Dodaj do ulubionych

Wyjazd single - co to za wstyd?

14.05.07, 00:45
Od pewnego czasu szukam osoby na wspólny wyjazd. I guzik. Jestem kobietą i to
opiszę. Znajome kobietki na pomysł wspólnego wyjazdu bez męża dostają
palpitacji, a te bez męża udają, że nie słyszą propozycji.Dla nich to obraza!
Zamiast pojechać i odpocząć siedzą na tyłkach w domu i udają, że tak im
dobrze. A dwa miesiące później narzekają, że są zmęczone brakiem wypoczynku.
Niekoniecznie każda z Pań musi jechać na wypoczynek ze mną, ale przestancie
się wstydzić, oszczędzajcie kasę i świetnie się bawcie!
Bycie singlem na urlopie to nie wstyd! Ruszcie tyłeczki !!!












lrm s urlopir
Obserwuj wątek
      • tajga1009 Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 16.05.07, 14:17
        To prawda. Tez mam podobny problem. Trudno mi namowic dziewczyny do wyjazdu.Te
        ktore sa z facetami- absolutnie same nie pojadą. Te ktore sa same albo sie
        czegos boją albo nie maja ciagle kasy. Tak to juz jest. Wiec tez czasem jezdze
        sama bo dochodze do wniosku ze jak ktos ma cos robic na sile to mi sie nie chce
        tego znosic. Ale nie wszedzie pojechac samej sie da. I w takich momentach
        chcialabym byc facetem.
        • mirad7 Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 17.05.07, 21:07
          Mam te same odczucia a więc może spróbujemy wyjechać razem w tym roku. Ale ja
          biore pod uwagę tylko wczasy zorganizowane a nie indywidualny wyjazd. Taka
          improwizacja może być fajna ale niesie też ryzyko. Marze o rozpoczęciu
          zwiedzania Azji, czy odpowiada Ci ten kierunek? Jesli tak, mozemy potem ustalać
          szczegóły na adres emailowy. Mirona (energiczna czterdziestolatka)
    • ko_a Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 16.05.07, 14:56
      W obronie tych zamężnych - nie wszystkie są takie. My z mezem ustaliliśmy ze
      minimum jeden urlop w roku spedzamy oddzielnie zeby troche od siebie odpoczac.

      W obronie tych bezmęznych - żadna z moich kolezanek nie ma męża, wszystkie
      nasze wyjazdy sa babskie i musze powiedziec ze sa to moje najlepsze urlopy.
    • georginia.dahlia Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 16.05.07, 21:57
      Jestem sama i sama wyjeżdżam na urlop. W ubiegłym roku byłam w Górach Stołowych
      i zrobiłam sobie wycieczkę na Białe Skały. Na szlaku nie spotkałam ani jednej
      osoby ale za to znalazłam tablicę poświęconą parze studentów zamordowanych na
      tym właśnie szlaku przed kilku /nastu/ laty. Przyznaję, że poczułam się wtedy
      okropnie. Za kilkanaście dni również wyjeżdzam, szukam towarzystwa - również na
      tym forum - niestety nie ma chętnych.
    • adotka Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 27.05.07, 21:04
      Przyznaje że wielokrotnie miałam ochote na jakis wyjazd np. w góry i do tej
      pory nie udało mi sie znależć chetnej na wspólny wyjazd. Może mam zbyt mało
      znajomych. Ja również spotykam sie z takimi postawami jak dzambii i jest mi
      głupio tłumaczyc że chodzi o zwykły wspólny wypoczynek a nie szukanie nie
      wiadomo jakich wrażeń z dala od męża. Interesuje mnie też aktywne spędzanie
      czasu w wolne dni np. zwiedzanie, wycieczka rowerowa itp. Mieszkam blisko
      Warszawy i jeżeli ktos jest zainteresowany proszę o odzew.
    • kry45 Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 29.05.07, 09:33
      CZESC WLASNIE WROCILAM Z EGIPTU .POJECHALAM TAM Z OSOBA POZNANA NA TYM FORUM .
      WYPOCZYNEK OKAZAL SIE UDREKA . NIE SPALAM DWA TYGODNIE , CHRAPALA JAK PILA
      TARCZOWA ,PO ZWROCENIU UWAGI BYL FOCH CALODNIOWY . DZIEKIM BOGU ZE POZNALAM TAM
      FAJNYCH LUDZI BO CHYBABYM OSZALALA Z DZIWACZKA STRONIACA OD LUDZI. TAKIE SA
      UROKI WYJAZDOW Z ZUPELNIE OBCYMI LUDZMI. NA KONIEC WYCIELA MI JESZCZE TAKI NUMER
      ZE SZKODA SLOW.POZDRAWIAM.
    • elgry Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 04.06.07, 15:00
      Nie zabieram głosu na temat pobytu na wakacjach z osobą nieznajomą, bo nigdy na
      takich wakacjach nie byłam.
      Znam natomiast odpowiedź na pytanie, dlaczego tak trudno kogos znależć.

      ... bo... postawione są zbyt konkretne warunki.
      Przykłady:
      1. Mam 38 lat, szukam w moim wieku.
      2. Wylot 12 czerwca do..., szukam...
      3. Hotel ... taki i taki, cena taka i taka, szukam...
      4. Lecę z Katowic, kto z Katowic dołączy?
      5. Lecę z 2,5 letnią córeczką. Szukam z córcia w tym wieku.

      No i co? Jak ktoś odpowiada wiekiem, to nie pasuje mu 12 czerwca, a hotel za
      drogi/za tani. A jak już to wszystko pasuje, to nie jest z Katowic, a dziecko
      to synek, a nie córeczka i nie 2,5 letni, a 3,5 letni...itd...itp..
      Jednym słowem odpada w przedbiegach...

      Widziałam też parę ogólniejszych ogłoszeń, np: singielka na wrzesień do
      Hiszpanii. Napisałam emaila. Zapytałam o preferowany region Hiszpanii, cel
      wyjazdu (zwiedzanie, czy byczenie sie na plaży, czy jedno i drugie, czy wyjazd
      z biurem, czy na własna rękę, samolotem, czy autokarem, jeśli z biurem, to czy
      znasz jakies fajne biuro, bo ja słyszałam, że to.. i tamto... może być...
      Przez myśl mi nie przyszło, by pytac na tym etapie o wiek, czy miejsce
      zamieszkania. W odpowiedzi otrzymałam pytanie: ile masz lat i czy będziesz
      jechać z Poznania?

      > Niekoniecznie każda z Pań musi jechać na wypoczynek ze mną, ale przestancie
      > się wstydzić, oszczędzajcie kasę i świetnie się bawcie!
      > Bycie singlem na urlopie to nie wstyd! Ruszcie tyłeczki !!!

      Widuję podczas swoich podrózy trochę singielek. Więc chyba nie jest tak źle.
      Ruszamy te tyłeczki :) Szkoda tylko, że musimy sporo dopłacać, buuuu...
        • elgry Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 06.06.07, 12:22
          aron95 napisał:

          > Nie nauczysz wszystkich pisać postów . Zazwyczaj piszący ma jakieś swoje
          > wyobrażenie o tym zkim chce jechać . A tu się okazuje że jest całkiem kto
          inny
          > .
          Oczywiście, zgadzam się w 100%.
          Ponieważ tak trudno jest znależć osobę z naszych wyobrażeń,
          intencją było zasygnalizowanie, że jeszcze trudniej znależć towarzysza podróży,
          jeśli swoje ogłoszenie obwarujemy bardzo szczegółowymi rubrykami z
          kwestionariusza osobowego. Moim zdaniem rok urodzenia , miejsce zamieszkania,
          wiek dzieci itd..itp.. nie gwarantuje, że towarzystwo będzie ok. Ważniejsze
          jest, by się dogadać/nie dogadać, a dogadać/nie dogadać się nie ma jak, skoro
          odpada się w przedbiegach z prozaicznego powodu - nie mającego nic wspólnego z
          udanymi wakacjami.

    • saghila Re: Wyjazd single - co to za wstyd? 13.06.07, 11:31
      Wyjeżdzałam dwukrotnie z osobami z forum. Raz były to dwie osoby, drugim razem
      jedna. Ponieważ trochę mi się śpieszyło, bo ja decyduję się na wyjazdy
      przeważnie tydzień lub 2 tygodnie przed to niebardzo miałam już czas żeby się
      spotkać. Było różnie, ale nie narzekam, czasem ustępowałam, żeby się nie
      kłócić, bo szkoda mi było na to czasu, ale czasem musiałam powiedzieć co myslę
      i to nie w bardzo grzeczny sposób. Ale jak to już ktoś tu powiedział, jak
      jedziesz ze znajomymi to też nigdy do końca nie wiesz jak to się skończy.... a
      jak ci się towarzysz nie podoba to na miejscu jest mnóstwo ludzi z którymi
      można się zakumplować, i ja zawsze tak robiłam. Mogę jechać jeszcze raz z kimś
      z forum. :-) Jest ktoś chętny?? :-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka