Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :)

16.11.09, 11:32
W związku z diabelnym korkiem na Toruńskiej mam pytanie: czy nie wydaje się
Wam, ze bardzo fajnym pomyslem na poranna podroz do centrum byla by jazda
rowerem do tramwaju, np. na przystanek "toruńska"? Z Ostrodzkiej to nieco
ponad 2 km - czyli 10 min powolnego i spokojnego deptania. Można jechać
polnymi dróżkami i sciezkami, to jest i bliżej, i bezpieczniej niż po
jezdniach. Dopiero ostatni odcinek tej trasy - od salonu sprzedaży motocykli
"motorista" do tramwaju trzeba by jechać między autami - ale tam auta już
stoją w miejscu i są bardzo mało niebezpieczne, można jechać obok nich po
asfalcie.
Pod wiaduktem tramwajowym, ktory przechodzi nad Trasą Torunska (na nim jest
właśnie przystanek Toruńska) jest wielki trawnik - az sie prosi ustawic tam
stojak do rowerow.
Co do czasu - z doswiadczenia wiem, ze jazda autobusami i tramwajami zabiera
mi ok. 10-15 min mniej (na Wolę), niż przepychanie sie przez korek samochodem.
Pozostaje problem aury - nieprzewiewna kurtka, szalik i rękawiczki z
windstoppera (w decathlonie za 25 zł) w zupełności wystarczają na powolną jazdę.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Moze jak się zbierze wiecej pozytywnych głosów, to ktoś w urzędzie dzielnicy
pomyśli i np. spróbuje wytyczyć ścieżkę rowerową? Albo i za nieduże pieniądze
dzielnica zrobic strzeżoną przechowalnę rowerów?
W Berlinie jezdżą tak właściwie wszyscy - mój znajomy był tam wicedyrektorem
baaaaaardzo poważnej instytucji medialnej, zarabiał tyle, że mógł jeżdzić do
pracy jaguarem. Zamiast tego rowerem telepał się do metra, i dalej - do pracy.
Na pytanie, dlaczego nie jezdzi autem odpowiedział mi, że po pierwzse rowerem
i komunikacją miejską jest szybciej, a po drugie - uwaga! - jezdzić autem by
się troche wstydził! Tak! Wstydził by się jechać autem, bo by go uznano za
głupawego snoba, który woli jechać drogo i długo, byle się autem popisać!
NO dobra, rozpisalem sie.
Co Wy na moj pomysl?
    • logistic_2000 Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 16.11.09, 13:10
      Dobry pomysł na stojaki dla rowerów ale:
      1. Ten wielki trawnik to prywatna działka (jeszcze w tym roku mieli zacząć
      budować Factory Annopol-pewnie zaczną na wiosnę)
      2. Po drugiej stronie wiaduktu (ale po tej samej stronie trasy) za kilka lat ma
      powstać Park&Ride, w który pewnie znajdą się też miejsca dla rowerów. Urzędasy
      będą twierdziły że nie ma sensu ustawiać teraz prowizorycznych stojaków skoro za
      parę lat będzie parking z prawdziwego zdarzenia. A przecież same stojaki nie
      wystarczą. Muszą być dojazdy (położenie kilku metrów kostki brukowej to też
      kupa formalności), ktoś do pilnowania (ja bym roweru nie zostawił gdyby nie było
      dozorcy).

      Ale pomysł fajny. Ja mieszkam na Białołęckiej i do tramwaju mam 12min piechotą
      ale rowerkiem byłyby 2 minuty smile Na pewno bym korzystał.
      • piotrekeke Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 16.11.09, 14:47
        P&R przy przystanku tramwajowym Toruńska? Pełne poparcie.
      • nrg67 Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 16.11.09, 16:11
        Ja przepraszam, tylko techniczne pytanie - na jakiej podstawie zakładasz, ze na
        wirtualnym parkingu P&R będą miejsca dla rowerów? Czy na którymkolwiek z już
        istniejących w Warszawie takie miejsca już są? Bo ja dotąd nie widziałem.
        W ogóle ta instytucja P&R wydaje mi się taka, jak wszystko u nas czyli dobry
        pomysł ściągnięty z Zachodu plus kretyńska realizacja: na Marymoncie powywalali
        ludzi z targowiska, mieli tam za własne pieniądze postawione sklepiki i
        polecieli na bruk. Wszystko było w imię P&R. I na tym ciężką, ludzką krwią
        okuiponym terenie zbudowali trzy poziomiki - już o 7.30 rano wywalaja tam
        transparenet "brak miejsc"...
        • logistic_2000 Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 16.11.09, 16:49
          Park&Ride, który otworzyli dzisiaj w Aninie ma 70 miejsc dla rowerów. Uważam że
          to dużo, gdyż dla samochodów jest tylko 10 miejsc więcej. Ten na Ursynowie,
          który mają otworzyć w przyszłym miesiącu też ma mieć miejsca dla rowerów. I
          wszystkie kolejne podobnie.

          Co do P&R na Annopolu to nie jestem pewny tej informacji. Czytałem gdzieś o tym
          dawno i nie wiem na ile się plany zmieniły. Może ktoś wie coś więcej. Ale pewnie
          się coś pozmieniało no bo jaki sens miałby P&R w takim miejscu? Dojazdu z trasy
          nie ma, no i niecały kilometr dalej będzie Park&Ride przy PKP Żerań. Nie
          pamiętam gdzie ja o tym czytałem. A może mi się coś pomyliło big_grin

          Zresztą tak czy siak to będzie można zostawiać samochód i rower na parkingu przy
          Factory smile Jak zaczną budować to ponoć ma powstać w niecały rok. Jakaś prosta
          blaszana konstrukcja. Ale na wizualizacjach wygląda całkiem całkiem. Mogliby
          postawić przy wejściu jakiegoś ciecia co by rowerów popilnował big_grin
          • logistic_2000 Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 16.11.09, 17:07
            Sprawdziłem i jednak jest planowany P%R na Annoplu. Znalazłem też informacje że
            miałby być na 1200 miejsc dla samochodów (nie piszą ile dla rowerów). Zielone
            Mazowsze postuluje nawet aby przenieść go w okolice przyszłej stacji metra Bródno.
            • nrg67 Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 17.11.09, 09:40
              Wszystko to plany, plany, za rok, za dwa lata... Ja w to wszystko w ogóle nie
              wierze i wiem, ze bedzie jeszcze gorzej. Pamietam z dojazdów warszawskich, jak
              kilka lat temu rozpadł się wiadukt na Al Jerozolimskich we Włochach. Korki i
              objazdy trwały miesiacami, a caly czas bylo obiecywanie ze "juz za rok, za dwa
              bedzie i wiadukt, i tunel i bedzie super". Teraz już jest i wiadukt, i tunel - a
              korek jak był, tak jest.

              Zakładam się o z kazdym o dowolną sume pieniedzy, ze jak juz oba wiadukty
              kolejowe na Torunskiej beda gotowe, wezel przy Powązkach zostanie z sukcesem
              oddany do uzytku, powstanie wiadukt nad rondem koło Basenu Polonez i nowoczesny
              węzeł przy Głebockiej - to i tak trasa Toruńska będzie tak samo zakorkowana, jak
              dziś, tylko moze korek się przesunie kilometr w góre albo w dół. Dojazd do miast
              i tak bedzie zabierał ok. godziny rano i ponad godzine wieczorem.
              Jest tak, bo kazde rozwiazanie komunikacyjne, kazde skrzyzowanie i kazda trasa
              przelotowa sie WCZESNIEJ ALBO POŹNIEJ ZATYKA!!! Taka jest reguła, żeby to
              sprawdzić, wystarczy pożyczyć z biblioteki pierwszy z brzegu podrecznik o
              inzynierii ruchu miejskiego.
              Jedyne rozwiązanie to transport publiczny - autobusy, tramwaje, plus rowery.
              Tylko że w to nikt nie chce inwestować, a pieniądze są marnowane na kolejne
              remonty rozbitych dróg i zatkanych skrzyżowań.

              Swoją drogą: dojazd z Białołeki do centrum rano trwa juz ponad godzine. Ciekawa
              sprawa, ze jak sie wprowadzilem do tej dzielnicy, to trasa torunska jechalo sie
              na ochote prawie bez przystankow - zaledwie trzy lata temu. Od tego czasu:

              - zamknieto jeden wiadukt

              - postawiono most syreny

              - zamknieto albo poprzestawiano slimaki z Modlinskiej na Torunska

              - rozpoczela sie budowa wezla przy Powązkach

              - teraz zamknieto kolejny wiadukt nad torami

              Czy komus naprawde zalezy na tym,zeby mi bylo jeszcze gorzej? To wyglada jakby
              ktos liczyl na obnizke cen nieruchomosci w tym rejonie miasta.
              W dotatku ten remont, ktory się właśnie zaczął to już kompletny skandal. Ja juz
              od miesiecy jezdzilem komunikacja miejska do pracy, bo wychodzilo i taniej, i
              szybciej niz autem. Liczylem na to, ze ktos pojdzie po rozum do glowy, ze zrobia
              na torunskiej buspas, puszcza wiecej autobusow i ludzie z tych Derb i innych
              osiedli przestana sie pchac autami w korki.
              Zamiast tego zafundowano mi kompletnie nieprzygotowany remont, który
              uniemożliwia mi korzystanie z komunikacji miejskiej! Dotąd autobusem dojezdzalem
              do metra w ciagu ok. 20-30 minut. Teraz jak sie korkuje przed Żeraniem, to korek
              siega aż do ostródzkiej - w efekcie dojazd autobusem do metra trwa około
              godziny, a dojazd do tramwaju przy annopolu - ok. 40-50 minut. Czyli jakiś
              "organizator ruchu miejskiego" załatwił mi, że koniecznie i nieodwołalnie muszę
              jechać codziennie autem - bo jak odstoję 40 minut w korku, to za mostem Grota
              faktycznie jest luźno i autem mogę nadrobić stracony czas. Innymi słowy:
              zablokowano mi możliwość pokonywania tego, co w inżynierii ruchu nazywa się
              "ostatnim kilometrem". Ludziom, którzy ten remont planowali (i tak na
              marginesie: zaczęli go jesienią, jak jest najgorzej z dojazdami) - serdecznie
              gratuluję. Dla mnie to wygląda na sabotaż.

              • piotrekeke Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 17.11.09, 14:16
                "Ale jeden (pas na zwężeniu północnej nitki TT) zamieniono na
                buspas, z którego korzysta tylko jedna linia autobusowa. Autobus
                jeździ nim raz na... 20 minut. Kierowcy muszą jechać po jednym
                pasie."
                http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1629001,0,1,remont_trasy_torunskiej_d
                odatkowe_pol_doby_w_autobusie,wiadomosc.html

                Wykonawca przebudowy trasy chce w taki sposób (poprzez koszmarny
                korek) rozreklamować w Polsce swoja nazwę?
                • jogger007 Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 17.11.09, 20:41
                  Z całej tej dyskusji najbardziej rozweseliło mnie jedno zdanie z początkowego
                  posta: "ktoś w urzędzie dzielnicy pomyśli i np. spróbuje wytyczyć ścieżkę
                  rowerową?". No comments.
                  • nrg67 Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 17.11.09, 23:03
                    faktycznie zabawne, samo mi sie tak dowcipnie napisalo. Tylko ze to nie jest
                    tak, ze ja mam taki talent do dowcipow, tylko ci z urzedow nas tak fachowo zabawiają
                • tszczesn Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 17.11.09, 20:53
                  piotrekeke napisał:

                  > "Ale jeden (pas na zwężeniu północnej nitki TT) zamieniono na
                  > buspas, z którego korzysta tylko jedna linia autobusowa. Autobus
                  > jeździ nim raz na... 20 minut. Kierowcy muszą jechać po jednym
                  > pasie."

                  A gdzie jest ten buspas? Bo 132 (o niego chyba tu chodzi) stało dziś w korku
                  razem z samochodami i jechało do metra 50 minut.
                  • mlopaci Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 18.11.09, 10:47
                    > A gdzie jest ten buspas? Bo 132 (o niego chyba tu chodzi) stało dziś w korku
                    > razem z samochodami i jechało do metra 50 minut.
                    Jest nad Marywilską i ma ok 100m. Został tak wyznaczony, że znacząco ogranicza przepustowość wyjazdu na TT z Marywilskiej i Wysockiego. Ograniczony buspasem wyjazd z Wysockiego i Marywilskiej, spowodował przeniesienie ruchu na Łabiszyńską i Kopijników, dzięki czemu stałeś dodatkowe 50 minut.
                    Zrobić buspas, który nic nie daje, a jedynie zakorkowuje całą okolicę. To taka nowa świecka buspasowa tradycja w Warszawie zapoczątkowana na TŁ.
                    • tszczesn Re: Rowerem do tramwaju - zyjmy jak w Berlinie :) 18.11.09, 14:36
                      mlopaci napisał:

                      > Jest nad Marywilską i ma ok 100m. Został tak wyznaczony, że znacząco ogranicza
                      > przepustowość wyjazdu na TT z Marywilskiej i Wysockiego. Ograniczony buspasem w
                      > yjazd z Wysockiego i Marywilskiej, spowodował przeniesienie ruchu na Łabiszyńsk
                      > ą i Kopijników, dzięki czemu stałeś dodatkowe 50 minut.

                      To chyba po prostu jest przystanek. A IMO dzięki temu, że wjazd z TT na wiaduktu
                      mostu Syreny jest jednym pasem to ruch z Marywilskiej wjeżdża na drugi pas
                      wiaduktu i odbywa się przez to płynniej. Choć specjalnie dokładnie się temu
                      miejscu nie przyglądałem.
Pełna wersja