Dodaj do ulubionych

Budowy, budowy - REAKTYWACJA

27.06.07, 12:42
Poniżej w kilku postach (ze względu na obszerność) zamieszczone zostanie
pismo otwarte skierowane w imieniu mieszkańców Zielonej Białołęki do urzędów
i instytucji mogących mieć wpływ na inwestycje dokonywane w naszej okolicy.
Trwało to wszystko bardzo długo – tekst zasadniczy gotowy był już właściwie
pod koniec kwietnia br., ale konieczność dokonania szeregu zmian, uzupełnień
i konsultacji spowodowała, że upubliczniony zostaje on dopiero w dniu
dzisiejszym.
Niestety, jak na razie pismo firmować musimy my sami – mieszkańcy Zielonej
Białołęki. Apelujemy więc do wszystkich którym na sercu leży przyszłość
naszej części dzielnicy o powiadomienie sąsiadów i rozpowszechnienie jego
treści, zbieranie podpisów (jeżeli taka akcja będzie przeprowadzana) A NADE
WSZYSTKO O PRZESŁANIE TREŚCI PISMA NA NASTĘPUJĄCE ADRESY MAILOWE
(rozkodowanie adresatów na końcu materiału):
ajaworska@warszawa.um.gov.pl
ljaworski@warszawa.um.gov.pl
wsr@mazowieckie.pl
aronikier@mazowieckie.pl
sekretariat@białołęka.waw.pl
srd@białołęka.waw.pl
Każdy mail jest ważny, każdy potwierdza wagę sprawy i zainteresowanie
mieszkańców Zielonej Białołęki poruszonymi tematami. Naprawdę nie wymaga to
dużo czasu, a efekt może być tylko wtedy gdy wystąpimy w dużej grupie.
Jeśli ktoś z Was ma możliwości przekazania treści pisma do mass mediów,
organizacji ekologicznych lub rozpowszechnienia go w inny sposób albo pomysł
na skierowanie do jeszcze innych organizacji instytucji niech to zrobi.
Obserwuj wątek
    • jogger007 Pismo otwarte cz. I 27.06.07, 12:44
      LIST OTWARTY



      Pismo niniejsze skierowane jest do wymienionych w załączeniu instytucji i
      urzędów oraz w formie listu otwartego do organizacji ekologicznych, mass
      mediów, a także wszystkich ludzi dobrej woli, którzy uważają że warto chronić
      środowisko, w którym żyjemy.

      ZACHOWAĆ ZIELONĄ BIAŁOŁĘKĘ

      Zielona Białołęka to obszar od kilkudziesięciu lat należący administracyjnie do
      m.st. Warszawa, usytuowany pomiędzy: Trasą Toruńską, Kanałem Królewskim
      (Żerańskim) a pasem lasów tworzących kompleks Puszczy Słupeckiej. Przez wiele
      lat od czasu włączenia do Warszawy tereny Zielonej Białołęki stanowiły oazę
      ciszy i spokoju co było m.in. wynikiem objęcia dużej ich części strefą ochrony
      systemu przyrodniczego miasta. Zapisy miejscowego planu ogólnego
      zagospodarowania przestrzennego przewidywały dla znacznych obszarów utrzymanie
      i ochronę łąk, lasów i innych terenów biologicznie czynnych oraz rozwój
      obiektów i urządzeń związanych z funkcją rekreacyjno-wypoczynkową,. W obszarze
      tym dopuszczono utrzymanie funkcji rolniczej z siedliskami, a także zabudowę
      jednorodzinną. Wykluczono lokalizowanie skoncentrowanej zabudowy mieszkaniowej,
      obiektów produkcyjnych, baz, składów i obiektów uciążliwych. Plan ten
      utrzymywał funkcje rolne oraz pozwalał na realizację nowej zabudowy
      siedliskowej i mieszkaniowej jednorodzinnej nie związanej z rolnictwem pod
      warunkiem że powierzchnia działki będzie miała co najmniej 1500 m kw.
      Powyższe warunki sprawiły, że system przyrodniczy tych terenów przez wiele lat
      pozostawał nienaruszony. Sąsiedztwo znacznego kompleksu leśnego, duża liczba
      łąk i lasów oraz liczne cieki wodne wraz z siedliskową, mało intensywną
      zabudową jednorodzinną gwarantowały przetrwanie na obszarze Zielonej Białołęki
      wielu rodzajów fauny, w tym także gatunków będących pod ochroną. Licznie
      występujące zające, lisy, bażanty, kuropatwy, sarny, zaskrońce żaby i
      jaszczurki są tu jeszcze widokiem codziennym. Rzadziej zaobserwować można jeże,
      ptaki drapieżne czy nietoperze. O biologicznej czystości tych terenów świadczy
      też fakt obecności bobrów w wodach rzeki Długiej. Miejscowi i napływowi
      mieszkańcy Zielonej Białołęki od lat żyli w symbiozie z otaczającą ich przyrodą
      przedkładając zieleń, ciszę i spokój nad huk wielkiego miasta. Z rzadka i na
      dużych działkach budowane domki jednorodzinne umożliwiały zwierzętom lokalne
      wędrówki i migracje. Nikogo nie dziwił widok bociana wysiadującego jaja na
      gnieździe obok szkoły przy ul. Kobiałka, puszczyka spacerującego w nocy po ul.
      Mańkowskiej czy padalca przemykającego w poprzek ul. Wojdyńskiej. Żyliśmy w
      spokoju starając się jak najmniej ingerować w otaczający nas świat i obserwując
      coroczne cykle życia przyrody układające się w logiczne ciągi. Trzy lata temu
      był to wysyp komarów, dwa lata wstecz obrodziły żaby (zwłaszcza ropuchy), a w
      zeszłym roku licznie rozmnożyły się zaskrońce. Niestety tego co będzie w tym
      roku nie przewidział nikt. Plagą, której cień legł na obszar Zielonej Białołęki
      są... projektowane blokowiska.

      ROZWÓJ – TAK, DEGRADACJA PRZYRODY -
      NIE

      Zacznijmy jednak od początku. W roku 2001 dla części z tych terenów uchwalono
      miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, a dla pozostałej części
      Zielonej Białołęki nie mającej takich planów ustalono wytyczne określające
      wielkość powierzchni biologicznie czynnej oraz dopuszczalną wysokość zabudowy.
      Stosunkowo mała liczba mieszkańców, znaczna powierzchnia terenów zielonych oraz
      czas i tryb wprowadzania zmian sprawił, że nikt nie zaprotestował w porę.
      Zdawało się niemożliwością, aby w dobie, w której obchodzi się „Dzień
      Ziemi”, „Dzień sprzątania świata”, segreguje się odpady, ratuje zagrożone
      gatunki i publicznie deklaruje konieczność ochrony środowiska pozwolono na jego
      degradację. Wszystkim „miejscowym” zdawało się, że plan planem, wytyczne
      wytycznymi, ale zapisy typu „przewaga zabudowy jednorodzinnej” gwarantują
      utrzymanie ekstensywnej zabudowy, za wyjątkiem budynków użyteczności publicznej
      (szkoły, szpitale itp.), które nie przekroczą wysokości określonych jako
      maksymalne 12 metrów (tj. 3,5 kondygnacji). Wszyscy mieszkańcy rozumieli też,
      że wcześniej czy później miasto ich „znajdzie” i zabudowa zagęści się, ale
      każdy liczył na rozum, kompetencje, fachowość i dobrą wolę urzędników, którzy
      wydając pozwolenia na budowę lub warunki zagospodarowania terenu powinni
      uwzględnić szereg uwarunkowań, a przede wszystkim – zwłaszcza w okolicy będącej
      przedmurzem dużych kompleksów leśnych obfitujących w rezerwaty przyrody – wpływ
      każdej inwestycji i przedsięwzięcia na środowisko. Niestety okazało się, że
      byliśmy w błędzie.
    • jogger007 Pismo otwarte cz. II 27.06.07, 12:46
      INWAZJA BLOKOWISK

      Jako pierwszy ruszył do boju Dom Development z budową osiedla Derby. Z
      początku, ponieważ było to tylko kilka 3-piętrowych bloków zlokalizowanych
      stosunkowo blisko od Trasy Toruńskiej przeszło to bez większego echa. W krótkim
      czasie okazało się, że był to jedynie I etap budowy. Dom Development dostaje i
      buduje kolejne osiedla wchodząc coraz głębiej w obszar Zielonej Białołęki,
      gdzie obowiązuje przecież „przewaga zabudowy jednorodzinnej”. Co gorsza w miarę
      jak tereny i mieszkania drożeją, odległości pomiędzy blokami są coraz mniejsze,
      rosnące drzewa, krzewy i zarośla bezlitośnie usuwane, place betonowane, a
      jedyne tereny zielone stanowią wąskie paski trawników w znacznej części
      rozjeżdżone kołami parkujących na nich samochodów. Osiedla te liczą już ponad
      10 tys. mieszkańców. Jednak urzędnicy Biura Architektury i Planowania
      Przestrzennego Urzędu m.st. Warszawa nie bacząc na nic wydają kolejne
      pozwolenia na budowę. Aktualnie realizowane jest już osiedle Derby 16. Co
      będzie dalej nie wiadomo, widać jednak już obecnie nie tylko zniszczenie fauny
      i flory na południu Zielonej Białołęki, ale także wpływ tych zmian na północną
      jej część. Dobrze byłoby, żeby władze same sprawdziły jakie jest zdanie
      mieszkańców osiedla Derby na dalszą jego rozbudowę i tym samym pozbawienie ich
      w ogóle możliwości korzystania ze spacerów wśród zieleni nawet w dalszej
      okolicy.

      JESZCZE MOŻNA COŚ ZMIENIĆ...

      Od roku 2006 trwa spór „tubylców” z firmą J&P, która przy ul. Białołeckiej chce
      zbudować osiedle dla 600 mieszkańców. Początkowo firma ta chciała budować
      zwykłe bloki, a obecnie wobec zdecydowanego sprzeciwu sąsiadów proponuje
      powstanie 84 wysokich „bliźniaków” (korzystając z luk w prawie budowlanym będą
      to domy po 4 mieszkania) na działce o powierzchni zaledwie 3,5 ha. Na tym
      terenie brak jest miejscowego planu zagospodarowania, obowiązują jedynie
      wytyczne Studium uchwalonego przez Radę Warszawy i zakładającego „przewagę
      zabudowy jednorodzinnej”. Dodać należy, że w okolicy brak jest kanalizacji, a
      inwestor prawdopodobnie chciałby otrzymać „czasową” zgodę na olbrzymi zbiornik
      z fekaliami. Wszystko to nie przeszkodziło urzędnikom Biura Architektury i
      Planowania Przestrzennego m.st. Warszawa wydać warunków zabudowy dla tej
      inwestycji. Spór trwa nadal i prawdopodobnie oprze się o sąd administracyjny..

      OSIEDLE WPUSZCZONE W KANAŁ

      Kolejną inwestycją o jakiej dowiedzieliśmy się już w bieżącym roku jest osiedle
      Regaty zaprojektowane przez Dom Development przy ul. Kobiałka (tak, to tam
      właśnie bocian jeszcze wysiaduje jajka czekając na młode) i dalej przy Kanale
      Królewskim w stronę Nieporętu. Wprawdzie obowiązujący miejscowy plan
      zagospodarowania przestrzennego dopuszczał w tym miejscu powstanie budynków o
      wysokości 12 metrów, ale budowa olbrzymiego osiedla 3-piętrowych bloków
      obliczonego na 5.000 mieszkańców w sąsiedztwie niskiej zabudowy oraz na terenie
      pozbawionym kanalizacji miejskiej jest chyba nieporozumieniem. Inwestor przejął
      małą oczyszczalnię ścieków, która służyła dotąd spółdzielni składającej się z
      kilkunastu domków i zamierza za jej pomocą uzdatnić nieczystości „produkowane”
      przez 5 tys. osób! Prawdopodobnie „wstępnie” oczyszczone ścieki trafią wprost
      do Kanału Królewskiego, przy którym zlokalizowane będzie to osiedle. Pozwolenie
      na budowę już wydano, mieszkania są sprzedawane mimo, że budowa jeszcze nie
      ruszyła. Należy jednak podkreślić, iż prawdopodobnie ani Urząd m.st. Warszawy
      ani Urząd Gminy Nieporęt nie zdawały sobie sprawy, że inwestycja realizowana na
      ich terenie to zaledwie cząstka całego przedsięwzięcia.

      BUDOWAĆ DUŻO I ZA WSZELKĄ CENĘ ?

      I wreszcie wiadomość z ostatniej chwili. W samym sercu Zielonej Białołeki
      pomiędzy ulicami Zdziarską i Mańkowską tuż przy Kanale Markowskim (rzece
      Długiej) kolejny inwestor (J.W. Construction) przymierza się do budowy 63
      bloków wielorodzinnych dla kolejnych 5.000 mieszkańców. Ogłoszenia prasowe
      inspirowane przez J.W. Construction informują, iż pozwolenie na budowę
      otrzymane zostanie na jesieni 2007 r. po czym realizacja całego projektu
      nastąpi w ciągu 2 lat. Również na tym terenie obowiązuje miejscowy plan
      zagospodarowania przestrzennego dopuszczający zabudowę o wysokości 12 metrów.
      Należy jednak podkreślić, że prowadzenie inwestycji i budowa 3-piętrowych
      bloków na znajdujących się tam łąkach i w strefie ochronnej Kanału
      Markowskiego, obszarach podmokłych i mokrych stanowiących ostoję wielu zwierząt
      i roślin wymagać będzie znacznej dewastacji środowiska związanej z
      koniecznością wyniesienia terenu i przynajmniej częściowej wymiany gleby.
      Spowoduje to, kompletne zniszczenie obecnie żyjącej tam fauny i flory. Kolejnym
      zagrożeniem jest – podobnie jak na całym praktycznie terenie Zielonej
      Białołęki – brak kanalizacji fekalnej. Przy tak wielkiej liczbie mieszkańców
      nawet w teoretycznie możliwym przypadku zastosowania wielkich zbiorników na
      nieczystości płynne występuje zagrożenie klęski ekologicznej spowodowane
      występującymi co kilka lat lokalnymi podtopieniami terenów leżących kilkaset
      metrów od rzeki Długiej. Znajdujący się na tym obszarze szlak migracji
      zwierzyny zostanie zniszczony. Mieszkańcy osiedla nie tylko nie zobaczą wśród
      bloków zająca, ale także patrząc z 3-go pietra bloku postawionego kilka metrów
      od Kanału Markowskiego na pewno nie ujrzą w nim bobrów.
      Powyższe budowy – lub zamiary budów – nie wyczerpują całości tematu. Kolejka
      zainteresowanych jest znacznie dłuższa lecz my jako mieszkańcy mamy informacje
      głównie w tych przypadkach, w których firmy reklamują sprzedaż mieszkań w
      publikatorach (nawiasem mówiąc w wielu przypadkach nie posiadając jeszcze nawet
      pozwolenia na budowę).
    • jogger007 Pismo otwarte cz. III 27.06.07, 12:47
      GDZIE
      INFRASTRUKTURA ?

