Skutki piatkowej burzy:-(

09.08.10, 11:59
Część ul.Kątów Grodziskich po piątkowej burzy pozbawiona była przez
50 (!!) godzin prądu. Niektórzy mieszkańcy myśleli, iż wyj...ło
elektrownię.Dyspozytorzy RWE STOEN uspokajali dzwoniących,iż
zaraz..., za godzinę..., etc., awaria zostanie usunięta. Jedna z
pracownic tak się sytuacją poszkodowanych przejęła, że obiecała w
sobotę rano rychły przyjazd ekipy naprawczej.Jednak te "orły,
sokoły" nie doleciały.
Wczoraj przed godz. 22.00 zabłysło w naszych domach światło. I tylko
odór rozkładających się w kubłach mrożonek wywalonych z lodówek
sprawia, że z niepokojem zerkamy na rachityczne słupy z przewodami
elektrycznymi zwiasającymi parę metrów nad ziemią.Pewna jestem, że
są one świadectwem "przedsięwzięcia cywilizacyjnego realizowanego
przeważnie sposobem gospodarczym" i nijak nie przystają do
współczesnych potrzeb mieszkańców miasta będącego stolicą Polski.
Pozdrawiam


    • zula_1 Re: Skutki piatkowej burzy:-( 09.08.10, 13:58
      Masz rację - to jakaś farsa, ale wcale nie śmieszna. Ja mieszkam
      przy Przyrodniczej (boczna od Kąty Grodziskie) i cała moja ulica też
      przez ten czas była bez prądu. Kiedy już 10 razy (po 10-15 minut za
      każdym razem) wysłuchałam na pogotowiu energetycznym RWE, że
      wwszyscy konsultanci są zajęci i wreszcie udało mi się zadzwonić to
      powiedzano mi, że słupy są powywalane. Nie była to oczywiście prawda
      bo część ulicy miała prąd, a pół druta zerwać się nie mogło. Prrzy
      mojej Przyrodniczej peż powiedzieli, że słypy wyłamane - tu kolejna
      skucha bo słupów po prostu nie ma, a prąd idzie w ziemi. Pomimo, iż
      sugerowałam, że przyczyna awarii jest na pewno banalna - spalony
      bezpiecznik za 2 zł na transformatorze lub coś w tym styli, nikt z
      RWE do niedzieli wieczorem nawet nie pofatygował się żeby zobaczyć
      co się dzieje. Przyjechali i zrobili to w 5 minut - mieliśmy rację,
      że to jakiś bzded. Najpierw na kiniach kontaktowych poinstalują
      nagrania odtrwarzające bzdurne informację- co skutecznie zniechęca
      do dzwonienia (koszty wysłuchwania głupiej muzyki) i wręcz
      uniemożliwia połączenie się. Jak już człowiek dodzwoni się to i tak
      z konsultantem niczego nie wyjaśni bo ten Pan ma przyjąć tylko
      zgłoszenie i żadnego telefonu do kompetentnej osoby nie poda - bo
      jeszcze ktoś śmiałby ją niepokoić(z całym szacunkiem dla
      konsultanta, bo po to został tam posadzony). Udzieli jeszcze
      nieprawdziwych informacji. Awaria usuwano 5 munut, a przez 50 godzin
      ludzie z kilkudziesięciu domów cofnęli się do przed wojny, warczało
      i truło środowisko kilkanaście agregatów prądotwórczych (nie wspomnę
      o kosztach spalonej benzyny), ci zaś, którzy nie mieli agregatów
      utracili zawartość swoich lodówek, jeszcze inni narażeni zostali na
      różne inne koszty i niedogodności (brak jakiejkolwiek wody przy
      Wyszkowskiej, konieczność jeżdżenia kilka razy dziennie do
      cywilizacji na inhalacje z chorym dzieckiem.....Ciekawa jestem czy
      odliczą nam za te zmarnowane dni abonament za przesył prądu?? Jak
      znam życie zwalą wszystko na siłę wyższą, a my do następnego razu
      będziemy się cieszyć, że mamy prąd. A może to okazja aby wystąpić
      zbiorowo do RWE z wnioskiem o modernizacje linii przesyłowej
      (zakopanie w ziemię)
      • lokales Re: Skutki piatkowej burzy:-( 10.08.10, 12:24
        Poszukajcie sobie w necie, jak był prywatyzowany Stoen, to może
        rozjaśnić to, w jaki sposób traktowani są klienci...

        zula_1 napisała:

        > Masz rację - to jakaś farsa, ale wcale nie śmieszna. Ja mieszkam
        > przy Przyrodniczej (boczna od Kąty Grodziskie) i cała moja ulica
        • lokales info 10.08.10, 12:28
          żeby za daleko nie szukać:

          bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2004/2003178
          to tak dla wszystkich, którzy zbyt pohopnie wyśmiewają tezy o
          "układach" - a później dotyczy to wszystkich i już nie jest do śmiechu
      • rayker Re: Skutki piatkowej burzy:-( 10.08.10, 12:55
        Narzekanie nic nie da,

        proponuje, aby Ci którzy mają możliwość zrzucenia logów z systemu alarmowego (gdzie są zaznaczone wszystkie przypadki zaniku napięcia), to zrobili.
        Potem albo będziemy wysyłać to indywidualnie lub grupowo do UOKiK oraz UKE.
Pełna wersja