Dodaj do ulubionych

Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił?

14.03.15, 16:44

Witam

Jak w temacie. Byłem w relacji z borderką 9 miesięcy. W wielkim skrócie: dałem jej sporo uczuć, troski, ogrom pomocy i wsparcia. Finał tego taki, że nie podziękowała i zdeptała mnie. Porzuciła z dnia na dzień. Pogroziła policją. Opowiedziałem o niej jej znajomych. Wkurwiła się niemiłosiernie.

Zastanawiam się, jak można jej dopierdolić jeszcze bardziej za wszystkie jej krzywdy, kłamstwa i manipulacje, jakie uczyniła mojej osobie (i zapewne dziesiątkom innych ludzi)?

Mam ochotę poinformować o jej wyczynach jeszcze większą grupę jej znajomków. A bardzo nie znosi wstydu i tego, gdy ktoś opowiada o niej jaka ona jest.

Jakieś pomysły? Czyny mają swoje konsekwencje, a ja nie odpuszczę! Krzywda za krzywdę. Bez sentymentów. Mam dość tego, że ta chora idiotka bezkarnie wyszła z tej sytuacji. że bezkarnie zrobiła mi ogromną krzywdę i nie poniosła konsekwencji swoich czynów.

No więc, jak sprawić, by poniosła? Tylko jakoś inteligentnie, bo ostatnio byłem straszony 3-letnim więzieniem za "znęcanie się psychiczne" - napisałem jej parę maili jaka ona jest i opowiedziałem paru jej znajomkom o jej wyczynach.

Jakieś propozycje?
Obserwuj wątek
            • fanborder Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 14.03.15, 18:16
              Zrobiła to bardzo sprawnie. Po prostu całą relację mnie oszukiwała. Na początku bardzo mnie do siebie zniechęcała, mówiła że jest do kitu, do bani etc. Była w fazie depresji. Pocieszałem ją wtedy, bardzo wspierałem. W końcu stwierdziła, że koniec jej taktyki "zniechęcania" i ona chce do mnie przyjechać. Przespaliśmy się. Od tamtego momentu rozpoczęła pozorną taktykę "dążenia do bycia razem". Ja ją kochałem i chciałem być z nią. Ona: "już Cie nie zniechęcam, też coś do Ciebie czuje, daj mi trochę czasu i będziemy razem". Tydzień później: "nic do Ciebie nie czuje."

              Gdy chciałem odejść: mówiła: "zostań, blagam, nie odchodź, już niedługo będziemy razem, szczęśliwi, jeszcze trochę..."

              Dzień później: "szantażujesz mnie emocjonalnie, grozisz odejściem, więc mnie szantażujesz i znęcasz się nade mną". LOL. Zacząłem ją przepraszać.

              I zabawa na nowo.

              Ostatnio powiedziała, że od początku relacji chciała mnie do siebie zniechęcić i TO JA ją miałem porzucić, a skoro nie chciałem, to właziła mi do łóżka, mówiła że coś do mnie czuje i chce ze mną być, żeby MNIE MNIEJ BOLAŁO, żebym to ja zobaczył jak jest do kitu i SAM JĄ zostawił.

              A przy tym zapierała się, że ona nie manipuluje ludźmi i ich nie okłamuje.

              W skrócie: potworny rollercoaster, zmiany zdania, oszukiwania, kłamstwa, manipulacje.

              Skończyłem u psychoterapeuty. Chodzę już ósmy tydzień...
              • fanborder Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 14.03.15, 18:19
                Finał taki, że zablokowała mnie wszędzie. Ja chciałem wyjaśnić, przebaczyć sobie nawzajem, zgodzić się. Powiedziała nie. Zablokowała mój telefon, skype, facebook, a gdy próbowałem skontaktować się z innego numeru, zagroziła mi policją, że mnie zniszczy i na 3 lata pójdę do więzienia! Cuda!.
                Szczerze to mam ochotę ją zajebać. Ale tego oczywiście nie zrobię, bo jestem prawym człowiekiem.
              • she06 Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 16.03.15, 22:58
                O jaaaaaa, oni nawet maja takie samo slownictwo... ja tez slyszalam o dazeniu do bycia razem i te znienawidzone przeze mnie "cos do ciebie czuje" czasem nawet "cos tam do ciebie czuje" zmieniajace sie w "nic do ciebie nie czuje, jestesmy przeciez przyjaciolmi" w przeciagu kilku godzin czasem. Fazy depresji i ala manii tez przechodzilam, swojego statusu do konca nie poznalam, bo on "nie wie, kim dla niego jestem, musi do tego dojsc". Zrywalam przez 1,5 miesiaca, ale ostatecznie pojechalam po wielkich blaganiach kiedy juz byl przeze mnie zerwany kontakt i tak mnie urobil, ze zachcialam jeszcze raz sprobowac, a wtedy on stwierdzil, ze mnie zniszczy i zerwal ;) musialo byc jego na gorze. Ale przynajmniej mam spokoj. Wspolczuje Ci, psycha zryta po takich ludziach, ale dajemy rade ;) ja tez na terapii. Ten rollercoaster i zmiany zdania i uczuc co kilka minut ( chyba ze chodzilo o namowienie do czegos, to umial dosc dlugo trwac przy sciemie, ze cos czuje...)koszmar
              • palsgard Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 21.03.15, 18:56
                Tak na prawdę, to powinieneś skupić się na sobie a nie na tym aby jej "dowalić", bo bardzo Cię pochłonął ten związek i zabrał mnóstwo energii. Uwierz mi, Ty teraz powinieneś stanąć na nogi. Ona poważnie ma przesrane, bo osobie z takimi zaburzeniami wcale nie jest lekko. Nie ważne kto kogo zostawi w takim związku, bo osoba z BPD zostaje z tym rozbiciem wewnętrznym. Ona sama robi sobie wystarczająco dużo krzywdy
                • brz_a_sk Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 21.03.15, 19:34
                  palsgard napisał(a):

                  > Tak na prawdę, to powinieneś skupić się na sobie a nie na tym aby jej "dowalić"
                  > , bo bardzo Cię pochłonął ten związek i zabrał mnóstwo energii. Uwierz mi, Ty t
                  > eraz powinieneś stanąć na nogi. Ona poważnie ma przesrane, bo osobie z takimi z
                  > aburzeniami wcale nie jest lekko. Nie ważne kto kogo zostawi w takim związku, b
                  > o osoba z BPD zostaje z tym rozbiciem wewnętrznym. Ona sama robi sobie wystarcz
                  > ająco dużo krzywdy
                  >

                  każdy komu wydaje się, że ma choć mgliste pojęcie czym jest BPD powinien rozumieć Twój post
                  bez tego nie da się nic a nic pojmować czym jest to zaburzenie
                  czym jest generowanie cierpienia non stop i czy się chce czy nie
                  i czym jest zaklęty krąg: potrzeba miłości jak tlenu i jej ... no zabijanie

                  • fanborder Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 21.03.15, 23:37
                    "czym jest generowanie cierpienia non stop i czy się chce czy nie
                    i czym jest zaklęty krąg: potrzeba miłości jak tlenu i jej ... no zabijanie"

                    Dokładnie!
                    Lęk przed porzuceniem i lęk przed pochłonięciem.
                    Acting out/in u takich osób są bardzo silne.
                    Gdy jest dobrze, szuka się czegoś, by to spierdolić. No bo jak? Jest dobrze? Czyli coś jest nie tak, skoro jest dobrze, nie może być dobrze...
      • brz_a_sk Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 14.03.15, 18:34
        nie tracić ani jednej sekundy, ani jednej myśli na to co było jedną wielka pomyłką

        kiedy już Ci się uda odzyskac władzę nad sowją zszarpaną głową swoimi emocjami

        spokojnie opiszesz co sie działo i jak to się stało że normalnie funkcjonujący człowiek trafia po związku na terapię

        Tobie to pomoże zrozumieć i zapomnieć - bo nie była to miłość

        a innych uchronisz przed takimi związkami

        to zdaje się jak narkomania spala w człowieku to co najlepsze, uczucia, zaufanie ...
        często podobno rujnuje finansowo
        czasem wprawia w osłupienie, bo strona winna zasypuje oskrżeniami

        itd

        totalnie zeruj głowę
        bardzo polecam

        szkoda Twojego życia

        mam trochę racji? wiem, ze to trudne ale nie jedna osoba tak podeszła i nie myśli o czołgu który ją przejechał - przejechał, wazne by się to ani Tobie ani nikomu nie przydarzało

        demontujesz złe zachowania markujace miłość? obnażyć zło - tak to ma sens - dla wszystkich


      • tomaszzamojski Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 15.03.15, 14:55
        dość naturalna reakcja po rozstaniu. Gwałtowna bardziej niz po rozstaniu z osoba zdrową psychicznie bo autor watku został wrednie, podle potraktowany a wczesniej był manipulowany, okłamywany i zapaewne zdradzany.To reakcja "normalsa" - włacznie z pomysłem na rewanż. ale jak zauwazył sam - rewanzu nie bedzie. To tylko bordy na zimno masakruja byłych partnerow. Albo wzruszaja ramionami i" namierzają" nastepna ofiarę. Knowlege is power...
        • rudasuka21 Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 24.03.15, 12:18
          Próbując się mscić tylko pokazujesz swoją słabość i dajesz dodatkową satysfakcję borderce. Dla nas taki facet dawno już nie istnieje, intensywnie szukamy nowej miłości, której potrzebujemy jak tlenu, kogoś świeżego, kto jeszcze nie ma pojęcia o naszych manipulacjach. Niesamowite jak łatwo i szybko można zawładnąć czyjąś psychiką, emocjami, całym życiem.. Nie chcę tego, ale to samo tak wychodzi, wręcz się prosicie o to, i gdzie tu logika..
          • rudasuka21 Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 24.03.15, 12:24
            Btw. czym trudniejszy obiekt do manipulacji, czyli np starszy, doświadczony, dojrzały, stabilny psychicznie facet, tym lepsza zabawa. Faceci uzależniają się od tego, nie uwierzylibyście jak szybko wyznają miłość, i twierdzą że jestem ich aniołkiem, wybwieniem. Ahh głuptasy, ale bez was życie byłoby nudne
        • rudasuka21 Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 24.03.15, 17:21
          Tomaszu haha wiedz że rewanż wcale nie jest normalną reakcją. Jeśli zna się swoją wartość, idzie się dalej nie ogladając się na to co było. Ale widzę że tutaj sami skrzywdzeni depsperaci. Tkwiliście w poj zwiąązku, na własną odpowiedialność, widzieliście jak was traktuje, znosiliście to bo widocznie lubicie jak ktoś się znęca nad wami psychicznie haha. A teraz nagle, gdy ona odeszła, to ojej, jaka to ona zła nie była, jak mnie skrzywdziła. Traficie na kolejną i da wam popalić jeszcze lepiej, bo widocznie to lubicie ahahaha
    • marekgazek Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 15.03.15, 17:27
      Fanborder. Odpuszczonko zrób sobie. Po jaki ch.j chcesz jej dowalanko zrobić? Ciesz się, że odeszła i wszyściutko. TomaszZamojski to nie jest naturalna reakcyjka. Naturalna to jest radoszka, że bordera już nie ma. Skoro było tak źle to chybiutko lepiej jest jak tego co zle nie ma. czy mylonko mam? Jedyne co można zrobionko to pilnować aby borderek nie zrobił wkręconka w temacik ponowny. Oczywista po takich akcyjkach naturalną rekacyjką jest również obawka przed przyszłością bez bordera ale nie z fakciku że się do niego kochanko ma ale co z czasikiem zrobię i jak odbuduję relacyjki zaniedbane. Tęsknienia też trochę może bywać. Wtedy pytanko zadanko trza mieć - ale za czym? Ten kto pielęgnowanko ma w sobie nienawiści i chęci odegranka i dodatkwowo mu się nasilonko robi a nie odpuszcza z każdym dzionkiem sam jest borderowaty i to mocniutko. Co innego obnażanko robić borderowych kłamstewek, manipulacyjek, zdejmowanie maseczek wyleczonych bordzików ukladających sobie poprawnie życiątko choć to niemożliwiutkie jest, demaskowanie godojących samych ze sobą borderowych kloników a co innego szykować zemstunię. Pozdrowionka mareczekgazekczek.

      Peesik

      Odpuszczonko sobie zrobionko fanborder bo chociaż wiem jak dowalonko zrobić borderowi to radziuni ci nie dam nigdy.
      • fanborder Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 15.03.15, 18:33
        Tu nie chodzi o zemstę, stricte zemstę.
        Chodzi o to, by coś jej uświadomić, że tak nie wolno postępować z drugimi ludźmi. Chodzi o nauczkę, nie o zemstę.

        Dowalonko zrobić borderowi: no jak mówisz?

        Gdyby ktoś mi dał receptę na nauczkę dla tego bordera... Jakoś by mi ulżyło. Czy ja mam złe intencje? NAUCZKA. Kara. Nie można tak bez konsekwencji robić innym wodę z mózgu. Nauczka.
        • marekgazek Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 15.03.15, 19:12
          fanborder napisał(a):

          > Tu nie chodzi o zemstę, stricte zemstę.
          > Chodzi o to, by coś jej uświadomić, że tak nie wolno postępować z drugimi ludźm
          > i. Chodzi o nauczkę, nie o zemstę.
          >
          > Dowalonko zrobić borderowi: no jak mówisz?
          >
          > Gdyby ktoś mi dał receptę na nauczkę dla tego bordera... Jakoś by mi ulżyło. Cz
          > y ja mam złe intencje? NAUCZKA. Kara. Nie można tak bez konsekwencji robić inny
          > m wodę z mózgu. Nauczka.

