eleses
31.03.09, 18:23
musze sie tym podzielic z wami
dzis probowalem zalatwic w mojej gminie zaswiadczenie, ze nie chce pobrac tam
becikowego.
okazalo sie to nie dosc ze skomplikowane to jak to w polsce bywa na kazdym
kroku glupie i bez sensu. oczywiscie nalatalem sie i zaswiadczenie nie
zalatwilem ale sprawa jest w toku a wygladalo to tak:
udalem sie do 'odpowiedniego' okienka u mnie w gminie skad skierowano mnie do
jakiegos innego wydzialu w budynku przecznice dalej.
poszedlem tam i dostalem druczek gdzie byly do wpisania tylko moje dane.
druczka jednak nie moglem oddac na miejscu tylko musialem z wypelnionym wrocic
spowrotem do pierwszego okienka (nie wiem czemu druczki nie sa wydawane odrazu
tam... w pierwszym okienku pani przyjela druczek ale nie mogla mi wydac
potwierdzenie wiec musialem jeszcze leciec do ksero ale to nic bo po przyjeciu
druczka odeslala mnie spowrotem do tego wydzialu na innej ulicy zeby ustalic
kiedy moge zjawic sie bo glupie zaswiadczenie, ze nic od nich nie chce.
tam jednak okazalo sie, ze nie wiadomo kiedy bo moj wypelniony druczek pani z
pierwszego okienka musi teraz do nich przeslac i jak oni go dostana to beda
mogli wystawic to zaswiadczenie...
jak ten kraj moz eisc do przodu kiedy przy zalatwieniu kazdej sprawy natykamy
sie na taka glupote a co za tym idzie placimy podatki na oplaty za 2
pomieszczeni i 2 panie zajmujace sie jedynie odsylaniem nas od wydzialu do
wydzialu (bo nic w miedzyczasie tam sie nie dzialo poza moja sprawa ktorej i
tak nie zalatwilem a powinienem to juz dawno uzyskac mailowo bez ruszania sie
z domu zamisat tracic 2 dni na bezsensowne wymysly urzednikow czy kogo tam)
smiac sie czy plakac? chyba to drugie...