kto wie niech podpowie...

23.02.09, 17:21
Zbliża się nowy rok szkolny smile i otwarcie nowej szkoły na
Ostródzkiej. Pytanko.Jestem mieszkańcem (tubylcem) ul. Głębockiej,
mój siedmiolatek do szkoły na Berensona miałby do pierwszej klasy z
dwa kilometry smile) natomias nie mam pojęcia jak dostarczać go do
nowej placówki na Ostródzką. Połączenie jest fatalne. Najpierw
długie oczekiwanie na autobus 132 a później 134....
Czy ktoś wie coś może na temat transportu do nowej placówki?
    • zula_1 Re: kto wie niech podpowie... 24.02.09, 07:47
      Masz faktycznie problem. Do szkoły przy Ostródzkiej tak na prawdę
      dobre jest połączenie jedynie z Ostródzkiej. Ja szkołę widzęz okna
      swojego domu (ok 400 m -boczna od Kąty Grodziskie), a dojechać
      (objechać wkoło)tam można tam jedynie dwoma autobusami. Przejścia na
      wprost, pieszo niestety nie ma ŻADNEGO - na drodze prywatne działki
      i kanałek. Wzdłuż ulic (mn.in zatłoczona i ruchliwa Berensona przy
      pętli autobusowej)- brak chodników. Nie wyobrażam sobie, żeby
      ktokolwiek puścił tamtędy dziecko.
    • hasta_manana Re: kto wie niech podpowie... 24.02.09, 12:09
      My mieszkamy przy Kątach grodziskich i też od września przyjdzie nam wozić
      dziecko na Ostródzką.
      Biorąc pod uwagę rejonizację szkoły na Berensona to moim zdaniem optymalnym
      wyjściem byłoby puszczenie jakiegoś autobusu ul. Głębocką, dalej Lewandów,
      naokoło aż do Berensona, Kątami Grodziskimi, Zdziarską i Ostródzką. Owszem
      trochę taki autobus by krążył, ale zabrałby wszystkie dzieciaki z "rejonu" i
      zawiózłby pod samą szkołę bez przesiadek. Nie tylko na Derbach są dzieci, które
      będą musiały dojechać do szkoły, choć myślę że spod tych osiedli powinien ruszyć
      jakiś inny autobus na Ostródzką.
      Sama jestem ciekawa jakie rozwiązania zaproponuje ZTM.

      hm
      • zula_1 Re: kto wie niech podpowie... 25.02.09, 08:16
        Ja chociaż nie mam małych dzieci, to współczuję Wam szystkim, którzy
        borykacie się z problelem "dostarczenia" ich do szkoły. Jeżdżę
        miejską komunikacją i codziennie widzę jak rodzice "przeprowadzają"
        maluchy przez ruchliwą ul. Kąty Grodziskie, po czym pędzą na
        przystanek i jadą dalej do pracy. Co będzie z dziećmi, których
        rodzice pracują od 6 rano?. Kto pomoże im w drodze do szkoły przy
        Ostródzkiej? Nie wyobrażam sobie dojazdu dzieci z przesiadkami i
        ich podróży wzdłuż ulic bez chodników i przejść dla pieszych. Sama
        bardzo często mam problem z "przebiegnięciem" na drugą stronę ulicy
        (taki ruch), a żadko który kierowca wydaje się zauważać stojącego
        pieszego. Zgadzam się z tym, że najlepszą opcją jest puszczenie
        autobusu tak aby pozabierał ze wspomnianych ulic dzieciaki i zawiózł
        je pod szkołę.
    • piotrm74 Re: kto wie niech podpowie... 24.02.09, 15:17
      Szansa dla naszych Radnych aby coś konkretnego załatwili w tej
      sprawie. Jeszcze troszkę czasu jest aby coś przanalizować i
      zatwierdzić. W czerwcu będzie już za późno...
      Proszę o rozgłaszanie tego problemu gdzi popadnie, może to coś da....
      pozdrawiam

      piotrm74 z głębockiej
Pełna wersja