Dodaj do ulubionych

Rozstanie z borderline. Jak sobie poradzić ?

06.09.21, 16:35
Jestem po rozstaniu z osobą z borderline. Nasza historia jest bardzo skomplikowana.

Poznaliśmy się przypadkiem, ale od razu zaiskrzyło. Z dnia na dzień przywiązywaliśmy się do siebie coraz bardziej, mimo tego że mój facet był w trakcie rozstania ze swoją długoletnią partnerką i dzieliło nas ponad 200 km. Było cudownie, szybkie zapewnienie o miłości, o uczuciu którego nigdy nie czuł. Był przekonany, że to ze mną chce spędzić resztę życia i założyć rodzinę. Po niecałych 2 miesiącach, nagle z dnia na dzień decyzja, że niż z tego nie będzie. Że potrzebuje czasu, jest w rozsypce i że nigdy już nie będziemy razem. Przeżyłam to strasznie, ale dałam mu odpocząć, bo wiedziałam, że jest świeżo po rozstaniu i przeprowadzce i że to dużo może go kosztować. Po 4 miesiącach odnowiliśmy kontakt. Zapytał czy przyjadę do niego i zaczęło się od nowa. Zapewnienia, że jestem jedyną kobietą z którą chce założyć rodzinę, wziąć ślub. Przez kolejne 2 miesiące było pięknie, jak w bajce. Praktycznie każdy weekend spędzony razem, zapewnienie miłości cały czas, ale również zaczęła się manipulacja z jego strony. Mialam zrobić coś, co udowodni moja miłość do niego, a ja to robiłam ślepo wpatrzona. Nagle z dnia na dzień, stracił zainteresowanie, był oddalony i powiedział, że nie będziemy razem. Że ma problem sam ze sobą i nie chce mnie krzywdzić. Nie chce zresztą nikogo krzywdzić i że zawsze będzie sam. Przyznał się, że jest osobą z zaburzeniami borderline, próbowałam go namówić na leczenie. Niestety on nie widzi innego wyjścia, niż użeranie się z tym sam, bez pomocy.
I teraz to ja rozpaczam, bo zdążyłam się uzależnić od niego, pokochać całą sobą. Jak się uporać z tym odejściem, czy on znowu wróci po kilku miesiącach i będzie tak samo? Jak pomóc sobie i jemu ? Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • brz_a_sk Re: Rozstanie z borderline. Jak sobie poradzić ? 07.09.21, 11:50
      ta historia nie jest skomplikowana - taka inf. pada dość szybko w gabinecie terapeutycznym;
      diagnoza sytuacji przedstawiona przez partnera jest w 100% warta uwagi i uszanowania;
      chęć pomocy należy skierować do siebie, by ustrzec się przyszłych błędów w ocenie sytuacji (nawet takiej jak powyżej ); skupić sie na swojej żałobie, kierować się wskazówkami terapeuty, brać udział w grupie dla współuzależnionych;
      rozważyć na ile siła emocji, związku, pomyłki i ocena, że partner manipulował prowadzi do celu, czyli zrozumienia co i dlaczego się wydarzyło; jeśli BPD to rozróżnienie manipulowania od specyficznych schematów działania - wiele wyjaśnia, i pozwala zrozumieć wkręcenie partnera, podatność obu stron na pozornie "wielkie uczucie", na specyficzne definiowanie miłości, na lekceważenie sygnałów ostrzegawczych;
      przy okazji jest tu o związkach na zakładkę - to ryzykowne i warto na terapii zrozumieć dodatkowe pułapki takich rozwiązań, tym bardziej, że należy najpierw poukładać się ze swoją przeszłością i nie skakać na główkę w kolejne ani wielkie ani płytkie "reanimacje" - to źle działa;
      każde rozstanie jest traumą, jak wielką to zależy i na pewno nie od pogody, ale od tego co w tej relacji ulokowaliśmy i z czym wychodzimy, co potrafimy zrozumieć; na ile znajdujemy odpowiedzi na własne pytania, rozterki, na swoja kraksę;
      choć to trudne to warto uwierzyć w to że nie ma tego co nam się wydawało, mniejsza z jakich powodów, ale to była iluzja choć i piękna i straszna to jednak nie ma tej tęczy i nie da się jej sprowadzić na ziemię dla reanimowania tych kilku wspomnień dobrych;
      rozstania są ciężkie, są traumatyczne, zostawiają ślad na resztę życia, nie należy lekceważyć tego co z nami się dzieje; warto szukać pomocy, by wrócić na ziemię, by nie pogarszać ani swojego zdrowia ani osoby z zaburzeniami, ona ma po kokardę problemów i lata terapii pozwalają żyć, często na głodzie miłości, bliskości, z przerażeniem, że jest się beznadziejnym sprawcą krzywd - własnych i otoczenia;
      warto szukać pomocy fachowej, wsparcia, spokoju i zrozumienia tego co się nam przydarzyło i uporać się ze złudzeniami - to nie było to co obojgu się chwilowo wydawało tak wielkim uczuciem, że pokona góry, oceany i zamieni dwie osoby w jedność na wieki; tak to działa czasem i odurza, trzeba się ratować i budować na złudzeniach.

      jesli pomogłam w szukaniu rozwiązań to dobrze, jeśli nie proszę, szukajcie dalej i nie traćcie czasu na szukaniu wINNYch to akurat absolutnie nic nie daje;
      osoby z diagnozą BPD miały kontakt z fachowcami - takich diagnoz nie znajduje się na ulicy przecież i być może wiedzą jak wrócić na terapię, jak sobie pomóc, jak nie szkodzić współtwórcy nieudanego spotkania :(

      nie będzie łatwo ale wiedza naprawdę może się przydać, to szansa na poukładanie się bezpieczniejsze, na docenienie siebie i zgodę, że wiele osób ma wielkie problemy, a mnie może się uda własne rozwikłać i pokonać i iść dalej po żałobie, traumie i przepracowaniu na ile potrzeba miliona pytań tłoczących się w głowie;

      to się da przeżyć i wybrać świadomie dobrze;
    • trust21 Re: Rozstanie z borderline. Jak sobie poradzić ? 08.09.21, 13:22
      ''Było cudownie, szybkie zapewnienie o miłości, o uczuciu którego nigdy nie czuł.''

      Coś takiego ZAWSZE powinno być ostrzeżeniem. Miłość to uczucie, które rozwija się bardzo długo. Nie pojawia się na pstryknięcie palcem. Takie szybkie zapewnienia i szybkie budowanie relacji jest typowe dla osób z bpd.


      ------------------------------------------------------------------

      Smutna sprawa. Takich tu było wiele. Trzeba mieć nadzieje, że jakoś z tego wyjdziesz.

      ''I teraz to ja rozpaczam, bo zdążyłam się uzależnić od niego, pokochać całą sobą. Jak się uporać z tym odejściem, czy on znowu wróci po kilku miesiącach i będzie tak samo? Jak pomóc sobie i jemu ? Pomóżcie''

      Jemu pomóc nie możesz. Jedyną osobą ,która może mu pomóc jest on sam. Możesz pomóc za to sobie. Nawet jeśli do siebie wrócicie to znowu będzie to samo. Będziecie się tak schodzić i rozchodzić aż jedno naprawdę będzie miało dość i w końcu raz na zawsze ''zamknie drzwi''. Borderline to poważna sprawa i lepiej odpuścić.

      Dobieramy sobie partnerów na zasadzie odbicia. Jeśli jesteśmy stabilni i poukładani to i takich ludzi do relacji sobie dobieramy - stabilnych i poukładanych. Jeśli sami mamy bajzel w głowie to i podobnych partnerów sobie szukamy. To podstawa podstaw. Jak to zrozumiesz, to już będzie dobrze. Warto więc zaopiekować się sobą, przejść żałobę i nie usprawiedliwiać złych zachowań eksa.

      Toksyczny związek jest zawsze poważnym ostrzeżeniem dla nas samych. Z jakiegoś powodu ten człowiek był dla nas atrakcyjny i byliśmy z nim w związku. Warto się temu przyjrzeć by zrozumieć dlaczego.
      • yadaxad Re: Rozstanie z borderline. Jak sobie poradzić ? 08.09.21, 13:41
        Borerline to nazwa zespołu zachowania potrzebna w diagnostyce. Czy jak nie znano tej diagnozy, to ludzie nie umieli ocenić czyjegoś postępowania w stosunku do siebie i go ocenić? Nie mów on biedny ma borda, tylko oceniaj co ten człowiek ci robi i czy to jest to z czym chcesz żyć. Diagnoza potrzebna ci do zrozumienia, że nie jesteś dziwna, bo ktoś przy tobie zachowuje się nieodpowiedzialnie, i że to nie twoja wina.
        • beti5143 Re: Rozstanie z borderline. Jak sobie poradzić ? 09.09.21, 23:22
          Na dzień dzisiejszy jestem sama w totalnej rozsypce, raz uważam, że odpuszczam i się jakoś pozbieram, a za kilka chwil myślę, że chce go wspierać w tym wszystkim, mimo że on podjął decyzję za mnie, że lepiej mi będzie bez niego. Widzieliśmy się na chwilę, kolejny raz zadał to samo pytanie, co przy rozstaniu: będziemy mieć ze sobą kontakt ? Odpowiedziałam, że na ten moment, jeśli będzie potrzebował z kimś pogadać, to jestem.

          Wzięłam sprawy w swoje ręce, poszłam do psychologa, ciągle edukuje się na temat tego zaburzenia. Czy warto ? Nie wiem.
          Myślę, że sama muszę przepracować pewne sprawy w swojej głowie, a odpowiedź na to pytanie, przyjdzie sama niedługo.
          • astroblaster Re: Rozstanie z borderline. Jak sobie poradzić ? 10.09.21, 02:06
            Mała, to jak piszesz i co opisujesz, sugeruję, że w bardzo czarnej dupie jesteś.

            Przeleć to forum od starych wątków począwszy (3-7 lat wstecz). Wyciągnij wnioski inpopierdalaj na psychoterapię, przerabiać siebie.

            Umrzesz (serio mówię) jeżeli tego nie zrobisz.
            Nie przesadzam. Na mile pachnie Twoją dużą wrażliwością i sercem wielkim. Sponiewiera cię i wypluje i uschniesz różyczko. A po co skoro taka fajna jesteś?

            Tu nikt nic nowego już nie napisze.
            Wiesz to pewnie.

            Walcz o SIEBIE. Teraz tylko o siebie. Potem głównie o siebie. Powodzenia.
          • yadaxad Re: Rozstanie z borderline. Jak sobie poradzić ? 10.09.21, 04:24
            On nie jest wyjątkowy. Myślisz, że bordeline to coś co usprawiedliwia. Wszyscy ludzie, których spotykasz dadzą się zdiagnozować. I co z tego? Czegoś pragniesz w uczuciach, oczekujesz współgrania i za tym idź, a nie rzucaj serca, które masz jedno, tam gdzie jest tylko ochłapem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka