Dodaj do ulubionych

Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowisko

10.09.08, 20:53
Na wlasnie, co robiles/as? Przyznaj sie, co zrobiles/as dla osiedla a przy tym
dla siebie - no powiedz. Prosze oczaruj mnie swoja praca.
Wiem, zapytasz co ja zrobilem, co zrobilem? Kilka zeczy. Nie bede mowil jakich
bo to nie miejsce na chwalenie sie, czy reklame. Nadmienie: codziennie kazdy
to widzi. Jak powstaly, kazdy to zauwazyl. Co jeszcze? Cos dla dzieci i ich
rodzicow - co? Pomysl.
Dlaczego? Bo chce zeby wszystkim nam sie milo mieszkalo.
Bedzie wiecej? Tak bedzie, kilka spraw jest konczonych
Kto za to zaplacil? Ja, tak dobrze czytasz: ja wyciagnolem kase z kieszeni, i
zaplacilem za to.
Powiesz: debil, idiota - tak, lecz tylko w Twoich oczach, ktory nic nei
zrobiles, mimo ze kosztowalo by Cie to tylko chwile czasu. Dla innych jest to
ulatwienie, lub przyjemnosc.
Powiem wiecej: dlatego ze ja to zrobilem, TOBIE nie doliczyli do czynszu.
Dlatego ze ja to zrobilem, to jest i pomaga innym. A co TY zrobiles/as? No
pochwal sie. Nie mow mi tylko ze parkujesz ladnie, ze psa nie wyprowadzasz na
osiedlu, nie mow mi tylko ze ... bo to normalne - tak musi byc, to normalne
stosunki miedzsyludzkie. BO to "kodeks" jaki zawsze sie stosuje w grupie.
Powiedz mi moze, co mozesz zrobic dla osiedla, dla siebie, dla kazdego z nas.
Moze sie myle? Moze chcesz cos zrobic ale nie wiesz jak o tym powiedziec i komu?
Powiedz mi, wspolnie cos zrobimy dla nas wszystkich.
Nie masz pomyslu? Ja Ci poddam, np.:
1. fajnie by bylo miec duzy grill lub miejsce na ognisko
2. mozeszmy wspolnie wymalowac uliczki w swierze numery i inne znaki
3. moze handlujesz stala lub masz dojscie do tego?

Tego jest duzo... Jesli masz pomysl, jesli chcesz cos zrobic, masz wene - daj
znac, napisz do mnie tu lub na maila - zadzialamy.
Obserwuj wątek
      • necia27 Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 10.09.08, 21:09
        axn-1 napisała:

        > Chyba ktoś nam dostał weny twórczej lub znalazł forum innego
        osiedla
        > i bierze kopiuj wklejtongue_out Żenada

        To jest właśnie przykład jednego z tych o kim pisze przedmówca.
        No sami widzicie nic tylko spie... z tego osiedla...
        KOLEGO NA INNYCH FORACH NIE MA TAKICH POSTÓW BO NIE MA TYLU DEBILI...

      • qucyk Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 10.09.08, 21:20
        axn-1 napisała:
        > Chyba ktoś nam dostał weny twórczej lub znalazł forum innego osiedla
        > i bierze kopiuj wklejtongue_out Żenada

        Ax, nie znam Cie, ale slyszalem same dobre opinie o Tobie, pozwol by taki obraz
        pozostal w mej pamieci.
        Dla Twojej informacji:
        - kopiuj wklej z bledami? Nie sadze, tylko ja pisze z bledami - pudlo
        - "zenada" - zenada dla takich, ktorzy maja wszystko gdzies. Wlasnie takie
        podejscie to zenada. I to piszesz Ty? Ty, ktory zajmujesz sie na codzien tym
        czym sie zajmujesz (nie wymienie tu, bo nie o to chodzi)?
        Zenada dla niektorych byly autobusy na osiedle - a teraz kota dostaja jak
        jakiegos nie ma.
        zenada dla niektorych byly domofony
        zenada dla niektorych byly... itp itd.
        Moze przestaniesz marudzic, opierniczac sie i cos zrobisz? Tak, wiem, zmeczony z
        pracy wracasz. Dzien pelen wrazen, stresu itp. W domu trzeba tez cos zrobic itp.
        Nie pracujesz jak inni za biurkiem z kawa. Wez nie marudz, chlop jestes czy
        kalesony? Zle Ci ze ktos inny robi DLA CIEBIE? Zle Ci ze ktos wykazuje
        inicjatywe? Powiedz mi co Ty zrobiles? No powiedz, pokaz mi jak duzo zrobiles,
        jaki nie jestes zebnujacy, jaki jestes "spoko koles". No pokaz mi, zrobisz
        tablice ogloszen na osiedlu? Zrobisz nowe lawki? Tuje zasadzisz? No pokaz,
        prosze, prosze - pokaz mi jak bardoz sie myle. Pokaz mi jak bardzo zalerzy Ci na
        osiedlu. Pokaz mi ze jestes lepszy. No pokaz, chodz odrobine.
        Tylko nei pisz ze Ci sie nie chce, nie pisz ze czasu nie masz, nie pisz innych
        dziwnych wymowek bo to zalosne. Kazdy wypiera sie wymowkami. Ty tez? No zmien
        to. Nie chcesz? Moze nie potrafisz? Moze za wysoko Cie ocenilem? Moze za dobre
        zdanie mam o Tobie? Moze Ty jestes z tych co lubia tylko zamieszac i stac z boku
        patrzac jak sie kotluje? Ax, nie chce robic wycieczek osobistych bo nie o to tu
        chodzi, chodzi o osiedle. Nie mam nic do Ciebie i nic nie bede mial do momentu
        az w realu cos nei wymodzisz. Mozesz mnie obrazac, splywa to po mnie. Lecz
        ludzie o malym rozumku, potrafia tylko krytykowac zdanie innych.
        Ax... no troche sie myle - zrobiles cos i dla mnie i dla osiedla - no mozna to
        tak uznac - jedni Cie za to potepiaja, inni chwala - ja osobiscie chwale i
        zawsze bede popieral To co zrobiles, i musze przyznac, ze w rozmowach potrafie
        stanac za Toba - jesli chodzi o ten fakt. Lecz tu w tych postach sie nie zgadzam.
        Ale zalu nei mam, kazdy moze wyrazic swoja opinie - oczywiscie do dobrego tonu
        nalezy nie potepianie innych za poglady - no chyab ze sie jest z wiadomej
        frakcji politycznej smile
        Reasumujac: zrob cos dla osiedla i potem mnie obrazaj, wtedy poklonie Ci sie do
        ziemi bede Cie chwalil przed kazdym - ale pokaz mi ze tez potrafisz byc
        meszczyzna, tu na osiedlu - nie tylko w pracy.
        Dla czytajacych przypis: "slowo meszczyzna w tym kontekscie nie ma nawiazania
        do zadnej orientacji i pracy zwiazanej z plcia - prosze bez domyslow".

        Wiec co? Pokazesz mi?
    • necia27 Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 10.09.08, 21:05
      No wiesz,żeby ktoś nie pomyślał że tu chodzi o wyłożenie kasy.Ale
      zrobienie czegoś dla własnego osiedla to nie wyłożenie kasy czy
      praca społeczna po 15godzin dziennie,ale twoja zaangażowanie w
      zebrania i głosowania.Przecież to jest dla naszego dobra.

      No ale cóz mamy już pierwszego posta który mówi wszystko to co jest
      napisane w tych trzech tematach.No ale uderz w stół...
    • aikradz Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 10.09.08, 22:01
      No...............gdyby wszyscy mieli takie podejście do życia na naszym Osiedlu to pewnie inaczej wyglądałyby zebrania, kontakty miedzy nami. Podoba mi się idea pomocy sąsiedzkiej, spotkań przy browarku itp.Proszę się nie zniechęcać. Może takie wypowiedzi nas zmobilizują do działania.
      Pozdrawiam serdecznie.
        • axn-1 Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 11.09.08, 09:45
          Witam Wystarczy napisać jakąś beznadziejną wypowiedź i już jaka
          agresjasmile Na tym forum to normalka. Zgadzam się z pomocą sąsiedzką
          akks tylko że przecież nie wszystkim będziemy pomagać ani nie
          wszyscy nam. Nie potrzebuję znać wszystkich sąsiadów ze wszystkich
          bloków, wystarczą mi Ci z którymi się zaprzyjaźniłam. quck nieznasz
          mnie więc nie oceniaj - pomyliłeś chyba mnie z kimśsmile Uważam
          poprostu że jak chce Ci się robić, masz czas i czerpiesz z tego
          przyjemność to rób to dalej. Ja mieszkam sobie i jest mi dobrze. A
          jeśli ktoś ma inwencje twórczą proszę bardzo, nikomu nie bronię,
          ale nie obrażaj ludzi bo nie wszyscy mogą lub im się nie chcesmile Ty
          jesteś taki ktoś jest inny od Ciebie ale nieznaczy że zły.
                      • qucyk Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 11.09.08, 14:06
                        fakt - sypie glowe popiolem - moja wina - pomylilem AXY smile Bez urazy.

                        Jest Ci dobrze, to ok, byle dalej Ci tak bylo. TYle ze jak sie nie zabiega to
                        potem sa wieksze skutki. TO jak z AC - jak nie ubezpieczysz i bedzie szkoda - to
                        w plecy jestes. Tak samo w zyciu i tu na osiedlu. Tak sie zastanawiam, skoro nic
                        nie zrobiles dla osiedla to po co piszesz? Tylko po to by bic piane i draznic
                        innych? Ok.
                        co do placenia: zapewniam Cie ze niedlugo zaplacisz za naprawe kostki bo nikt
                        nie zwrocil uwagi cymbalow zeby nie parkowac na kostce. Zaplacisz za posianie
                        trawy itp. TO ze stoisz z boku nic nie daje, jak nie powiesz matolowi zeby nie
                        deptal trawy, to dolicza Ci do czynszu. Za zniszczenia cale osiedle placi - nikt
                        za darmo Ci nic nei da. Wiec stanie z boku nie jest rozwiazaniem. Co z tego ze
                        ty lazisz po alejkach, parkujesz gdzie trzeba itp. I tak zaplacisz - jestesmy
                        wspolnota i wg. prawa placimy wszyscy. Moze inaczej: wiesz dlaczego masz duzy
                        czynsz? Pomysl. Masz dzieci? Jesli masz to pomysl ze ja zaoszczedzilem ci kilku
                        zlotowek w czynszu bo inaczej wszyscy by zaplacili. Wiec mi nie wyskakuj z
                        takimi tekstami. Raczej podziekuj innym, ktorzy z boku nie stoja i cos robia.
                        Jezdzisz autobusami z osiedla lub zona? TO tez innym podziekuj, bo bys pedalowal
                        do centrum. Zreszta, przyjdzie niedlugo czas ze bedziesz musial cos zrobic a nie
                        stac z boku. Wtedy zobaczymy co mozesz i co potrafisz. dzieki takim ja Ty nie
                        mamy wspolnoty i rzna nas jak chca. Wszedzie placimy duzo, wlasnie tylko
                        dlatego. Jakby sie tacy ruszyli to by placili mniej czynszu, ale nie - oni
                        stoja z boku bo im dobrze. Dobrze? To czemu potem sie dra ze za duzo placa?
                        Wkoncu stoja z boku i mowia ze jest ok. Na kilku spotkaniach bylo kilka takich
                        "stojacych z boku" - widzialem jak reagowali. Ale to inna bajka. Masz wole stac
                        z boku - stoj i patrz jak sie rozpierdziela. Tyle ze jak sie rozpierdzieli to
                        czynsz bedzie wiekszy a chalupy nie sprzedasz bo nikt nie jest frajerem zeby
                        kupowac na naszym osuiedlu mieszkanie. Wtedy juz nie bedziesz mial zadnego pola
                        manewru.
                            • lewaszki Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 11.09.08, 16:51
                              Termin chyba jeszcze nie jest ustalony bo nie przysłali żadnego pisma a na
                              klatkach nie pojawiły się żadne informacje.

                              Co się tyczy obecności na spotkaniach - to wcale się nie dziwię, ze frekwencja
                              jest taka mała. Skoro większość z nas pracuje do 16 a dojazd do domu zabiera 1,5
                              godziny to jak tu zdążyć na spotkanie ustalone na 16 czy 17.
                              Może było by lepiej gdyby te spotkanie odbywało się po godzinie 18:00

                              Co się tyczy tej pomocy sąsiedzkiej - dobra rzecz smile czasami się przydaje, ale
                              nigdzie nie jest napisane, że musisz pomagać wszystkim i o każdej porze dnia i nocy.






                      • wagabunda22 Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 13.09.08, 15:29
                        "Mówię o zaangażowaniu w zebrania i w głosowanie aby w końcu założyć
                        wspólnotę jak to się dzieje na każdym normalnym osiedlu. "

                        Małe sprostowanie. Wspólnota mieszkaniowa powstała z chwilą podpisania
                        pierwszego aktu notarialnego, czyli od 10.01.2006 r.
                        Minęły 2 lata. I co???
                        Kucyk porusza w swoich postach bardzo ważne dla naszej dużej wspólnoty sprawy.
                        Jaka reakcja? "NORMALNA". Zamiast zająć się znalezieniem rozwiązań takich, czy
                        innych spraw dotyczących naszej osiedlowej społeczności, bywalcy Forum przeszli
                        do ataków i oceniania innych. KIEDY W KOŃCU PRZESTANIEMY PATRZEĆ PRZEZ PRYZMAT
                        WŁASNEGO "JA"? Czyli najpierw moje sprawy, potem ewentualnie reszta!
                        A może wreszcie zacznie do mieszkańców docierać, że wiele spraw własnych można
                        załatwić wspólnie uzyskując korzyść dla całości osiedla?
                        A może Ci co krytykują innych zaczną od siebie? W myśl powiedzenia: chcesz
                        wymagać od innych zacznij od siebie!
                        Ktoś pisze o różnej kulturze i mentalności mieszkańców. Ma moim zdaniem również
                        rację. Ale kulturę wynosi się z domu rodzinnego. Jeżeli dziecku nie wpojono
                        kultury, podstawowych zasad społecznych teraz tego się nie nauczy.
                        Przestańmy się oceniać. Zbierzmy się i zorganizujmy jak na wspólnotę przystało.
                        Zostało nam baaaaardzo mało czasu na złożenie wymówienia JW Construction zarządu
                        nad naszym osiedlem (3 miesięczny okres wypowiedzenia). Do tego został nam tylko
                        1 rok rękojmy na egzekwowanie od developera usunięcia usterek budowlanych.
                        Obecny Zarząd możemy tylko odwołać w obecności notariusza, który nie będzie
                        ganiał po blokach. Ktoś pisze, że zebranie o godz. 17 to za wcześnie. W
                        Radzyminie na pewno. Ale było w Ząbkach o 18. I frekwencja nie była większa!!!
                        Nie możesz przyjść na zebranie napisz upoważnienie dla sąsiada, który będzie na
                        zebraniu. To wystarczy, a kosztuje tylko 5 minut poświęcenia czasu.
                        Kandydaci do Zarządu. Z niektórych wypowiedzi wynika, że mieszkańcy
                        poszczególnych bloków się w większości znają. Można wyłonić kandydaturę, która
                        po zmianie sposobu zarządzania naszą wspólnotą będzie poddana pod głosowanie
                        mieszkańców.
                        Odszedłem od tematu tego wątku, który w niewielkim zakresie był tu poruszony.
                        Jeszcze raz apeluję: nie patrzmy na nasze osiedle, sprawy i problemy mieszkańców
                        przez pryzmat własnego "ja", czy "ego". Do niczego to mnie doprowadzi.
                        • necia27 Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 13.09.08, 18:17
                          Bardzo dobra wypowiedz!!!
                          Słuchajcie jeszcze chwila i JW samo da nam kopa w d..., zadłużenie
                          rośnie a oni napewno nie mają interesu z nas kiedy osiedle jest
                          zadłużone na 200 tysiecy.Kiedy JW nam wymówi zarządzanie to dopiero
                          bedzie się działo.Ciekawe czy wtedy większość bedzie miała wszystko
                          w d...
                          • wagabunda22 Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 13.09.08, 20:27
                            Po wysłaniu na Forum swojej wypowiedzi stwierdziłem w ostatnim zdaniu"literówkę.
                            A wiec sprostowanie, żeby nie było niedomówień:
                            "Do niczego to nie doprowadzi."
                            Co do wypowiedzi necia27.
                            Wg mojej wiedzy JW nie będzie nawet zadawać sobie trudu z wypowiedzeniem Zarządu
                            naszą wspólnotą. Zgodnie z przepisami developer może sprawować zarząd wspólnotą
                            powstałą na wybudowanym osiedlu do 3 lat, o ile wcześniej nie zostanie odwołany.
                            Co potem? Czeka nas postępowanie sądowe o ustanowienie zarządu na kolejny okres,
                            np do czasu wyłonienia zarządu mieszkańców. Tak, czy inaczej na pewno jeżeli
                            dojdzie do postępowania sądowego będzie to kosztować nas wszystkich.
    • rypioze Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 11.09.08, 19:20
      Dzięki Ci qucyku za Twoje dokonania,ale głównie za to,że
      próbujesz "rozruszać"towarzystwo.Swego czasu próbowałem zwrócić
      uwagę,że wywóz jednego pojemnika z plastykiem kosztuje
      50zł.Wystarczy po opróżnieniu butelki zdeptać ją,wtedy traci na
      objętości ze trzy razy.Odzew był słabiutki,chociaż niektóre osoby to
      robią.M.innymi axn-1 odpisała,że Jej to nie interesuje.Ją interesują
      tylko ewentualne wybory do Zarządu.Moja znajoma przed laty wyszła za
      mąż za Niemca.Tam musiała się przestawić na zupełnie inne
      myślenie.Zmywać i prać mogła tylko wieczorem,bo wtedy woda i prąd
      Były tańsze.Zimą ogrzewali tylko ten pokój w którym przebywali i tp.
      itd.To wszystko w bogatych Niemczech,ale jak jej wyliczył mąż,dzięki
      temu mogli latem wyjechać na urlop np.do Tunezji.Na naszym osiedlu
      mieszkają ludzie z różnych regionów,o różnej kulturze i
      mentalności.Niektórzy nie są obeznani z zasadami współżycia w dużym
      zbiorowisku ludzkim.Wiesz jak w Nowym Jorku można było rozpoznać
      Polaka jadącego samochodem?Po ruszaniu z piskiem opon spod
      świateł.Tak samo rusza rano spod bloku kilku naszych sąsiadów by za
      chwilę gwałtownie hamować przed garbem.Zobacz jak wyglądają
      krawężniki tam gdzie wjeżdżają na kostkę.Mamusia potrafi wysadzić
      siusiu przed klatką rosłą dziewoję.Rosły rotweiler biega bez smyczy
      i kagańca po osiedlu,a załatwia się na trawniku.O 23-ej wyrzuca się
      szklane butelki do pojemnika.Po 22-ej nieraz do 3-ej słychać śpiewy
      i muzykę.A grzanie ranne diesli i przy okazji kilkakrotne walenie
      dżwiami?Skracanie sobie drogi po trawniku i tp. i td.Marudzę?Nie to
      jest elementarz zachowania między ludżmi.Tu nie ma reguły czy ktoś
      skończył kilka fakultetów,czy szkołę podstawową.Pomysł centralnego
      grilla dobry,tylko obawiam się,że sąsiedzi takiego przybytku nie
      będą zadowoleni.Po pierwsze zapach,po drugie nie skończy się do 22-
      ej,po trzecie hałas.Do malowania się zgłaszam.Pozdrawiam i życzę
      powodzenia w tej niewdzięcznej pracy.
              • qucyk Re: Co Ty zrobiles/as dla osiedla?... kij w mrowi 14.09.08, 11:32
                tak siedze sobie i mysle.. mieszkalem na roznych osiedlach. Roznie bywalo ale
                nigdy tak jak tu.
                Mieszkalismy na osiedlu "zlodziei" - wiekszosc do zlodzieje i tzw "karki".
                Pierwszy miesiac sie balem wieczorami wychodzic jak wystawali pod klatka - ale
                tu zdziwienie. Kark ma kulture? jest uprzejmy? - oczywiscie. I BMW przestawil bo
                mnei zablokowalo, drzwi od klatki mi otwieral ja w klatce stali i gadali.
                Poprosilem o nie palenie na klatce - palili na zewnatrz. A tu ... rece mi opadly.
                Moze u nas mozna wprowadzic system taki jak jest w centrum na zatloczonych
                parkingach. A mianowicie:
                gdy nie masz gdzie zaparkowac i jedynym wyjsciem jest parkowanie "za blisko"
                innego samochodu - zostaw za szyba kartke z numerem telefonu. Jak sasiad bedzie
                mial problem z wyjechaniem - zadzwoni, Ty zejdziesz i odjedziesz na chwile. Nie
                latwiej wtedy zyc?
                a wracajac do tematu:
                Z wyliczen wynika, ze KAZDA oplate na osiedlu mozna zmniejszyc. Stosujac inne
                rozwiazania lub podobne. Czy dotyczy to smieci, ochrony czy innych mediow.
                Tylko czy jest sens? Wszyscy w d.. to maja bo im tak wygodnie. za kilka miesiecy
                i tak sie wszystko rozleci - jest sens poprawiac na lepsze?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka