marasia 04.12.06, 23:02 Witajcie ! Czy ktoś z Was orientuje się czy jest jakaś, a jeśli tak to jaka jest stawka opłaty adiacenckiej u nas na Białołęce ? Przejrzałem strony UM Wawa i UG Białołęka i nic tam nie udało mi się dostrzec.... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kasiak123 Re: opłata adiacencka na Białołęce 05.12.06, 01:49 Z ttego co się orientuję to opłata ta nie jest stawką stałą tylko gmina indywidualnie ustala stawkę za m/2. Odpowiedz Link
f.l.y Re: opłata adiacencka na Białołęce 05.12.06, 09:53 ja nawet nie wiedziałam co to jest ale już wiem i wklejam dla tych, co może też nie wiedzą (...) Opłata adiacencka ustalana w związku ze wzrostem wartości nieruchomości spowodowanym budową urządzeń infrastruktury technicznej Odpowiedz Link
marasia Re: opłata adiacencka na Białołęce 05.12.06, 13:17 nie, no bardzo Wam dziękuję a rzeczową odpowiedź.... już sam ustaliłem - dla tych co nie wiedzą - w naszej dzielnicy obowiązuje 50% od wzrostu wartości nieruchomości.... dla uzupełnienia f.l.y - nie budowa urządzeń infrastruktury techniczne jest powodem wzrostu wartości nieruchomości. Takim powodem może być też np. podział działek.... Odpowiedz Link
f.l.y Re: opłata adiacencka na Białołęce 05.12.06, 15:26 z googla ściągnęłam tam tak stało... Odpowiedz Link
kimirsen1981 adiacen 05.12.06, 23:24 co do stawki to potwierdzam obowiazuje u nas 50% a co gorsze zaczeto u nas sciagac ta opłate czego wczesniej nie robiono ja własnie procesuje sie z miastem o to i chyba wygram wiec jestem w tym temacie na bierzaco Jak masz jakies pytania to moze ci cos z mojej praktyki odpowiem Polecam ci tez lekture odpowiedniej ustawy jest pare sposobów na unikniecie adiacena Odpowiedz Link
kasiak123 Re: adiacen 06.12.06, 11:18 50% to maksymalna kwota jaką może rządać urząd. Nie wiem jak teraz zale mój teść nie płacił tak dużo jakis czas temu. Odpowiedz Link
marasia Re: adiacen 07.12.06, 12:28 pięknie dziękuję, będę wszystko wiedział po świętach - na koniec tego tygodniu będzie u nas rzeczoznawca, a po żwiętach będę mógł się z wynikami pracy jego i urzędu zapoznać i wtedy ew. skłądać odwołanie. Póki co pani w urzędzie przekazała mi że nie mam co się martwić, bo wiele wskazuje na to że akurat my zapłącimy albo niewiele, albo wcale.... pozyjemy, zobaczymy... Odpowiedz Link