lucky66
05.08.09, 12:26
Wymyśliliśmy fajną wyprawę dla odważnych wojowników i wojowniczek :-) Zbieramy armię, która weźmie udział w Wielkiej Bitwie na pomidory w hiszpańskim mieście Bunol. Bitwa ta rozegrać się ma w środę 26 sierpnia 2009 roku. My wyjeżdżamy 23 sierpnia w niedzielę, ale ponieważ Bunol jest dość daleko, uważamy, że nie warto jechać taki szmat drogi tylko po to by porzucać sobie pomidorami, dlatego też naszą wyprawę zaplanowaliśmy na 2 tygodnie, by przy okazji jeszcze coś zobaczyć. Z reguły takie wycieczki są dość drogie ale nie nasza. Zabieramy ze sobą namioty, śpiwory, konserwy, dżemy i co tam jeszcze trzeba, by wycieczka nas nie zrujnowała. Spać będziemy gdzie się da (najchętniej, tam gdzie się da to za darmo :-)), jeść raczej we własnym zakresie... W naszym projekcie podróży noclegi przewidziane są w dużych miastach. Nie należy traktować tego dosłownie, Mamy do dyspozycji mikrobus, mamy pełna swobodę przemieszczania się, więc to, że śpimy np. w Barcelonie może oznaczać, że śpimy 30 km od tej metropolii. Wiadomo, jakieś pieniądze trzeba mieć, choćby na wstęp do ciekawszych obiektów, czy banalnie na cole, wodę do picia czy zwyczajnie fast fooda. Odwiedzimy kolejno Bazyleę, Andorrę, Bunol, Walencję, Barcelonę, Carcasonne, Cap d'Agde (2 dni na plaży), Grenoble, Chamonix, Genewę, Lozannę, Berno, Zurich, Vaduz (Liechtenstein), Innsbruck, Ga-Pa, Salsburg.