          Słuchaj nie rób mi podpuszczanka. Nie dostaniesz do mnie recepturki jak takowa: jeśli borderek popełnił przestępstewko stalkingu, pobicia, szantażu, gróźb karalnych to nie ma przymykanka oczka bo to mu upewnianko robi w przekonanku że zawsze się upieczonko zrobić tutaj metodę "dla świętego spokoiku" dobra nie jest. Ale nie tylko dla borderków ale wogólątko dla wszystkich ludzi. Jesli nagnojonko w pracy zrobił to nie zwolniątko za porozumieniem stronek ale z paragrafu. Jesli chcesz odgryzonko zrobić i borderkowi zniszczonko to nie ten adresik. A tytulik wskazuje że tak włąśnie zrobionko chcesz zapodać. Pozdrowionka mareczek gazeczek.
          • marekgazek Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 15.03.15, 19:48
            Myślonko mam takie, że jak ktos zemstewke szykuje. dlategutko bo czuje krzywdunię za odtrącenie to ma mega problemik i terapeuta pomozonka nie zrobi. Taki ktoś jest dla mnie niebezpieczny tak samo jak borderek i w takim czyms nikomu pomożonka nie zrobię. raczej wręcz będe tępionko robil takich postawek bo mam do nich brzydzonko. Nosek chyba już mam do borderków i ich prowokacyjek, próbek podpuszczenia i zdobywanka sypmatyjki dla swoich niecnych planików. Ten założony temacik na taki mi wygląda. Poczytanko jeszcze zrobię troszeczkę i pewność raczonko będę miał. Nie chwytam takich rzeczy. Nie, nie i jeszcze raz nie. Jak jest przestępstewko to policja i prokuratorek. Jak jest rozstanko do którego ktoś nie ma akceptacyjki to lekarzyk psychiatra i terapijka bo to chorutkie jest tak samo jak borderkowate postawy - chora nienawistka, chęć odweciku za wydumane krzywdzonko. Byłem z borderek ostro hardcorowym, Ekstremalniutkim wręcz w fazie rozkwitu. Różne rzeczy robiłem. I chciałem utęperować w styliku "musimy się dotrzeć", ciągniątko robiłem na terapijkę, wspieranko i duże wybaczonko. Nie udało się bo nie mogło. Zrobiłem rozstanko, poszedłem dalej i zamścijki robić nie chce. Bo za co? Sam w tym byłem z własnej wolki. Oczywiście oszukanko z jej strony było bo początkowo nie zrobiła powiedzonka jaka jest. dopiero potem pokazała różeczki. No ale cóż. Mam przygotowanko na to jak atakowanko zacznie robić właśnie za pomocą zemściki za urojone krzywdy. To tyleczka. Pozdrowionka mareczek gazeczek.
                  • marekgazek Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 21.03.15, 23:03
                    fanborder napisał(a):

                    > A co do mnie: jestem w terapii. Terapeutka mówi, że ze mną OK, poza sercem.
                    > Jednak moje myśli dot. nauczko-zemsty na tej kobiecie pojawiły się kilka dni te
                    > mu: a sesja w środę. Muszę przerobić temat...

                    Szczerościjką ci pojadę. Dziwniutka ta Twoja terapeutka jeśli mówiąnko ma, że masz dogadanko zrobić z borederem. Koniec z borderem jest zawsze taki samiutki - nie możecie zostać przyjaciółmi. Począteczki idealniutkie i końcóweczka szlamik. Prościutkie. Tak to jest.
                    • fanborder Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 21.03.15, 23:35
                      Zastanów się, czy Ty nie przejawiasz objawów BPD?;) Czarno białe widzenie?

                      Terapeutka zaproponowała mi dwa rozwiązania. Innych nie ma. Chodzi o wyjście z tego potrzasku. Albo dać szansę sobie obojgu i poznać się od nowa, przy czym nigdy nie być już razem, albo zablokować Bordera wszędzie gdzie się da: mail, telefon, facebook, wszędzie. Przy czym terapeutka zaleciła tą drugą opcję.

                      PS. Szczerościjką Ci również pojadę. Terapeutka zna sytuację z 10-godzinnych opowieści. Ty znasz sytuację z czterech-pięciu postów, jakie tutaj opisałem.
                      Polecam więc Tobie terapię, by nie oceniać tak pochopnie ludzi. Tam tego uczą. Naprawdę polecam.
                      • marekgazek Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 22.03.15, 00:35
                        fanborder napisał(a):

                        > Zastanów się, czy Ty nie przejawiasz objawów BPD?;) Czarno białe widzenie?

                        No chopie to pojechanko zrobiłeś. Podsumowanko zrobię

                        1) piszesz pościk - jak dowalić borderowi
                        2) potem promowanko robisz treści na temat jakie to bordery biedne i trzeba zrozumionko mieć
                        3) Na konstruktywną krytyczkę i brak akceptacyjki do pomysłu "dowalenia" reagowanko masz albo pasywne albo agresywnie
                        4) nastepniutko twierdzisz że w zasadzijko nie chcesz "dowalić" tylko "nauczyć"
                        5) zmieniasz zdanko jak w kalejdoskopiku
                        6) potrafisz wulgarniutko wywalić słówka i przedmiotowiutko czyli takścik o wypieprzeniu jej z życiątka w niewybrednych słówkach
                        7) masz poczucie skrzywdzonka w zasadzie bezpodstwniutko - powiedziała ci, że jest borderem plus ChAD
                        8) mówisz o swojej teprapijce dodając jaśniutki komunikacik niby od niej - albo się dogadasz albo olejesz co jest bardzo dziwniutkie. Raczej profesjonalny terapeucik, znający się na bordzikach by nie powiedział o dogadaniu się. Teraz zmieniasz zdanko i pisanko masz że w zasadzie to co innego terapeucik powiedział.

                        O co ci chosi chopie? Czego szukasz na tym forumiku? Współczucia? Partnera, ktory podpowie ci jak "dowalić"? chęci zrozumienia borderków? Pogłaskania po głoweczce i pożalonka jak ci było źle? Pomysłu jak nakombinowanko zrobić aby wrócila? Nie mamdziwionka dla niej, że policyjką Ciebie postraszonko zrobiła. pozdrowionka. Mareczek gazeczek
                        • fanborder Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 22.03.15, 00:47
                          > 2) potem promowanko robisz treści na temat jakie to bordery biedne i trzeba zro
                          > zumionko mieć

                          Półprawda, znowu.
                          Napisałem wcześniej, jak to było ze mną pogrywane. "Jestem Chad, Border, jestem linią wysokiego napięcia." Powiedziałem OK. Przyszedł czas, stwierdziłem: "za wysokie napięcie jak dla mnie, odchodzę, bo mi ciężko". Odpowiedź Jej: "proszę Cię nie rób mi tego błagam, proszę zostań, bardzo Cie potrzebuję, tak wiele dla mnie znaczysz".

                          > 3) Na konstruktywną krytyczkę i brak akceptacyjki do pomysłu "dowalenia" reagow
                          > anko masz albo pasywne albo agresywnie

                          Nie dowalenia. Nauczka. Nauczonko odpowiedzialności. Jakiś taki ślad, który kiedyś może przemyśli i stwierdzi: "nie można tak robić jak postępowałam".
                          Wiem, być może naiwne. Ja nie usłyszałem słowa przepraszam. Za wszelkie jazdy jakie mi robiła, nie usłyszałem takiego słowa.
                          I znów się powtórzę: jazdy były, gdy odejść chciałem, wzbudzała we mnie winę, że jak mogę? Jak w ogóle ja tak mogę? Przecież jej obiecałem...
                          To fair nie było.

                          > 4) nastepniutko twierdzisz że w zasadzijko nie chcesz "dowalić" tylko "nauczyć"

                          Dokładnie.


                          > 5) zmieniasz zdanko jak w kalejdoskopiku

                          Niczego nie zmieniam.


                          > 6) potrafisz wulgarniutko wywalić słówka i przedmiotowiutko czyli takścik o wyp
                          > ieprzeniu jej z życiątka w niewybrednych słówkach

                          A tak naprawdę to jak różnica?
                          Zostawię ją, zajmę się sobą vs wypieprzę ją i zajmę się sobą? No jaka?


                          > 7) masz poczucie skrzywdzonka w zasadzie bezpodstwniutko - powiedziała ci, że j
                          > est borderem plus ChAD

                          Patrz ad. 2 i ad. 3.


                          > 8) mówisz o swojej teprapijce dodając jaśniutki komunikacik niby od niej - albo
                          > się dogadasz albo olejesz co jest bardzo dziwniutkie. Raczej profesjonalny ter
                          > apeucik, znający się na bordzikach by nie powiedział o dogadaniu się. Teraz zmi
                          > eniasz zdanko i pisanko masz że w zasadzie to co innego terapeucik powiedział.

                          I znowu: to nie jest zmiana zdania. Terapeuta zaproponował dwa rozwiązania, przy czym poradził, że on wybrałby "tamto".
                          Posłuchaj, może na początek wyjawię Ci, na czym polega psychoterapia i jak pracuje psychoterapeuta.

                          Po pierwsze, psychoterapeuta nie ocenia drugiego człowieka.
                          Po drugie, psychoterapeuta zajmuje się TOBĄ, a nie borderem, z którym miałeś do czynienia. PO TRZECIE: terapeuta NIGDY nie powie Ci wprost, co masz zrobić: masz sam do tego dojść. On może tylko coś zasugerować, polecić, ale NIGDY, ale to NIGDY nie powiedzieć wprost.
                          Więc finalnie, żaden, ale to żaden szanujący się terapeuta-profesjonalista nie powiem Ci wprost: "słuchaj, to jest border, to jest osoba chora, zaburzona, ona Cie zniszczy i daj sobie spokój." Terapia i psychoterapeuci najzwyczajniej w świecie tak nie działają.
                          A przynajmniej Ci dobrzy psychoterapeuci.

                          >O co ci chosi chopie? Czego szukasz na tym forumiku?

                          Piszę, jesli chcę coś napisać. Właściwie tyle. Uchodzi to ze mnie, tak przynajmniej czuję.
                          A czego Ty tutaj szukasz, skoro już o to pytamy?

                          >Nie mamdziwionka dla niej, że policyjką Ciebie postraszonko zrobiła.

                          Oczywiście, pochwalaj borderków dalej. Każdy ma prawo do wyrażania własnych sądów i opinii:).
                          • marekgazek Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 22.03.15, 01:05


                            Wiesz jest taka zasada z bordereczkami - zero kontaktu, którą i tobie proponowanko robię. Według mnie i to moja subietywniutka opinia, nie każdziutki może się z tym zgodzonko zrobić masz sporo ceszek bordera. Nie bronię borderów jak sugerowano robisz. Nie bronię też bezmyslniuko ofiarek. Staranko mam być obiektywny. Swiatek nie jest czarno - biały a ja nie będę kopał się z koniem. Dyskusyjka schodzi na poziomik podobny do tego co z bordereczkami. Nie moja bajka. Nie mam zamiarku dawać ci pożyweczki. Miłej nocuni ci życzę fanborder. :Pozdrowionka. Mareczek gazeczek :)
                            • fanborder Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 22.03.15, 01:10
                              > Wiesz jest taka zasada z bordereczkami - zero kontaktu, którą i tobie proponowa
                              > nko robię.

                              To z drugiej opcji zaproponowanej mi przez terapeutkę, której kompetencje próbowałeś podważyć:)

                              >masz sporo ceszek bordera.

                              Ale to masz kwalifikacje, by to stwierdzić? Polecam poczytać o ekspozycji zbliżeniowej. Podsyłam:
                              "Osoby tkwiące w relacji z osobą BPD mają tendencje do adoptowania symptomów zachowań osobnika BPD poprzez ekspozycję zbliżeniową (ang. proximal exposure). Dlatego też zachowanie BPD często nazywa się "robieniem z kogoś wariata" (ang. crazy making). "
                              To od amerykańskiej specjalistki dr Tary J. Palmatier.

                              >Staranko mam być obiektywn
                              > y. Swiatek nie jest czarno - biały a ja nie będę kopał się z koniem.

                              Oczywiście, że nie jest. Są odcienia szarości, są również kolory. Nikt tutaj się nie kopię z koniem. Wymieniamy posty. Ale masz prawo sądzić jak chcesz.

                              >Nie moja bajka.

                              Moja również nie. Miałem takie atrakcje zapewnione przez niemal cały rok.:)

                              >Nie mam zamiarku dawać ci pożyweczki.

                              Absolutnie tego nie robisz:)

                              Pozdrawiam również.
      • brz_a_sk Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 21.03.15, 07:10
        a może tak poszukaj - o co Ci chodzi!
        to pomoże adekwatnie do tego co się wydarzyło reagować
        nie wywalić gdzieś to co kipi - pogłębiając złe emocje

        kiedy ktoś nas okradnie rzucamy się w pogoń: 'dopadnę sk*yna' - samochodem, biegiem, bez czapki - niech ja go tylko dorwę ... ludzie łapać złodzieja
        jasne roznosi nas
        nie patrzymy na koszty i straty, które dokładamy do już poniesionych - pakujemy w to czas i myśli i potworne emocje; łapiemy się za serce - 'no nie wytrzymam, szlag mnie trafi, niech tylko dorwę'
        poczucie krzywdy zamieniamy we wściekłość, nienawiść i mścimy się - w głowie hodujemy zemstę

        tak bywa, pewnie często ze straty i żalu odpalamy plan zemsty
        coś musimy zrobić z emocjami, czasem natychmiast - kosztowny plan

        jak się chwilę pomyśli to widać - dziwne - najpierw powinniśmy pomyśleć jak można odzyskać cokolwiek
        w przypadku rozstania z 'nieodpowiednią osobą' - pierwsza myśl powinna być taka - najważniejsze, że sama siebie wyniosła - tak? w sumie to nie strata a korzyść!!!
        ale coś w nas siedzi, jak śmiała? albo kto jej pozwolił stać się 'nieodpowiednią'? - co jedno pytanie to dziwaczniejsze, nie chcemy sobie wcale ich zadawać
        w takiej sytuacji często nie chcemy wiedzieć co się w nas dzieje i o co nam chodzi?
        nie ma dobrych rozwiązań na fatalne pomyłki
        nie ma kogo gonić i nie ma po co, trzeba się zmierzyć ze swoim nieszczęściem, pomyłka, zawiedzionymi nadziejami, swoje plany zweryfikować, poszperać co się tak naprawdę stało i skąd my w takim syfie - jak to zrobić by nie zabrnąć w kaftan? pewnie trudno, stąd te pierwsze zupełnie nieopłacalne na przytomnie inwestycje w pożegnane chwałbogu nadzieje

        na początek wrzucamy do kosza pomysł 'ona ma wrócić i się zmienić' - bo jak nie to ... na takim etapie myślenia szkoda czasu na jakiekolwiek tłumaczenia; prawdę mówiąc można najlepszego przyjaciela w kaftan i niech się usłyszy, zagłuszanie tego planami zemsty też jest do bani
        jeśli ktoś chce wyjść z jak najmniejszymi stratami i zdrowym rozsądkiem, szuka wyjścia nie trwania, szuka spokoju na pewno! i radzi się przyjaciół jak nie zwariować, nie wpakować się w poczucie beznadziejności czy winy za wszystko a jednak nazwać swoje błędy; bardzo wąziutka ścieżka; życie jest doświadczeniem jedni mają tylko złe doświadczenia inni pouczające :)
        w tym wychodzeniu, odcinaniu, podsumowaniu mieści się racjonalne pokazanie ważnym dla nas ludziom co się stało; dajemy im szansę bycia z nami nie przez plotki i szemrania; stawiamy sprawy jasno i przyjmujmy sole trzeźwiące
        wtedy już jesteśmy o krok dalej od zemsty :) której pokusa jest olbrzymia, łeb ma się czym zająć, złudne poczucie siły kipi aż itd

        co zrobić z cholernym poczuciem krzywdy, czasem mamy poczucie oszustwa, przestępstwa nawet - nie ma żartów; jak ktoś podaruje narzeczonej osobistej :) samochód to sam chciał ale bywa, że okazuje się, ze ewidentnie naciągnęła go mając plany złe!!! warto wtedy jasno stawiać sprawę wśród ludzi; z jednej strony ważymy straty - wiadomo część ludzi powie frajer a teraz się mści, ona go nie chce a on zbzikował ... z drugiej jest ludzki odruch - wiem, że ona szkodzi, niszczy ludzi, naciąga, nie szanuje - tu lista bywa zatrważająca - (po cyniczne polowanie na tatusia ) bywają czyny i groźby karalne
        warto z tym coś zrobić by sobie wandal po świecie nie latał na anielskich skrzydłach
        to jasne

        wracając do złodzieja :) jedno to minimalizowanie szkód, próba odzyskania tego co stracone, racjonalne to wszystko musi być; a osobną sprawą jest - super jeśli oddzielone od zemsty - ukaranie drania, które tak naprawdę nam nic nie daje - czasem poczucie - sprawiedliwość jest na świecie gdy sami staramy się o nią zadbać;

        jeśli trafiło się na osobę zaburzoną i to tak, że zrypała nam berest i to często nie na żarty i trwale, warto pomyśleć - po pierwsze, jak nie dokładać do czasu fatalnie bezsensownego, kolejnych miesięcy walki o nie wiadomo co i nie wiadomo po co!
        jeśli zainwestowaliśmy dużo - a ludzie są dla nas tyle warci ile my w nich wpakujemy - uwagi i starań nie tylko kasy! - to trudno jest pogodzić się z nasza pomyłką; im szybciej zauważymy, ze to my źle wybraliśmy tym sensowniej wyjdziemy z tego; nie ma co przekreślać dobrych chwil bo w końcu coś nas zmyliło, może złudzenia, może oszustwa też tak bywa - ale na dziś ważne jest pozbierać SIĘ

        fakt bywa i tak, ze trzeba nie tylko poinformować znajomych czy bliskich, bywa i tak, że trzeba poradzić się prawnika i zareagować formalnie - bywa i to fatalnie przedłuża związek z problemem

        czasem obie strony wychodzą jak po tsunami - warto zadbać o siebie, zamknąć sprawy i wyjść z tym co da się w głowie uratować, posprzątać
        jak partnerem był border to on ma dopiero przechlapane - z czasem wie, że zrujnuje życie kolejnym osobom - na pewno? może prawie na pewno - zmora, przekleństwo; musi z tym coś robić bo z latami coraz bardziej sobie uświadamia co za sobą zostawił - mimo, że zaburzenie pozwala dewaluować co jakiś czas, wypierać - koniec bez skutecznej terapii uczącej żyć, mimo BPD, jest jeszcze smutniejszy niż wydaje się po każdym związku ... ale na to nikt prócz bordera nie ma wpływu; zmusić się nie da;
        czasem wkracza prawo - smutne

        nic a nic to wszystko nie pomaga już poszkodowanym może czasem ochroni innych
        smutne bardzo smutne refleksje, jak mało wiemy o otaczających nas ludziach, nie rozumiemy się, krzywdzimy się - czasem ludzie krzywdzą wiedząc, że krzywdzą - warto tego unikać ze wszytskich sił

        czasem całe życie pamięta się jak ktoś wyrwał nam z ręki portfel na ulicy - i zaciska się pięści

        lepiej nosić piórko w dłoni i z nim żyć uważnie i z szacunkiem dla siebie

        jeśli coś się przyda fajnie
        jeśli nie na temat - luzik

        życie polega na wybieraniu - zawsze to my wybieramy :)









      • tomaszzamojski Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 21.03.15, 07:27
        to sie chyba nazywa "trójkąt dramatyczny' ?:-) Postanowiłes z "ofiary" zostac "oprawcą" ?:-). Olej chłopie ( OK, wiem ze to niełatwe i trzeba troche czasu zeby tak sie stało -ale próbuj) - teraz terapia i zycie - Twoje zycie a nie tej kobiety jest wazne. Jak tak na to spojrzysz to sie okaże za niedługi czas że nawet jełśli Ci sie cała sprawa przypomni to poczujesz najwyżej ździwienie - "kurcze, to naprwde byłem ja? naprawde tak czułem i myślałem?" - bo będziesz dużo dalej niz teraz. Warto. :-)
        • marekgazek Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 21.03.15, 12:07
          Fanborder. Chopie sprawa jest prościuchna. Jeśli trafionko zrobiłeś na bordera co ci odgrażanko robił, tobie lub najbliższym - śmiercią, zniszczonkiem. Wymuszanko chciał zrobić zachowań przez szantażyki i też groźbiutki karalne lub naruszanko twojej nietykalności cielesnej wykonywał poprzez przemoc. Lub stalkował. I jesli po konsultacyjkach ze spacjalistą dowiedzonko dostaniesz, że border prócz tego jest pscychopatą. Jeśli istnieje wysokiutkie ryzyko spełnionka swoich groźbek. To walisz do papużki zwanego prawnikiem i zabezpieczonko robisz swojej osóbki. On ci powiedzonko zrobi jak. Raczej z tego co pisanko robisz na psychopatkę nie trafionka zrobiłeś tak jak ja więc cieszonko miej i zacznij zajmowanko robić swoim życiem. Ja też zajmowanko swoim życiem robię ale zabezpieczonko zrobilem też aby psychopacik - borderek po utracie nowego obiekciku czasem sobie nie zrobił przypominanka o mnie. Manipulowanko Tobą robiła? Zdradzanko też? To nie karalniutkie przecież. Idźże chłopie do przodziku i nie oglądaj się za siebie. Radowanko miej, że jesteś wolniutki. pozdrowionka. Mareczek Gazeczek
    • rudasuka21 Re: Jak dowalić borderowi, za to, co zrobił? 24.03.15, 12:13
      hahaha ale jesteś śmieszny. Borderce nie jesteś w stanie zrobić krzywdy, saame sobie to robimy codziennie, naokrągło, cał reszta to przy tym nic. Zranić ja mogło tylko rozstanie, bo straciła swój obiekt doświadczalny. Ale jak widać Ty cierpisz bardziej, o to właśnie chodzi, więc i tak postawiła na swoim

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka