hultaj78
06.10.06, 09:28
dzisiejszej nocy. Współlokatorka znalazła sobie chłopaka i obiecałem jej
wolną chatę z dziś na jutro. Kumple u których mógłbym zrobić
sex_drugs_and_rock&roll party z ich koleżankami z pracy akurat wyjechali na
jakieś last minety i nie zostawili mi kluczy. I teraz się zastanawiam - całą
noc spedzić na szlajaniu się od baru do baru, od disko do disko, czy zrobić
sobie jakiś maraton kinowy?
Aha, znacie jakieś fajne miejsce w Wawce skąd szczególnie zajebście widać
wschód słońca?
A oni bedą sobie jedli pipe rigate z brokułami i rokpolem. Ale obiecała że
zrobi więcej i mi trochę zostawi, na spróbę przynajmniej