Dodaj do ulubionych

Lepiej uważajcie na alkoholizm

13.01.06, 18:21
Nie ma sięzbytnio podniecać alkoholami. I nie ma się co uszukiwać. Rodzaje
alkoholu (a właściwie napojów alkoholowych - bo alkogol to c2h5oh)
wymyśla (ano) po to by związek powodujący odirzenie batdziej przyjemnie,
lekko, w wyrafinowany sposób itd., wprowadzaćdo organizmu. Bo picie to
głównie efekt pocia. Ten kto twoerdzi inaczej nie jest "znawcą" i i tak nie
ma sięco wypowiadać na ten temat. A zbytnie rozstrząsanie spraw alkoholowych
staje się mozno podejrzane. Bo to hobby bardzo podstępnie staje się dramatem
tej osoby. Wmawia sobie taki ktoś, że lubi pić to czy tamto, a właściwie to
nie lubi tylko musi, by funkconowaćjako tako. A jak siętakie funkconowanie
rozwija i jak szybko to można się dowiedziećw każdym szpitalu psychiatrycznym
lub przychodni odwykowej. I wielu innych miejscach. Więc szkoda robić z picia
nabożeństwo, bo to może byćciekawe tylko dla zawodowych barmanów. I wtedy
zgoda.
Obserwuj wątek
    • korsarz3 Re: Lepiej uważajcie na alkoholizm 14.01.06, 14:51
      Nie przesadzajmy z tym za bardzo.
      Wszystko jest dla ludzi i każdy powinien wiedzieć ile czego w jakich proporcjach
      można. Alkohol ma swoje działanie, ale sprowadzanie picia i całej kultury picia
      i całej otoczki, tylko do tego działania, jest trochę prostackie.
    • krzychut Re: Lepiej uważajcie na alkoholizm 16.01.06, 09:44
      Szanowni przedmówcy!
      Gdyby medycyna wiedziała dokładnie jak powstaje choroba alkoholowa, jaki
      czynnik chemiczny, fizyczny, psychiczny czy jakikolwiek inny powoduje, że jeden
      osobnik może pić alkohol w dość dużych ilościach przez całe życie i się nie
      uzależni, zaś ktoś inny wpada w uzależnienie dość szybko - gdyby więc medycyna
      wiedziała co odpowiada za tak różne reakcje organizmów, to już dawno wykonywano
      by odpowiednie badania noworodkom i stwierdzano definitywnie że ten oto
      narodzony człowiek nie może brać alkoholu do ust bo zapadnie na tę straszną
      chorobę, zaś inny może sobie chlać dowoli ryzykując zo najwyżej zniszczenie
      wątroby, nerek czy serca ale nie uzależnienie.
      Niestety medycyna jest pod tym względem narazie bezsilna.
      • jan-w Re: Lepiej uważajcie na alkoholizm 03.02.06, 17:25

        Budzi się gość w restauracji kompletnie pijany. Rozgląda się, zarąbista
        knajpa, mówi do siebie:
        -Idę do domu, nie będę taki ululany tu siedział.
        Próbuje wstać i nie może....myśli: kawę wypiję to stanę na nogi.
        -KELNER, KAWĘ PROSZĘ!
        Kelner przyniósł kawę, gość ją pach, jednym duszkiem wypił........
        poczekał z 5 minut, żeby zadziałała, próbuje wstać i ..... dalej nie może.
        -KELNER, DWIE KAWY PROSZĘ!
        Kelner przyniósł kawy, gość je cyknął jedna po drugiej, poczekał chwilę,
        próbuje wstać,jakoś się podniósł,no i poszedł do domu. W domu do łóżka i
        kimie. Rano gościa budzi telefon.
        G: -Tak słucham.
        K: -Halo, dzień dobry, mam nadzieję,że pan mnie pamięta....
        G: -No tak nie bardzo!?
        K: -Z tej strony kelner, z tej restauracji, w której pan wczoraj balował.
        G: -Aaaaa...To pan. O co chodzi?
        K: -Czy będzie pan u nas w restauracji w najbliższym czasie?
        G: -Nie wiem.... A czy coś się stało?
        K: -Nie,nie.Właściwie to nic, ale zostawił pan wózek inwalidzki.......
        • ufo54 Re: Lepiej uważajcie na alkoholizm 21.02.06, 06:42
          Telefon dzwoni. Głos lekko podciętego.
          - Halooo, kiedy otwieracie monopolowy?
          - O siódmej rano.
          - Acha...
          Za jakiś czas telefon dzwoni i głos jeszcze bardziej podcięty.
          - Haloooooooo, o której otwieracie monopolowy?
          - Już panu mówiłem, o siódmej rano, niech spokojnie czeka.
          Za jakiś czas telefon dzwoni i głos nieźle narąbanego pyta.
          - Haaalooo, ummmm, przeeeepraszam, kiedy otwieracie monopolowy?
          - Panie, niech pan nie marudzi tylko poczeka do siódmej rano.
          - Cholera, już nie mogę. WYPUŚCIE MNIE!!!
    • framberg Re: No właśnie 21.02.06, 00:35
      Zachwalasz, zachwalasz... alkoholizm to, alkohlizm tamto...
      Próbuję, staram się, piję to i tamto. I nic.
      Poczytałem o tym "odurzaniu" - podbudowa teoretyczna taka. I nic.
      Mieszam alkohole, różne bimbry gdzie niegdzie pozyskane, sam coś majstruję. I
      nic.
      A ty tak zachwalasz, chciaż z tym psychiatrykiem to przesadziłeś - tam nie ma
      warunków do picia. Atmosfera przygnębiająca.

      Jeśli chodzi o podniecanie to już ktoś wcześniej zauważył - Salma Hayek.
      Najlepiej w "Od świtu do zmierzchu" Rodrigueza.

      Skąd wytrzasnąłeś to podniecanie alkoholem - zboczek jesteś, i tyle.
      Podniecanie butelką to jeszcze zrozumiem ale alkoholem?!! Wstyć się!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka