Za oknem jesień jak kalejdoskop

25.09.06, 11:57
Lub szarfa. Do wyboru.


Jesienią zaczynają się dla mnie złe czasy.

Po pierwsze: firma planuje oszczędności. Znaczy współpracownicy, szczególnie
ci, co są mało produktywni, wylatują. Może i lepiej, bo ile można o poczcie
pisać? Ja zgłębiam problemy Treciego Świata, idę na manifestacje Białorusinów,
angażuję się w obronę praw człowieka i piszę o polityce międzynarodowej.
Zdycham w tej redakcji z nudów uncertain

Po drugie: przyjaciel pierwszy wyjechał na baaaaaaaardzo długo. Do Rosji. Nie
wie kiedy wróci.

Po trzecie: przyjaciel drugi wyjeżdża w tym tygodniu do domu. Czyli do Mińska.
Jedyne pocieszenie jest takie, że obiecał głosowac na "nie" w najbliższym
referendum w sprawie reformy języka białoruskiego (choć sam po białorusku nie
bardzo, tolko pa ruski)

Po czwarte: facet, który wpadł mi w oko, mnie nie chce.

Po piąte: seksu brak permanentnie.

Po szóste: popsuła mi sie spłuczka w łazience, a osiedlowy hudraulik od
tygodnia nie odbiera telefonu (sama nie umiem, a chłopa w domu brak).

Po siódme: nie ma mi kto pomóc w wyrzuceniu "gabarytów", czyli niepotrzebnych
mebli z piwnicy.

Po ósme: znowu przytyłam, zgodnie z odwiecznym prawem natury, że na zimę
zwierzątka obrastaja w tłuszcz potrzebny do przetrwania.

Po dziewiąte: rozpadła się moja ulubiona koalicja i nie mam się już z czego śmiać.



Niech mnie ktoś przytuliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii crying
    • lambert77 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 12:17
      > Po piąte: seksu brak permanentnie.

      Łącze się z Tobą w bólu smile wiem jak to jest
      >
      > Po szóste: popsuła mi sie spłuczka w łazience, a osiedlowy hudraulik od
      > tygodnia nie odbiera telefonu (sama nie umiem, a chłopa w domu brak).
      >
      Kibel nie bomba smile od grzebania w nim nie wybuchnie więc zakasać rękawy i
      naprawić spłuczke
      > Po siódme: nie ma mi kto pomóc w wyrzuceniu "gabarytów", czyli niepotrzebnych
      > mebli z piwnicy.
      >
      hmmm nikogo pod osiedlem?? żadnych meneli którzy raz dwa uprzątną??
      > Po ósme: znowu przytyłam, zgodnie z odwiecznym prawem natury, że na zimę
      > zwierzątka obrastaja w tłuszcz potrzebny do przetrwania.
      >
      a to mam to samo smile w sumie nie dziwię się sobie ale kurcze straszne to bo waże
      już jakieś 97 kg a powinienem 95 big_grin niby niewiele
      > Po dziewiąte: rozpadła się moja ulubiona koalicja i nie mam się już z czego
      śmi
      > ać.
      Właśnie to jest dobry powód żeby się pośmiać i wypić smile
      • krambambulia Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 12:31
        Meneli brak, to porządny blok w Centrum jest! smile
        • lambert77 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 12:56
          znaczy Pani Burżuj smile drobnomieszczaństwo big_grin ... no cóż to na własnych plecach
          wynosić cholery jedne smile a gdzie sprawiedliwość pisowska gdzie solidarność wink
          • krambambulia Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 13:02
            co ja ci poradzę że przegnali meneli z bramy i jeszcze śmietnik zlikwidowali? Z
            więszym smieciem trzeba ganiać na drugą strone ulicy uncertain
            • lambert77 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 13:34
              zostaw otwarte drzwi smile zobaczysz piwnicy rano nie poznasz smile
              • krambambulia Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 13:35
                nie mam mowy, mam w piwnicy 6 kartonów z książkami tongue_out
                • lambert77 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 13:39
                  książki w piwnicy o Bogowie kobieto co one Ci takiego złego zrobiły ?? Kurde
                  nie mogłabyś być moją żoną ja moge mieszkać na 9 m kw. przewracać się o
                  wszystko ale książek nigdzie nie zostawię ( 3 lata tak mieszkałem) no i po
                  przeprowadzce do żony też musiałem jej zapędy zdusić ... jak można ksiązki w
                  piwnicy
                  • krambambulia Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 13:42
                    A gdzie?! Pawlacz mam juz zapchany książkami, w mieszkaniu też miejsca nie ma, a
                    woluminów przybywa!!!!!!
                    Musze pólki zamontować nad szafką, to trochę cenniejszych przyniosę z piwnicy smile
                    • lambert77 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 13:48
                      fakt zapomniałem kobiety potrzebują półek big_grin stos pod ścianą też ładnie
                      wygląda smile
                      • krambambulia Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 13:49
                        Kochany... Stos pod ścianą już mam...
    • bleman U mnie tez do dupy :/ 25.09.06, 17:14
      Jestem samotny jak zawsze, nie mam pracy na wakacje, siedze w domu od 3 miesiecy
      i sie nudze, skonczyly mi sie oszczednosci i od przyszlego semestru bede mial
      40godzin zajec tygodniowo uncertain

      > Po piąte: seksu brak permanentnie.

      To jak u mnie.

      > Niech mnie ktoś przytuliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii crying

      Ja bym przytulil, ale nie wiem czy dal bym rade cie objąc wink
      • krambambulia Re: U mnie tez do dupy :/ 25.09.06, 17:17
        Dałbyś, aż taka gruba nie jestem tongue_out
        • bleman No to cho, przytule cie :) 25.09.06, 17:51

          • krambambulia Re: No to cho, przytule cie :) 25.09.06, 17:51
            Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.
            • bleman Co tak mruczysz.Po grzbiecie podrapac ? 25.09.06, 18:54

              • krambambulia Re: Co tak mruczysz.Po grzbiecie podrapac ? 28.09.06, 13:31
                Też smile
                • bleman No to nadstaw grzbiecik ;-) 28.09.06, 15:13

                  • krambambulia Re: No to nadstaw grzbiecik ;-) 28.09.06, 15:16
                    Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr... coś jescze mam podstawić? smile
                    • bleman hmmm, bardzo dwuznaczna propozycja ;-) 28.09.06, 15:18
                      czuje sie ... hmm...oniesmielony wink
                      • krambambulia Re: hmmm, bardzo dwuznaczna propozycja ;-) 28.09.06, 15:22
                        Myslałam o główce mojej, z bujną czupryną smile a o czym ty myslałeś?! big_grin
                        • bleman No tak, myslals o "mojej" glowce, no no ;-) 28.09.06, 15:25
                          świntuszka tongue_out

                          >z bujną czupryną smile

                          Masz bujna czupryne ?
                          • krambambulia Re: No tak, myslals o "mojej" glowce, no no ;-) 29.09.06, 12:14
                            Długie, brązowe włosy, z tendencją do falowania. Czasem zaplatam se warkocze jak
                            Renia B. wink
    • jacko1971 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 18:19
      u mnie to samo jest w pkt. 5 i 9 ;-P ale nie stanowi to dla mnie jsuz ...smile
      • slimaczek14 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 18:23
        co znaczy jsuz?
        • jacko1971 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 18:56
          jusz...wink miało być czyli jużwink
    • asiunia311 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 25.09.06, 18:33
      Robimy kółeczko wzajemnej adoracji, tj. pocieszania?...Taka ładna pogoda,
      szkoda życia na smuty...Przynajmniej teraz tak myślę. Do czasu...Nienawidzę
      października. Od trzech lat. Ale jakoś zawsze udaje mi się go przeżyćwink
      • bleman A co za roznica jaka jest pogoda ? 25.09.06, 19:14

        • asiunia311 Re: A co za roznica jaka jest pogoda ? 25.09.06, 19:24
          Bleman, przy ładnej pogodzie to dla mnie aż grzech się dołować...Staram się
          widzieć pozytywne aspekty, choćby wszystko się waliło...Piękna pogoda sprawia,
          że świat wydaje mi się bardziej kolorowy. Może to i banalne, ale coś w tym
          jest...
          • bleman Rzeczywiscie banalne... 25.09.06, 20:01

            • asiunia311 Mały;-P 25.09.06, 20:11
              Nie wszystko w życiu, co Cię cieszy, ma głęboką wymowęwink Szkopuł w tym aby
              potrafić znaleźć te radosne okruszki w najmniejszych i najbardziej błahych
              sprawachwink Wtedy łatwiej się żyje...Wolę tak, niż gdybym miała wiecznie
              utyskiwać, jak mi źle...
              • bleman Re: Mały;-P 25.09.06, 20:15
                Szkopuł w tym aby
                > potrafić znaleźć te radosne okruszki w najmniejszych i najbardziej błahych
                > sprawachwink

                Ale to jest trudne.
                Poza tym to momentami wyglada jak oszukiwanie samego siebie...
                • asiunia311 Re: Mały;-P 25.09.06, 20:20
                  Nikt nie powiedział, że to łatwe.
                  To ja wole "oszukiwać" samą siebie i być uśmiechnięta, choćby na pokaz, niż
                  straszyć smutną miną wszystkich dookoła...wink
                  Łatwiej mi się żyje, jak ludzie nie widzą, że mi źle...a że jest mi źle...to ja
                  juz sobie z tym poradzę, jakośsmile
                  • bleman A ja nie umiem oszukiwac samego siebie 25.09.06, 20:24
                    zaowazylem ze u mnie nie dziala np. mechanizm resentymentu, jak cos mi sie nie
                    uda to nie potrafie sobie wmuwic ze to bylo niewazne, lub ze to cudzy blad itd.
                    poprostu widze to ze jestem w czyms slaby, ze cos zrobilem zle, ze sie komus nie
                    podobam.

                    Np. nie potrafie tak jak niektorzy przejsc do porzadku dziennego po tym jak
                    jakas dziewczyna da mi kosza, bo w odroznieniu od innych ktorzy albo sa na to
                    obojetni albo sobie wmawiaja ze i tak nie byla/byl mnie warta/wart ja widze ze
                    poprostu komus sie nie spodobalem i to ze mna jest cos nie tak uncertain nie spelnilem
                    wymogow, jestem gorszy od kogos kto je spelnil uncertain
                    • asiunia311 Re: A ja nie umiem oszukiwac samego siebie 25.09.06, 20:29
                      Bleman, ale w ten sposób sie nakrecasz złą energią, zresztą kiedyś o tym
                      mówiliśmy...Wiem coś o tym, bo wszelkie niepowodzenia odchorowywałam wręcz.
                      Teraz tez mnie to obchodzi, ale staram się tego nie okazywać na zewnątrz - po
                      co inni maja o mnie wiedzieć to i owo? Wolę się uśmiechnąć, a co mi tam w duszy
                      gra, to juz moja sprawa...
                      • bleman No ja nie pokazuje w realu ze jest cos nie tak 25.09.06, 20:30
                        albo ze jestem w zlym humorze.
    • yanniver75 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 26.09.06, 14:43
      Mogę się dorzucić?
      Nie to nie i tak się durzucę...

      Po pierwsze: jestem bez kasy...

      Po drugie: chyba zrobiłam błąd swojego życia odchodząc z pracy i postanawiając pracować na własny rachunek...

      Po trzecie: nie potrafię się zmotywować, żeby zrobić cokolwiek z powyższymi punktami

      Po czwarte: nie mam kasy i prawdopodobnie będę musiała zrezygnować ze studiów, a albo wziąć dziekankę (jeśli mi dadzą) a wtedy pewnie i tak już nie wrócę...

      Po piąte: zawaliłam wielką szansę, którą dostałam... zniweczyłam własne plany i marzenia...

      Po szóste: dwa pogrzeby w ciągu miesiąca to ponad moje siły

      Po siódme: nie potrafię się dogadać z mężem...

      Po ósme: bardzo pragnę mieć dziecko, ale patrz pnkt 7

      Po dziwiąte: moja przyjaciółka wciąż nie wraca, a ja jej potrzebuję

      Po dziesiąte: mam poczucie, że zjebałam sobie życie...

      mogę tak jeszcze długo... ale oszczędzę Wam...

      KUUUUURRWWWWWAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!
      • hultaj78 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 28.09.06, 13:47
        Myślę ze bardzo dobrze Cię dzisiaj rozumiem. Z pominięciem tylko pogrzebów.
        Ja też jestem dzisiaj bardzo pesymistyczny. Bardzo.
        Więc pozwolę sobie zacytować:
        > KUUUUURRWWWWWAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!

        Ale u Ciebie, przynajmniej w temacie kasy i pracy - początki zawsze są trudne,
        ale potem uznasz, że się opłaciło. Bo pewnie zaczęłaś na własny rachunek robić
        coś co lubisz. Bo jak się robi co się lubi, to jest się w tym dobrym, a jak się
        jest dobrym, to kasa sama przyjdzie prędzej czy później.
        • krambambulia Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 28.09.06, 13:56
          Hultajku co się stało?
          <głask>
          • hultaj78 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 28.09.06, 14:21
            życie mnie boli.
            • krambambulia Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 28.09.06, 14:35
              <głask>
              Dobrze bedzie, uszka do góry, Hultajku smile
    • hultaj78 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 28.09.06, 14:20
      pocieszyłbym Cię normalnie jak dla mnie, czyli powiedział że to wszystko da się
      jakoś załatwić i będzie dobrze.
      ale dyżurny optymista kraju dzisiaj tez ma doła i pocieszę Cię klasycznie po
      polsku - napisze że u mnie też chujnia z patatajnią:
      1. nie mam kasy. a nawet gorzej, bo mam kasę, ale do oddania.
      2. mam robotę. ale już od jakiegoś czasu głównie jej nie cierpię. i jest
      daleko.
      3. nie mam samozaparcia żeby zmienić.
      4. mieszkania są drogie. jak chcę jakies kupić, to musze się zapożyczyć do
      końca śmierci i jeden dzień dłużej.
      5. o kłopotach uczuciowych/damsko-męskich to nawet nie bede wspominał.
      6. klima odmraża mi dłonie.
      7. nie moge pójśc tam gdzie planowałem wtedy kiedy planowałem.
      8. nie mam czasu czytać.
      9. nie mam czasu na nic.
      10. zgubiłem cel.
      11. coś mi się stało w poczucie humoru. jakieś ała.
      12. czeka na mnie prasowanie.
      13. i to koszul.
      14. idzie zima, a mnie znów pewnie nie będzie stać na snowboard.
      15. mam kaca.
      16. nic nie działa.
      17. na łyżwach umiem się tylko ładnie wywracać.
      18. jestem stary.
      19. ktoś umarł. w wieku w którym się nie umiera. i to najpewniej przez głupie
      głupstwo. kurwa, dlaczego niektóre rzeczy są nieodwracalne?!
      20. to juz 20ty punkt marudzenia a końca nie widać.
      21. zalegam z książkami w bibliotece. a pani bibliotekarka jest miła. a ja nie.
      22. jestem głodny a powinienem schudnąć a nie żreć.
      23. nie potrafię zrobić czegoś bardzo dla mnie ważnego. i widoki są takie, że
      nigdy mi sie nie uda.
      24. zamieniam się w Młodego.
      25. przegrywam swoje życie.
      26. nie mam dziecka.
      27. mam dość.
      • asiunia311 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 28.09.06, 14:28
        O cholera, czytając Was też się zdołowałam...A staram się jak mogę, by wyleźć z
        dołka. Jakis idiota powiedział kiedyś, że można się pocieszyc cudzymi
        problemami...Czym?? Że innym tez jest w życiu źle i do dupy? Nie mam takich
        sadystycznych uciech...U mnie to działa odwrotnie proporcjonalnie - im większy
        problem, tym bardziej morda mi sie cieszy na zewnątrz...
        Wiem, że to Wam w niczym zupełnie nie pomoże, ale przytulam Was mocno-mocno...I
        wszystkich innych, którym też jest źle...
      • krambambulia Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 28.09.06, 14:34
        1. nie mam kasy. a nawet gorzej, bo mam kasę, ale do oddania.

        Kasa rzecz nabyta. Raz jest, raz nie ma. Niestety ja tez nie mam i mieć w
        najbliższym czasie nie będę.


        2. mam robotę. ale już od jakiegoś czasu głównie jej nie cierpię. i jest
        daleko.

        A ja nie mam. Ale i tak jej nie lubiłam...


        3. nie mam samozaparcia żeby zmienić.

        Przejściowe. Minie. W karciochcach stało, że Ci się uda, tylko musisz w to uwierzyć.


        4. mieszkania są drogie. jak chcę jakies kupić, to musze się zapożyczyć do
        końca śmierci i jeden dzień dłużej.

        Ale będziesz miał własny kąt... no chyba że ożenisz sie z taką, co już ma
        mieszkanie i razem je kupicie smile


        5. o kłopotach uczuciowych/damsko-męskich to nawet nie bede wspominał.

        Jest obok ciebie ktoś, kto na Ciebie czeka. Tylko pochowaj igiełki jeża.


        6. klima odmraża mi dłonie.

        Wyłącz klimę.


        7. nie moge pójśc tam gdzie planowałem wtedy kiedy planowałem.

        Zawsze mozna pójść kiedy indziej... smile


        8. nie mam czasu czytać.

        Na starość będziesz miał więcej czasu smile


        9. nie mam czasu na nic.

        A ja mam dziś o 18 manifestację, o 19 drugą, o 20 spotkanie w krzakach na piwie,
        z którego będę lecieć na elegancką imprezę - nie wiem jak się dziś wyrobię,
        kuźwaaaaa uncertain

        10. zgubiłem cel.

        Schyl się - on leży na podłodze, obok ciebie. Wystarczy się schylić.

        11. coś mi się stało w poczucie humoru. jakieś ała.

        Minie. Włącz sobie smutne piosenki i pozwól smutkowi odpłynąć.


        12. czeka na mnie prasowanie.

        Jak ja to lubię!!! Mogę Ci pomóc smile


        13. i to koszul.

        Dostaję orgazmu przy prasowaniu koszul - pokazać? smile


        14. idzie zima, a mnie znów pewnie nie będzie stać na snowboard.

        Snowboard jest niebezpieczny, lepsze narty smile


        15. mam kaca.

        Od kaca gorsza płaca
        Lecz nic to narodzie kochanay
        Sursum corda, czuj duch
        Odbijamy!!!


        16. nic nie działa.

        Naprawi się smile


        17. na łyżwach umiem się tylko ładnie wywracać.

        Potrenuj na wrotkach smile


        18. jestem stary.

        I ładnie się starzejesz smile


        19. ktoś umarł. w wieku w którym się nie umiera. i to najpewniej przez głupie
        głupstwo. kurwa, dlaczego niektóre rzeczy są nieodwracalne?!

        (*) bardzo mi przykro sad


        20. to juz 20ty punkt marudzenia a końca nie widać.

        Widać, już niedaleko smile


        21. zalegam z książkami w bibliotece. a pani bibliotekarka jest miła. a ja nie.

        Podrywa Cię? smile


        22. jestem głodny a powinienem schudnąć a nie żreć.

        Z czego schudnąć?! Facet nie powinien być chudy, w tym stanie jesteś bardziej
        przytulaski smile


        23. nie potrafię zrobić czegoś bardzo dla mnie ważnego. i widoki są takie, że
        nigdy mi sie nie uda.

        Nieprawda.


        24. zamieniam się w Młodego.

        W co?


        25. przegrywam swoje życie.

        Walnąć Cię w łeb? smile


        26. nie mam dziecka.

        Ja też nie. Niestety. Nie mam z kim mieć.


        27. mam dość.

        Ja też smile Twoich narzekań smile dobrze będzie, noooooooooooooooooooooooo smile
        • bleman Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 28.09.06, 15:16
          > Ja też nie. Niestety. Nie mam z kim mieć.

          pokrec swoim "seksownym" tyleczkiem i moze ktos sie znajdzie.
          A jak do tego zablysniesz intelektem, bo sadzac po twoich osiagnieciach
          prasowych to masz sie czym pochwalic smile
      • bleman Co to ma byc z tym "Młodym" , hę ? ;-) 28.09.06, 15:15

      • yanniver75 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 29.09.06, 10:25
        nie żebym się czuła pocieszona...
        taplanie się w cudzym niezczęściu jakoś mnie nie kręci... normalnie nie i już...
        bo ja "niestety" mam wbudowany moduł empatia i on mi tę umiejętność (radość z tego, że inni mają gorzej) blokuje skutecznie...
        gdyby nie to mogłabym startować w konkursie na przelicytowywanie się w sumie nieszczęść i niepowodzeń, jakie stały się moim udziałem... ale cholera nie mogę. za bardzo mi ta empatia każe się pochylać nad bliźniego krzywdą...
        a co gorsza nie potrafię pocieszać... uncertain
        ale ktoś mi niedawno powiedział, że czasem wystarczy tylko być przy kimś, żeby poczuł wsparcie...
        i wiesz co? usiądę sobie koło Ciebie i tak sobie posiedzimy, ok?

        -
    • anxiety3 Re: Za oknem jesień jak kalejdoskop 29.09.06, 12:31
      > Po pierwsze: firma planuje oszczędności. Znaczy współpracownicy, szczególnie
      > ci, co są mało produktywni, wylatują. Może i lepiej, bo ile można o poczcie
      > pisać? Ja zgłębiam problemy Treciego Świata, idę na manifestacje Białorusinów,
      > angażuję się w obronę praw człowieka i piszę o polityce międzynarodowej.
      > Zdycham w tej redakcji z nudów uncertain

      Przyjda tacy, co maja pomysly, moze osobiscie tez bardziej interesujacy. Kto
      wie, moze wsrod nich tez interesujacy facet...czytaj : ten, ktory naprawi
      spluczke albo przynajmniej pozbedzie sie gabarytow, a w pierwszej kolejnosci
      zatroszczy sie o zaspokojenie seksualne. O figurze czy tez nadmiarze kg
      zapomnisz, bo czlowiek w ogole w takich momentach nie mysli, czy ma 3 kg mniej
      czy wiecej. Szczescie ma w srodku, a od nadmiaru endorfin i innych sportow
      ekstremalnych moze jeszcze stracisz do zimy ;-P

      > Po drugie: przyjaciel pierwszy wyjechał na baaaaaaaardzo długo. Do Rosji. Nie
      > wie kiedy wróci.
      >
      > Po trzecie: przyjaciel drugi wyjeżdża w tym tygodniu do domu. Czyli do Mińska.
      > Jedyne pocieszenie jest takie, że obiecał głosowac na "nie" w najbliższym
      > referendum w sprawie reformy języka białoruskiego (choć sam po białorusku nie
      > bardzo, tolko pa ruski)

      czy tu , czy tam ,zawsze masz swiadomosc, ze jednak takie osoby istnieja i
      dalej sa Twoimi przyjaciolmi.

      > Po czwarte: facet, który wpadł mi w oko, mnie nie chce.

      a TY jeszcze go chcesz? Zamiast tracic czas na rozpamietywanie, rozejrzyj sie
      za nastepnym wink

      Po dziewiąte: rozpadła się moja ulubiona koalicja i nie mam się już z czego śmi
      > ać.
      >

      Cos slyszalam o nowych komediach wchodzacych na ekrany, tudziez dramatach czy
      po starogreckiej tradycji tragikomediach ;-P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja