Dodaj do ulubionych

Jak pomóc mojej Mamie???

10.02.07, 22:15
Witajcie,
proszę Was o pomoc i poradę ...u mojej Mamy zdiagnozowali to coś.
Objawy typowe, podawane przez wszystkich. Jak dla mnie to jest nerwica w
czytej postaci - kłopoty ze snem, czarne myśli, wieczny ból barków i
kregosłupa, jest płaczliwa i non stop ma doła.
Niestety Myalgan to dla nas za droga kuracja :-( czy jest może jakiś tańszy
odpowiednik???
Jak sobie radzicie w Waszych codzinnych sprawach?? Co mogę zrobic zeby jej
pomóc??
z góry dziękuję za odpowiedź.
pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • myalgan Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 11.02.07, 05:11
      aneciknt napisała:

      > Witajcie,
      > proszę Was o pomoc i poradę ...u mojej Mamy zdiagnozowali to coś.
      > Objawy typowe, podawane przez wszystkich. Jak dla mnie to jest nerwica w
      > czytej postaci - kłopoty ze snem, czarne myśli, wieczny ból barków i
      > kregosłupa, jest płaczliwa i non stop ma doła.
      > Niestety Myalgan to dla nas za droga kuracja :-( czy jest może jakiś tańszy
      > odpowiednik???
      > Jak sobie radzicie w Waszych codzinnych sprawach?? Co mogę zrobic zeby jej
      > pomóc??
      > z góry dziękuję za odpowiedź.
      > pozdrawiam
      >



      witam cie
      duzo wskazowek tu znajdziesz jedne pomoga inne nie
      jako ze zaszczycilam tym ze odpisuje jako piersza napisze co wiem na dzis
      najwazniejsze jest wsparcie psychiczne dla chorej osoby(zrozumienie)tego nie
      widac ale bardzo boli
      ja zaczynalam leczenie od psychoterapii i lekow na depresje(wazne)reumarolog
      przepisal mi amitryptyline jem ja do dzis bralam okolo 50 innych tabl p
      depresji ale te sa ok
      uspakajaja a przy okazji dzialaja przeciwbolowo
      to juz jest duzy krok do przodu
      ewax100 opisze ci to bardziej obrazowo bo cierpi jeszcze bardziej niz ja
      po 3 miesiacach na tym forum ktos chory z borelioza napisal ze to nie
      koniecznie jest fibromialgia a moze to byc borelioza
      jesli moge ci poradzic to poczytaj tez objawy wlasnie tej drugiej choroby
      jest forun BORELIOZA
      w FAQ na tej stronie znajdziesz wiele wskazowek na tamten temat
      nie pisze wiecej zeby ci nie macic w glowie
      jestes na samym poczatku dlugiego szukania pomocy i ratunku ale znajdziesz
      kilka dobrych rad
      Myalgan i tak sie nie sprawdzil w moim przypadku
      z pewnoscia wiem ze Mama nie moze byc z tym diabelstwem sama
      wiem po sobie ze nazekan nie bedzie konca(wiesz ze to ty musisz byc silniejsza
      od tej choroby)sluchaj pomagaj i nigdy nie badz zla ze Mame boli a ty nie
      potrafisz pomoc to nie jest niczyja wina
      na tych forach obcykasz co dobre a co zle tylko cierpliwosci
      pozdrawiam
      napweno nie zostawimy cie samej
      pytaj o wszystko kto bedzie mogl to ci pomoze najlepiej jak potrafi
        • jagoda85 Re: Pytanie do myalgam 19.03.07, 22:19
          Chodziło jej o leczenie Myalganem. To jest lek roślinny, podobno dobry na
          fibromialgię, ale różne są opinie chorych na ten temat. Mnie np. nie pomógł.
          Nie pamiętam dokładnie ceny ale chyba opakowanie 30 tabletek kosztuje około 40
          zł. i tak porcja wystarcza chyba na 2 tygodnie.
          • myalgan Re: Pytanie do myalgam 20.03.07, 04:19
            no i wlasnie jakbym czytala najpierw wszystko a potem myslala to nie musialabym
            sie tak produkowac z tymi wyjasnieniami
            tak sie rwe do pisania odpowiedzi ze najpierw robie potem mysle
            dobra od dzis najpierw wszystko czytam potem ewentualnie sie wypowiadam
            przepraszam
            poprostu myalgan zostal wyjasniony na wszystkie sposoby
            pozdrawiam
            ania
        • myalgan Re: Pytanie do myalgam 20.03.07, 04:14
          baska192 napisała:

          > Pytanie do myalgan.jaka kuracje miala na mysli autorka pierwszego postu
          > mowiac ,ze to jest za droga kuracja



          <<<<<<<czesc
          ta kuracja to poprostu lek o nazwie "myalgan"dosc drogi lek ziolowy a malo
          skutteczny jest tez masc o takiej nazwie podobno lagodzi bole stawow wzielam 2
          tubki nie pomoglo zrezygnowalam za drogie
          leczenie

          mi poprostu wpadl pomysl zeby przyjac taki login bo nowy i nikt takiego nie ma
          a latwy do zapamietania wszedzie wchodzi bez problemu nie musze wymyslac Ań
          aneczek aniusiek
          jestem myalgan
          wiem niekiedy sie myli sama wpadlam na poczatku ktos pisal o leku ze taki i
          owaki a ja myslalam ze to do mnie
          ale sie wyjasnilo
          wiec myalgan to lek i myalgan to ja
    • ewax100 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 11.02.07, 15:14
      Witaj serdecznie!Piszesz :jak dla Ciebie to nerwica.Wiedz o tym ze jedno nie
      wyklucza drugiego a nawet jest bardzo związane.Przy fibromialgii zawsze
      wystepuje nerwica,depresja.Wypływa to z ciągłego bólu i bezradości osoby
      chorej.Pieszesz ze zdiagnozowano fibromialgię czy to zrobił lekarz reumatolog
      czy to pewna diagnoza?W fibromialgii charakterystyczne są te bolesne uciskowe
      punkty na ciele.Jest tez wiele innych objawów-porównaj a raczej niech mama
      porówna

      1.ciągłe bóle mięśniowo-stawowe obezwładniające,rozrywające od
      wewnątrz nie do wytrzymania.Ból promieniuje od wszystkich stawów
      nóg,rąk a wydaje sie jakby bolało całe ciało wewnatrz.Bóle te sa niezaleznie
      czy się chodzi czy lezy nieruchomo,sztywność

      2.Osłabienie zupełne,wyczerpanie,brak sił,dreszcze i oblewające
      gorąco naprzepian,przyspieszony oddech,brak tchu,powietrza-
      jakbym miała zemdleć czy umierać
      ciągle zmęczenie,ociązałość,brak energii

      3.Niemozność koncentracji,brak refleksu,otepienie,oszołomienie
      trudności zapamietywania

      4.Depresja nawracająca zwiazana z bólem i bezradością-czesto płacz
      z bólu,trudnosci w oddychaniu

      5.Refluks żołądkowy/zgaga/

      6.Nadwaga nieuzasadniona

      7.Biegunki 3-6 razy dziennie nieraz zaparcia

      8.Zaburzenia widzenia-męty/kłaczki/ w widzeniu.kłucia w oczach

      9.Drętwienie ręki lewej

      10.Puchnięcie nóg
      11.Bolesność uciskowa punktów na ciele

      Jednak niekoniecznie wszystkie objawy musza wystepować -róznie to wygląda u
      róznych chorych.Sa rózne stopnie nasilenia.Poczytaj sobie wiele watków tu na
      forum np.www.weiss.de tu wypowiada sie niemecki lekarz/po polsku/o fibromialgii
      Jest to choroba na którą sie nie umiera podobno ale sie bardzo cierpi i to do
      konca zycia.Nie daje ona zwyrodnien stawów jednak odczuwa się ból w całym ciele
      jakby stawów chcoć to są zaczepy mięśni ze stawami.Trudna jest własciwa
      diagnoza ponieważ jest wiele chorób o podobnych objawach np.boralioza,grzybica
      candida,rzs itd.które powino się na początku wykluczyć.
      Diagnoza taka jest przewaznie wtedy gdy wykluczone sa badaniami inne choroby-bo
      wyniki sa dobre.Dlatego znów ze wyniki są dobre to wielu lekarzy nie uznaje
      fibromialgii.Często chorzy skarżą sie na to ze lekarze ich lekceważą nazywaąc
      symulantami,hipochondrykami,urojeniem co jest bardzo niesprawiedliwe i trudno z
      tym zyć a to pogłebia stan depresji i choroby.
      Podobno jest to niestety choroba nieuleczalna ale jest chorobą a nie
      hipochondrią.Tyle "tylko"ze lekarze nie znają przyczyny jej powstania i nie
      umieją skutecznie leczyć.
      Prawdą jest ze osobę chorą trzeba wspierać,rozumieć jej ciagłe prawie złe
      samopoczucie,ból,zmęczenie.Chora powinna byc pod opieką reumatologa/bo jest to
      jedna z odmian reumatyzmu/i psychiatry.Konieczne są leki p/depresyjne,które
      łagodzą objawy moze nie tyle bólowe ale psychiczne/np.tak się nie płacze,nie ma
      takich lęków/ogólnie działają uspokajająco np.Seronil,Anafranil,Amitryptylinum.
      Ja na ból biorę Tramal jednak biorę go w skrajnych przypadkach gdy nie pomoze
      np.Majamil.No cóz nieraz i Tramal nie pomaga.Dobrze jest barć
      Magnez,Propolis.Biorę tez co kilka miesięcy zastrzyk Diprophos steryd,po którym
      czuję ulgę ale niestety coraz krótszą.
      Jak widzisz są to leki które tylko chwilowo łagodzą ale nie leczą.
      Wg mnie wielkim problemem jest niemozliwość pracy z powodu w/w
      objawów,bólu,słabości itd.Prawda jest taka ze z czegos trzeba zyć.Dobrze jesli
      ktos trafi na lekarza człowieka i ma rentę.A co jesli tak nie jest?jesli
      człowiek poprostu nie ma siły normalnie funkcjonować a co dopiero pracować?
      Nie wiem w jakim wieku jest Twoja mama,czy pracuje i jak sobie z tym radzi.Dla
      mnie przynajmniej jest to wielki problem.
      Zaglądajcie tu na forum a zawsze mozna wymienić swoje doświadczenia bo z
      pewnością kazdy je ma.Sam fakt ze jest ktos na tą chorobę chory jakos wspiera
      człowieka i nie czuje sie taki osamotniony w swoim ciągłym bólu i
      cierpieniu.Czytaj całe forum.Jesli jeszcze masz pytania jakies to
      pytaj.Pozdrawiam
    • jolac171 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 11.02.07, 21:56
      Ile kosztuje ten Myalgan, bo piszecie ,że sporo ale konkretnie- ile?
      Może stac mnie na niego i warto spróbowac. Ja się nie poddaję i mimo nie
      zdiagnozowanej, tylko podejrzewanej Fibro próbuję różnych sposobów o jakich
      się dowiem, np:noszę miedziane druciki na rękach,
      polewam nogi ciepłą wodą po czy krótko zimną,
      smaruję nogi żelami poprawiającymi ukrwienie,
      łykam na kołatanie serca kalms i Cordafen 10mg
      na zaparcia jem 2 jabłka dziennie i musli zbożowe,
      biorę Vessel due F i Otrex 600 na zapalenie tkanki podskórnej,
      diclofenac lub dexak na bóle i zapalenia,
      ciepłe wspaniałe kąpiele,
      oraz zaczynam powolutku cwiczyc.
      Jeszcze bardzo dużo przede mną, chociaż już bardzo dużo różnych prób leczenia,
      diagnozowania i badań za mną.
      Teraz dopiero po 6 latach walki byłam u reumatologa w Lublinie i to on mi
      zasugerował fibromialgię. Ja w zalewie jego pytań aż się pogubiłam i teraz
      wiem,że nie zawsze odpowiadałam zgodnie ze stanem faktycznym. Po prostu nie
      zdążyłam pomyślec lub zapomniałam jak to było.Sprawdził mi kilka punktów , a ja
      na niektóre zareagowałam jak na bóle zwykłe, czyli uciskowe. Teraz, po
      uspokojeniu i namyśle wiem,że to nie były tylko uciskowe bóle. Mam do niego
      wrócic, bo robię przeciwciała i zobaczymy co dalej. Lekarz mi się spodobał.
      Widac, że zna tę chorobę tylko u mnie jest wiele objawów trochę rozbieżnych i
      trzeba jeszcze robic badania, by móc stwierdzic co to jest na pewno. Podzielę
      się z wami, jak coś się dowiem.
      • aneciknt Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 11.02.07, 22:05
        Witajcie,
        dziekuję za szereg informacji. Na Fibromialgie moja Mama wpadła sama, zaczęło
        sie właśnie od Myalganu, znalazła go a potem zaczęła szukac informacji na
        temat tej choroby. Regularnie bywa u reumatologa, chodzi na zabiegi, ale w
        naszej miescinie do lekarzy chyba jeszcze nie dotarło pojęcie FIBro bo kiedy
        pyta kolejnych medyków oni stwierdzają, ze to na pewno nie to i ucinają temat.
        cCzy ktos może poleci jakiegoś lekarza w obrebie małopolski?? Czy powinnam jej
        doradzic reumatologa czy raczej psychiatre??
        Dzisiaj znowu było kiepsko, płakała, miała doła, mówi że wszystko jest bez
        sensu...
        nie wiem co robi w takich chwilach
        • jagoda85 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 19.03.07, 22:25
          Gdzie mieszkasz Małopolsce? Jak masz nie za daleko do Krakowa, to może twoja
          mama spróbować dostać się do reumatologa na ul. Śniadeckich do dr Korkosza lub
          dr Kwaśny-Krochin. Obydwoje są dobrymi reumatologami i mają wiedzę na temat
          fibromialgii.
        • boncia1 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 13.05.07, 21:56
          aneciknt napisała
          Czy powinnam jej
          > doradzic reumatologa czy raczej psychiatre??
          > Dzisiaj znowu było kiepsko, płakała, miała doła, mówi że wszystko jest bez
          > sensu...
          > nie wiem co robi w takich chwilach

          Co słychać u was?? jak tam mama ? i jak sobie z tym radzisz??
          gdzie mieszkacie jeżeli w małopolsce to i ja i jolac171 radzimy ci lekarzy w
          Krakowie.a jeżeli mieszkasz gdzieś pod K-wem to może ci coś pomożemy z pobliżu
          twojej miejscowości.
          Wiem co ty przeżywasz i jak cierpi twoja mama- podwójnie bo nie chce byś
          cierpiała patrząc na jej ból ale jest bezradna, a ty pomagasz jej w bólu ale
          jesteś bezradna by pomóc w leczeniu i zmniejszeniu cierpienia. To wzajemna i
          ciężka próba dla was obu, bo miłość matki i miłość córki są bardzo mocne i
          b. boli gdy się widzi cierpienie drogiej ci osoby. Sama ze swoją córką
          nauczyłyśmy się tej choroby przez wspólne poznawanie jej i sobie na wzajem-w
          niej. dzi mam y długą drogę za sobą i długie doświadczenie które wzmocniło nas ,
          I jeżeli chceż to ja z punktu widzenia matki mogę ci pomagać / na ile mi choroba
          pozwoli/ i moja córka też nie odmówiłaby ci wsparcia i opinii i pomocy , bo
          przeszła ze mną b, dużo i jest silna. Widzała te najgorsze i b. dobre chwile .
          Nie krępuj się z pytaniami - na wszystkie odpowiemy ci ile możemy .
          Daj znać co teraz u was.

          pozdrawiam i podziwiam za odwagę i dojrzałość.
          napisz
    • ewax100 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 12.02.07, 11:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36118&w=55100992
      Wodzę ze nie czytałas całego forum -tu znajdziesz adresy szpitali
      Jesli chodzi o lekarza to Ci pisałam ze potrzebny jest jeden i drugi.Może
      najpierw idz do rodzinnego -moze ten przepisze np.Amitryptylinum wzglednie
      Seronil 20.Najlepiej byłoby jednak do psychiatry ale póki co złatwcie to zeby
      chociaz poprawić samopoczucie pod względem samej depresji.
      Jesli chodzi o fibromialgię to raczej nie mozna sobie samemu zdiagnozować
      lepiej zeby stwierdził to reumatolog a najlepiej szpital na
      odddz.Reumatologii.Pisłam Ci ze trzeba wykluczyć inne choroby-aby to zrobic
      trzeba isc na kilka dni do szpitala zeby zrobili badania /bezpłatnie/i
      wykluczyli inne np.toczeń,RZS,borelioze i inne.Od tego nalezy zacząć-pisałam.
      Czy Twoja mama ma podobne objawy jak opisałm bo nic nie piszesz?Pozdrawiam
      • ewax100 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 12.02.07, 11:37
        Do Jolac171: Witaj serdecznie!Jesli chodzi o Myalgan to kosztuje chyba ok.36zł
        ale zalezy jakie opakowanie/na 100% bez recepty/
        Tak jak pisałam mi nie pomógł ale moze gdybym brała ze 3-4 miesiace byłoby to
        zauważalne.Jesli jest tu ktoś kto brał dłuzej i zauwazył poprawę-proszę piszcie
        swoje spostrzezenia.
        Czy porównywałas swoje objawy z w/w czy masz podobne.Mogą byc jednak rózne
        stopnie nasilenia.Pisz o swoich doświadczeniach jak sobie radzisz jak leczysz
        czy mozesz pracować?Pozdrawiam serdecznie
    • jolac171 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 12.02.07, 20:18
      U mnie to się zaczęło od spuchnięcia ogromnego lewej nogi od kolan w dół i
      niemożności chodzenia z bólu i kurczy paraliżujących wręcz. Leczyłam się u
      chirurgów naczyniowych, którzy z badań nie mogli mnie zdiagnozowac, gdyż
      wszystko było w normie.Jakimścudemchyba dfzięki clexane i sterydom w
      zastrzykach,zaczęłam po mału chodzic. Leczenie trwało 4 lata. Leki już doustne
      przeważnie naczyniowe i p.bólowebrałam ciągle. Wzięłam się też za sposoby
      domowe, czyli; sama delikatnie się masowałam/nie dałabym się dottknąc nikomu,
      bo tylko ja czułam kiedy i gdzie zaczynalo byc nie tak/, szczotkowałam w stronę
      serca nogi miękką szczotką z włosia,
      polewałam na wannie nogi najpierw ciepłą wodą 3-4 min, po czym jak
      najzimniejszą 1-2min i bez wycierania, tylko z zagarnięciem wody z nóg kładłam
      się na 15 min do łóżka, by rozgrzac się dobrze. Efekt był wspaniały, czułam jak
      mi ożywa ciało.Jadłam dużo musli ale takiego zrobionego przez siebie,
      czyli ;jogurt, suszone morele rozdrobnione, kilka rodzynek,pół banana.łyżkę
      siemienia lnianego. 2 łyżki płatków owsianych górskich, starte jabłko, trochę
      orzechów włoskich i łyżkę miodu. Jadłam to co 2 dni na s
      śniadanie. Robiłam też sobie tzw kisiel z owsa i piłam 1 szkl dziennie.
      Przepi; 1 szkl ziarna owsa /ze wsi/ przebrac, przepłukac na sicie w zimnej
      wodie, zalac 1 l przegotowanej, zimnej wody i gotowac 10min.Wyjdzie ok. 4 szkl.
      Pic, a ziarno dac ptakom.
      Nie wiem do końca co mi pomogło , w każdym razie po 4 latach czułam się tak
      dobrze, że byłam na 4 weselach i bawiłam się super z tańcami , z przytupami/a
      lubię poszalec/.Leki odstawiłam, mniej robiłam tych zabiegów koło siebie i było
      o,k!1ROK! w 2005r w IV znów wesele i klapa! Ledwie mogłam mężowi towarzyszyc.
      Wróciłam do leków . Ciut lepiej. Mam piękny ogród kwiatowy, który wymaga dużo
      pracy i miłości, której mu nie żałowałam lecz w XI przyszedł ból znów nóg i
      kręgosłupa , który nie pozwolił mi nic robic- fatal! I znów wędrówka od lekarza
      do lekarza. Jeden sprawdzi pod kątem swojej specjalności, da leki i odsyła do
      innego i tak to trwa do dziś.Napiszę Wam jeszcze ,że ja uczepiłam się ortopedy
      i tak go nachodziłam,aż w końcu musiał się mną zając. Fakt,że w prześwietleniu
      stóp wyszły mi jakieś zmiany i to go zajęło.To on polecił mi reumatologa, by
      mnie obejrzał.Dobra, na razie, reszta kiedy indziej jeśli ktoś jest
      zainteresowany! Hej!
        • ewax100 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 13.02.07, 10:22
          Wiesz mi tez bardzo puchnie ale prawa noga od kolana w dól ale najbardziej na
          stopie w kostce.Tez byłam u chirurga naczyniowego ale jak dotąd nikt mi nie
          pomógł.Zazywam jedynie nieraz tabletki na odwodnienie ale to tylko na
          zmniejszenie objawów nie żadne leczenie.Pozdrawiam
    • danuta1105 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 13.02.07, 10:21
      Witaj!Od kilku lat łykam Myalgan i poczułam małą ulgę w bólu,po kilku
      miesiącach przerwałam kurację i poczułam się gorzej, więc wróciłam do
      kuracji.Cały czas stosuję ten lek (120tab.kosztuje około 115,00-120,00zł)i
      zaobserwowałam lekką poprawę mojego samopoczucia.Oprócz tego lekarz przepisał
      mi leki o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym (Bi-Profenid,Movalis)oraz
      leki zmniejszające napięcie mięśni.Nadal zdarzają mi się dni w których cierpię
      więcej lub mniej.
      Pozdrawiam
      • ewax100 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 13.02.07, 10:28
        Jesli równoczesnie zażywasz leki p/bólowe to skąd wiesz czy to pozytywne
        działanie Myalganu-choc chciałabym w to wierzyć -moze coś w tym jest.Na co jest
        lek Movalis?Jaki lek bierzesz na zmniejszenie napięcia mięsni?Rozumiem ze masz
        zdiagnozowaną fibromialgię tak?Dzięki za te wiadomości Pozdrawiam serdecznie
        • danuta1105 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 13.02.07, 11:05
          Gdy po przerwanej kuracji wróciłam do leku samopoczucie trochę się
          poprawiło.Gwarancji nie daję że to z tego powodu,ponieważ stan naszej choroby
          uzależniony jest od wielu czynników, również pogodowych.Movalis to
          niesteroidalny lik przeciwzapalny,przeciwbólowy,jeśli chodzi o leki
          zmniejszające napięcie mięśni szkieletowych to Baclonen i Tolperis
          zmniejszający napięcie mięśni poprzecznie prążkowanych w wyniku działania na
          ośrodkowy układ nerwowy.Po wielu latach lekarz reumatolog swierdził u mnie
          fibromialgię na podstawie dotyku bolesnych punktów na ciele.Dostałam
          skierowanie do szpitala i czekam na wolne miejsce od listopada 2006r.Serdecznie
          pozdrawiam.
    • jolac171 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 13.02.07, 19:41
      Do anekciknt: Cudownie,że chcesz pomóc swojej cierpiącej mamie. Myślę,że bardzo
      jest jej potrzebne wsparcie mimo,że może tego nie okazuje ale ponieważ bardzo
      cierpi, to z pewnością zamyka się w sobie i nie okazuje zainteresowania Twoimi
      sugestiami. Aniu nie rezygnuj i próbuj namówic mamę na wizytę u psychiatry. To
      naprawdę w dzisiejszej dobie nic takiego, a nawet patrząc z drugiej strony -
      coś wielkiego ipomocnego.Jeśli uleczysz duszę możesz uleczyc i ciało!A na
      odwrót to nie jest takie oczywiste.
      W tej pomocy możgą Ci dac wskazówki nasze opisy jak sobie radzimy z własnymi
      schorzeniami. Czytaj forum ja też wiele się z niego dowiedziałam.
      Jeśli chodzi o punkty, które badał mi lekarz rumat.-Ewa, ja miałam w
      niektórych miejscach uciskanych silny ból i od razu reagowałam lecz w innych
      był ból niewielki i oceniłam go jako uciskowy lecz, gdy ucisnęłam się na
      spokojnie w domu sama w obojętne miejsca, to zrozumiałam,że te mniejsze bóle
      też były,że tak powiem punktowe , a nie uciskowe.
      Wiecie ja jeszcze stosuję co 3-4 m-ce taką kurację wzmacniającą z soku ze
      świeżych cytryn.Wyciskam sok i wypijam bez niczego ale na początku dodawałam
      łyżeczkę miodu. Kuracja wygląda tak: 1dzień- sok z jednej sporej cytryny,
      2dzień- sok z 2 cytryn
      3 dzień- z 3 cytryn
      4 - sok z 4 cytryn
      5 - z 5 cytryn
      6 - z5 cytryn
      7 dzień- sok z 4 cytryn
      8 - z 3 cytryn
      9 - z 2 cytryn
      10 dzień- sok z 1 cytryny i koniec.
      Ja mam największe dolegliwości w stopach i łydkach oraz kolanach, ramionach i
      plecach między łopatkami, jak i w lędżwiach i biodrze prawym. Serce mi często
      przyspiesza, brak mi tchu aż mnie to budzi, wtedy muszę posiedziec, , nieraz
      bardzo długo.Budzą mnie też drętwienia w stopach.
    • jolac171 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 13.02.07, 20:07
      Ewa - w kostce/ tylko lewej/ mam zawsze opuchliznę i ból, który zmusza mnie do
      utykania, nie mogę mocno, normalnie oprzec nogi na tej stopie. Przez 2 lata
      chodziłam o lasce, a i tak w tym właśnie czasie najgorszego bólu, ZUS zabrał mi
      rentę, na której byłam 12 lat.
      Mam też problemy skórne- na końcach palców u rąk ,pspod paznokci skóra mi
      twardnieje, pęka i odstaje, a paznokcie są bolesne, twarde i w głąb nich
      tworzą się jakby drzazgi. $ krotne badania na grzyba nic nie wykazały ale
      leczenie też dopiero po 2 latach podjęłam w kierunku grzybicy. Ogólnie zaczynam
      znów ciut ,ciut lepiej się czuc, toteż mam wrażenie,że z tymi paznokciami też
      jest lepiej.
      Oczy mam suche i wciąż mrugam, by poprawic widzenie. W ustach sucho, tak że w
      nocy budzę się i piję wodę.Na ustach skórka wysycha ,od wewnętrznej strony warg
      są jakby grudeczki i pieką.Czasem ból łokci, czasem rąk ale rzadko. Wieczorem
      padam ze zmęczenia, chociaż się nie daję i odczuwam trzepotanie serca, jakby
      było bardzo zmęczone. W nocy budzę się po kilka razy z powodów jak wyżej. Rano
      budzę się sztywna, obolała,zdrętwiała i zmęczona. Po malutku się rozruszam
      Mam też potwierdzoną niedoczynnośc tarczycyi jakoś muszę funkcjonowac. Pracuję
      na pół etetu, bo nie miałabym na leki. Pracę mam lekką ale obowiązek wstawania
      i systematyki nieraz bardzo mi dokuczy, chociaż może i zmusi do życia.
    • jolac171 Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 13.02.07, 20:24
      Nie pozwólcie nigdy zawładnąc strachowi nad swoim życiem!
      Róbcie coś z tymi choróbskami, cokolwiek; głaszczcie, masujcie
      mówcie sobie mantry podnoszące na duchu lub się módlcie, byleby się nie
      poddawac!Myślę,że to pomaga chociaż nie jest łatwo.
      • myalgan Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 21.02.07, 13:34
        czesc jolac171
        jak tam twoja mama
        nic nie piszesz
        bylas juz gdzies u jakiegos lekarza
        jak mama sie czuje?
        durne pytanie ale moze prawie cos poszlo na lepsze?
        jak tobie idzie w tych zmaganiach z chora mama?
        tak zostalas na chwile sama ale wiedz ze my tu jestesmy i zawsze sluzymy pomoca
        a przynajmniej dobrym slowem
        jak ci zle pisz po to jestesmy
        pozdrowienia dla mamy no iprzedewszystkim dla ciebie
        trzymaj sie
    • myalgan Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 21.02.07, 13:39
      oooo w tym momecie zajazylam to nie byly pytania do jolac171
      przepraszam
      jakos tak cos mi nie wychodzi ani czytanie a tym bardziej pisanie jak widzicie
      kolomyja we lbie
      te wszystkie pytania byly do aneciktn
      jeszcze raz przepraszam
      no ja wlasnie jestem na takim etapie z myslami i rozumkiem ludzie normalnie sie
      gubie
      ale mam nadzieje ze to kiedys minie
      a przynajmniej jest co poczytac bo jakos tak niemrawo nam idzie to forum
      pozdrawiam
    • myalgan Re: Jak pomóc mojej Mamie??? 21.02.07, 13:53
      przeczytalam to co napisalam
      jak ktos to zrozumial to brawo
      ale mam pusto w glowie
      no i jak tu nie zdrzemnac sie po obiedzie przeciez to sie kupy nie trzyma ale
      wy chorzy zrozumiecie
      teraz mi wstyd ze tak wyszlo no ale poszlo w swiat i nic juz nie zrobie
      jeszcze raz pozdrawiam to mi najlepiej wychodzi pozdrowienia
      piszcie bo widzicie ze jak czlowiek sam to mu zle idzie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka