PRZYSTANEK PRZY BERENSONA, JAK PRZY WILENIAKU

01.08.07, 11:07
Tłum, jeszcze raz tłum skąd tyle tego narodu, a jeszcze jak wybudują, to co
budują, to tu będzie drugi stadion 10-ciolecia, makabra, naród leci do
fabryki do roboty jak do fso kiedyś.
Proponuję nazwę osiedla derby na PEKIN
lub inne propozycje
    • mk_2 Re: PRZYSTANEK PRZY BERENSONA, JAK PRZY WILENIAKU 01.08.07, 11:15
      Jeśli możesz zrób zdjęcia tego tłumu i proszę prześlij mi na adres mailowy.
      Warto mieć taki materiał.
      • piter3112 Re: PRZYSTANEK PRZY BERENSONA, JAK PRZY WILENIAKU 01.08.07, 11:21
        nie mam twojego adresu mailowego, foto zrobię jak otworzą ulicę, i puszczą
        autobus, wtedy mogę ci przesłać zdjęcie z tłumem na przystanku.
    • afryka_dzika Re: PRZYSTANEK PRZY BERENSONA, JAK PRZY WILENIAKU 02.08.07, 14:19

      piter3112 napisał:

      > Tłum, jeszcze raz tłum skąd tyle tego narodu, a jeszcze jak wybudują, to co
      > budują, to tu będzie drugi stadion 10-ciolecia, makabra, naród leci do
      > fabryki do roboty jak do fso kiedyś.
      > Proponuję nazwę osiedla derby na PEKIN
      > lub inne propozycje

      Ręce mi opadły...

      Olśniło Cię kiedy jechałeś rozparty na podgrzewanym siedzeniu swego luksusowego
      klimatyzowanego auta prosto na śniadanie w Bristolu? Nie rzucili kamieniem w
      jaśnie pana?
    • l.kk Re: PRZYSTANEK PRZY BERENSONA, JAK PRZY WILENIAKU 02.08.07, 15:30
      Panu już podziękujemy!

      Dobranoc
    • sawicewa1 Re: PRZYSTANEK PRZY BERENSONA, JAK PRZY WILENIAKU 02.08.07, 23:05
      Raczej trzeba będzie iść na piechotę, bo przy dużej ilości mieszkańców wszystko
      będzie stało i autobus też nie pojedzie. A tak w ogóle, to do końca 2009 nie
      jest przewidziana żadna robudowa dróg w naszym rejonie.
      • mili28 Re: PRZYSTANEK PRZY BERENSONA, JAK PRZY WILENIAKU 06.08.07, 13:11
        jak zrobicie zdjecia tego tluimu to wrzucice na warszawska galeria,
        • mk_2 Re: PRZYSTANEK PRZY BERENSONA, JAK PRZY WILENIAKU 06.08.07, 14:30
          super pomysł, dzięki
Pełna wersja