      Podkreślić należy, że – jak napisano wcześniej – rozumiemy konieczność
      przeznaczenia części terenów pod budownictwo mieszkaniowe. Uważamy jednak, że
      musi się to odbywać w sposób cywilizowany, szanujący zarówno zasady dobrego
      sąsiedztwa jak i uwzględniający dobro środowiska. Wiemy, że zmniejszenie
      gęstości zabudowy czy też obniżenie wysokości budynków spowoduje redukcję
      zysków developerów. Wszak przy tak wysokich cenach mieszkań oraz pozyskiwaniu
      kapitału na budowę dzięki kredytowaniu inwestycji przez kupujących możliwe jest
      wybudowanie w miejsce planowanych bloków, niskiej jednorodzinnej zabudowy.
      Inwestorzy dotrzymaliby ponadto swoich obietnic dotyczących otoczenia tzn.
      zamieszkania na zielonych, rekreacyjnych terenach. O tym, że jest to możliwe
      świadczą przykłady: powstający przy ul. Brzeziny rozległy, ale o niskiej
      zabudowie i usytuowany na dużej działce budynek hotelowy czy osiedle bliźniaków
      pomiędzy ul. Kroczewską i Chudoby. Przeciwko tym inwestycjom nikt z obecnych
      mieszkańców nie protestował. Jesteśmy ponadto przekonani, że zwabieni na tereny
      Zielonej Białołęki mieszkańcy nowo powstałych blokowisk po kilku miesiącach,
      obarczaliby winą za swoje położenie nie inwestorów, ale przede wszystkim
      lokalne władze. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Na całym tym obszarze brak
      jest praktycznie jakichkolwiek inwestycji miejskich. Tereny, na których żyje
      około 20 tysięcy ludzi (a więc tyle ile w przeciętnym mieście powiatowym)
      pozbawione są w większości wodociągów, sieci gazowej, brak jest kanalizacji.
      Drogi są przeważnie gruntowe, przy czym w północnej części Zielonej Białołęki
      nawierzchnia asfaltowa jest ewenementem. Działają tu zaledwie 3 niewielkie
      szkoły podstawowe (nauka na zmiany), 1 gimnazjum, brak jest jakiejkolwiek
      szkoły średniej, publicznego żłobka czy przedszkola, obiektu sportowego,
      posterunku policji, straży pożarnej... wymieniać można by długo, ale sprawy te
      nie należą do istoty tego wystąpienia i zostaną ewentualnie poruszone w
      odpowiednim czasie. Nie wyobrażamy sobie powstania na Zielonej Białołęce kilku
      osiedli równoznacznych z 5-tysięcznymi miastami właśnie na takich
      nieprzygotowanych infrastrukturalnie terenach, a do tego rozrzuconych w sposób
      niekontrolowany na całym jej obszarze. Wydaje się, że sprawą pierwotną dla
      zwiększenia zaludnienia i warunkiem podstawowym dla wybudowania nowych osiedli
      powinno być przede wszystkim zadbanie o odpowiednią infrastrukturę, a zwłaszcza
      zaopatrzenie w wodę oraz odprowadzanie ścieków deszczowych i bytowych. Jak na
      razie wszelkie projekty zabudowy wielorodzinnej opierają się o odprowadzenie
      wód deszczowych przez istniejące rowy i kanały. Podobnie jest ze ściekami –
      brak kanalizacji miejskiej i jednoczesna obecność cieków wodnych stanowi pokusę
      dla realizacji lokalnych oczyszczalni ścieków mających znacznie łagodniejsze
      normy niż duże obiekty (brak usuwania biogenów oraz bardzo rzadkie kontrole).
      Odprowadzanie wszelkich wstępnie podczyszczonych nieczystości wprost do wód
      otwartych, a następnie do Kanału Królewskiego grozi katastrofą ekologiczną.

      INNI CHCĄ CHRONIĆ TO, CO NAJCENNIEJSZE

      Należy poruszyć również sprawę terenów, które nie posiadają miejscowych planów
      zagospodarowania przestrzennego. Na znacznej części Zielonej Białołęki
      obowiązywał wymóg minimalnej wielkości powierzchni działki dla budynku
      jednorodzinnego równej 1.500 m kw. Niestety w Studium Uwarunkowań
      Zagospodarowania Przestrzennego m.st. Warszawy uchwalonym w zeszłym roku
      zabrakło tego zapisu. W rezultacie na małych działkach powstają obecnie
      budynki „jednorodzinne” złożone z 4 segmentów (przykłady: budowy na ul.
      Tymotki,. ul. Olesin). Co gorsza w strefie stanowiącej otulinę rezerwatów
      przyrody obchodzi się – za wiedzą i zezwoleniem Biura Architektury i Planowania
      Przestrzennego Urzędu Miasta – wymóg zachowania co najmniej 70% powierzchni
      biologicznie czynnej, wprowadzając w pozwoleniach na budowę zapisy typu 70% +/-
      6%. Nie rozumiemy dlaczego dopuszcza się do zniszczenia jednego z ostatnich
      terenów zielonych w naszym mieście. Dlaczego problem ten nie istnieje np. w
      gminie Marki, w której w otulinie kompleksu Puszczy Słupeckiej nie ujrzy się
      innej zabudowy niż niska, jednorodzinna usytuowana na dużych działkach, z
      równoczesnym poszanowaniem ściany lasu, której granicą jest ulica Spacerowa.
      Dlaczego gmina Izabelin współpracując z dyrekcją Kampinoskiego Parku Narodowego
      również nie dopuściła do powstania innej niż jednorodzinna zabudowy na swoim
      terenie leżącym w otulinie Kampinosu? Wydanie pozwolenia na powstanie wielkich
      inwestycji budowlanych na terenie Zielonej Białołęki spowoduje nie tylko
      bezpowrotne zniszczenie ekosystemu tego obszaru stanowiącego
      dotychczas „przedmurze” Puszczy Słupeckiej, ale wpłynie zdecydowanie
      degradująco na środowisko naturalne okolicznych terenów zielonych, w tym m.in.
      Rezerwatu Łęgi Czarnej Strugi, Rezerwatu Horowe Bagno czy też Rezerwatu Leśnego
      Puszczy Słupeckiej.
      Dodatkowo same władze lokalne prowadzą działania, które mają lub mogą mieć
      zdecydowanie negatywny wpływ na środowisko naturalne jak na przykład zamiar
      przebudowy Rowu Brzezińskiego (ciek wodny pomiędzy ul. Ostródzką a osiedlem
      Derby). Zaplanowano w tym przypadku wycinkę ponad 200 drzew stanowiących
      miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków, znaczące poszerzenie koryta strugi ze
      zmianą kierunku przepływu oraz możliwość skanalizowania deszczówki (możliwość
      zdrenowania znacznego obszaru ZB bez zachowania retencji). Na razie ta
      inwestycja została (na szczęście) przynajmniej chwilowo zablokowana dzięki
      protestom okolicznych mieszkańców.
    • jogger007 Pismo otwarte cz. IV 27.06.07, 12:50
      POSTULATY

      Biorąc pod uwagę powyższe, w imieniu mieszkańców Zielonej Białołęki zwracamy
      się z prośbą o:
      - jak najszybsze uchwalenie miejscowych planów zagospodarowania
      przestrzennego dla obszarów Zielonej Białołęki nie objętych jeszcze takimi
      planami, z uwzględnieniem uwarunkowań ochrony środowiska oraz nie dopuszczenie
      do innej niż jednorodzinna zabudowy mieszkalnej,
      - do czasu uchwalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego
      wprowadzenie do Studium Uwarunkowań Zagospodarowania Przestrzennego m.st.
      Warszawy zapisów obostrzających warunki zabudowy na obszarze Zielonej
      Białołeki, w tym m.in. ustalenie minimalnej wielkości działki oraz ograniczenie
      wysokości zabudowy,
      - uchylenie części miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego
      dopuszczających budownictwo mieszkaniowe o wysokości do 12 metrów i/lub
      powierzchnię biologicznie czynną mniejszą niż 60%,
      - w stosunku do już wydanych lub planowanych pozwoleń na budowę dla
      developerów budujących większe osiedla (tzn. dla kilkuset mieszkańców i
      większe) na terenie Zielonej Białołeki zbadanie prawidłowości ich wydania oraz
      przeprowadzanie ścisłej kontroli i bieżącego monitoringu stosowania się do
      wydanych warunków, a także wykonanie studium uciążliwości oraz zawieszenie
      realizacji planowanych inwestycji przynajmniej do czasu zabezpieczenia
      odpowiedniej infrastruktury,
      - zastosowanie warunku wybudowania instalacji sanitarnej oraz deszczowej –
      ale nie kosztem wykorzystania istniejących cieków wodnych i bez możliwości
      budowy lokalnych oczyszczalni – przy udzielaniu pozwoleń na budowę
      jakichkolwiek osiedli mieszkaniowych oraz większych skupisk domów
      jednorodzinnych. Przy realizacji budowy osiedli wymuszenie konieczności
      odprowadzania wód deszczowych do gruntu (zostawianie odpowiedniej rezerwy
      terenu pod drenaż),
      - ochronę i zachowanie w stanie niezmienionym istniejących cieków
      wodnych, w tym rezygnację z przebudowy Rowu Brzezińskiego.
      - utrzymanie obszarów zielonych (lasów i łąk) na terenie Zielonej
      Białołęki dla zapewnienia ostoi zwierzynie oraz zaprojektowanie w miejscowym
      planie zagospodarowania przestrzennego rekreacyjnych terenów zielonych
      przeznaczonych dla mieszkańców (parków i obiektów sportowo-rekreacyjnych),
      - informowanie oraz konsultowanie władz dzielnicy Białołęka w sprawie
      wydawania warunków zabudowy lub pozwoleń na budowę.

      PROSIMY O WSPARCIE

      My wszyscy mieszkańcy Zielonej Białołęki wdzięczni będziemy za wszelkie uwagi i
      wskazówki, które pozwolą nam osiągnąć powyższe cele i w maksymalnym stopniu
      zachować środowisko naturalne naszej okolicy.
      Wszystkie urzędy i instytucje wymienione w poniżej prosimy o ustosunkowanie się
      do poruszonych w niniejszym piśmie spraw zgodnie z kompetencjami. Do
      przedstawicieli organizacji ekologicznych oraz mediów zwracamy się z prośbą o
      wsparcie naszej walki o zachowanie jednego z niewielu jeszcze pozostałych
      cichych i zielonych zakątków na terenie Warszawy, miejsca gdzie możliwe jest
      jeszcze dobrosąsiedzkie współżycie ludzi z otaczającą przyrodą.
    • jogger007 Pismo otwarte cz. V 27.06.07, 12:51
      Pismo przekazane zostaje do następujących osób:

      - Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz
      Prezydent m.st. Warszawa
      Mail: ajaworska@warszawa.um.gov.pl

      - Pan Lech Jaworski
      Przewodniczący Rady m.st. Warszawa
      Mail: ljaworski@warszawa.um.gov.pl

      - Pani Teresa Stachowicz
      Dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego
      Mail: wsr@mazowieckie.pl

      - Pani Anna Ronikier-Dolańska
      Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Przyrody
      Mail: aronikier@mazowieckie.pl

      - Pan Jacek Kaznowski
      Burmistrz Dzielnicy Warszawa-Białołęka
      Mail: sekretariat@bialoleka.waw.pl

      - Pan Paweł Tyburc
      Przewodniczący Rady Dzielnicy Warszawa-Białołęka
      Mail: srd@bialoleka.waw.pl

    • jogger007 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 29.06.07, 10:07
      List został wysłany do dziennikarzy i redakcji kilku gazet. Niestety, ponieważ
      działalność Stowarzyszenia Zielona Białołęka zamarła (została zamrożona?) nie
      firmowało ono naszego wystąpienia. Materiałem zainteresowała sie jedna z gazet,
      ale formalnie jest to list jednej osoby czyli mnie. Poinformowałem redaktora
      zgodnie z prawdą, iż jest to efekt wymiany poglądów na forum oraz pracy grupy
      mieszkańców (jeżeli mi się uda tzn. będę miał internet wieczorem to zamieszczę
      tego maila). Nie wiem czy to wystarczy (pewnie nie) - proszę zatem o liczne
      wysyłanie pisma na wymienione adresy. Redakcje mają swoje dojścia i jeżeli
      będzie to akcja masowa same podejmą i nagłośnią temat. Teraz wszystko zależy od
      nas. Nawet na tym forum przewija się pokaźna grupa osób. Doliczając rodziny,
      sąsiadów i znajomych mamy już wielką rzeszę wyborców. Przypominam, że można
      albo skleić wystąpienie z części zamieszczonych na forum albo napisać do mnie
      na adres jogger007@gazeta.pl o cały plik - jak do tej pory (odpukać) udawało
      się mi odpowiadać w miarę szybko. Mam nadzieję, że tak będzie dalej. W razie
      opóźnienia proszę czekać - prześlę materiał na pewno, jak tylko będę miał
      dojście do swojej poczty.
      • jogger007 Ważne informacje!!!!! 29.06.07, 21:57
        Na początek zgodnie z obietnicą mail i odpowiedź (jak napisałem przy wysyłaniu
        listu do prasy podpisałem się pod nim sam):

        Szanowny Panie!
        Proszę o informację, kto jest pod tym listem podpisany.

        Witam,
        List jest efektem wymiany poglądów na forum "Zielonej Białołęki"
        oraz wynikiem pracy 10-osobowej grupy inicjatywnej mieszkańców.
        Aktualnie trwa jego rozpowszechnianie i wysyłka mailowa na
        wskazane w piśmie adresy. Tak więc list ten po prostu reprezentuje
        stanowisko znacznej części mieszkańców ZB. Nie tworzymy żadnej
        organizacji, należy uznać nas po prostu za oddolny ruch
        społeczności lokalnej.
        Pozdrawiam,

        A teraz dwie informacje - tradycyjnie dobra i zła.

        Na początek dobra - coraz więcej osób pisze do mnie na priva o przysłanie
        listu. Wszystkim odpowiedziałem - jeżeli ktoś nie dostał proszę o info, prześlę
        jeszcze raz.

        Zła wiadomość to ta, że otrzymałem informację iż pomajstrowano coś z adresami,
        na które wysyłamy listy. Dzisiaj dokonałem wysyłki z opcją potwierdzenia
        dostarczenia i otwarcia poczty. Niestety administrator przesłał mi zaraz
        informację iż nie dostarczono z powodu błędnych adresów (moze to ktoś jeszcze
        sprawdzić niezależnie?). Podkreślam, że podane adresy wzięte są z oficjalnych
        stron urzędów: m.st. Warszawy, Dzielnicy Białołęka oraz Wojewódzkiego. Co
        więcej np. do dzielnicy wysyłałem na te adresy kilkakrotnie korespondencję i
        wiem że doszła. Nie jestem biegły w informatyce, ale przypuszczam, że albo
        adres został skasowany, albo założono jakąś blokadę broniącą przed
        dostarczeniem naszego listu i traktującą go jak spam. W obu przypadkach
        delikatnie mówiąc postąpiono nieelegancko. Nietety tak wygląda dialog władzy ze
        społeczeństwem.
        W tej sytuacji konieczne będzie chyba podjęcie akcji zbierania podpisów i
        dostarczenia ich z pismem do wymienionych urzędów z żądaniem odpowiedzi.
        Ponieważ ja jestem już dość obłożony pracą i nie dam rady dołożyć sobie jeszcze
        działań, proszę więc o zgłoszenie się kogoś chętnego do koordynowania tej akcji
        oraz co najmniej 20 osób chętnych do zbierania podpisów (czekam na zgłoszenia
        na priva).
        Wstępnie wyobrażam to sobie tak:
        Koordynator opracuje wzór tabeli do podpisów (aby wszyscy zbierali w jednakowy
        sposób) - wg. mnie wystarczy jak najprościej tj. po 50 podpisów na 1 stronie:
        lp, nazwisko i imię, adres zamieszkania i podpis. Z każdym ze "zbieraczy"
        ustali teren albo miejsce i czas zbierania tak żeby nie wchodzili sobie
        wzajemnie w drogę. Jeżeli będą jakieś stałe punkty zbierania podpisów np. sklep
        to informacja o tym zostanie zamieszczona na forum. Na zakończenie zebrane
        podpisy kserujemy i dołączamy do pisma wysyłanego do urzędów z żadaniem
        ustosunkowania się do listu. Wtedy też byłby właściwy czas żeby ponownie
        zainteresowac naszą sprawą mas media.
        • jogger007 Re: Ważne informacje!!!!! 02.07.07, 13:16
          Niezależnie od mojego powyższego postu zachęcam jednak do wysyłania pisma na
          adres wskazanych urzędów. Mimo wszystko świadczy to o naszym zainteresowaniu, a
          i adres podany oficjalnie na stronie urzędu nie może być nieczynny w
          nieskończoność.
    • jogger007 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 03.07.07, 13:31
      Dla podgrzania atmosfery i zwiększenia zainteresowania zacytuję fragment
      porozumienia dzielnicy z MPWiK (wycinek paragrafu 3 pkt 1 lit. a):
      "przyspieszenie realizacji prac projektowo – realizacyjnych układu
      kanalizacyjnego (pompownia i kolektor grawitacyjny) wzdłuż trasy AK, w celu
      skanalizowania rozwojowych terenów pod zabudowę wielorodzinną
      w południowo – wschodniej części Dzielnicy Białołęka, tj. rejon ulic Głębocka,
      Berensona, Skarbka z Gór."
      Tak więc jeżeli mieliście nadzieję, że zrobienie z Zielonej Białołęki
      zabetonowanej 200-tyś. sypialni miasta to tylko czcze gadanie to pomyliliście
      się. Walczcie póki czas, potem będzie za późno. TAK - dla kanalizacji, NIE dla
      chaotycznej bezplanowej zabudowy blokami.
      • volak68 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 04.07.07, 13:39
        jogger007 napisał:

        > Coś się ruszyło ...

        No to super. Jeszcze dwie kwestie do poruszenia.
        1. Protest a w zasadzie podpisy - trzeba sformułować pytanie w stylu "Czy jesteś za ... albo przeciw....". Żeby było jasne pod czym się protestujący podpisują. W tabeli wystarczy imię i nazwisko (czytelne), jakaś dana identyfikująca np PESEL/ numer dowodu i podpis. Odnośnie adresu zamieszkania - mam pewne watpliwości i z tego co wiem nie jest konieczny. Jak wygładał protest odnośnie WISŃIOWEGO SADU?
        2. Bez żadnych podtekstów i pogrzewania atmosfery chcę zapytać SZB dlaczego nie firmuje tego pisma. Jak rozumiem do takich, między innymi działań zostało powołane, a milczenie tylko nas zniechęca. Przecież chodzi tylko o wykorzystanie GOTOWEGO materiału, wydruk i podpis z pieczątką. Fizycznym
        dostarczeniem do urzędów się jakoś podzielimy. A oficjalne pismo Stowarzyszenia, to co innego niż (nie umniejszając nikomu) składane przez niezadowolonych POJEDYŃCZYCH mieszkańców do tego postrzeganych przez urzędników jako tych "awanturujących się"...

        Apeluję więc - wykorzystajcie to, że chcemy coś zrobić...
      • jogger007 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 07.07.07, 20:42
        Z ostatniej chwili.
        Stowarzyszenie Zielona Białołęka zadeklarowało swoje poparcie. Będzie firmowało
        wystąpienie mieszkańców jako organizacja. Nie oznacza to jednak, że weźmie na
        siebie "chodzenie" koło sprawy. Pracy będzie dużo - liczymy na Waszą
        współpracę. Bez tego nic się nie uda. Szczegóły wkrótce.
        • spanielpoczta Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 08.07.07, 23:20
          witam
          Dalej Drodzy forumowicze poświęćcie 2 minuty na skopiowanie OTWARTEGO PISMA i
          przesłanie do władz!!! Ja głęboko wierzę że to ma sens. Tyle chyba możecie
          zrobić dla siebie i swoich dzieci. Ja już przesłałem e-maila i lepiej z tym sie
          czuję smile
          pzdr Spaniel
          • jogger007 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 10.07.07, 13:32
            O taką postawę własnie nam chodzi! Przypominam - jeżeli ktoś ma trudności może
            napisać na mój adres (jogger007@gazeta.pl) - prześlę treść listu w całości,
            gotową do wysłania w jednym pliku.
            A jeżeli ktoś ma wątpliwości czy warto poświęcić chwilę czasu to poinformuję
            tylko, że w dniu 28.06.2007 r. Rada Białołęki podjęła uchwałę nr XII/65/07 w
            sprawie skierowania pod obrady Rady m.st. Warszawy wniosku dotyczącego
            przystąpienia do sporządzania miejscowych planów zagospodarowania
            przestrzennego na terenach Dzielnicy Białołęka nieobjętych planami
            zagospodarowania. Jest to ciekawe bowiem (cytat ze strony dzielnicy):
            "Proponowany porządek obrad Nadzwyczajnej XII Sesji Rady Dzielnicy Białołęka
            m.st. Warszawy w dniu 28 czerwca 2007
            Otwarcie obrad.
            Przyjęcie porządku obrad.
            Zatwierdzenie protokołu z X Sesji Rady Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy z
            dnia 23 maja br.
            Projekt uchwały w sprawie opinii na temat propozycji zmian załącznika Dzielnicy
            Białołęka m.st. Warszawy do uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie budżetu m.st.
            Warszawy na 2007 rok (druk 67).
            Projekt uchwały w sprawie opinii dotyczącej projektu uchwały Rady m.st.
            Warszawy wraz z auto-poprawką uchwały w sprawie wprowadzenia stałego zakazu
            sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na terenach niektórych
            miejsc i obiektów w m.st. Warszawie (druk 66).
            Odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych.
            Interpelacje i zapytania radnych.
            Zakończenie obrad."
            Jak widać sprawa planów miejscowych pojawiła się nagle. Daleki jestem od
            stwierdzenia, że jest to wynik naszej akcji, ale na pewno nasi radni byli
            skłonniejsi do podjęcia tej uchwały po otrzymaniu kilkudziesięciu maili.
            Opracowanie miejscowych planów pozwoli jednoznacznie określić na jakim terenie
            i jaka zabudowa będzie mogła powstać, w którym miejscu pozostaną tereny
            zielone, gdzie będą budynki użyteczności publicznej itd. Niestety tworzenie
            MPZP jest po pierwsze procesem długotrwałym, a po drugie sam plan nie stanowi
            jeszcze o tym że np. szkoła czy przedszkole zostanie wybudowane i w jakim
            czasie. Niemniej początek został zrobiony i należy kontynuować akcję, ażeby
            Rada W-wy zatwierdziła wniosek Rady Dzielnicy.
            Po raz kolejny apeluję: nie bądźcie bezczynni każdy wysłany mail może pomóc!
    • jogger007 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 16.07.07, 13:25
      Mimo mojej niewątpliwej sympatii do wszelkich przejawów rozwoju działalności
      gospodarczej i budzącego się życia na Zielonej Białołęce przypominam -
      wyciągając ten temat na górę - że istnieją jeszcze inne sprawy poza Pubem no
      190. Akcja trwa.
          • jogger007 Spotkanie w Urzędzie Dzielnicy 26.07.07, 14:08
            Wczoraj odbyło się spotkanie w sprawie listu otwartego w Urzędzie Dzielnicy,
            który reprezentowali burmistrz P.Smoczyński (odpowiedzialny za inwestycje) oraz
            pracownicy tego urzędu i urzędnicy podlegli m.st. Warszawie z komórek
            infrastruktury, architektury i ochrony środowiska. Z naszej strony wybrane,
            wcześniej ustalone osoby wśród nich przedstawiciele Stowarzyszenia ZB. Środek
            reprezentował W.Roszak - radny jednocześnie działający w SZB. Trzeba podkreślić
            ważny fakt, że władza zareagowała na nasze sygnały i zechciała wyjaśnić nasze
            wątpliwości po godzinach pracy (mniej więcej 18-20). Nie do końca się to udało.
            Najpierw może jednak pozytywy.
            Pierwszy o czym było już wyżej iż Urząd skłonny jest do dialogu. Ponadto
            uzyskaliśmy zapewnienie, że w wydawanych pozwoleniach nie będzie już żadnych
            odstępstw od wartości powierzchni biologicznie czynnej co sygnalizowaliśmy
            (tj. nie wystąpią sytuacje typu 60% +/- 6%). Na części obszarów nie objętych
            planami miejscowymi są prowadzone już prace studialne. Równolegle tam gdzie są
            uchwalone plany będą prowadzone działania w celu wprowadzenia korekt co
            przyczyni się do uporządkowania zabudowy. Zgodnie z zapewnieniem burmistrza
            cały obszar ZB zostanie skanalizowany i zwodociągowany - jest to oczywiście
            kwestia kilku lat. Żadne z nowych osiedli mieszkaniowych nie powstanie na ZB
            bez kanalizacji - nie będzie wyjątków typu "tymczasowa na pół roku, osiedlowa"
            itp. Powstające przy Kobiałce Osiedle Regaty będzie skanalizowane - jest
            podpisana umowa z inwestorem, że sfinansuje on tą inwestycję, będzie zapewniona
            możliwość podłączenia się obecnych mieszkańców do tej kanalizacji (odpłatnie
            oczywiście). Koszty kanalizacji będą inwestorowi zrefundowane ale po kosztach
            jakie poniosłyby MPWiK czyli firma specjalistyczna robiąca to najtaniej.
            Zdaniem burmistrza P.Smoczyńskiego jest to świetny deal dla dzielnicy. Nie
            dyskutuję choć mam nieco wątpliwości (dlaczego kanalizacji nie robi wprost
            MPWiK jako firma fachowa i podobno najtańsza? jak sprawdzimy, że inwestor
            zastosował materiały odpowiedniej jakości, a nie byle co, no i wreszcie
            dlaczego z naszych dzielnicowych pieniędzy fundujemy kanalizację gminie
            Nieporęt, w której będzie mieszkała połowa osiedla Regaty). Ze względu na brak
            czasu tych pytań nie zadano, więc być może są jakieś sensowne odpowiedzi. Inne
            sprawy pozytywne to podobno planuje się jakiś zaczątek ośrodka kultury oraz
            udało się wystąpić o utworzenie rewiru policji na ZB. Burmistrz poinformował
            również że planowane jest spotkanie z developerami na którym dzielnica będzie
            starała się, aby przy budowie osiedli pozostawiali oni rezerwę na tereny
            zielone, szkoły itp. Dobrze by było choć biorąc pod uwagę ceny ziemi oraz fakt,
            że mieszkania sprzedają się "na pniu" jest to mało realne.
            Co do negatywów - ogólnie można streścić nasępująco: tam gdzie są plany
            zagospodarowania inwestor może robić co tylko chce tylko w zgodzie z planami,
            tam gdzie planów nie ma też może robić co chce tylko w zgodzie z obowiązującymi
            wytcznymi. Niestety nie udało nam się uzyskać zadnej odpowiedzi na którekolwiek
            z przekrojowych pytań dotyczących strategii rozwoju ZB. Z informacji
            burmistrza: na ZB ma docelowo zamieszkać 120 tys. ludzi, ma być przewaga
            zabudowy jednorodzinnej, będzie Trasa Mostu Północnego, Trasa Olszynki
            Grochowskiej i ot tyle. Nie ma żadnej wizji rozwoju - bo nie zastąpią jej nawet
            wieloletnie plany inwestycyjne. Wydaje się, że dzielnica przyjmuje tylko to co
            proponuje miasto bez własnych perspektywicznych koncepcji. Wiadomo, że Trasa
            Mostu Północnego będzie już na dziś niewystarczająca, ale nikt nie myśli o tym,
            żeby stworzyć zręby kilkunastu małych przepraw przez Wisłę. Szykuje się zatem
            to samo co z Trasą Toruńską. Podczas gdy Halinów i Wesoła biją się aby droga
            szybkiego ruchu je ominęła my wręcz prosimy o rozbudowę TT. Planowane obecnie
            jako ponad-lokalne trasy Mostu Północnego i Olszynki Grochowskiej za parę lat
            będą również zbyt małe. Zrobi się wówczas trasy szybkiego ruchu i udusimy się w
            spalinach (analogia do oczyszczalni Czajka - jak już jest to dołożyć jej mocy
            zamiast budować nową). Niestety nikt nie panuje w przyszłość - stworzenie
            choćby koncepcji kilku przelotowych, równoległych ulic będzie lepsze dla nas
            jako mieszkańców niż 2 olbrzymie trasy z dużym natężeniem ruchu przecinające na
            4 części ZB. Jeżeli chodzi o oświatę to wg burmistrza budowana jest szkoła na
            Ostródzkiej - wiemy wprawdzie, że nie wystarczy ona nawet na dzieci z os.
            Regaty, ale nie ma więcej pieniędzy i nie będzie. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi
            dlaczego, skoro ZB rozwija się tak szybko, a miasto daje zgody na budowę
            osiedli, nie udało się wywalczyć więcej pieniędzy z budżetu miasta. Planowana
            jest rozbudowa i remont pozostałych szkół a o innych nowych nie ma na razie
            mowy. Zresztą pieniędzy nie ma na nic - a tam gdzie są to akurat dzielnica nie
            jest właścicielem ziemi i nie może inwestować. Tak więc drodzy mieszkańcy
            jeżeli chodzi o parki itp. sprawy to na najbliższe parę lat możecie zapomnieć
            (tzn. kilka parków będzie tworzonych ale wszystkie poza ZB). Nasza prośba o
            założenie kilku zieleńców tj. nie wymagające wielkich inwestycji posadzenie
            drzew i krzewów, wytyczenie alejek na razie bez żadnych ławek i oświetlenia też
            nie ma szans na realizację. Nie jest ważne, że drzewa rosną 40 lat i tak
            naprawdę tymi parkami będą się mogły cieszyć dopiero dzieci naszych dzieci, ale
            to że Dzielnica nie ma jakoby wolnych terenów na terenach objętych planami
            miejscowymi (nie jest to zresztą prawdą bo np. przy planowanej szkole na
            Ostródzkiej jest jeszcze kilkanaście ha wolnych). Ponadto poimo, że na terenach
            nie objętych planami jest kilkaset ha w gestii Agencji Nieruchomości Rolnych to
            gmina bez takich planów nie może inwestować. W związku z czym nie robi nic w
            kierunku pozyskania tych terenów albo przynajmniej przyrzeczenia ich przejęcia
            od ANR na określony cel w momencie uchwalenia planu (np. zespołu boisk, terenów
            zielone itp). Zdaje się, że Urząd myśli iż jak poprosi o ziemię po
            zatwierdzeniu planu to na następny dzień ją dostanie!!! Co do oświetlenia
            chodników itp - można podsumowac krótko słowami burmistrza: tam gdzie jest dom,
            stodła, potem poł km łąki, a następnie następne domy nie ma co robić
            inwestycji, takie rzeczy to się robi tam gdzie mieszkają ludzie. Zresztą na ZB
            jak już mieszkają ludize to gmina nie ma własności gruntu i kółko sięc zamyka.
            Na sprawy dziedzictwa narodowego - chcieliśmy uporządkowania zabytkowych
            cmentarzy ewangielickich na Mańkowskiej i Kamykowej - po pierwsze nie ma
            pieniędzy po drugie to nie sprawa dzielnicy. I nie ważne jest, że za parę lat
            rozsypią sie w proch ostatnie ślady po niemieckich kolonistach, którzy
            cywilizowali ten teren, że są to już zabytki, których mamy tak mało (zwłaszcza
            na ZB), że są to też miejsca kultu religijnego. Nasza przyszłościowa koncepcja
            stworzenia przy cmentarzu "izby historii ZB" w przeniesionym XIX-wiecznym domu
            kolonisty, których jest coraz mniej na ZB też nie została potraktowana
            poważnie, bo to kilkadziesiąt tysięcy zł za które wg burmistrza można oświetlić
            pół ulicy. I nie jest ważne, że choćby jedna lekcja poświęcona historii ZB dla
            dzieci z naszych szkół spowodowałaby, jakąś więź z tą ziemią i - być może
            większą integrację lokalnej społeczności - to są sprawy nieważne. W tej
            sytuacji nie mówiliśmy również o planach utworzenia edukacyjnej zagrody
            wiejskiej z izbą przyrodniczą prezentującą faunę i florę ZB i otaczajacych ją
            lasów.
            To by było na tyle, przeraszam za czarnowidztwo, może jutro będzie lepiej.
            Generalnie zastanawia tylko jak radzą sobie inne rozwijające się dzielnice, tam
            przecież również nie wszędzie są plany miejscowe, a i urzędy dzielnicowe nie są
            właścicielami ziemi. Pewnie niektóre rzeczy pominąłem, niektóre
            przejaskrawiłem - proszę zatem uczestników spotkania o uszczegółowi
            • jogger007 Spotkanie w Urzędzie Dzielnicy - dokończenie 26.07.07, 14:11
              Pewnie niektóre rzeczy pominąłem, niektóre przejaskrawiłem - proszę zatem
              uczestników spotkania o uszczegółowienie i rozwinięcie. Jedno jest pewne albo
              zaczniemy działać albo jako ZB zostaniemy zabudowani bo dzielnica ocknie się
              jak już będzie "po ptokach". Trzeba zorganizować się w grupy zadaniowe i drążyć
              każdy temat z osobna.
              PS. Przepraszam za literówki oraz skróty myślowe - ale piszę z głowy czyli z
              niczego.
              • mk_2 spotkanie - bardziej optymistycznie 26.07.07, 19:48
                Podobno w negocjacjach najważniejsze co uczestnicy mówią "po", czyli "przy
                windzie", "na korytarzu".
                A to co było po spotkaniu, było moim zdaniem budujące i dające nadzieję.

                Po pierwsze władze powiedziały nam, że ten który się nie upomina nie ma nic.
                Ich zdaniem warto pisać listy, przedstawiać naszą sytuację w Urzędzie Miasta i
                Urzędzie Dzielnicy. Można w ten sposób drążyć np. temat parków, placów zabaw,
                cmentarza - izby pamięci.

                Po drugie - grupa, która tam była, to nie są osoby które odpuszczą.
                Potrzebujemy jednak jej powiększenia i wsparcia mieszkańców. To niestety walka
                i trzeba 1000 głów aby myśleć nad rozwiązaniami.Tym bardziej, że jest wiele
                ścieżek, którym można się przyjrzeć. Wszytkich chętnych do analizy i pomysłów
                prosimy o kontakt.


                Jeżeli chodzi o moje "wspomnienia" ze spotkania, mogę wymienić następujące
                spostrzeżenia:
                1. Możemy kontynuować dialog pisemnie, bądź przez kontakt bezpośredni z osobami
                na spotkaniu.
                2. Dzielnica wielu rzeczy nie wie. Nie są na Zielonej Białołęce. Przyjmuje
                uwagi i chce je uwzględniać. Trzeba z nimi rozmawiać.
                3. Dzielnica twierdzi, że nie można kupić ziemi na ZB. Nie mogą znależć chłopa,
                który sprzeda 4 ha ziemi pod park, bądź ziemię pod plac zabaw. A może im
                poszukamy?
                4. Będzie spotkanie z deweloperami i możemy na nim być. Trzeba tylko nie
                przegapić kiedy.
                5. Dzielnica nie ma wizji. Może warto tego oczekiwać? Inni mogą powiedzieć np.
                że są miastem ogrodem (www.otwarteogrody.pl/), bądź jak Zakopane -
                dziedzictwem kultury.
                6. Burmistrz daje nam małe szanse. Ale: POWIEDZIAŁ ZE MA BYC NAS 120 tys. Może
                warto aby zmienił zdanie.


                Na koniec ponawiam apel:

                Proszę o kontakt wszystkich chętnych do myślenia, działania, kombinowania.
                Tych którzy mają znajomości, możliwość druku, robienia xero, potrafią robic
                zdjęcia, pisać artykuły ect.
                Trzeba działać abyśmy nie żyli w Gettcie.

                Zrobimy spotkanie organizacyjne.
                • varsava Re: spotkanie - bardziej optymistycznie 27.07.07, 15:18
                  Moim zdaniem bardzo dobrze, że takie spotkania się odbywają. To właśnie one
                  mają uświadomić urzędnikom, z których przeważająca większość pewnie nigdy nie
                  była na naszych terenach, jakie są nasze potrzeby.

                  Do pozytywów zaliczyłbym zdecydowanie ruchy w kierunku zmiany planów
                  zagospodarowania przestrzennego, mające uporządkować dość chaotyczną zabudowę.
                  Bardzo podoba mi się podział na kwartały, w których miałyby być albo budynki
                  wielorodzinne, albo budownictwo jednorodzinne.

                  Są oczywiście i minusy spotkania, ale te zostały już obszernie omówione, więc
                  nie będę się powtarzał.
                  • sawicewa1 Re: spotkanie - bardziej optymistycznie 27.07.07, 21:59
                    Wysłałam dzisiaj jako SZB pismo do Delegatury Biura Gospodarki Nieruchomościami
                    dla Dzielnicy Białołęka zapytanie o grunty w Dzielnicy będące własnością
                    Miasta. Ale nie wiem czy odpowiedzą. Poczekamy. Jeśli mielibyśmy inf. o
                    miejskich gruntach, moglibyśmy wtedy wskazać lokalizacje i za marne pieniądze
                    wtedy Dzielnica mogłaby coś już utworzyć - plac zabaw, skwer, miejsce do
                    grilowania itp.
                    Ewa Sawicka SZB
                • mk_2 Forum developerow 28.07.07, 11:29
                  Fajny watek znalazlam - ludzie sie zastanawiaja, czy warto kupowac mieszkania
                  na Derby.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=56269502&a=56269502
                  Moze by sie przydalo dla dzielnicy w trakcie rozmow z developerami.
                • jogger007 Re: spotkanie - bardziej optymistycznie 30.07.07, 13:49
                  Na właśnie, a propos wsparcia mieszkańców. Narzekania na różnego typu
                  nietrafione decyzje władz + brak inwestycji na ZB są powszechne, ale
                  zaangażować się w jakieś działania mało kto ma chęć. Po raz kolejny apeluję
                  zacznijcie być aktywni. Akcja z listem otwartym nie została zakończona. Na
                  razie rozmawialiśmy tylko z dzielnicą. Pozostali adresaci jak dotychczas się
                  nie odezwali. Im więcej maili dostaną tym większa szansa, że zajmą w tej
                  sprawie jakieś stanowisko.
    • jogger007 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 01.08.07, 12:00
      Musiałem dać swój (a właściwie córki) komputer do czyszczenia więc przez parę
      dni nie będę mógł odpowiadać na maile. Na razie zatem nie piszcie do mnie -
      niestety musicie treść listu ściągać sobie sami z forum. Ewentualnie pytajcie
      wśród sąsiadów - wiem, że krąży po sieci.
    • hajduczka20 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 02.08.07, 00:42
      Pragnę poinformować o kolejnym "cudzie" architektury i urbanistyki. Dom
      Development próbuje dostać pozwolenie na budowę bloków na ok. 100 mieszkań na
      wąskiej (35m) działce przy Ostródzkiej 128-132. Oczywiście w okolicy tylko małe
      domki -Super.
      Byłem w urzędzie ale jest brak informacji i zasłona, że nie jestśmy stroną
      (kolega ma działkę po sąsiedzku) itp.
      Postaram się dowiedzieć coś więcej, ale proszę o pomoc jesli ktoś może dotrzeć
      do źródeł.
      Na wszelki wypadek dodam nowy wątek, jeśli będzie potrzeba ogółu to przeniosę
      tutaj.
      • jogger007 Re: Budowy, budowy - REAKTYWACJA 02.08.07, 13:43
        Może powyższy post przekona wszystkich, że nie możemy być pewni dnia ani
        godziny. Warto zatem walczyć o zachowanie charakteru ZB jako terenu o niskiej,
        jednorodzinnej zabudowie.
        Do aktywistów z grupy inicjatywnej - myślę, że macie już swoje przemyślenia co
        do spotkania w UD i cd. sprawy. Trzeba będzie podjąć decyzję czy dzielimy się
        na grupy tematyczne i wyznaczamy liderów czy działamy jak dotąd. Moim zdaniem
        sprawy listu otwartego nie odpuszczamy (wysyłki e-maili, monity, zbieranie
        podpisów itd), a niezależnie pchamy sprawy kilkutorowo, równolegle załatwiając
        różne wątki.
        PS. Dziś wieczorem powinienem już dysponować dojściem do poczty można więc do
        mnie pisać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka