Dodaj do ulubionych

Mandaty od SM (ulewa) i sąsiadka kabelka

03.08.11, 17:56
Jak wiemy, nasza sąsiadka zadzwoniła na SM aby zrobiła porządek z samochodami poza osiedlem. Tuż po zalaniu osiedla. Gdy byliśmy zmuszeni ewakuować samochody z osiedla.
Na szczęście, nie musimy się mandatami przejmować bo z tego co się dowiedziałem, będą anulowane. Dzięki zwołanemu sztabowi kryzysowemu jaki miał wtedy miejsce - sytuacja była wg. przepisów wyjątkowa i mandaty nie powinny być wystawiane. Dlatego nie musimy ich płacić.
A co do sąsiadki kablującej, to dowiedziałem się że to babol z bloku 67 z 3 piętra. Swoją skargę oparła na tym, cytat: "ja nie mam samochodu, mnie woda nie przeszkadza bo nie dojdzie do 3 piętra a tak zaparkowane samochody mi przeszkadzają w chodzeniu". Tak więc wiemy już komu podziękować za utrudnianie nam i tak już ciężkich chwil. Złośliwość sąsiedzka jak widać kwitnie. Oby jej nie zalało i nie prosiła kogoś o pomoc bo się zdziwi.
Obserwuj wątek
    • elwiraw2 Re: Mandaty od SM (ulewa) i sąsiadka kabelka 03.08.11, 22:29
      To się po prostu w głowie nie mieści, że są tacy ludzie, ale niestety jest ich pewnie więcej i jest to bardzo smutne, że w naszej osiedlowej społeczności istnieją tego typu zakały. Mimo, iż mieszkam tu niedługo też zdążyłam doznać ludzkiej złośliwości /choć nie w tak drastycznych warunkach jak podczas zalania/. No cóż, mam nadzieję, że tego typu indywidua doświadczą kiedyś na własnej skórze takiej życzliwości, jaką serwują innym.
        • mirea83 Re: Mandaty od SM (ulewa) i sąsiadka kabelka 04.08.11, 21:54
          Zgadzam się w takiej sytuacji tak się zachować! brak mi słów! Ale mnie na tym osiedlu to już nic nie zdziwi. Wszystko tym ludziom przeszkadza np. sklep na osiedlu nie, poza osiedlem też nie ludzie co z wami jest! ( oczywiście nie do wszystkich to się tyczy, bo są na tym osiedlu tez wporządku ludzie)
          • elwiraw2 Re: Mandaty od SM (ulewa) i sąsiadka kabelka 04.08.11, 22:29
            Jeśli chodzi o sklep to też pojąć tego nie mogę, że ludzie nie chcą, przecież to wygoda dla każdego /obojętne czy ma samochód, czy nie/. To jest po prostu chore. Rozumiem, że w bloku nie, ale jest tyle innego miejsca. Tłumaczenie, że będą pić alkohol jest śmieszne, przede wszystkim nie musi to być sklep z alkoholem, a poza tym jest ochrona. Kto ma się napić to i bez sklepu to zrobi - butelki po wódce i piwie walały się pod moją klatką. Ludzie pomyślcie trochę....
              • mirea83 Re: Do MIREA83 i ELWIRAW2 ad sklepu ... 05.08.11, 12:03
                A kto mówi o sklepie w bloku, Pani Elwira ma rację jest tyle miejsca na osiedlu, jakiś mały sklepic ze spożywką by się przydał. A zresztą był sklep dojazdowy poza osiedlem i też przeszkadzało trzeba było dzwonić do SM? a przecież była taka wygoda za jedną rzeczą nie trzeba było gonić na miasto.
                • lyssy123 Re: Do MIREA83 i ELWIRAW2 ad sklepu ... 05.08.11, 12:30
                  mirea83 napisała:
                  "A zresztą był sklep dojazdowy poza osiedlem i też przeszkadzało trzeba było dzwonić do SM? a przecież była taka wygoda za jedną rzeczą nie trzeba było gonić na miasto."

                  Wieść niesie (niosła jakieś 2-3 lata temu), że do usunięcia tego sklepu przyczynił sie jeden z radzymińskich przedsiębiorców, który zwrócił SM szczególną uwagę na fakt, iż teren w okolicach naszego osiedla nie był przeznaczony pod handel...
                  -----------------------------
                  mirea83 napisała:
                  "A kto mówi o sklepie w bloku, Pani Elwira ma rację jest tyle miejsca na osiedlu, jakiś mały sklepic ze spożywką by się przydał"

                  Oczywiście że mały sklepik by się przydał... Ale tylko taki, do którego wejście prowadziłoby bezpośrednio z ulicy Słowackiego a nie z osiedla... No bo chyba nikt by nie chciał, żeby na osiedle mogli wchodzić (pod pozorem robienia zakupów) wszyscy, którzy tylko chcą (choć z drugiej strony wcale nie twierdzę, że obecny system ochrony przed nieuprawnionym dostępem do osiedla jest "szczelny")... No ale to jest już rozmowa na inny temat...
              • elwiraw2 Re: Do victor_radzymin 05.08.11, 14:46
                Proszę dokładnie przeczytać, co napisałam o sklepie, absolutnie nie popieram sklepu w bloku! Byłoby to bardzo uciążliwe dla jego i sąsiadujących mieszkańców!
                Uważam, że jest potrzebny i można by było go tak usytuować, aby nikomu nie wadził, był w pobliżu bramy i pod okiem ochrony. Proszę się przyjrzeć, jak niektórym jest ciężko dźwigać zakupy z autobusu /przede wszystkim starszym i matkom z małymi dziećmi/, a każdemu zdarzy się coś zapomnieć i znowu kolejna wyprawa autobusem - nie każdy ma samochód, a i posiadając go nie jest chyba na rękę kursowanie w tą i z powrotem. W sklepie mogłoby nie być alkoholu dla zapewnienia spokoju. Obok naszego osiedla nie ma tak dużo domów, aby obcy się krzątali, a jak by nie było piwka, to prawdopodobnie nikt spoza osiedla nie interesowałby się tak bardzo naszym sklepikiem, a byłby on wygodą dla nas samych.
                Takie jest moje zdanie, nikomu nie chcę go narzucać, a co inni o tym sądzą może się wypowiedzą.
                • jac3k27 Re: Do victor_radzymin 05.08.11, 15:44
                  Ciekawe jak długo utrzymałby się sklep, w którym nie będzie alkoholu, a cały utarg pochodziłby tylko z tych małych drobiazgów, których zapomnieliśmy kupić, robiąc duże zakupy w innych sklepach?smile
                    • necia27 Re: Do victor_radzymin 05.08.11, 21:33
                      Jest wiele zamkniętych osiedli z usługami i sklepikami i jakoś wszystko gra tylko u nas oczywiście na bank byłby problem, alkohol jest wszędzie w każdym sklepie i tutaj też mógłby być ,ale nie przecież to spowodowałoby że cały element z okolicznych wiosek przeniósłby się na victorię.
                      Nie rozumiem jak można w sytuacji kryzysowej dzwonić na ludzi którzy zaparkowali samochody poza osiedlem tylko dlatego że zmusiła ich do tego sytuacja.Nie rozumiem strażników którzy na takie wezwania zareagowali w ten sposób.
                      Nie rozumiem jak w czasach jakich żyjemy można nie chcieć sklepu pod " oknem" Też nie jestem za sklepem w bloku, ale na osiedlu bądz poza jak najbardziej.Pan ze spożywką obwożny był super, Pan z warzywkami też niestety to już tylko przeszłość sad
                      Nie rozumiem ludzi na tym osiedlu sad
                      • mirea83 Re: Do victor_radzymin 05.08.11, 22:11
                        No tak co za różnica czy sklep z alkoholem czy nie, przecież jak ktoś będzie chciał napić się piwa to i tak sobie kupi gdzieś dalej. A jeśli byłby na osiedlu sklep z alkoholem to i tak każdy kupi i pójdzie do domu jak kulturalny człowiek, a nie bedzie stał jak pod sklepem z piwem jak bum!
                          • sas101 Re: Do victor_radzymin 05.08.11, 22:58
                            Sklepu przy osiedlu nie bedzie, bo jak ktoś już wczesniej pisał nie ma (przynajmniej nie było) zgody na taką działalność w tym rejonie. Fajny sklepik na kółkach który przyjeżdżał n osiedle na początku jego istnienia został przegnany przez Straż Miejską, a na zebraniu wspólnoty tak ze 2 czy 3 lata temu jak ktos już napisał, jeden z mieszkańców powiedział że poszedł do urzędu miasta i powiedział że chce wybudować przy osiedlu sklep. Otrzymał odpowiedź że moze sobie robić dowolne usługi ale... nie sklep spozywczy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka