Dodaj do ulubionych

Przejścia przez jezdnię przy szkołach...

27.05.11, 10:57
Pytanie mam do radnych (a może nie tylko do nich) - jaka jest szansa na stworzenie bezpieczniejszych przejść przez jezdnie w okolicach szkół? Wiem, że są planowane światła na Ostródzkiej przy gimnazjum. A co z przejściem przez Berensona w okolicach szkoły 112? W ciągu ostatnich dwóch lat w czasie budowy nowych budynków szkolnych ruch samochodowy w okolicach MarcPolu wzrósł znacznie. Uczniowie SP 112 (a będzie ich duuużo!) wracają na Berensona we wrześniu, a dodatkowo w tamte okolice przenosi się szkoła językowa, do której chodzą dzieciaki także z innych szkół....

Mam nadzieję, że ten problem jest już w trakcie rozwiązywania. smile
Obserwuj wątek
    • bialoleka.jest.jedna Re: Przejścia przez jezdnię przy szkołach... 28.05.11, 23:17
      Przy 112 ma powstać przejście dla pieszych, o co od pewnego czasu stara się Rada Rodziców tej szkoły. My ze swej strony próbujemy namówić urzędników, by jeszcze lepiej zabezpieczyli to jedno z gorszych skrzyżowań wschodniej Białołęki. Jesteśmy na dobrej drodze, ale koordynacja tego przedsięwzięcia jest jak zwykle bardzo skomplikowana - multum urzędów, uzgodnień, pozwoleń, decyzji. No i pieniądze.
      Zlecono już - na nasz wiosek - opracowanie odpowiedniej dokumentacji.
    • agnieszkaborowska Re: Przejścia przez jezdnię przy szkołach... 29.05.11, 07:20
      Sprawę przejścia dla pieszych w Berensona w okolicach szkoły 112 - Zaułek - Głębocka poruszaliśmy z radną Magdą Roguską i radnym miasta Dariuszem Dolczewskim na spotkaniu z ZDM pod koniec kwietnia. ZDM widzi, że organizacja tego skrzyżowania ma wady.
      Napisałam interpelację z wnioskiem o 6 nowych przejść dla pieszych na ul.Kąty Grodziskie oraz opracowanie organizacji ruchu tego skrzyżowania. www.agnieszkaborowska.pl/aktualnosci/szczegoly/article/436.html
    • piotrekeke a Kobiałka? 13.06.11, 12:00
      Skrzyżowanie przy szkole przy ul. Kobiałka też w godzinach szczytu dojazdowego trzeszczy we szwach a we wrześniu po dwóch latach do budynku szkoły powrócą klasy 0 i 1...
      • zaulczanin Tylko dlaczego ten problem pojawił się dopiero ter 06.09.11, 14:58
        Ja się nie znam na planowaniu rozbudowy infrastruktury i zarządzaniu dzielnicą, ale tak na chłopski rozum, to coś mi się tutaj nie zgadza...

        - przebudowa szkoły nr. 112 rozpoczęła się ponad dwa lata temu. A planowana był jeszcze wcześniej (peany na ten temat czytaliśmy w lokalnej prasie już na długo przed rozpoczęciem inwestycji)

        - kwestię rozbudowy, przebudowy, modernizacji, etc skrzyżowania można już było rozpocząć wcześniej. 2-3 lata temu! Przypomnę, że wtedy jeszcze byliśmy Zieloną Wyspą (nie mam na myśli naszej Dzielnicy) na mapie Europy a wydatki na infrastrukturę były o wiele wyższe niż obecnie.

        - dlaczego Władze Białołęki nie zainteresowały się tym odpowiednio wcześniej! Przecież, jeśli ktoś właściwie planuje rozwój infrastruktury, to powinien to robić z wyobraźnią... No chyba że te Władze, stwierdziły, że łatwiej jest przebudować szkołę, a zapewnienie dzieciom bezpiecznego dojścia do szkoły "już nie jest tak medialne" i nie przełoży się na wiele dodatkowych głosów w wyborach"

        - czepiam się tylko Ratusza? OK. To dlaczego nasi Radni właśnie te 2-3 lata temu nie poruszyli problemu braku chodników i przejść wokół szkoły nr. 112. Dlaczego teraz dopiero przed wyborami słyszymy tyle "pozytywnych i konstruktywnych głosów".

        No cóż: Właściwe Planowanie Przeciwdziała Żałosnemu Działaniu - to takie wolne tłumaczenie z angielskiego przysłowia. Ale jakże właściwe w tej sytuacji.
        I tak to na skutek Żałosnego Planowania mamy taka piękną perłę błyszczącą w błocie - Szkoła Podstawowa nr. 112 oblana błotem i kałużami Zielonej Białołęki. Ciekaw jestem czy Pani Prezydent, kiedy z pompą przecinała wstęgę musiała parkować limuzyną na błotnistym poboczu, czy dla niej uchylono bram na nowe parkingi?


    • bialoleka.jest.jedna 2 dzieci zginęło w wypadku 26.08.11, 11:43
      Owszem w Wawrze, owszem jako pasażerowie samochodu. Ale okoliczni mieszkańcy wielokrotnie informowali o niebezpieczeństwie grożącym na tym skrzyżowaniu.
      U nas dzieci chodzą po ulicy, a po chodnikach jeżdżą ciężarówki z gruzem (bo się nie mieszczą na jezdni)

      Radni, bądźcie skuteczni!

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10175616,Dzieci_zginely_na_skrzyzowaniu___To_przez_urzednikow_.html
      • jolsaw1 Re: 2 dzieci zginęło w wypadku 26.08.11, 13:20
        Czy to naprawdę takie trudne aby przy przejściach koło szkół ustawić " zwalniacze" ? Ponadto należy rozmawiać z właścicielami posesji - wielu z nich też chciałoby chodniki- i niektórzy są skłonni oddać kawałek ziemi przy płocie by miasto zrobiło chodnik.
        U nas jak zawsze, mądry Polak po szkodzie. Zaczną robić jak ktoś zginie.
        A tak na marginesie, to gdzie oprócz budowy inwestycji roku czyli ronda Berensona - SzG ( a buduje developer) są prowadzone za ZB inwestycje prowadzone przez dzielnicę? Proszę mieszkańców ZB o wypowiedź.
        Radni chyba się jeszcze nie wybudzili ze snu letniego, bo jakoś ich nie widać na forum. Czyżby wszyscy pojechali na wspólne wakacje?
        Pewnie odezwą się na początku września, żeby odtrąbić sukces przecinając wstęgę na nowo zbudowanym rondzie wszechczasów.
      • zaulczanin Re: 2 dzieci zginęło w wypadku 29.08.11, 10:57
        Zalogowałem się na Forum,. aby właśnie w tym wątku wkleić linka to artykułu o tej tragedii.
        Widzę że zostałem ubiegnięty, co oznacza że nie tylko mi ta sprawa leży na sercu.

        A fakty są przerażające:

        - mamy dziś 29 Sierpnia 2011 roku. W czwartek rozpoczęcie roku szkolnego.
        - skrzyżowanie ulic L. Berensona z Zaułkiem wyglądają... tak jak zawsze wyglądały. Ledwo widoczne pasy dla pieszych, samochody wychodzące z zakrętu rozchlapują kałuże zalewając chodniki i pieszych.
        - chodniki nie są chodnikami, ale zapającymi się i połamanymi płytami betonowymi.

        Oczami wyobraźni widzę dzieci idące po tych "chodnikach" od strony Lawendowa, czy Katów Grodziskich próbujące przejść bez zachlapania na drugą stronę jezdni.
        Z drugiej strony mamy rodziców, którzy po odwiezieniu pociech do szkoły, staną w gigantycznym korku na Zaułku, próbując włączyć się do ruchu na ulicy L. Berensona.

        Czy widać jakieś oznaki prac remontowych na tym skrzyżowaniu? Nic! Jedyne co to w odległości jednego kilometra na skrzyżowaniu L. Berensona z ulicą Skarbka z Gór prowadzona jest przebudowa.

        A teraz statystyki:

        - do szkoły nr. 112 będzie uczęszczać ok. 800 dzieci.
        - zakładając że tylko (czy to realne?) 1/3 dzieci będzie odwożona i odbierana ze szkoły samochodami, daje nam to około ćwierć tysiąca samochodów które dwa razy dziennie będą próbowały włączyć się do ruchu na tym skrzyżowaniu.
        Pomiędzy ten młot a kowadło będą wchodziły dzieci idące/wracające ze szkoły.

        A teraz parę inwektyw:

        -Drodzy Włodarze Gminy Białołęka: gratuluję krótkowzroczności, indolencji w zarządzaniu Dzielnicą, i kompletnego braku myślenia strategicznego.
        - Szanowni Radni - to na was głosowaliśmy i wybieraliśmy, nie po to abyście rozdawali "kiełbasę wyborczą" tuż przed wyborami (obietnice na forach, stronach internetowych, bzdurne happeningi). Weźcie się do roboty! Można winić Gminę, ale to waszą pracą jest wywieranie nacisku na Gminę.
        Szkoła Podstawowa nr. 112 remontowana jest od ponad roku. Jak to możliwe, że nikt z Gminnych Mądrych Głów i Mężów/Dam Stanu nie dostrzegł wcześniej tego problemu?
        Jak możemy wam zaufać (vide: głosować na was) skoro ignorujecie bezpieczeństwo naszych dzieci?

        Czas na obietnicę:

        Jeśli do połowy września sytuacja nie zostanie opanowana - i nie mam na myśli postawienia tylko panów przeprowadzających dzieci przez jezdnię - założę na Facebooku stronę na której regularnie będę umieszczał zdjęcia skrzyżowania, dzieci dochodzących do szkoły w tych warunkach, wodnych bajor zalewających chodniki, wraz z informacją kiedy zdjęcie zostało zrobione. Do tego dojdzie apel do ww osobistości o podjęcie działań.
        Jako mieszkaniec ulicy Zaułek i ojciec dwojga dzieci, problem ten dostrzegam na co dzień, i mam wiele okazji do robienia takich zdjęć. Mam nadzieję, że zdjęcia będą tylko pokazywały kałuże, zapadnięte krawężniki i ochlapanych pieszych, a nie wraki samochodów, rozbite szkło, i białe kontury na jedni.

        • jolsaw1 Re: 2 dzieci zginęło w wypadku 29.08.11, 11:40
          Trafiłeś w sedno. Ja też mam dzieci w wieku szkolnym. Do szkoły przy Zaułek mogłyby chodzić pieszo- ale strach puścić dziecko same, bo nie ma chodnika, a maszerowanie po ulicy wzdłuż płotu to samobójstwo. Wybieraliśmy naszych radnych, ale oni nas po prostu olali. Może czas organizować obywatelską akcję społeczną. Mam wrażenie, że dopóki nie przeprowadzimy spektakularnej akcji paraliżującej pracy urzędu to jest to wołanie o pomoc w puszczy.
          A szanowni radni jak się nie odzywali tak nadal milczą. Przed kolejnymi wyborami będa wściekle atakować i przekonywać wyborców czego to oni nie dokonali. Najwyższy czas pokazać im czerwoną kartkę i wziąć sprawy w swoje ręce.
          Proponuję zaprosić Pana Burmistrza oraz posła czy senatora, który kandyduje z naszego rejonu w wyborach-na spacer po naszej okolicy. Najlepiej w dzień powszedni kiedy dzieci będą szły do szkoły po bezdrożach - niech zobaczą. Zobaczymy czy taki spacer im się spodoba.
          • tw.zecik Re: 2 dzieci zginęło w wypadku 29.08.11, 12:02
            Nie sądzę żeby wasze działania zrobiły na kimkolwiek jakieś wrażenie (chyba że dotknie to ich osobiście, a wtedy polecą do sądu), tu chodzi tyko i wyłącznie o dorwanie się do koryta i dotyczy to wszystkich radnych (no może z nielicznymi wyjątkami). Obecny V-ce burmistrz działał w poprzedniej kadencji jako przewodniczący komisji inwestycyjnej i jest cały czas czymś zaskoczony na ZB. To ja się pytam czym on się zajmował w tej komisji?
              • bialoleka.jest.jedna Re: 2 dzieci zginęło w wypadku 30.08.11, 21:30
                Radni, którzy przez rok nie potrafią zrobić porządku z tymi skrzyżowaniami, powinni okazać odrobinę honoru, przeprosić swoich wyborców i złożyć mandat.

                Pani Agnieszko? Panie Piotrze? Panie Waldku?
                Czekamy na jakiś wypadek?

                Mam wrażenie, że p. Waldemar buja gdzieś w obłokach w swoim tramwaju, p. Piotr walczy o remont SzG-Berensona, a p. Agnieszka zadowolona z remontu Ruskowego Brodu, względnie bezpiecznego dojścia do szkoły na Kobiałce i nowego mostku nad kanałem, odpoczywa w poczucia załatwienia sprawy (cóż że dla siebie i swoich najbliższych sąsiadów).
                • niecentralny wybory, wybory i ich wyniki 02.09.11, 12:27
                  Powiedzcie sami - gdybyście mieli do wyboru:

                  1. być super aktywnym przez całą kadencję i zostać wybranym na kolejną

                  albo

                  2. niespecjalnie się przykładać i zostać wybranym na kolejną kadencję

                  to co byście zrobili?

                  no to teraz postawcie się na miejscu radnych PO, którzy jedyną rzeczą o jaką muszą się martwić są wewnętrzne rozgrywki przy układaniu list, bo sppołeczeństwo i tak ich wybierze...

                  ja bym się specjalnie nie przykładał - trochę PR i każdy kupi, mało tego - rżnął bym społeczeństwo jak daje ciała
                • bialoleka.jest.jedna pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 04.09.11, 17:15
                  Dziś zrobiłem sobie wycieczkę rowerową po okolicy.
                  Nie rozumiem. Nie jestem w stanie tego pojąć, dlaczego na Kobiałce zbudowano super wygrodzenia i zabezpieczenia, mimo że po ulicy tej nie odbywa się większy ruch samochodów, a sama okolica wygląda jak kurort, po którym jeździ się głównie na rowerze, a na Berensona (Zaułku), mimo że to jedno z gorszych skrzyżowań w tej części dzielnicy (ok. 250 autobusów w ciągu doby, kilkaset samochodów ciężarowych, tysiąc osobowych) przez rok nie zrobiono kompletnie nic?

                  Dla porównania:
                  Skrzyżowanie ul. Kobiałka - Ruskowy Bród (natężenie ruchu - 100 samochodów w porannym szczycie)
                  Skrzyżowanie ul. Berensona - Głębocka (przy MarcPolu) 550 samochodów, z czego 54 to samochody ciężarowe!

                  Czy ktoś z radnych obecnych na tym forum mógłby wyjaśnić, dlaczego mimo tak wyraźnych dysproporcji natężenia ruchu i wynikającego z niego zagrożenia lepiej zabezpieczono dzieci uczęszczające do SP na Kobiałce? Czy to są - za przeproszeniem - lepsze dzieci?
                  Uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi na to pytanie.

                  I jeszcze jedno pytanie do radnych, które samo nasuwa się po każdej takiej wycieczce, a na którą prawdopodobnie nie otrzymam odpowiedzi. Na podstawie czego, jak i w jakim gronie zapadają decyzje o podejmowanych inwestycjach? Mam na myśli inwestycje "pozaszkolne", bo te - jako chyba jedyne - mniej więcej na całym terenie rozkładają się równomiernie.

                  Nie rozumiem, dlaczego nikogo z władz i urzędów miejskich nie obchodzi bezpieczeństwo dzieci. Od prawie roku przesyłane są pisma do urzędów. Czyni to Rada Rodziców, my, radni. i nic.

                  Poraża mnie indolencja osób odpowiedzialnych za to oraz bezsilność zwykłych mieszkańców.

                  Wakacje się skończyły, wróciliśmy do pracy i szkół. Mam nadzieję, że wypowie się ktoś odpowiedzialny za ten stan.
                  • niecentralny odpowiedź na: pytanie nasuwające się po wyciecze 05.09.11, 09:43
                    a zastanowiłeś gdzie jest rejon dzieci wszystkich trojga radnych z PO z Zielonej Białołęki? zdaje się, że tylko jeden z nich (i to ten najbardziej na bakier z POwskim establishmentem) ma rejon na Juranda, zaś na Berensona chyba nikt; z pewnością Kobiałka jest najlepiej obstawiona i to nie tylko przez szeregowych radnych...
                    • robe.rt.k Re: odpowiedź na: pytanie nasuwające się po wycie 05.09.11, 14:19
                      Witam,
                      To chyba niezupełnie jest tak. Znam oczywiście szkołę i warunki (natężenie ruchu etc.) na Kobiałce i innych ulicach, ale rozwiązanie problemów nie polega tylko na postawieniu barierek. Jakiś czas temu, gdy SP 112 była tymczasowo na Ostródzkiej, takie barierki postawiono, no i zaczęły się narzekania, że nie można zaparkować, przejść przez jezdnię itp. Nigdy się nie dogodzi wszystkim, bo ja teraz jestem kierowcą i czegoś wymagam, a za pięć minut pieszym i narzekam na tych chamów za kierownicą.

                      A sprawa uporządkowania i przebudowy skrzyżowania Berensona - Zaułek, a nawet więcej, też z Głębocką, jest poważniejsza niż wystawienie 2 czy 3 barierek. Konieczna jest generalna przebudowa. Zresztą, na Kobiałce akurat poza tymi nowymi barierkami nic się nie zmieniło, a powstały one tylko i wyłącznie przy okazji budowy nowego budynku szkoły. Na skrzyżowaniu z Ruskowym Brodem (nie wiem, dlaczego bialolekajestjedna wybrał akurat to skrzyżowanie..??) nic się nie zmieniło. Akurat rodzice z tej szkoły od lat starają się o poważne zmiany zmiany organizacji ruchu i poprawę bezpieczeństwa, bo może nie wszyscy wiedzą, ale przez Słoneczną prowadzi najlepsza i przez to ogromnie uczęszczana droga od strony Stanisławowa i Nieporętu, omijająca zapchaną Płochocińską.

                      To nie w ramach tego, żeby się tłumaczyć z czegoś, czego i tak nie ma, ale żeby pokazać, że bezsensowne i chyba nieco zawistne spoglądania na sąsiadów "bo oni mają lepiej", do niczego nie prowadzi, tylko umacnia nasze polskie piekiełko.
                      • bialoleka.jest.jedna Re: odpowiedź na: pytanie nasuwające się po wycie 05.09.11, 14:55
                        Panie Robercie,
                        już tłumaczę.
                        bezpieczeństwo dzieci (i nie tylko) jest najważniejsze i niestety nie jestem w stanie akceptować narzekań kierowców, że z powodu barierek nie mogą podjechać pod same drzwi szkoły. nie będę ich klepał po plecach i mówił, że to jest ok. Nie potrafię dawać Panu Bogu świeczki a diabłu ogarek. Kierowcy muszą parkować na parkingu i basta. Bezpieczeństwo jest ważniejsze od wygody kierowcy.

                        Być może widział Pan Studium Komunikacyjne Białołęki wschodniej przygotowane dla miasta. W dokumencie tym przebudowa skrzyżowania Głębocka-Lewandów zalecana jest na ok. 2025 rok. Oczywiście, że należałoby to zrobić wcześniej, ale miasto, do którego pisaliśmy w tej sprawie rozwiało marzenia i wątpliwości. Nie ma na to pieniędzy. Barierki natomiast nie są jakimś wydumanym widzimisię, tylko realnym zabezpieczeniem, ponieważ samochody - w tym ciężarowe - jeżdżą po chodniku (!!!), który jest co kilka dni (!!!) z tego powodu naprawiany. Tym bardziej dziwi, że na Kobiałce, gdzie nie ma takiego ruchu, to zrobiono, a na Głębockiej nie, mimo analogicznej sytuacji przebudowy szkoły.
                        Wybrałem to skrzyżowanie, ponieważ jest najbliżej - spośród tych, na których przeprowadzono badania - szkoły. Na wylocie zachodnim przy Mochtyńskiej, a więc już z ruchem z Regat, było ok. 300 samochodów w szczycie porannym. Nadal dużo mnie niż przy Głębockiej.

                        Nam nie chodzi, że "oni mają lepiej" i nikomu barierek nie żałujemy. Niech będzie ich jak najwięcej. Cieszę się, że tam jest bezpiecznie. I bardzo mi się ta okolica podoba. Ale nie mogę zrozumieć, dlaczego inne dzieci mają mieć gorzej? Tymbardziej, że tu jest i tak dużo niebezpieczniej.

                        2.bp.blogspot.com/-Jmir6kvQx_A/TafsMyX0VNI/AAAAAAAAADY/yZSYjPRMqhg/s1600/g%25C5%2582ebocka.jpg
                        Tak wygląda dojście do szkoły od strony Lewandowa. Po drugiej stronie chodnika brak. Kałuża stoi długie tygodnie po opadach z powodu braku odwodnienia. Zimą jest nieodśnieżane. 10 m za moimi plecami jest ostry zakręt (90*) w Berensona. Dzieci chodzą środkiem ulicy, po której w porannym szczycie jedzie 15-20 autobusów, 50 ciężarówek, 500 samochodów osobowych.

                        Rzeczywiście, pani Agnieszko, wszystko jest w porządku, a ja jestem indolentny.
                  • agnieszkaborowska Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 05.09.11, 14:08
                    Porażająca to jest pana indolencja.

                    Od kilku lat przedmiotowe ulice oraz skrzyżowania były inicjatywą Stowarzyszenia Moja Białołęka i Rady Rodziców. Tak jak chodnik na Lewandowie inicjatywą mieszkańców tamtych okolic. Z tą różnicą, że mieszkańcy Ruskowego Brodu oddali ZA DARMO w użyczenie dzielnicy działki pod chodnik. To kilkadziesiąt działek które mieszkańcy użyczyli, zostały zebrane dzięki inicjatywie stowarzyszenia. Każdy może tak zrobić. Warto brać przykład z dobrych wzorów, a nie bić pianę na ludzkiej niewiedzy.

                    Jeśli chodzi o skrzyżowanie przy szkole zajmowałam się tym osobiście, od kilku lat. Oczywiście nie sama, lecz z innymi podmiotami. Zaułkiem i Ostródzką, w skali czasu jaki jest potrzebny zbyt mało. Jednakże proszę trzymać kciuki.

                    pozdrawiam
                    • bialoleka.jest.jedna Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 05.09.11, 14:27
                      Po kolei zatem.
                      przedmiotowe ulice, czyli które? co udało się zrobić? nic! przecież chodników nie ma, przejść nie ma. Wypadków też na razie niewiele, bo ludzie nauczyli się chodzić tak, by nic w nich nie trafiło.
                      ile LAT, działając jako stowarzyszenie, blisko współpracując z władzami, a w końcu będąc radną można wyznaczać skrzyżowania i budować kilkadziesiąt metrów chodnika????
                      Na Ruskowym Brodzie idzie budowa dość sprawnie, dziwne.

                      Co do ul. Lewandów. Obawiam się, że to właśnie my, nie oglądając się na radnych, zrobiliśmy najwięcej w sprawie naszego chodnika przy tej ulicy. Przypomnę tylko Pani, że na pierwsze pisma, wysyłane już w 2008 roku, dotyczące budowy przystanku i chodnika dostawaliśmy kategoryczną odpowiedź odmowną. Po kilkunastu miesiącach jakieś dziwnej walki i udowadniania, że błoto to jednak nie jest najlepsza nawierzchnia dla 2-3 tysięcy osób tam mieszkających, udało nam się chodnik załatwić. Choć zapewne niedługo pojawi się to na liście Pani dokonań.

                      Kończąc muszę dodać, że szkoda, że zajmuje się pani nie najpilniejszymi potrzebami wschodniej Białołęki, a tymi, które są pani najbliższe.
                      I kiedy pisze pani, że od kilku lat zajmuje się tymi skrzyżowaniami, to, przepraszam, ale śmiać się chce. i płakać.

                      Trzymam kciuki za sportowców. Od radnych oczekuję skutecznego działania. Bezskutecznie zresztą.
                      • agnieszkaborowska Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 05.09.11, 17:36
                        A mnie nie dziwi, że pana dziwi, że coś sprawnie idzie smile
                        Zdziwiłoby mnie natomiast, gdyby pan nie rzucał w radnych ukrywając się pod anonimowym nikiem.

                        Jeśli chodzi, o zdanie, że nie zajmuję się ważnymi rzeczami dla mieszkańców.

                        Proszę pana, to czym się zajmuję jest określone w programie wyborczym i na to osoby, które mnie wybrały się zgodziły. Każdy ma prawo do swojego zdania i swojej opinii, ich wybór jest ich wyborem i proszę go szanować. 599 osób powiedziało, że to są ważne sprawy dla nich.

                        Nie będę się tłumaczyć dlaczego nie zajmuję się wszystkim na raz, bo chyba nikt tego rozsądny nie oczekuje. Kadencja ma 4 lata.

                        Ludzie, którzy ze mną się kontaktują - również na tym forum dawali dowody, że jestem obecna w ich inicjatywach i służę pomocą.

                        Ten rok upłynął mi na kilku bardzo ważnych tematach, które oczywiście nie podejmuję sama, działam wespół z róznymi podmiotami. Jednak uczestniczę aktywnie w tych inicjatywach, często je inicjując m.in.:

                        - modernizacja wałów przeciwpowodziowych rzeki Długiej
                        - przestrzeń społeczna na osiedlach (świetlice, kluby, m.in. na Lewnadowie )
                        - brak wody
                        - protest przeciw likwidacji oddziału poczty, zachowanie oddziału, projekt Poczty utworzenia nowych filii
                        - starania się o modernizację i budowa kilku ulic (w trakcie)
                        - oznakowania ulic, przejścia dla pieszych (inicjuję ok. 15 nowych przejść z czego dwa na Lewndowie, zrealizowane już przejście na Kobiałce), bezpieczeństwo przy szkołach
                        - most nad Kanałem Żerańskim (inwestycja była zagrożona, a jednak powstaje)
                        - rozbudowa placu na Ruskowym - będzie odwodnienie

                        W chwili obecnej pracuję nad sprawami związanymi m.in. z ochroną zdrowia i by powstały drogi i procedury ewakuacyjne na wypadek powodzi. Pełnię funkcję w Radzie Przewodniczacej Komisji Polityki Spolecznej i Ochrony Zdrowia. Atakując radnych warto się zastanowić jakie funkcje pełnią - bo w sumie trudno od specjalisty jakiegoś obszaru wymagać aby był we wszystkich.

                        Przepraszam mieszkańców, których, że są sprawy których nie wymieniłam. Też są jak Państwo wiecie ważne - światła, wodocągi, zalania, cieki wodne, chodniki, odwodnienia, przycinanie drzew (pozdrawiam Wojdyńską), komunikacja, komary, kleszcze, konternery itp. smile
                        • bialoleka.jest.jedna Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 05.09.11, 20:24
                          Pani Agnieszko. Mija już rok od wyborów samorządowych. Zgodnie z obietnicą obserwuję zmiany na wschodniej Białołęce. Czynię to zresztą od początku mojej bytności tutaj, czyli od 2007 roku.

                          Na palcach jednej ręki potrafię wymienić pozytywne zmiany.
                          Drobnych spraw, których się nie robi, a które w znaczny sposób poprawiłyby życie mieszkańców, są dziesiątki. Wielkie inwestycje typu boisko, szkoła, park, porządny remont dróg nie mówię. Uważam, że w dużej mierze to drobne inwestycje dużo bardziej ułatwiają codzienne życie niż jedna wielka. Prawdą natomiast jest, że lepiej pochwalić się czymś rzucającym się w oczy. Ot, taka nasza polska tradycja.

                          Podaje Pani całą litanię spraw, którymi się pani zajmuje. Nie potrafi pani zrozumieć, że nie widać efektów pracy. Papier wszystko przyjmie i o wszystko można wnioskować i słać nic nie wnoszące pisma. Tu tkwi problem. Pilący problem: przejścia dla pieszych. Wystąpiła Pani z interpelacją. I cóż? Dzieci mają czekać 4 lata, bo tyle trwa kadencja?

                          Ja zadałem tylko proste pytanie do radnych. Dlaczego zabezpieczono dzieci z Kobiałki, a nie zapewniono bezpieczeństwa dzieciom z Derb, Lewandowa i Kątów Grodziskich, mimo że są bardziej narażone na na wypadki? Dlaczego? Kto za to odpowiada?
                    • tw.zecik Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 05.09.11, 16:37
                      Narodziła nam się jakaś Nowa Świecka Tradycja, chcesz mieć chodnik oddaj kawałek swojej własności (dlaczego nie odsprzedaj?), to prawie jak za słusznie minionej epoki, tylko że wtedy zabraliby i już. A odnośnie skrzyżowania Berensona - Zaułek, jak był budowany Marcpol można było uzależnić wydanie pozwolenia na budowę od usprawnienia tego skrzyżowania.
                      • agnieszkaborowska Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 05.09.11, 17:51
                        Jest ponad 30 dróg które trzeba zbudować we wschodniej Białołęce. Chodników nie liczę. Niech ludzie nie oddają ziemi w uzyczenie. Nie patrzą, że wartość ich działek wzrasta. Nie patrzą, że zwiększa się ich bezpieczeństwo. Tyle że z pustego i Salomon nie naleje. Ktoś inny odda i dostanie, a potem ma przyjemność ładnej ulicy.

                        Kazdy by chciał, ale aby się zaangażować - o co to to nie smile

                        Nawet podziękowań się rzadko praktykuje, tak na marginesie... W sumie dziwne, prawda - ktoś Cię poczęstuje małym cukierkiem - mówisz dziękuję. Ktoś Ci mówi, że po latach starania, dla Ciebie - coś się udało. Jest to i to. I kto dziękuje, kto gratuluje? Chyba w Ameryce, bo u nas to rzadkość.

                        Ale do niczego nie pilę, proszę się nie stresować, tak na luzie powiedziałam, jako najzupełniej luźną uwagę nad naszym narodowym chatakterem hi hi.
                          • jogger007 Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 05.09.11, 21:10
                            Hmm, to może i ja zabiorę głos. A moja wypowiedx pewnie nikogo nie zadowoli... no, ale takie jest życie. A więc:
                            - rozumiem rodziców i ze szkoły na Kobiałce i na Berensona. Mają prawo niepokoić się o bezpieczeństwo swoich dzieci i domagać się działań zabezpieczających ze strony władz. Tylko apeluję też o to, żeby nie antagonizować się nawzajem. Bardzo dobrze iż na Kobiałce już coś zrobiono. Teraz czas na inne szkoły. Ważne jest, aby WSZYSTKIE dzieci mogły bezpiecznie dotrzeć do i ze szkoły. Wspierajmy się nawzajem, a razem coś osiągniemy. Największym błędem mieszkańców ZB jest działanie w pojedynkę albo w rozproszonych stowarzyszeniach, z którymi z osobna zarząd dzielnicy (i radni też) nie bardzo się liczą. No, ale niestety brak jest u nas szerszego spojrzenia i gotowości do zrezygnowania z czegoś dla siebie i powalczenia dla sąsiada. Ja się cieszę np. z każdej inicjatywy związanej ze szkołami pomimo iż moje dzieci już dawno podstawówki i licea ukończyły.
                            - rozumiem iż dzielnica chętnie przyjmuje dary w naturze (działki itp), ale uzależnianie od tego realizacji inwestycji to chyba duże nieporozumienie. Po to są wybierane władze miejskie, aby potrzeby mieszkańców (w tym wypadku ZB) zabezpieczyć. Nikt nie zmusza Kaznowskiego et consortes do comiesięcznego pobierania kilkunastu tysięcy zł za zarządzanie dzielnicą. Jeżeli uważa, że nie daje rady niech zrezygnuje i da szansę innym. Podatki na ZB wcale nie są niższe niż w Śródmieściu więc mamy prawo domagać się takiego samego poziomu życia.
                            • bialoleka.jest.jedna Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 05.09.11, 21:56
                              Nie chodzi o antagonizowanie się. Chodzi o poczucie niesprawiedliwości. Wszyscy jesteśmy mieszkańcami Białołęki. Wszyscy płacimy takie lub inne podatki - podatek PIT ma dość marginalne znaczenie w budżecie. I wszyscy mamy prawo do rozsądnej redystrybucji środków.

                              Nie może być tak, że o kolejności podejmowanych inwestycji decydują: aktywność lokalnego stowarzyszenia czy zależności towarzyskie między różnymi osobami. Stowarzyszenia mają własne budżety, miasto własne. Nie może być tak, że o sposobie inwestowanie miejskich środków decydują zarządy stowarzyszeń. To, które jest aktywniejsze, załatwi więcej swoich spraw. Od czego są wobec tego urzędnicy i radni?

                              Jedynym kryterium wyboru inwestycji powinno być zapotrzebowanie społeczne czy np. poziom zagrożenia powodowanego złym stanem infrastruktury drogowej itp.
                              Kiedy widzi się przypadek tych dwu szkół po prostu robi się mdło na myśl o administracji samorządowej. I tyle w tym temacie.

                              A sprawa jest banalna. Moja Białołęka zadbała o swoje interesy specjalnie nie interesując się innymi szkołami, bo ta na Kobiałce jest jej bliższa. I super. Szczere brawo za aktywność i skuteczność. Problem w tym, że p. Borowska jest radną Białołęki, zwłaszcza wschodniej, a została nią m.in. dzięki głosom mieszkańców Derb i Lewandowa.
                        • len-kaa Re: pytanie nasuwające się po wyciecze rowerowej 06.09.11, 08:06
                          Pani Agnieszko,
                          Trzeba Pani przyznać, że tylko pani podjęła ten temat włączając się w dyskusję i za to brawa dla Pani !
                          Ja dziękuję za wszystko co pani robi dla wschodniej Białołęki.
                          Wspaniale byłoby chodzić bezpiecznie na spacery po chodnikach wzdłuż ulic ZB,
                          odprowadzać dziecko do szkoły podstawowej i nie martwić się codziennie czy nic mu się nie stanie w drodze powrotnej. Szkoda, że na razie jest w naszym rejonie tak niebezpiecznie dla pieszych.
      • bialoleka.jest.jedna Re: 2 dzieci zginęło w wypadku 08.08.12, 14:23
        Kolejne dziecko zginęło na ul. Mrówczej. Jakieś przeklęte miejsce.

        www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,honda-potracila-matke-z-dzieckiem-11-letni-chlopiec-zginal-na-miejscu,54589.html
        Na Białołęce to samo. Kierowcy albo stoją w korku, albo pędzą na złamanie karku.
    • agnieszkaborowska Re: Przejścia przez jezdnię przy szkołach... 12.09.11, 10:40
      Na pytanie do ZDM o potrzebie przeanalizowania sytuacji i jak poprawić sytuacje bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000c3bd5/cijrulijwkupcklbqhpxivwnzeigajkt/1501borowska.pdf
      - otrzymałam odpowiedź, że są dwa przejścia dla pieszych. Zamieszczę ją na stronie wkrótce.

      Napisałam kolejne zapytanie do ZDM. www.agnieszkaborowska.pl/aktualnosci/szczegoly/article/463.html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka