D. Development przy Berensona/Glebockiej

26.09.07, 09:24
Witam
Pewnie Ci z Was, ktorzy korzystaja z tego skrzyzowania, zauwazyli, iz na
bialym plocie ogradzajacym dzialke przy tym skrzyzowaniu pojawily sie znaki
reklamowe D. Development (obok dzialki na ktorej powstaje pawilon handlowy).
Oznacza to iz milosciwie panujacy nam developer, zacznie wkrotce budowac tam domy.
Wszystko OK, tylko zastanawiam sie czy wyjazd z tej posesji bedzie na ulice L.
Berensona, przy skrzyzowaniu z Glebocka, czy moze to osiedle bedzie polaczone
z dalsza czescia osiedla DD.
Jesli ten pierwszy warian przejdzie, to czy nie oznacza to, ze czas na swiatla
na tym skrzyzowaniu? Szczegolnie, ze przy tym skrzyzowaniu ruch jest
intensywny, a w poblizu mamy szkole podstawowa.
Panstwo Radni. Czy mozecie prosze dowiedziec sie jakie sa plany DD?
Moze dobrym pomyslem jest, aby duzi developerzy partycypowali w kosztach
infrastruktury drogowej (oswietlenie, przejscia dla pieszych, itd) w
przypadkach kiedy znacznie przyczyniaja sie do zwiekszenia ruchu na drogach?
Pozdrawiam

    • torganis Re: D. Development przy Berensona/Glebockiej 27.09.07, 11:17
      Światła na każdym skrzyżowaniu całkowicie zakorkują okolicę.
      Jedyne sensowne rozwiązanie to rondo, które spowolni ruch ale
      umożliwi płynny przejazd.

      Pozdrawiam,
      T.
      • varsava pasy na progu zwalniającym 27.09.07, 12:50
        Z tym, że rondo tu i teraz (bo takie są potrzeby) w naszych
        warunkach jest awykonalne. Że wspomnę tylko problem z gruntami.

        Więc pozostają światła albo pomysł, który mi najbardziej się podoba -
        czyli przejścia dla pieszych z rodzajem progu zwalniającego - coś
        takiego, jak montuje się w coraz większej liczbie miejsc -
        najświeższy przykład to Krasnobrodzka na Bródnie. Nie trzeba na nich
        redukować do 2 (jak na Grabinie), ale z drugiej strony więcej, niż
        40, 50 też nie należy jechać z uwagi na zawieszenie.

        Głębocka nie jest (w zamierzeniu) ulicą tranzytową dla mieszkańców
        Legionowa, tylko drogą lokalną i dlatego trzeba tu myśleć o
        lokalnych mieszkańcach (np. Berensona) - a także pieszych - tu
        zostaje tylko taki wariant, albo światła...
        • mirek2591 Re: pasy na progu zwalniającym 27.09.07, 19:42
          Próg zwalniający - świetny pomysł ale nie na ulicy, na której jest
          komunikacja miejska. Czy znacie choćby jeden przykład?
          Mirek
          • varsava Re: pasy na progu zwalniającym 28.09.07, 10:31
            W Londynie są setki takich miejsc. Po prostu są różne rodzaje
            progów - od wysokich i krótkich, przez długie i niskie aż
            po "poduszki", czyli wybrzuszone kwadraty.

            Wszystkie te rodzaje widać w poniższym linku:

            www.bromleytransport.org.uk/Humps.htm
            Jak widać, nie wszystkim się to podoba, ale konsensus jest taki, że
            są to rzeczy konieczne gdy np. taką Ostródzką, zamiast 50km/h różne
            świry jeżdżą 90, albo i lepiej. A to zwykła, lokalna ulica, przy
            której stoją domy, a nie przelotówka.

            www.localecology.org/images/bump.jpg
            Tu kolejny przykład.

            www.bikexprt.com/massfacil/brookline/images/winchester%20st%20speed%20hump.jpg

            I jeszcze jeden - po takich ulicach jeżdżą autobusy.
            • mirek2591 Re: pasy - w Londynie i gdzie indziej 28.09.07, 17:06
              Zgadzam się z Tobą.
              Dodałbym jeszcze ciekawe rozwiązania na przykład przystanków
              tramwajowych z Wiednia (podniesienie jezdni), usprawnienie
              komunikacji w Brukseli poprzez wspólne przystanki autobusów i
              tramwajów (autobusy wykorzystują torowisko), ciekawe szykany
              spowalniające w Niemczech i Holandii. To wszystko już wymyślono dla
              poprawy komfortu i bezpieczeństwa podróżnych. To się sprawdza tam,
              ale do nas jeszcze nie dotarło. I chyba długo nie dotrze. Jedyna
              szansa w tych, którzy tam wyemigrowali i miejmy nadzieję kiedyś
              wrócą. Bo na naszych nieudaczników nie ma co liczyć.

              Mirek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja