krambambulia 13.10.06, 14:06 ... to jest coś, co mnie martwi. Tak trochę. No bo facet mówi, ze kocha, że jest ze mną szczęśliy, ale... ... ukradkiem płacze, gdy ukradkiem patrzy na zdjęcie byłej, zamysla się w poblizu kina, do którego chodzili... ( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:09 minie mu wielu z nas tak ma ... ale walczymy z tym póki jest szczęśliwy z Tobą jest oki. Nie łam się i nie daj sobie coś wmówić. Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:11 Gdzieśa z tyłu głowy mam mocne postanowienie, że nigdy więcej: samolubów pseudomacho facetów, którzy nie pogodzili się z rozstaniem z byłą szukającym kobiety po to, by kogos mieć Qrna. Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:14 oj karamba to nie jest takie łatwe. Jestem szczęśliwie żonaty a jestem absolutnie przekonany o tym że jedna moja była śni mi się po nocach w koszmarach i co mam zrobić. Jak kocha to będzie dobrze i tego się trzymaj. Nie każdy facet ma ochotę wrócić do byłej. No może na początku ... ale nam to przechodzi. Jak nie chowa pod poduszką jej majtek to jest naprawdę dobrze Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:14 Trzyma w szafce majtki jeszcze dawniejszej byłej!!!!!!!!! Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:16 Może to tylko trofeum coś jak łeb dzika na ścianie albo wypchany niedźwiedź w kącie Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:17 Aaaaaaaaaaaaa ale majtki są w rozmiarze S - poczułam sie jak szafa jak je zobaczyłam... baba ze mnie Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:25 wyobraź sobie że jesteś dla niego idealną kobietą pamiętaj faceci orgazmów nie udają... kurde moja żona też nie nosi S ... zresztą co to za rozmiar S... Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:30 Hmmm... on ma z tym kłopoty, ale to raczej przyczyna medyczna niż uczuciowa Jak ja zawsze chciałam byc szczuplutka jak Audrey Hepburn!! A przypaminam raczej Marilyn Monroe z czasów obfitych Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:34 przestań się zadręczać jeżeli z Tobą sypia znaczy że mu się podobasz ... ja wiem że feromony chemia i są tacy co to żadnej nie przepuszczą ale nie wszyscy tak mają. Ja tam mam fajną miękką ciepłą żonke i mnie kręci właśnie taka. Więc jak on się do Ciebie garnie to znaczy że go kręcisz Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:38 Taaaa... poznałam jednego takiego Białorusina - słodkie oczka robił, wydzwaniał, aż wreszcie obecny łażący za mną zadzwonił i uprzedził że facet jest zonaty i ma 3 kochanki A ten nieźle rokuje. Skoro chce wreszcioe zrobic maturę... Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:41 oj białorusin widocznie czuł się samotny podobałaś mu się i miał takie drogie hobby ... osobiście nie chciałbym prowadzić takiego babińca z jedną idzie zwariować czasami . No widzisz zrobi maturę ... właśnie coś się tak tej matury uczepiła?? Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:43 no bo chłop powinien miec maturę, nooooooooooooooooo i jakis język znać. Dobrze że coś czyta jest z nim o czym pogadać, bobym sie nie zainteresowała Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:45 kurde ale co po tym że ma papier giertychowski ... tam akurat się zainteresowałaś tym co czyta Już ty nam tu nie mydl oczu co Cię naprawdę wzieło... Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:49 Wzięło mnie że chciał sie spotkać jeszcze raz i mądrze gadał mozliwości nie sprawdzałam, teraz dopiero wiem że sa srednie (mocno) zasadniczo, ale za to ma wyobraźnię Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:51 możliwości da się poprawić może nie koniecznie hydraulike tłoku ale samą technike. No a wyobraźnia to rzecz doskonała przy średnich możliwościach Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:00 Tylko wiesz, mi przeszkadza coś jeszcze. w dalszej perspektywie go przeciez nie kocham. To zauroczenier, ale nie miłość. Szkoda, może ja też potrzebuję czasu by pozbierac się do końca po tym, jak dostałam w łeb od kogoś, za którego mogłam oddać zycie. Dziś jak czytam o byłym że drań i oszusyt, jak rzucają się na niego media i politycy - nawet mi go nie żal. Zmienne serce umie być, taka refleksja mnie naszła... Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:27 Ja tam przechowuję tylko żony majtki zdjęcia byłej wywaliłem chociaż przyznam że długo bardzo długo to trwało niby z lenistwa nie chciało mi się sprzątać ale zawsze bałem się zajrzeć do pudeł z rzeczami. No a teraz jestem prawie wolny jakby jeszcze łaskawie z moich koszmarów wyszła to już byłbym zupełnie szczęśliwy Odpowiedz Link
hultaj78 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:40 ale koszmary ze co? śćiga Cię z nożem, czy próbuje zaciągnąć do wyra i zgwałcić? przychodzi po alimenty? Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:43 nie pamiętam problem w tym że te co bardziej hardcorowe koszmary szybko mi ulatują wiem tylko mniej więcej kto ... ale co i dlaczego. Raz tylko mi się śniła tak hardcorowo że mało się nie porzygałem. Fakt wtedy chciał mnie zaciągnąć do łóżka no ale to było dawno temu aż tak hardcorowo odkąd mam żone mi się nie śni żona pilnuje żeby obce baby mi się nie plątały po śnie Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:50 Różowe z jakimś nadrukiem... brrr. Wole koronkowe Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:52 znaczy takie bardziej obciachowe były... fakt koronka fajna jest Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:55 Najlepiej czerwona albo czarna w zestawie z pończoszkami... mmm... lubię sie tak ubierać dla faceta Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:58 czarna pończochy hmmm kurde żonie nie odpowiadają samonośne wkurzają ją ha no to trzeba kupić pas kurde same wydatki z powodu tych przyjemności ale dodać do tego fajną spódniczke... sie wprowadzam w nastrój Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:01 tylko dobry pas kup, żabki mają tendencję do puszczania Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:05 dobrze wiedzieć samonośne są fajne ale żone wkurza ten lep na samej górze i jest lekko uczulona na gume itp więc nici z lateksu cholera Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:10 Aaaa no to rzeczywiście lepsze te z pasem (pończochy do pasa trudniej dostać). Tu masz podpowiedzi: www.bielizna.oh.pl/s/katalog.php?i=25 Ja mam gorset od razu z zabkami, ale kiedys sobie sprawię sam pas. Mmmm Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:14 ho ho ho gorset powiadasz a na to nie wpadłem... Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:15 www.bielizna.oh.pl/s/katalog.php?i=29 Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:19 Pogrzeb w sieci, tego jest mnóstwo Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:22 grzebię grzebię ale się niezdrowo podniecam przy tym Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:32 Wizja zony w pasie? KURDEEEE!!!! ja bym chciała zeby ktos się podniecał myśląc o mnie w pasie a ten mój blondyn z Hiltona to chyba bawełniane lubi a ja nie Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:34 a to po to jest matura żeby go troszkę uwrażliwić Może poprostu jeszcze nie wie co mu się podoba wiesz różowe z napisem to nie to samo co gorset koronka i pończochy daj mu przywyknąć do tej myśli Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:36 Zaczął się krzywić na widok kapeluszy i oświadczył, że nie będzie chodził ze mną na snobistyczne imprezy ja też za nimi nie przepadam, ale czasem musze iść, i wtedy po prostu musze mieć towarzysza. A towarzysz na snobistycznej imprezie, który pije herbatę Z ŁYŻECZKĄ W FILIŻANCE!!!!!!! to jednak przesada Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:38 To Cię czeka dużo pracy z nim... a księcia z niego nie zrobisz w tydzień niestety. Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:42 wolałabym już obrobiony z grubsza blok marmuru... Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:45 podstaw da się go nauczyć tak żeby ci obciachu nie robił tylko musi się na to zgodzić. Jak mu będzie zależało to się nauczy. Pozatym powiedz mu że takie spotkania to praca nie przyjemność ... więc w zasadzie pomaga Ci w pracy. Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:48 tyle że wiesz... Ja wchodze na salę w małej czarnej i w kapeluszu, a on powiedzmy w garniaku pogrzebowym... z krawatem w grochy z początku lat '90... Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:54 to go kurde zabierz do sklepu i ubierz ... sam dopóki się nie ożeniłem miałem dwie pary spodni i jeden garnitur ... facet póki nie odczuwa potrzeby nie zmienia garderoby. Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:57 Kassy brak ///////////////// zreszta on nie lubi... tylko dżinsy, sweter, bluza. Żeby chociaż marynarka, ech A! i najgorsze. Żel we włosach. Koszmarrrrrrr Odpowiedz Link
lambert77 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 15:35 wizja ogólnie żony powoduje że dostaję ślinotoku a krew mi odpływa w wiadome miejsce Odpowiedz Link
hultaj78 Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:15 > Gdzieśa z tyłu głowy mam mocne postanowienie, że nigdy więcej: > samolubów > pseudomacho > facetów, którzy nie pogodzili się z rozstaniem z byłą > szukającym kobiety po to, by kogos mieć No to szczęscia w byciu lesbijką Nie no, zartuję afkoz Bedzie dobrze, sama zobaczysz. A pewnie że facio trochę teskni, bo przecież z tamtą nie był przez przypadek, tylko cos ich łaczyło. Gdyby nie łaczyło, to Ty też byś go nie chciała, bo byłby z kategorii 4. Odpowiedz Link
krambambulia Re: ale tak właściwie... 13.10.06, 14:16 Też prawda. Z drugiej strony to że umie płakać to chyba dobrze - znaczy wrażliwy jest. Koleżanki go chwalą że ma mózg niemal jak kobieta a że ja mam mózg troche męski... Odpowiedz Link