Czy to geny czy co ?

29.09.06, 22:50
sprawia ze jedni moga cieszyc sie zyciem, a inni musza zadowolic sie ochlapami
, albo maja "puste" zycie uncertain
    • slimaczek14 Re: Czy to geny czy co ? 29.09.06, 22:52
      a może ślepy los?crying
      • bleman Ale to jest do dupy :/ 29.09.06, 22:57
        Dlaczego niektorzy sa skazani na bycie nieszczesliwymi.

        Mowi sie ze dobrze byc dobrym czlowiekiem, od malego powtarzaja zeby byc dobrym
        dzieckiem itd.
        a gowno, lepiej byc niedobrym i niegrzecznym, przynajmniej nie jest sie nudnym i
        inni cie szanuja, zwracaja na ciebie uwage.

        Lepiej byc wrednym yuppie niz dobrym nieudacznikiem, bo przynajmniej jako yuppie
        stac cie na drogie prostytutki.

        Rodzice powtarzaja zeby nie pic,nie palic itd. A jakos fajniejsze zycie maja ci
        co pili i palili(to nie koniecznie) na roznych imprezach(wogole chodzili na
        jakies), a grzeczne dziecko ma zrabane zycie i to ze bylo sie w oczach rodzicow
        "grzecznym" i bezproblemowym ma gowniane znaczenie lepiej sprawiac problemy ,
        przynajmniej potem ma sie normlne zycie, a nie jakas dziwna wegetacje polaczona
        z radosna rezygnacja.. uncertain
        • slimaczek14 Re: Ale to jest do dupy :/ 29.09.06, 22:59
          widzę, że masz doła, to tak jak jasad
          • bleman Juz od okolo 3 lat. 29.09.06, 23:00

            • slimaczek14 Re: Juz od okolo 3 lat. 29.09.06, 23:02
              tak długo masz doła? to straszne, mnie teraz jakoś naszłosad
              • bleman Tak. 29.09.06, 23:31
                Od trzech lat mam nawet problemy zeby zebrac sie i wstac z lozka, nie moge sie
                na niczym skupic(przez co ledwo jestem w stanie sie uczyc), po 30 sekundach
                potrafie sie zdekoncentrowac.

                Godzinami leze w lozku i gapie sie w sufit.
                Czasami mam tak ze budze sie o 10 a potem do 13 leze w lozku i gapie sie w
                sufit, ale mysle o bezsensownosci mojej egzystencji...
                • jacko1971 Re: Tak. 29.09.06, 23:36
                  no weź....idz gdzieś i dosiądż się do fajnej panny wink przynajmniej pogadaj z
                  nią!!!!
                  • slimaczek14 Re: Tak. 29.09.06, 23:38
                    dobra rada Jacko
                  • bleman Tylko pytanie czy ona bedzie chciala gadac zemna;) 29.09.06, 23:53

                    • slimaczek14 Re: Jak nie zapytasz to się nie dowiesz 29.09.06, 23:55

                      • bleman Wiem. 29.09.06, 23:56
                        Te kilka razy kiedy sprobowalem, skonczyly sie nie tak jak bym chcial.
                        • slimaczek14 Re: Bleman, trochę optymizmu 29.09.06, 23:57
                          człowieku, a ja myślałam, że ze mną jest źle
                        • jacko1971 Re: Wiem. 30.09.06, 00:38
                          oj tam....zacznij krok po kroczku...nie proponuj sexu w pierwszym zdaniu! no
                          raz na tysiąc będze pozytywna reakcja...ale to statystycznie tylko...;-P możesz
                          załapać sie juz na pierwszą ale i na kilkutysięcznąwink
                          ha ha ha wpadł mi do głowy pomysł żeby podesłać Ci którąś z chetnych...ale jak
                          coś odwalisz to potem do mnie sie zgłoszą ;-P a ja ich tak unikam smile
                          • bleman Ale problem w tym ze ja jestem 30.09.06, 00:40
                            niesmialy, i zwykla rozmowa sprawia mi problemy.

                            Seksu wlasciwie nigdy nikomu nie proponowalem
                            • jacko1971 Re: Ale problem w tym ze ja jestem 30.09.06, 00:44
                              ha ha ha to może trzeba było dla przełamania lodów ?;-P

                              a ja to co śmiały jestem? jestem nieśmiałym naiwniakiem i w dodatku brzydki i
                              chudy...no weź, jak ja się nie załamuje to co Ty masz powiedzieć? i do tego
                              stary jestem!
                              • bleman Taaa, dostal bym po gebie ;-) 30.09.06, 00:45

                                • jacko1971 Re: Taaa, dostal bym po gebie ;-) 30.09.06, 00:59
                                  kto nie ryzykuje nie jedzie...
                                  • bleman Albo jedzie na recznym ;-) 30.09.06, 01:11

                                    • jacko1971 Re: Albo jedzie na recznym ;-) 30.09.06, 01:16
                                      ha ha ha dobre!!!!!!!! no nieeee...to mnie rozwaliło...tylko uważaj z tym
                                      ręcznym bo oślepniesz ;-P albo linka Ci sie urwie i awaria będzie jak będziesz
                                      go tak tarmosił ;-P
                                      • bleman No co ty ;-) dzieki temu szybciej kostkuje na 30.09.06, 01:24
                                        gitarze wink)))
                                        • jacko1971 Re: No co ty ;-) dzieki temu szybciej kostkuje na 30.09.06, 01:27
                                          no tak ćwiczenia dłoni i nadgarstka, nie zapominajac o przedramieniu ;-
                                          P...poznaj jakąs gitarzystkę!!!! będzie Ci wdzięczna że udostępnisz jej swój
                                          instrument na ćwiczenia no i Ty będziesz chyba happy co?;-P takie 2w1 ,
                                          przyjemne z pozytecznym...zdrowy uklad wink
                                          • bleman hohoho, nabijaj sie nabijaj :P 30.09.06, 01:36

                                            • jacko1971 Re: hohoho, nabijaj sie nabijaj :P 30.09.06, 01:54
                                              to był super pomysł!!!! nie nabijam sie ale zacznij sie rozglądać po
                                              gitarzystkach ze słabymi chwytami...podszkolisz ją, złapie ruchy...może nawet
                                              da d...(ale się zrymowało...nieee to ostatnie tylko dla rymu było!)
                                          • hultaj78 FLECISTKĘ ;) 03.10.06, 14:19

                • slimaczek14 Re: Tak. 29.09.06, 23:38
                  Spróbuj coś z tym zrobić, jak długo jeszcze zamierzasz tak żyć?
                  Jeśli sam nie będziesz tego chciał, to nikt Ci nie pomoże. Weź się z garść,
                  szkoda życia na smutki, właśnie to do mnie dotarłosmile
                  • bleman Re: Tak. 29.09.06, 23:55
                    > Spróbuj coś z tym zrobić, jak długo jeszcze zamierzasz tak żyć?

                    Nie wiem.

                    > Jeśli sam nie będziesz tego chciał, to nikt Ci nie pomoże. Weź się z garść,
                    > szkoda życia na smutki, właśnie to do mnie dotarłosmile

                    Mi to mowisz ? ja to wiem, przeciez widze ile przez to marnuje czasu i ile trace.
                • asiunia311 Re: Tak. 29.09.06, 23:41
                  Blem, chcesz całe życie przeleżeć w łóżku? Sam? Chyba widzisz, że nie jest to
                  dobry sposób na walkę z dołami...Zbierz się w sobie i wyjdź do ludzi. Tylko z
                  uśmiechem. Zobaczysz, na pewno zaprocentuje. Tylko uwierz w siebie, tyle razy
                  już to Ci trąbiliśmy...Dotarło?smile


                  A tymczasem ja juz odpadam...Ten tydzień mnie wykończył...Idę pod
                  prysznic...Dobranoc, Misie!smile))
                  • slimaczek14 Re: Tak. 29.09.06, 23:43
                    słuchaj Aśki, mi przemówiła do rozumu i od razu mi lepiejsmile
        • swawolny.diabel Re: Ale to jest do dupy :/ 30.09.06, 07:41
          no prosze. co za odkrycie smile
          a tak swoją drogą to naprawde sie dziwie dlaczego ludzie "móią" takie bzdety o
          dobroci i uczciwości.
    • anxiety3 Hey... 30.09.06, 00:06
      Jestes zdrowy, masz cale zycie, ktore na ciebie czeka. Studiujesz chyba cos, co
      Ci daje satysfakcja, jedyny brakujacy element to...zabawa?>
      nie wydaje mi sie, zeby iprezowanie do utraty sil uczynilo cie szczesliwym
      Kobieta?
      Jak Ci juz wiele osob powtarzalo, nie znajdziesz Jej lezac w lozku i wpatrujac
      sie w sufit.
      Pzdr Bleman
      • bleman Re: Hey... 30.09.06, 00:41
        > Jestes zdrowy, masz cale zycie, ktore na ciebie czeka. Studiujesz chyba cos, co
        > Ci daje satysfakcja

        Coraz bardziej w to watpie.

        > Kobieta?
        > Jak Ci juz wiele osob powtarzalo, nie znajdziesz Jej lezac w lozku i wpatrujac
        > sie w sufit.

        Wiem, ale co ja poradze ze kobiety na mnie nie zwracaja uwagi, albo pewnie maja
        mnie za dziwaka/beznadziejnego faceta.

        Zastanow sie co np. TY o mnie myslisz...i zobaczysz o co mi chodzi... uncertain
        • anxiety3 Re: Hey... 30.09.06, 09:40
          > Zastanow sie co np. TY o mnie myslisz...i zobaczysz o co mi chodzi... uncertain

          Jestes czasem `zaczepny` wink, co lubie. Wydajesz sie inteligentny i masz
          ciekawe riposty, pokazujace Twoje poczucie humoru i spora wiedzę ogolna, a
          przynajmniej takie mam wrazenie. Dla mnie to same atuty jak na razie i mialam
          ja okazje poznac na forum.
          Jedyne co mi sie w Tobie nie podoba, to uzalanie sie nad sobą, jaki to swiat
          jest niesprawiedliwy , bo ...(odpowiednie wstaw)..., kiedy wydajesz sie byc na
          prawde ciekawym facetem. Nie wiem, gdzie tkwi problem, ale szukaj go raczej w
          nastawieniu czy samoocenie. Jaka jest? Wysoka czy niska? Lubisz siebie?
          dlaczego?
          Ja zrozumialam w ciagu ostatnich kilku miesiecy, ze szczescie mamy `w srodku` ,
          jest w nas i tylko od nas zalezy, czy pozwolimy je sobie odczuwac, czy
          zaqczniemy zyc i cieszyc sie zyciem, czy zawsze bedziemy obwarowani szlabanami
          NASZYCH WLASNYCH bezsensownych urojen, zwatpien, wyobazen, ze tego czy tamtego
          nam brak, albo nie jestesm W Y S T A R C Z A J A C O ....Jestesmy. To nie inni
          ludzie nakladaja na nas te restrykcje, tylko my sami, dlatego od Ciebie tylko
          zalezy, jak sie czujesz...Ostatecznie na prawde tylko od Ciebie. Cale zycie
          dookola to gama przypadkow, Ty spotykasz je juz z pewnym nastawieniem i mozesz
          je tylko w rozny sposob potraktowac, ale one rzeczywiscie niewiele zmieniaja.
          Jesli pozwolisz sobie na `szczescie`, zobaczysz, ze jestes jedyna osoaba, ktora
          wczesniej Ci go zabraniala w jakis sposob...

          A teraz troche samokrytyki z mojej strony...Nie wiem, ile z tego zrozumiesz, bo
          napisalam to jednym tchem i na podstawie wlasnych doswiadczen, mam nadzieje, ze
          dotrze do Ciebie sens. Jesli nie, odezwij sie, zawsze mozemy porozmawiac.
          Sama jeszcze nie wybralam sie do psychologa, ale co jakis czas chodza mi po
          glowie mysli, zeby wybraz sie do jakiegos psychoanalityka etc. Ci ludzie
          pomagaja zrozumiec rzeczy, z ktorych czasem nie zdajemy sobie sprawy albo
          pomagaja nam je nazwac i uoprzadkowac. Jesli szukasz mniej mentego jezyka
          wyslawianiasmile niz ten, ktorym Ci odpowiedzialam, zastanow sie. Moze rozmowa w
          cztery oczy z odpowiednia do tego rozmowa bylaby niezlym rozwiazaniem.
          Pozdrawiam <słonko>
          • bleman Re: Hey... 03.10.06, 11:34
            Nie wiem, gdzie tkwi problem, ale szukaj go raczej w
            > nastawieniu czy samoocenie. Jaka jest? Wysoka czy niska? Lubisz siebie?
            > dlaczego?

            Pewnie tak wink

            > A teraz troche samokrytyki z mojej strony...Nie wiem, ile z tego zrozumiesz, bo
            > napisalam to jednym tchem i na podstawie wlasnych doswiadczen

            Nie zrozumiale, ale ja studiuje na politechnice wink)

            > Sama jeszcze nie wybralam sie do psychologa, ale co jakis czas chodza mi po
            > glowie mysli, zeby wybraz sie do jakiegos psychoanalityka etc.

            A czy przypadkiem nie studiujesz psychologii ? wink
            • anxiety3 Re: Hey... 03.10.06, 11:47
              > A czy przypadkiem nie studiujesz psychologii ? wink

              Przypadkiem nie wink
              • bleman To co ty przypadkiem studiujesz ? ;-)) 03.10.06, 11:48

                • anxiety3 Re: To co ty przypadkiem studiujesz ? ;-)) 03.10.06, 11:52
                  Przypadkow duzo chodzi po swiecie tongue_out moze przez przypadek kiedys powiem tongue_out
                  • bleman buu :( nastepna tajemnicza :/ 03.10.06, 12:40

                    • anxiety3 Nie :) Osobom zainteresowanym juz dawno było >> 03.10.06, 15:50
                      wiadomo , czym sie zajmuje tongue_out
                      Tobie bycmoze swego czasu rowniez, bo to nie była zadna tajemnica, a ze nie
                      pamietasz to juz inna sprawa...smile
                      Prosze, nie pisz, ze skoro to nie tajemnica, to moge powtorzyc tongue_out Zmienil sie
                      moj charakter bytnosci na MiSiu i nie chce w moje zyciu wszystkich
                      wtajemniczac - nie traktuj tego personalnie.
                      • bleman Mimo to potraktuje to personalnie :/ 04.10.06, 10:57

    • itsnotme Re: Czy to geny czy co ? 03.10.06, 13:50
      to gwiazdy i numerologia nie geny:]
      jak już wpadniesz w depresję i skoczysz do "specjalisty" to daj znać czy prochy
      które oni przepisują stawiają na nogi, bo samemu mi się nie chce sprawdzać, a
      kiedyś trzeba się tych 5 języków obcych nauczyć:]
    • hultaj78 Re: Czy to geny czy co ? 03.10.06, 14:05
      Jedynie poziomy własnego lenistwa i własnego zdeterminowania.
    • lambert77 Re: Czy to geny czy co ? 04.10.06, 07:37
      smile moja teoria jest taka Bóg istnieje i ma zboczone poczucie humoru smile dzięki
      temu nie dziwiło mnie moje życie do czasu sprzed żony smile
Pełna wersja