Południe Hiszpanii rowerem

21.01.08, 10:27
Witam, szukam chetnych na wyprawę wzdłuz południowego wybrzeża
Hiszpanii rowerem. wyjazd na 3 tygodnie, termin - lipiec sierpień,
noclegi - pola namiotowe, przelot do Madery samolotem. Ja - z
Warszawy, 30 lat.
    • ullu Malaga oczywiście:) 21.01.08, 10:40
      rozpędziłam się hehe... Madera to oczywiście w Portugali hen daleko,
      a na myśli miałam Malagę :)

      • mahajana Re: Malaga oczywiście:) 22.01.08, 19:52
        29 lat, wwa, zglaszam chec uczestnictwa.
    • ggorzka007 Re: Południe Hiszpanii rowerem 23.01.08, 10:04
      Pomysł podoba mi się bardzo, z tym że dla mnie możliwy tylko lipiec.
      Czy obliczałaś już sobie jaki będzie przewidywalny koszt? Planujesz
      bardzo intensywny wysiłek przez całę 3 tyg? bo ja jestem wielką
      fanką jazdy na rowerze - ale jednak tylko amatorsko. Zastanawiam się
      nad wymaganą kondycją :)
      • ullu Re: Południe Hiszpanii rowerem 23.01.08, 11:26
        Podstawa to bilet samolotowy - mysle ze mozna sie zmiescic - przy
        korzystnej taryfie w 600- 900 zł. dodatkowo nocleg - srednio licze
        do 10 euro za noc to daje ok 800 zł, 1200 zł na zycie to minimum
        3000zł. lepej miec zapas.
        Kondycyjnie - mysle ze srednio nie ma co liczyc wiecej niz 20 - 30
        km dziennie zakładajac co kilka dni pobyt w jednym miasteczku,
        zwiedzanie i regeneracje na plazy. Ja też jeżdze amatorsko, ale w
        wakacje mam dosyc dobra kondycje bo zaczynam wczesna wiosna.
        Jesli chodzi o lipiec to jest tylko kwestia dogadania, jesli
        jechaloby wiecej osób - mi lipiec pasuje.
        • martinez027 Re: Południe Hiszpanii rowerem 25.01.08, 19:01
          pomysl fajny tylko ROWEREM w LIPCU/SIERPNIU tam umrzecie!!!!Myslalem
          o takiej wyprawie ale po skandynawii.Bylem ostatni weekend na costa
          calide i w alicante(costa blanca)i juz bylo 20stopni w cieniu i
          bezchmurne niebo(na drodze pokazywalo 35stopni),bym sie kapal ale
          bylem na antybiotykach i z grypa wiec troszke sie meczylem:/.Ale
          mialem wszystko oplacone(bilety 30funtow w obie strony,samochod 60f
          od pt do niedzieli i hotel***za 60f za pokoj 2 osobowy/2dni,wiec
          15f/osobe a warunki super byly-jak w ****)Ponadto musielibyscie
          wziac ze soba rowery to juz koszt bagazu wiekszy(w wypozyczalniach
          rowerow to szajs maja).Jak bedzie 40stopni w cieniu to nieujdziecie
          2km a co dopiero jechac na rowerze:)Ja na wakacje jak gdzies pojade
          to na polnoc od PL,w maju na teneryfe,a potem z dala od skwaru(chyba
          ze kuba ale to inny watek)
          • fado76 Re: Południe Hiszpanii rowerem 31.01.08, 16:48
            Potwierdzam. To nie jest dobra pora i mijesce na jazde własnie tam rowerem.
            20-30km - to przeciez nic:)
            A i koszta są zaniżone wg mnie.
            • ullu Re: Południe Hiszpanii rowerem 31.01.08, 20:31
              Moim zdaniem jest ok. Co kto lubi... Nie pytalam, kto nie chce
              jechac;)
              • martinez027 Re: Południe Hiszpanii rowerem 31.01.08, 23:06
                Koszta akurat sa niskie w hiszpanii-jest taniej niz w PL
                (hotele ,paliwo,owoce)-najlepszy kraj do zwiedzania SAMOCHODEM z
                klimatyzacja-najlepsze dla rowerow to skandynawia bo tam mega drogie
                paliwo i wysokie oplaty drogowe,a odleglosci i w hiszp.i w
                skandyn.sa duze.No i w lipcu/sierpniu ceny wyzsze,pogoda tragiczna i
                malo przyjemnie bo najezdzaja hordy wiecznie nachlanych
                angoli,niemcow i nawet polakow!Poza sezonem hiszpania jest zajebista
                (chyba ze ktos jedzie tylko szalec na imprezach)w sezonie porazka.
                • fado76 Re: Południe Hiszpanii rowerem 01.02.08, 12:31
                  No tak, ale eksploatując (nawet delikatnie) organizm, nalezaloby mu dostarczyc cos konkretnijeszego niz tylko owoce. Przynajmniej ja tak uwazam.
                  Skandynawia ma swoje zalety - przekonalem sie o tym wiele razy. Kilka tysiecy km tam przejechalem na rowerze wlasnie. Niestety ceny są tam znacznie wyzsze od srednich europejsckich, a i z pogodą bardzo roznie bywa niestety. Można utknąć w jakimś miejscu na kilka dobrych dni czasem ze względu na deszcz chociazby...
                  Ale np transport roweru promem jest za darmo;)a to na poczatek juz cos;)
Pełna wersja