alabama.1
14.05.10, 19:19
Sprawa wygląda następująco:
Ja,tegoroczna maturzystka, dnia 19 maja zamknę pewien rozdział swego życia. No i pojawi się to wstrętne pytanie - co ty chcesz w życiu robić dziecko? Miałam już milion pomysłów co do kierunków studiów i wszystkie rozpadały się równie szybko jak się pojawiły....powód? Bo ja nie wiem co chce w życiu robić, bo wcale nie uważam, ażeby studia były koniecznością, bo dla mnie życie wydaje się być bardziej elastyczne. Zakładam że po rocznej przerwie rozświetli mi się trochę w głowie i wybór kierunku będzie bardziej świadomy i konkretny. Nie chce pakować się w "studiowanie dla studiowania" i męczyć się przez 5 lat,tylko dlatego ze tak wypada.
Tak,chce po tym wszystkim odpocząć, chcę przeżyć coś wspaniałego, spróbować życia gdzie indziej, z kimś innym, w inny sposób...i dlatego zdecydowałam się wyjechać. I z miejsca do miejsca,to na miesiąc,to na kilka dni,albo tylko przejazdem. Praca zarobkowa,ale tylko by móc kontynuować swoją roczną cudowną przygodę.
Zupełna gotowość do zmian i spontanicznych decyzji, korzystanie z fenomenu autostopu couchsurfingu:).
Poznawanie ludzi, szlifowanie języka(bo nie od dzisiaj wiadomo, że nauka w praktyce jest lepsza niż jakikolwiek kurs), odważne smakowanie świata, szukanie gruntu pod nogami.
No ale sama to mało zdziałam,dlatego szukam kogoś, kto by się odważył na coś takiego:)
Tu pisać:767647!