Dodaj do ulubionych

Młody bóg z pętlą na szyi

29.01.15, 17:38
Witajcie,
Jestem Anka Mrówczyńska, mam 27 lat i cierpię na osobowość chwiejną emocjonalnie, typ borderline. Od 13 lat mam problem z alkoholem, od 12 lat zmagam się z autoagresją. Gdy miałam 16 lat, zaczęłam łykać tabletki garściami. Pierwszą próbę samobójczą podjęłam mając 17 lat. W sumie mam ich na koncie 6.

Zdecydowałam się tu napisać, bo moje życie się zmieniło. W kwietniu zeszłego roku trafiłam do szpitala psychiatrycznego z powodu nasilonej autoagresji, upijania się i depresji. Byłam w okropnym stanie. Cięłam się cały czas, na rękach nie miałam już wolnego miejsca. Upijałam się codziennie. Chodziłam wtedy na terapię grupową - terapię nerwic. To bardzo pogorszyło mój stan. Byłam zbyt słaba, żeby słuchać o problemach innych. Pewnego dnia łyknęłam 30mg Relanium i poszłam do profesora, który się opiekował naszą grupą. Opowiedziałam mu, co wyrabiam. Profesor wręczył mi skierowanie na oddział zamknięty. Wróciłam do domu, spakowałam się i poszłam na izbę przyjęć.

W szpitalu spędziłam 6 okropnych tygodni. Było ze mną naprawdę źle. Cięłam się tubką żelu do mycia twarzy, cały czas planowałam samobójstwo. Nie potrafili mi dobrać leków. Aż w końcu udało się. Ordynator dobrała mi leki, rozmowy z psycholog zaczęły przynosić rezultaty. Wyszłam po 6 tygodniach pełna nadziei, że coś może się zmienić.

Podjęłam terapię indywidualną - psychodynamiczną. Mam wspaniałego psychiatrę, który dobiera mi odpowiednie leki, mam dobrego terapeutę, który mnie rozumie. Oczywiście zdarzają się wpadki. W grudniu, z powodu pracy, znów zaczęłam się ciąć i upijać. Prawie trafiłam do szpitala, ale psychiatra zmienił mi leki i wyszłam z tego o własnych siłach z pomocą narzeczonego i cioci.

Na terapię uczęszczam od pół roku, już widzę małe zmiany. Jestem pełna nadziei.

Chciałam się z Wami podzielić swoją historią, żeby pokazać, że z każdego syfu i bagna można wyjść. Zawsze jest nadzieja.

W psychiatryku napisałam książkę. Jestem na etapie szukania wydawcy.

Tyle o mnie.
Obserwuj wątek
    • anka_mrowczynska Re: Młody bóg z pętlą na szyi 29.01.15, 17:41
      ?Młody bóg z pętlą na szyi? to intymna i wstrząsająca opowieść o mnie - 27-letniej kobiecie z zaburzeniami osobowości borderline. Jest to historia w formie pamiętnika. Opowiada o drodze jaką przebyłam - od nasilonej autodestrukcji przez spotkania z psychologiem w centrum interwencji kryzysowej, przez terapię na oddziale dziennym leczenia nerwic i pobyt w szpitalu psychiatrycznym do afirmacji życia i podjęcia decyzji o terapii indywidualnej.

      Tu można przeczytać 5 rozdziałów:
      www.facebook.com/pages/M%C5%82ody-b%C3%B3g-z-p%C4%99tl%C4%85-na-szyi/1548296608715051
      • anka_mrowczynska Re: Młody bóg z pętlą na szyi 29.01.15, 17:44
        Napisałam również drugą książkę, którą udostępniłam w całości na swoim blogu:
        anka-mrowczynska.blog.pl/2014/09/11/27-teofil-rozdzial-pierwszy/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2014/09/12/28-teofil-rozdzial-drugi-i-trzeci/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/27/100-teofil-rozdzial-czwarty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/27/101-teofil-rozdzial-piaty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/27/102-teofil-rozdzial-szosty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/27/103-teofil-rozdzial-siodmy/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/104-teofil-rozdzial-osmy/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/105-teofil-rozdzial-dziewiaty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/106-teofil-rozdzial-dziesiaty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/107-teofil-rozdzial-jedenasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/108-teofil-rozdzial-dwunasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/109-teofil-rozdzial-trzynasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/110-teofil-rozdzial-czternasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/111-teofil-rozdzial-pietnasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/112-teofil-rozdzial-szesnasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/113-teofil-rozdzial-siedemnasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/114-teofil-rozdzial-osiemnasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/115-teofil-rozdzial-dziewietnasty/
        anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/28/116-teofil-rozdzial-dwudziesty/
        • brz_a_sk Re: Młody bóg z pętlą na szyi 30.01.15, 00:15
          przeczytane
          czekam na opisy zdrowienia
          na razie to jazdy po samej sobie i otoczeniu - świetnie opisujesz jak border manipuluje sam swoimi myślami, jak stawia się w centrum uwagi, jak załatwia leki podsyłając Mróweczkę do psychologa - naprawdę dobrze napisane
          bardzo jestem ciekawa jak teraz jest? pracujesz, jak terapia?
          i jak Mróweczka
          mam nadzieję, że nie płaci z terapię itd

          obyś nie zniknęła gdzieś w sieci
          kibicuję książce - nadal




              • marekgazek Re: Młody bóg z pętlą na szyi 02.02.15, 10:01
                Dobrzutko by było zejść z przepychaneczek i nie wdawanko robić się z plującą jadeczkiem Toxic. Pokazywanko procesiku zrobie na przykładziku tego Twojego wpisiku.

                Najpierw wpisanko rozbudowanej historyjki opartej na manipulacyjnce. Jest mi źle. Biduleńska ja taka.Warto wpisanko zrobić. Mróweczce pkazaonko zrobie że szukam i staranko robię. Może naiwniaczek jakiś pożałowaneczko zrobi i da dutki. I wiele inniutkich możliwych celów. Potem idzie obnazonko intencyjek. Następnie nalocik koleżaneczek ukierunkowany na podawżonko zrobienia tego co obanżonko uczynił. Najpierw delikatniutko i kulturalniutko ale z lekką złościjką. Dalej mocnij Toxic z bluzgami i rynsztokowym języczkiem. Na końcu oznajmiono nam że wydawnictwo odezwaneczko zrobiło i jest sukcesik. Należy tego odczytywanko robić inne. To pokazywanko języka jak mały bajtel ? to nie prawda co pisaliście. Zobaczcie. Odezwanko zrobili. Wy głupcy, cioty, kurwy i jeszcze inny rynsztoczek kołujący w główeczce. Raczej nie zrobili. W piąteczek wieczorkiem i tak nagle? Krótko po zrobionku wpisiku. Istny cudzik najświętszej panienki. Wiec wszyscy ci ludkowie co wierzycie swoim borderom że szczeronko robią a nie manipulują spojrzonko zróbcie na chociażby ten prościutki i jednorazowy procesik. Tak to działa. Pozdrowionka.
                Mareczek Gazeczek
    • brz_a_sk Re: Młody bóg z pętlą na szyi 29.01.15, 22:29
      świetnie, że napisałaś
      zaraz postaram się poczytać to co linkujesz
      z góry dzięki

      zawsze polecam ludziom placówki interwencji kryzysowej - maja tam dobre podejście do przygarnięcia problemu
      a tak trudno jest wystartować z szukaniem pomocy

      ciekawa jestem czy wiesz coś o Krakowie - na ogół ludzie wiążą z tamtym spec odziałem duże nadzieje i chyba chwalą

      wytrwałości i wsparcia u ludzi

      a ja biorę się za czytanie

      bądź dla siebie troskliwa
        • marekgazek Re: Młody bóg z pętlą na szyi 30.01.15, 07:25
          A to ciekawosteczka ordnatororek, lekarz stwierdził, że terapia może zagrozić życiu. My nie Mróweczka nie robimy takiego łykanka jak on. Objaśnionk zrobię o co tu chodzi. obym mylonko zrobił ale chyba racza nie.

          Napisałam ten post bo:

          1. Chcę pokazonko zrobić Mrówkowi typu zobacz ukochany nawet szukam pomocy po forach i się interesuję.
          2. Może znajdzie się jakiś mutancik i wyścieli troszkę dutków na wydanie mojej książeczki. Co trzeba pzyznać piszesz ciekawie i masz lekkie piórko za co winszowanko robię. Ja pisać nie potrafię.

          3. Znajdę więcej czytelniczków co w chwilach gdy Mrówek jak prawdziwa mróweczka zapieprzanko robi na mnie nie będę musiała zmierzyć się samiutka ze sobą. Ciągłe zainteresowanko potrzebne to chociaż tak. Na bezrybiu i raczątko rybka.

          Dodatkowo
          lezę w wyrku, spanko robię tyle ile chcę mróweczek przecież zarobi na chorą królewnę.
          załatwił leczki więc mam czym się odurzać
          mam dobry powodzik do wytłumaczenia mrówkowi czemu wylewam na niego wiadra pomyjek.

          pozdrowionka

          Mareczek Gazeczek :)





      • marekgazek Re: Młody bóg z pętlą na szyi 03.02.15, 11:37
        "Zapytał, co czuje Mrówek kiedy się tnę. Powiedziałam, że go tym ranię. Wiec to agresja skierowana w niego." Może tak byś zastanowionko i postanowionko zrobiła nie jak rzucić palonko ale jak nie krzywdzić mrówka. Z tego co tu wypisywanko robisz to raczej mrówką masz w rzyci. Ważniejsze jest dla Ciebie co TY!! czujesz. I że TY chcesz palonko rzucić. Wiesz że krzywdzonko mu robisz cięciem się i podchodzisz do tego jak do porządeczku dziennego. Krzywdzę to krzywdzę ale rzucanko palenia ważniejsze.
        • the-crawl Re: Młody bóg z pętlą na szyi 03.02.15, 15:38
          @Pani marekgazek starałam się być cierpliwa, nawet wyrozumiała, ale ja tez mam swoje granice... może tak zajmij się leczeniem samego siebie i swojego poczucia krzywdy, zamiast wcinać swoje zranione 5 groszy w rzeczowe działanie osób tu piszących? może już czas, bo ta złość i żal w końcu pokona Ciebie samego? Żal mi cię chwilami, naprawdę żal. Zamiast się pozbierać i zająć się sobą, żyjesz rozpamiętywaniem i sypaniem soli na stare rany. Że też nie szkoda ci czasu i energii...
          • marekgazek Re: Młody bóg z pętlą na szyi 04.02.15, 09:52
            Twoja diagnozyjka jest niecelna. Nie jestem zraniony ani też rozpamiętywanka nie robię. Wręcz odwrotniutko. Lecz w przeciwieństwie do borderków umiem robić coś bezinteresownie. I pokazywano robię innym co borderek miał na myśli. Może mylonko mam ale po Twojej rekacyjce napełnionej złością i jadem wiem że byłem bliziuteńko. Dyskredytowanko robisz mojej skromnej osóbki. Nic z tego. Nie mów mi co mam robić i radek nie dawaj. Zajmij się sobą i swoją wypływającą żółcią. Może już czas dziewuszko na terapijkę się wybrać. Jadzik ci się zbiera i niebawem pokażesz swoją prawdziwą naturkę jak koleżaneczkna toxic. Pozdrowioneczka serdeczne. Mareczek Gazeczek
            • the-crawl Re: Młody bóg z pętlą na szyi 04.02.15, 22:29
              oi prosze pana szukasz czegoś czego nie ma. czekasz na moje wypowiedzi pełne przekleństw i plucia jadem-nie doczekasz się, jako że dla twej wiadomości, bo forum czytasz widać wybiórczo ja mam za soba terapię, efektywną terapię i dlatego własnie uważam, że krucjata którą tutaj prowadzisz niesie ze sobą wiele zła dla osób, które próbują radzić sobie z zaburzeniami osobowości. jedna osoba z BPd, o ile była rzeczywiście zdiagnozowana przez profesjonalistę, to tylko twoje doświadczenie osobiste i tyle. nie miałeś sposobności obcować z osobami, które są społecznie dostosowane i po terapii, dokonały zmian i tym samym widać nie potrafisz tego zaakceptować, docenić i uznać, ale to już twoja ograniczona sprawa. Tyle i żegnam, bo dla mnie zostajesz trollem i jest to ostatni post który kieruję w odpowiedzi na twoje pseudo mądrosci. rzec pragnę za mym synem- olej go...co też czynię.
    • madafaka1985 Re: Młody bóg z pętlą na szyi 05.02.15, 12:05
      odpowiem przypowieścią:

      Mrówki tworzą złożone społeczności o wyraźnej strukturze hierarchicznej i ściśle przydzielonych obowiązkach. Robotnice mają do spełnienia funkcje usługowe. Budują gniazdo, bronią go, zbierają pożywienie, opiekują się potomstwem. Rolą samców jest zaplemnienie królowej; po tym giną. Zadaniem królowej jest składanie jaj, z których po przeobrażeniu powstają nowe mrówki, a także regulacja działania społeczności za pomocą feromonów. Mrówki żyją w zorganizowanej społeczności, w której każda z nich odgrywa przypisaną sobie rolę, przyczyniając się do właściwego funkcjonowania całego mrowiska. Setki tysięcy mrówek żyją w społeczności pod kopcem z nagromadzonych igieł sosnowych i resztek roślin. Cały czas pracując, mieszają one glebę, spulchniają ją i wzbogacają.

      mrówcza robota.
      • madafaka1985 Re: Młody bóg z pętlą na szyi 05.02.15, 12:19
        plus

        wydaje mi się, kapitalnie jest opisana ta mrówcza robota przez Pannę Mrówczyńską. Mrówek kica i lata po ściankach mrowiska, naprawia, donosi, ślizga się czasem na swoich małych nóżkach, kitra się bidul i wija ale jakoś trwa. Nasza Królowa zajęta samo-rozwojem i ratowaniem resztek siebie. W jak cudowny sposób opisane odnalezienie ukojenia wśród słabszych i pokręconych dusz. Jak pięknie pokazane odstawienie mrówka i włączanie i wyłączanie go w zależności od potrzeb i stanów. Jak cudowanie zbieżne z moimi perypetiami z moją panienką - opisy łapania kontaktu z ludźmi z oddziału, którzy potrafią bajkowo odmienić świat bordera w sytuacji gdy na telefonie wisi ktoś bliski :)

        miodocudo :)
    • madafaka1985 Re: Młody bóg z pętlą na szyi 05.02.15, 13:22
      jeszcze w temacie:

      Niestety trzeba twardo. Mi się wydaje że Mrówczyńskiej przydałaby się ciężka szkoła życia i ja nie mówię że jej ciężko z własnym łbem, bo to na pewno ale ciężka szkoła ŻYCIA, żeby życie dało w kości i trzeba było się z życiem za rogi chwycić żeby instynkt samozachowawczy podszkolić. Bo zajmowanie się prawdziwym życiem nie zostawia w głowie miejsca na szajbę. Mrówek powinien kopnąć w dupę i nie podkładać. Mrówczyńska do roboty bo siłę na zejście po browara masz i siłę na palenie fajek też no i się żeby to ładnie złożyć literacko i wrzucić też masz. Co więcej masz siłę żeby się wkurwić. Leniwcze ZAPIERDALAJ !
    • brz_a_sk Re: Młody bóg z pętlą na szyi 26.04.15, 15:13
      anka-mrowczynska.blog.pl/2015/04/25/257-wizyta-u-psychiatry/
      bardzo ciekawy kolejny wpis

      dotyczący relacji z rodzicami

      wiele daje do myślenia

      czytam z uwagą ten blog

      uważam, że z czasem wie się coraz więcej o BPD dzięki tej stronie
      trzeba chcieć to fakt, łatwo to nie przychodzi
      i nic nie jest proste ani oczywiste
      czas ma znaczenie
      to, ze mozna przeczytać sporo dzień po dniu
      pomyślec jak to jest, dlaczego
      i pomyśleć co dalej
      jest bezcenne dla osób chcących zrozumieć

      pewnie czasem warto popatrzeć przez siebie na to wszystko - co by było gdybyśmy nie znali dróg wyplątywania się?

      czasem nie wystarczy chcieć, ale bez chcieć to w ogóle nie ma o czym gadać


    • brz_a_sk Re: Młody bóg z pętlą na szyi 22.05.15, 08:31
      pośród żółtych karteczek RATUNKOWYCH powinna wisieć i ta

      anka-mrowczynska.blog.pl/2015/05/21/292-sesja/
      a może ona powinna być zielona i jak poranne biegane po rosie otrzeźwiająca na każde dzień dobry?

      czy późne uczenie się odpowiedzialności musi być zawsze waleniem w dno dla otrzeźwienia?

      kiedy człowiek pozbawia się prawa decydowani o sobie z konsekwencjami? czyli oddaje swoje życie w diabli wiadomo czyje ręce?
      byle nie podejmować decyzji - żyć nie na swój koszt
      to z czasem staje się udreką

      a przecież dorosłość jest czymś pożądanym u normalnie rozwijającego się dziecka

      wyręczanie? czy zawłaszczanie? czy strach? czy niedojrzałość rodziców?

      czy zupełnie inne przyczyny? - w nas samych? - powodują, że mamy łepek pełen wykrętów, uników, kłamstw i pomysłów na kogo zrzucić odpowiedzialność za nasze decyzje jak i za ich brak oczywiście

      Blog Mrówczyńskiej jest wykładaniem kawy na ławę w najwyraźniejszy sposób jaki spotkałam

      Kto chce zrozumieć bordera czy siebie czyta i kiedy załapie może sobie zamiast czystej wstawić Ballantinesa i piękne filozoficzne ornamenty i tonę ekskluzywnych zapewnień, że to nie takie proste
      jasne - różnimy się

      ale mniejsza czy z gwinta czy ze szklanki z lodem - gdy przepijamy nasze życie to zawsze tak samo
      i nie chodzi mi o alkohol gdyby ktoś nie załapał - o życie mi chodzi , które przez nasze włAsne palce wycieka - TAK JAK MU POZWOLIMY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka