Dodaj do ulubionych

właściciele czworonogów

13.03.08, 12:00
Wszyscy debatują teraz o sklepie,i nawet nie zauważyli,że mamy na osiedlu nowe
tabliczki.I to wcale nie dla ozdoby.Niektórzy właściciele piesków to
analfabeci.Może zamiast sklepu warto pomyśleć o nauce czytania dla TEJ
ELITY.Może jakaś szkółka niedzielna(bo w tygodniu pewnie pracują zbierając
psie kupy na innych osiedlach).Stop chamstwu i ciemnocie.Pzdr.
Obserwuj wątek
    • izam7 Re: właściciele czworonogów 13.03.08, 22:31
      Niektórzy zajmują się tym co ważne ale jak widzę znaleźli się i tacy,którzy znów mają większy problem-czyli czworonogi.
      Może najpierw zajmij się tymi czworonogami,które sobie pomieszkują na naszym osiedlu robią co chcą i gdzie chcą.
      Co do tabliczek proponuję rozstawić nakazy-sprzątania po swoich psach to przyniosłoby lepszy efekt.
      Reszty nie skomentuję.
      • shifo76 Re: właściciele czworonogów 16.03.08, 06:26
        Witam.
        Goya ma rację. I nie chodzi tu tylko o "grubsze odchody" i ich zbieranie, psie
        siki niszczą trawę tworząc żółte plamy. Szanujmy pracę innych. Ktoś ciężko
        pracował i pracuje, żeby nasze osiedle było zielone. Dookoła osiedla jest tyle
        łąk gdzie pieski mogą swobodnie się wybiegać i załatwić (myślę, że tak ).
        Jeżeli dla kogoś jest za daleko do bramy osiedla to znaczy, że jest zwykłym
        śmierdzącym leniem (a chodząc po osiedlu pokonuje taką samą drogę). Poza tym
        niech każdy wyprowadza psa przed swój blok, pod swoje okna a nie wszyscy chodza
        za ostatnie bloki. Nie zamierzam dłużej wychodząc na balkon lub patrzac przez
        okno obserwowac załatwiające się psy i ich właścicieli, którzy w tym czasie tną
        głupa, że nic nie widzą.
        • izam7 Re: właściciele czworonogów 19.03.08, 22:57
          Widzę ,że buractwa na osiedlu nie brakuje. I sądzę ,że nie jestem jedyna,która będzie trwać przy swoim i mówić, że nie macie racji.
          Niestety może to pojąć tylko ten kto ma czworonoga,wychodził przykładnie poza osiedle a potem z tych spacerków szybko zrezygnował jak tylko przyniósł do domu na sobie i swoim psie całe stado kleszczy.Przy okazji dodam,że kleszcze łąkowe w przeciwieństwie do leśnych roznoszą najwięcej chorób.
          Radziłabym zwracać uwagę właścicielom żeby sprzątali po swoich psach-po coś zostały wystawione pojemniki na psie odchody-służące za popielniczki wink
          A co do wyglądu osiedla to można jeszcze postawić znaki zakazu parkowania na chodnikach,potem znaki zakazu rzucania petów gdzie popadnie ,do tego znaki nakazu sprzątania po psach.Życzę powodzenia!!!
          • goya79pl Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 08:25
            Dobry bajer z tymi kleszczami.I akurat są one takie wielkie,ze tylko poza
            osiedlem czatuja na Wasze biedne pieski.Ogrodzenie jest dla nich barierą. nie do
            pokonania.Ciekawe.To mutanty jakieś chyba.A ja może zacznę śmieci przez okno
            wyrzucać,bo boję się wirusów i bakterii,a dużo ich tej zimy.Niech każdy robi co
            chce.Zawsze znajdzie się jakieś głupie wytłumaczenie dla jego głupiego
            zachowania.A jak się ma pieska to trzeba też ponosić konsekwencje,a nie głupio
            się tłumaczyć.
            • necia27 Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 09:01
              dziewczyno chyba nie masz pojecia co piszesz
              kleszczy jest mnóstwo i to chyba kazdy dobrze wie
              po pierwsze bagniste tereny
              po drugie brak zimy
              jak znajdziesz na sobie takiego kleszcza to sie przekonasz
              ale to fakt ze na tym osiedlu jest duzo ludzi którzy wyprowadzaja
              swoje pieski pod okna innych i nie sprzataja po nich udajac głupa ze
              nic nie widzą szczególnie to mocherowe berety z pudelkami ja tam ze
              swoja chodze za ogrodzenie i nie jest to dla mnie problemem
          • akks20004 Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 09:31
            Tak izam, buractwa na osiedlu nie brakuje....smile Rozumiem, pies, kleszcze,
            Konwencja Genewska smile ale jest tabliczka "zakaz wyprowadzania psów" to nie
            wyprowadza się psów. Proste jak.....smile
            A tak bardziej serio, to rozumiem. Rozumiem strach przed kleszczami, rozumiem,
            że nie zawsze pies "wytrzyma", że właściciela boli noga i nie może wyjść poza
            osiedle. Ale przy odrobinie dobrej woli można psa tak poprowadzić, że nie obsra
            sąsiadowi płotku, że nie zleje się na ogródek albo na koło mojego samochodu.
            (potem jak ruszam spod sklepu w Dybowie to bezpańskie psy za mną biegną i
            szczekają bo czują psi mocz).smile
            Wszystko zależy od ludzi. Póki co uważam, że buractwa nie brakujewink
            Pzdrsmile
            • necia27 Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 10:46
              No właśnie preparaty
              Ja swoją nafaszerowałam chemią i jak się jej kleszcze czepiają to
              szybciutko giną
              Gorzej tylko z nami przeciez dla ludzi nie ma takich peparatów a
              kleszcze nie czepiaja sie jedynie zwierząt
              Ale powinny paniusie jesli nie chcą wychodzić na polane to sprzatać
              po swoich pupilach
              • akks20004 Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 11:17
                Ale przynajmniej dba o okolicę swojego blokusmile Paląc kiedyś na balkonie
                usłyszałem otwierane drzwi od klatki i kobiecy głos: "no wychodz sobie".
                Myślałem, że dziecku drzwi otwiera a tymczasem wytoczył się jakiś łajzowaty,
                gruby pies, odlał się na trawce obok ogródka (a lał z minute i to tak bez
                podnoszenia nogiwink), zostawił sporą kałużę, po czym paniusia wpuściła go z
                powrotem..... szkoda słówsmile
                • lynn_mi Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 11:35
                  Czytając te wypowiedzi boję się o swojego psa. Bardzo prosto jest obrażać, ale
                  pomimo tego, że mój nie załatwia się na zewnątrz, (jak już się tego nauczy to
                  będzie fajniej )smile zawsze noszę woreczki (i czekam na cudsmile) uważam że to jest
                  odpowiednie rozwiązanie - woreczki. Owszem z siusianiem jest problem, trawie to
                  szkodzi - ale może są jakieś bardziej wytrzymałe?!.
                  Natomiast w sytuacji gdy ludzie skracają sobie drogę poprzez zieleń to i tak
                  osiedle, zielonym do końca nie będzie. I tak jak nie oduczymy psa siusiania tak
                  nie oduczymy ludzi skracania sobie drogi.
                  Natomiast sposób wypowiedzi, typu buraki, świadczy o mówcy.
                  • goya79pl Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 12:21
                    Buraki,brudasy itp.Co to ma za znaczenie.Do debili i tak nic nie trafia.Nie
                    wrzucam wszystkich,co mają psy,do jednego worka.Jeden potrafi wyjść z psem za
                    osiedle,a drugi(druga)rżnie głupa.Nie ma się co tłumaczyć,tylko trzeba się
                    nauczyć czytać.A że chodzą po trawnikach,skracając sobie drogę,to też wiem.Tez
                    mnie to wkurza. I co?Jak oni depczą trawniki,to Twój pies może sie na nich
                    załatwiać.Super rozumowanie.Tylko w tym wszystkim zapominamy,że to my tu
                    mieszkamy.Ale widocznie ludziom odpowiada śmierdzące,obsrane osiedle.Może wtedy
                    czują się bardziej swojsko.
                    • lynn_mi Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 12:43
                      "Do debili i tak nic nie trafia" - nie mamy o czym rozmawiać.
                      "Tylko w tym wszystkim zapominamy,że to my tu mieszkamy" - dlatego powyzywajmy
                      się, ulży każdemu.
                      "Jak oni depczą trawniki,to Twój pies może sie na nich załatwiać" - przykład
                      służył pokazaniu, że nie tylko psy są jedynym "problemem".
                      "Nie ma się co tłumaczyć" - nie muszę, i nie mam powodu aby się tłumaczyć -
                      Super rozumowanie !
                      "bardziej swojsko" - brzmią Twoje wypowiedzi
                        • agamek12 Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 13:35
                          no to sobie pogadali..... jak Kaczyński z Tuskiem.... Ludzie, do
                          q.rwy, czy Wy naprawdę nie potraficie między sobą rozmawiać w
                          wirtualnej rzeczywistości??? Jak możemy razem coś osiągnąć, skoro
                          używa się na tym forum słów obraźliwych wobec rozmówcy, przekonuje
                          się że robić źle to tak naprawdę robić dobrze i na każdy zły uczynek
                          znajduje się głupie usprawiedliwienie...
                          • agamek12 Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 13:48
                            I jeszcze jedno: nie obchodzi mnie usprawiedliwianie łażenia z psami
                            po osiedlu tym, że na zewnątrz są kleszcze!!! Ja CHCĘ, żeby moje
                            osiedle było CZYSTE, chcę kiedyś pozwolić pobiegać swojemu dziecku
                            po soczystej trawie bez ryzyka że wbiegnie w gó.no lub choćby nie
                            bać się, że jak wypuszczę je do swojego ogródka to będzie dotykać
                            obszczanego płotka. Jeśli są kleszcze, to stosujcie jakieś środki
                            przeciw kleszczom!!! Tak dla przykładu: mój kuzyn ma dom w Jarzębiej
                            Łące (za Tłuszczem) i z jednej strony ma łąki, a z drugiej las. I
                            jakiś czas temu nauczył się, że jego zwierzaki są faszerowane takimi
                            środkami. I efekt jest taki, że nie mają kleszczy (w przeciwieństwie
                            do psów sąsiadów). Pso-właściciele!!! Pamiętajcie, że mamy na
                            osiedlu jasne reguły, a jednym z punktów jest zabronienie
                            spacerowania z psami po osiedlu - łamiąc ten zakaz pokazujecie
                            jedynie brak elementarnych zasad współżycia na tym osiedlu.
                  • honorek3 Re: właściciele czworonogów 20.03.08, 23:28
                    Buraki..... A jak mozna nazwać osobę/by których "UKOCHANY PIESEK"
                    narobił g.... na klatce a właściciel jak gdyby nigdy nic zadowolony
                    poszedł do domku? Fakt burak to zbyt łagodne określenie. "paprun"
                    a jesli chodniki sa zasikane i nie tylko przez pieski to co
                    pozostaje innego? Iść przez trawe. A nauczyc pieska to nie żadna
                    sztuka tylko lenistwo właściciela.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka