Dodaj do ulubionych

Zamykanie przeszłości: czyli jak to czasem bywa:-(

19.07.20, 09:00
Justyna Żyła znów postanowiła przyatakować, potem kontratakował jej były mąż. Ponownie żyje tym cały internet.

sport.onet.pl/ofsajd/piotr-zyla-nie-wytrzymal-w-mocnym-wpisie-na-instagramie-zwrocil-sie-do-bylej-zony/3rtlk5s
sport.onet.pl/ofsajd/justyna-zyla-zareagowala-na-mocny-wpis-piotra-zyly-opublikowala-oswiadczenie/x9n05m8
sport.onet.pl/ofsajd/justyna-zyla-zamyka-stare-zycie-i-niszczy-pamiatki-po-bylym-mezu/3fmjepr

Historia Justyny Żyły pokazuje, jak bardzo destrukcyjne może być pielęgnowanie przeszłość/brak zamknięcia. Czasem naprawdę można się poważnie pogubić w tym wszystkim. Od miłości do nienawiści jeden krok :-{
Szkoda, że na tym najbardziej cierpią inni: w tym wypadku dzieci. Bywa, że potrzebna jest fachowa pomoc, aby coś w sobie podomykać.

Mysię, że w ich przypadku postawą problemów jest jednak niedojrzałość. Obie strony nie mają zasobów, by postępować inaczej. W końcu jesteśmy też sumą własnych ograniczeń. Zamykanie przeszłości wymaga nie tylko dojrzałości ale i zdrowej samooceny. Zazwyczaj nie wisimy na byłym partnerze a na własnych problemach. Jednak czasem bardzo trudno jest się do tego dokopać.

Trzeba Justynie kibicować, żeby wreszcie poszła dalej. Tu raczej myślę, że będzie potrzebna fachowa pomoc. Oby jej poszukała. Szkoda, że z własnym bólem po rozstaniu radzi sobie w tak destrukcyjny sposób.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka