leberek
18.05.08, 19:37
Być może tylko mi się tak wydaje, ale mam wrażenie że liczba ciężarówek
jeżdżących po tej ulicy bardzo wzrosła, O niektórych porach liczba ciężarówek
jest większa niż prywatnych samochodów.
Zrozumiałe jest, że muszą którąś drogą jeździć. Niezrozumiałe są niesprzątane
tabuny pyłu i piachu na chodnikach i przy krawężnikach, na Juranda, wzbudzane
przez pędzące ciężarówki. I nie jest to żaden wymysł tylko obserwacja, że
kiedy idę na przystanek autobusowy, kiedy nadjeżdża ciężarówka muszę przymykać
oczy z powodu pyłu.
Nie wnikam w to, kto powinien sprzątać na chodniku, a kto przy krawężnikach.
Ale kilka razy w roku (chociaż dwa razy) marzy mi się przyjemny szum
"polewaczki" lub "ruchomych sprzątających szczotek" jak to w innych
dzielnicach bywa.. Sporo dzieci jeździ tą ulicą na rowerach a nawet przy
lekkim hamowaniu na piachu łatwo się wywrócić co naszemu synowi już się
przytrafiło... Podobnie na Echach leśnych gdzie jeszcze dwa lata temu parę
osób spotykało się na rolkach, obecnie już ich nie widuję, ale tam też króluje
piach.
Nie wspominając o brudzie na kanałku przy mostku obok Minoxu. Nasza Zielona
Białołęka zarasta niestety nie zielenią..
Podpowiedzcie proszę co należałoby zrobić żeby zmienić bieżący stan rzeczy?