wieczorne przejażdżki...

23.09.06, 19:52
wsiąść do samochodu i jechac przed siebie, bez wyznaczonego celu, po prostu gdzieś w dal... lubię to smile
    • skorpionica11 Re: wieczorne przejażdżki... 23.09.06, 20:13
      i gdzie zajechalas moze w jakies ciekawe miejsce??
      • kolorowa_diablica Re: wieczorne przejażdżki... 23.09.06, 20:38
        niejechałam z myslą odwiedzenia czegokolwiek, nie wiem co mijałam, może i cos ciekawego smile
        ważne, ze wiedziałam jak do domu wrócic big_grin
    • mysza55 Re: wieczorne przejażdżki... 23.09.06, 20:59
      teraz się zacznie wieczorno-nocne jeżdżenie byle przed siebie
      • kolorowa_diablica Re: wieczorne przejażdżki... 23.09.06, 22:09
        no nie sadze, żebym mniała az taką siłę perswazji smile
    • asiunia311 Re: wieczorne przejażdżki... 23.09.06, 21:34
      Ale samotnie..żeby nikt za uszami nie gderał, że za szybko jadę...Och, chyba
      sobie to jutro zafunduję...smile
      • kolorowa_diablica Re: wieczorne przejażdżki... 23.09.06, 22:09
        smile zarażę wszytkich nocna jazdą smile co kto lubi, ale jak dla mnie, zajęcie bardzo przyjemne smile
        • stukam_kopytkami Re: wieczorne przejażdżki... 23.09.06, 22:15
          Jeździłam kiedyś, gdy miałam samochód. Teraz nie. Ale było w tym coś. Cała droga
          dla mnie, muzyka z głośników płynąca. Szczególnie nocą lubiłam jeździć.
          • kolorowa_diablica Re: wieczorne przejażdżki... 23.09.06, 22:22
            dokładnie... bardzo fajne... ja niesttey mam taką możliwośc tylko wtedy, gdy przyjeżdżam do domu, bo w warszawie samochodu nie mam sad ...ale jak już jestem, to nie odmawiam sobie tej przyjemności smile

            a Ty z tym kopytkiem, to chyba się za dużo reklam Plusa naoglądałaś... smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja