpieczną postawę życiową. Obronę pesymisty przed spodziewaną, kolejną porażką.
        Cierpienie jako przeciwogień do lęku przed pożarem.
    • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 01.01.15, 22:32
      www.rdc.pl/wp-content/uploads/2015/01/Swiateczny-poranek-1-1-2015-Wojdyllo.wav_NEW.mp3
      "Swiateczny poranek 1 1 2015 Wojdyllo" - jak wychować dziecko pewne siebie,

      www.rdc.pl/publikacja/swiateczny-poranek-nowy-rok-oczami-dzieci-wychowanie-dzieci-mama-mu/
      warto posłuchać i wziąć pod rozwagę - jest nad czym pomyśleć
      • brz_a_sk masz wybór Ewa Woydyłło 14.01.15, 20:42
        www.rdc.pl/informacje/jakie-sztuczki-stosuja-na-nas-koncerny-farmaceutyczne-posluchaj/
        "na zewnątrz szukamy różnych środków, które mają nam pomóc, a nie patrzymy wgłąb siebie. "

        www.rdc.pl/wp-content/uploads/2015/01/Poranek-RDC-2-1-2015-09_07_34-Ewa-Woydyllo.mp3
        Frustracja - nie da sie zatrzymać Niagary! Ale można do niej nie wpaść
        www.rdc.pl/informacje/frustracja-nie-da-sie-zatrzymac-niagary-posluchaj/
        masz wybór
        www.rdc.pl/wp-content/uploads/2015/01/Niedziela-filozofow-4-1-2015-Woydyllo_NEW1.mp3
        "nie musimy wszystkiego przeżywać z nieadekwatną do rzeczywistości emocją, np. mucha (która lata) w niczym nie obniża wartości naszego życia (nie trzeba wpadać w szał i chcieć przez okno wyskoczyć…)
        ...
        – Mamy koniuszki nerwów na wierzchu, np. jadę samochodem – nie muszę dźwigać zakupów – jest dobrze! Nagle ktoś mnie wyprzedza i wpadam w szał!"

    • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 14.01.15, 20:26
      www.rdc.pl/informacje/jak-sie-pozbyc-zlej-pamieci-posluchaj/
      Trauma, wspomnienia mroczne i niedobre, kaleczące dusze – jak się przeciwstawić się złej pamięci? – pytał Grzegorz Chlasta Ewę Woydyłło, terapeutkę i psycholożkę, która właśnie wydała książkę „Dobra pamięć, zła pamięć”.
      www.rdc.pl/wp-content/uploads/2014/09/Poranek-RDC-22-09-14-07-33-Woydyllo.mp3
      • wirujacyplateksniegu Re: jacy my chcemy być? 05.02.15, 14:02
        nie cierpię ludzi podpitych, alkohol sam w sobie mi "wisi" i praktycznie nawet przestał smakować :D
        więc od dzwonu piję wino czy piwo, lekkie, w niedużej ilości ( a w życiu w ogóle nie wypiłam więcej piwa niż hmm.. 1,25l) jednego dnia ;-)

        wolę takimi wartościami jak szczerość, umiejętność rozmowy, poczucie humoru dostawać się do innych ludzi

        terapie sa bardzo różne i moga rozczarowywać, nie ma idealnej terapii, która ukształtuje człowieka takiego jak chce być w 100% (chyba że dobrze wykorzystać psychodynamiczną :P )

        no i ten.. każdy ma kilka światów ;-)
        borderom potrzeba wyluzować i przyswajać nowe umiejętności "inter" i "intra".. kiedyś miałam taką grubą książkę w różowych okładkach, właściwie to nadal gdzieś jest.. masa wiedzy o terapii B.

        A no i kwinterencja... to umieć być z innymi... nie wiem co się tak przyczepiłam tego, ale myślę że to 50% człowieczeństwa.. więc to zupełnie przeczy, że ktoś "poradzi sobie sam" .
    • brz_a_sk zwykle mówię do siebie - przynajmniej za siebie :) 11.02.15, 13:17
      niewygodne myśli z nas
      przepatrzmy się

      www.youtube.com/watch?v=7mAePg6Ry6Q
      za cały film myślenia mi starczy

      pamiętam jak ciężko bywa powiedzieć nienawidzę by zdewaluować, zabić w sobie, pozbawić się

      to, mi ta scena - jedna - przypomniała - pozdrawiam jedną z nieobecnych jeszcze

      niech zostanie aż wyzdrowieje - wieczność pozbywania się (win? jak śmieci)

      nie rób ceregieli

      nic NIC n i c

      są rozmowy, których nigdy się nie zapomina - tak sobie myślę, że dla nich pożyć warto

      nie wiem czy ten film da się obejrzeć


    • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 18.02.15, 11:48
      www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1609093,1,dlaczego-niektorzy-zwlaszcza-kobiety-kochaja-za-bardzo.read
      bardzo dobry art - wiele sznureczków do poczytania
      dla wszytskich stron

      dobrym komentarzem jest film "Przełamując fale"
      i póki mam pod ręką kolejny raz polecam Eichelbergera i Braunek w małej czarnej - póki jest dostępne www.ipla.tv/Mala-czarna-odcinek-359/vod-5603514#/page_container

      chyba warto sobie nad sobą pomyśleć

      pierwszym sukcesem jest cieszenie się wolnością ludzi

    • brz_a_sk "Zależy mi na tobie, chcę ciebie, ale innego" 20.02.15, 23:31
      znajomi wiedza jak często tłumaczę, ze tak nie bardzo się da
      i ze takie teksty padają na sprawach rozwodowych - i nie świadczą dobrze o stronie tupiącej nogami
      popatrzmy co w artykule

      Kłótnia dobra i zła. "Zależy mi na tobie, chcę ciebie, ale innego"
      Agnieszka Jucewicz rozmawia z Bogdanem de Barbaro
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,102479,17037241,Klotnia_dobra_i_zla___Zalezy_mi_na_tobie__chce_ciebie_.html
      "Powiedz to tak, żeby mnie nie raniło, ale żeby mi się przydało".

      najpierw trzeba lubić ze sobą rozmawiać - prawda?
    • brz_a_sk sam żyć nie mogę 22.02.15, 09:33
      nie wiem czy każdy tak czuje przez długie lata
      zwija się w kącie łóżka jako nastolatek
      i zapamiętuje ten ból
      niepotrzebność jest najtrudniejszym ciężarem jaki pakuje nam do plecaka z posagiem rodzina

      kiedy życie pozwoli nam docenić siebie, zaczynamy traktować wszytskich z prawem do swobody
      to daje lekkość życiu
      niezbędną
      uwalniającą
    • brz_a_sk klatka 22.02.15, 10:16
      może komuś przyda się i to

      czasem czujemy, że nie możemy wyjść z klatki, która jest otwarta

      zmyślamy wyczekiwanie

      trzeba się przejść na spacer

      sprawdzając czy nie idziemy na smyczy, której nie ma

      w naszych rękach musimy ukoić niepokój

      dopiero wolni możemy spoglądać w stronę kogoś do pary

      nie wcześniej, bo zawsze znajdziemy klatkę i albo do niej wleziemy albo co gorsze wpakujemy w odwecie kogoś

      wiosna musi obudzić się w nas nie w partnerze :)
      • tomaszzamojski Re: klatka 22.02.15, 10:21
        świete slowa dobrodziejki :-). dodam od siebie - fajnie kiedy wiosna budzi sie i w partnerze- ta sama ale nie taka sama bo dwoch identycznych nie ma :-). Jedno jest pewne- w bordzie zawsze jest zima-taka ciemna, mroźna, bez słońca.
    • brz_a_sk poniżej pasa? 22.02.15, 18:32
      nie pierwszy raz obejrzałam ten film
      kinoplex.gazeta.pl/kinoplex/29,135414,17434632,135414,vod,embed.html Gazeta dziś poleca

      warto

      wszystko i zawsze warto spróbować by żyć godnie

    • brz_a_sk nie uczepiaj się taborecika :) 25.02.15, 15:17
      www.youtube.com/watch?v=f6J0deuBi9I
      dobra muza energetyczna

      kiedy ktoś nagle wpada na pomysł by wyrwać ci spod tyłka taboret i rozpadasz się na milion kawałków,
      a on triumfuje ogłaszając 'nie jesteś tym kim ci się wydaje, że jesteś '
      zanim zrozumiesz co się stało, pomóż mu ponieść ten stołek a nawet podnieść i niech się w łeb sam nim walnie i ma co chciał;

      a ty popatrz, że zostałeś w kawałkach ale cały i poskładasz się
      nawet lepiej, pieczołowiciej, z pewnością,
      że czego się nauczyłeś twoje - a stołek? ktoś tam sobie zabrał - ładny był czy jakoś tak? e kupi się mniej porysowany :P - stać cię zapewniam

      na pytanie co robi dewaluacja - dziś gadaliśmy sobie - no zabiera taborecik, walimy się w d@pę i trzeba wstać, strzepnąć i iść
      iść do ludzi

      to też dobrze daje - lubię i tak czasem
      www.youtube.com/watch?v=F6LkFcDcK9o


    • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 20.03.15, 10:43
      czemu rozmawiamy z ludźmi?
      co daje spotkanie?
      co znaczy spotkać człowieka?
      satysfakcję mamy gdy nas coś rozwija czy gdy komuś oko błyśnie
      sens rozmowy pewnie dopełniony przy obu warunkach
      poRozumienie :)
      przez park idę z pewnością, że wiosna sprzyja zauroczonym nią
      Nie jedzcie stokrotek tylko

    • brz_a_sk doświdczenie powszechne 21.03.15, 08:35
      traktujmy ludzi jak piórka, jak latawce
      nie przywalą nas swoim ciężarem
      ulecą

      wiem czasem trzeba uwięzić dla dobra wszystko jedno czyjego
      tylko czasem
      nadużyci szukajmy uwolnień i zostawmy przestrogę

      świat się uczy przez nas - jakby tego nie rozebrać

      w refleksji nad obowiązkiem bycia przezornym

      traktujmy innych tak jak chcemy by nas traktowali

      wiedza jest zbiorowym doświadczeniem - by z niej korzystać parę chceń jest niezbędnych

      * by nikt kolejny nie cierpiał * każdy może coś ...



    • brz_a_sk gwałtem odebrano mi ciało 02.05.15, 07:56
      Byłam dzieckiem, kiedy gwałtem odebrano mi ciało - myślę, że warto przeczytać , chyba dotyczy wielu osób zaglądających na to forum - każdego w innym stopniu i innym sensie ale jednak coś jest

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,17684660,Autorka__Monologow_waginy___Bylam_dzieckiem__kiedy.html
      pozbierać siebie do kupy, przygarnąć, przytulić - dać sobie szansę
    • brz_a_sk Jacy my chcemy być? 30.05.15, 09:43
      Ten smutek to objaw zaburzeń. Te emocje są twoje, ale nie są tobą To chora część twojej osobowości. Trzeba się to nauczyć rozróżniać. Jest to o tyle łatwe, że ta chora część jest sztywna. Ma stałe modele zachowań. - ( parafraza )

      trzeba iść i nie dać się zatrzymać, nie upaść
      nie zalać się, ani rozpacz, ani znieczulacze nie pomogą - muszą wypłynąć i pozwolić iść dalej

      leki mają o tyle sens, że dobrze dobrane, dają to co daje picie czy ćpanie ALE nie mogą ani uzależnić ani wykastrować rozumu - leki mają sens tylko wtedy kiedy po nich wstajemy by iść
      a nie pogrążamy się znieczuleni coraz beznadziejniej

      jak nie poznać swojego drugiego dna i kolejnych? nie przeczuwamy jak pięknie można upaść - mamy głupi plan co do własnego piekła


      tak patrzę co uświadamia sobie dziewczyna - przyjdzie jej wstawać samej, bez ludzi, bez kasy, z lekarzem z NFZ ... - bo miała za dużo komfortu by pielęgnować swoje dno - cynizm?
      nie - bolesna refleksja: "jak nie możesz pomóc zostaw" musi bardziej chcieć, można tym zarażać ale nie da się wbrew woli zainteresowanego

      osoby, które długo szukały swojego "mam dość" mówią otwarcie - wstaje ten kto chce wstać, wstawać jest ciężko więc mocno trzeba zachcieć (uparci chyba szukają twardszego dna :( )

      czy to strach MUSI nam pomóc?
      czy da się wspomaganą autoterapią wyrwać myśli do słońca?

      w końcu wielu się udaje

      tak sobie czasem myślę o ludziach, których poznałam - dobrze popatrzeć gdy ktoś dał radę i została mu tylko/aż czujność - 'nigdy więcej tak nisko nie latać!'

      gdy zawiedziemy siebie samego, lepiej gdy ktoś pomoże (na pewno nie wyręczy)

      gdy zawiedziemy wszystkich jednak chyba trzeba grzebnąć się łbem

      Nieznośni dla siebie i dla wszystkich czasem dostrzegamy, że już więcej masek i ucieczek nie ma tak jesteśmy rozpoznawalni dla swojego lustra nawet najkrzywsze nas ostrzega - opamiętaj się póki możesz, póki zdajesz SOBIE sprawę co się dzieje;

      Można stłuc wszystkie lustra ... raka umysłu nie wyleczy się samĄ perswazją, nie zagłaska się

      czasem jesteśmy za daleko by sobie poradzić - póki potrafimy pójść do lekarza on nie musi się fatygować po nas ... jeśli tylko jeszcze chcemy chcieć, jeśli tego nam choroba nie zabierze

      Najnieszczęśliwsi ludzie muszą zmyślać swoje życie non stop - inaczej znikają.


    • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 04.06.15, 08:34
      www.tekstowo.pl/piosenka,feist,let_it_die.html
      nie da się iść gdy takiej myśli pozwalamy się zagnieździć
      to musi blaknąć
      pochować własną nadzieje możemy tylko my, razem z sensem życia

      jacy my chcemy być?

      pielęgnować dobre chwile, odkładać złe na dno skrzyni - czy czasem nie robimy odwrotnie


    • brz_a_sk Re: jacy my chcemy być? 07.06.15, 13:20
      'ja nikomu nic nie zawdzięczam'
      nie ma takiego człowieka - ludzie, którzy oślepli na otoczenie są pozbawieni relacji społecznych
      czy to tylko egoizm?
      czy to prawda?

      jakie uczucia są zakopane, jakich brak?

      po co albo czemu tak się kombinuje?
    • brz_a_sk dorosły z dzieckiem w pretensjach 16.06.15, 18:58

      Nikt mnie nie irytuje tak jak matka. Dorośli rozliczają rodziców
      Grzegorz Sroczyński

      wyborcza.pl/duzyformat/1,145317,17950970,Nikt_mnie_nie_irytuje_tak_jak_matka__Dorosli_rozliczaja.html
      fragmenty, które podkreśliłam sobie"
      "...
      Drugiego dzieciństwa nie będzie, trzeba się z tym pogodzić, zająć się sobą. A nie ojcem czy matką, która "zmarnowała mi życie"
      ...Dziesięciolatka zwierza się z kłopotów w szkole, a w matce budzi to taki lęk, że wzdycha: "Jak nie przestaniesz, to ja zwariuję". "Chyba się powieszę, jeśli będziesz ciągle histeryzować". Dziecko dostaje komunikat, że swoimi problemami może matce zrobić krzywdę, więc nie powinno ujawniać trudności ani nawet ich mieć. W późniejszym życiu taka osoba może mieć nieświadome przekonanie, że *jeśli zbliży się do kogokolwiek, to go zniszczy - ten ktoś zwariuje albo umrze.* Oczywiście każdemu rodzicowi może się zdarzyć, że bywa *nieprzytomny psychologicznie*, niedostępny, ale jeśli to zbyt często się powtarza, staje się dla dziecka traumatyczne.
      ...
      "W szkole nie mam kolegów, smutno mi". "Jak będziesz duży, to będziesz się z tego śmiał". "Idź się pobaw".
      ...
      Rodzic, zamiast przyjmować emocje dziecka, raczej wyrzucał z siebie różne niechciane rzeczy.
      ...
      Jeśli ktoś ma z dojrzałością kłopot, to każdy niezbyt chwalebny kawałek siebie natychmiast musi usunąć albo umieścić w kimś innym. "Ja jestem zawistny? Ja? No ależ skąd! To ty jesteś zawistny!" - tak można streścić tę narrację.
      ...
      takie osoby w dorosłym życiu. Wciąż obrabiają nie swoje treści psychologiczne. Czują się zobowiązane, żeby żyć cudzym życiem. Jeden z pacjentów tak to ujął: "Jestem walizką wypełnioną jakimiś przedmiotami, coś się w środku tłucze, ale nie wiem, do kogo to coś należy".
      ...
      Jeżeli rodzic nie zbudował tak rozumianego autorytetu, to dziecko jest w dużym kłopocie, bo aby stać się dorosłym, musi stoczyć z tym autorytetem walkę, w pewnym sensie go zabić. To nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek realnymi morderczymi zamierzeniami, chodzi o to, żeby uwolnić się od zależności od rodzicielskiego wsparcia. Stawką jest tu samodzielność. Rodzice z kolei muszą dać się pokonać,
      ...
      Ogden podaje przykład, kiedy dorośli zostawiają otwarte drzwi do sypialni, łazienki albo eksponują erotyczne fotografie jako formę sztuki czy też chodzą po domu nago, bo ludzkiego ciała nie trzeba się wstydzić. Wtedy między wierszami twierdzą, że rodzice i dzieci są sobie równi. Gdy dzieci nie mają z kim się zmierzyć, pozostają zamrożone w rozwoju emocjonalnym. Mogą utknąć na kolejnych próbach reanimacji autorytetu, będą potrząsać rodzicem: "Stań do walki! Dorośnij wreszcie, bo jak inaczej mam się wyzwolić?!".
      ...
      nie racją się zajmujemy, tylko życiem wewnętrznym pacjenta. Jeśli ktoś próbuje na ojcu czy matce się skupiać albo opowiada wciąż o partnerze, to czasem mówię, że nie ma sensu prowadzić terapii kogoś, kto nawet nie przyszedł.
      ...
      mamy na stałe zainstalowane postaci rodzicielskie. W psychoanalizie nazywamy te postaci obiektami wewnętrznymi. One dają nam oparcie w trudnych chwilach, toczymy z nimi spory i rozmowy, pełnią też wiele innych funkcji. Budują się w nas od urodzenia, ale to nie są fotograficzne odbicia rodziców, lecz raczej pewne wzorce, matryce, dominujące cechy rodziców zasilane naszymi skłonnościami psychicznymi.
      ..."

      artykuł wydaje się bardzo ciekawy i pozwala na zadanie sobie pytań na ile mam to wszystko uporządkowane w głowie

      osobna sprawa to ile pamiętamy ze swoich przeżyć, co wyparliśmy i jak zbudowaliśmy sobie po swojemu w naszej główce postacie rodziców

      jest o czym pogadać - wiele sobie obiecuje po takiej lekturze
      zachęcam do przeczytania CAŁOŚCI!




Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka