Zgub albo znajdź książkę.

17.10.06, 11:05
nastolatek.nauka.pl/index.php/id=index/dept=41/cath=218/news=1479/view=1
"...książki mają duszę i żyją tylko wtedy, gdy są czytane, nie należy więc
pozwolić im porastać następną warstwą kurzu w domowej biblioteczce, lecz
sprawić, by trafiły do kolejnych rąk".

Zgodziłabym się na tzw. "bookray".

A Wy?
    • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 17.10.06, 11:21
      piekna idea. Ale u nas... za biednie na takie podejście chyba. U nas nawet
      eksperyment z podłożeniem paczki-bomby w metrze mający na celu sprawdzenie ile
      czasu zajmie ludziom zgłoszenie tego policji skończył się tym, ze ktos
      tę "bombę" ukradł ;/
      • lambert77 Re: Zgub albo znajdź książkę. 17.10.06, 11:28
        smile nie mówiąc już o tym że naród mamy jaki mamy a książka jest ostatnią rzeczą
        którą potrzebuje. Więc prawdopodobnie walałyby się po koszach i śmietnikach.
        Sam póki się nie wyprowadziłem z poprzedniego miasta byłem wielbicielem pewnego
        antykwariatu chyba obkupiłem go ze wszystkich pozycji których szukałem i to za
        grosze. A teraz sad nie znam w swojej okolicy porządnego antykwariatu z
        fantastyką i horrorem. Zostaje mi tylko biblioteka która jak na wiejskie
        warunki jest całkiem przyzwoicie wyposażona i ma własny internetowy katalog smile
        • maciek20001 kiedyś w pracy..... 17.10.06, 17:54
          zapodziała mi się książka.Gdy zdenerwowany o nią rozpytywałem usłyszałem od
          starszego kolegi:
          -kolego,spokojnie,znajdzie się.Tutaj po 20 groszy to każdy pod stół wejdzie,ale
          książki to nikt panu nie ukradnie.
          • hultaj78 Re: kiedyś w pracy..... 18.10.06, 09:16
            A przed wojną to jak dwóch facetów miało wchodzić w drzwi to pierwszeństwa
            ustępował facet bez książki temu z książką w dłoni...
    • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 09:20
      Wczoraj wracając sobie z kursu myslałem o takim "bookray'u" i przypomniałem
      sobie takie bibioteczki z naszych "piwnicowo-podwórkowych klubów". Księgozbiór
      był właściwie komiksozbiorem, ale zasada była podobna - jedno miejsce wymiany,
      karteczka z listą przeczytelników przyklejona wewnątrz...
      Ciekawe czy dzieciaki teraz w ogóle cokolwiek czytają?
      • lambert77 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 09:23
        taaaa czytają .... liste gier na serwerach do ściągnięcia albo tabele wyników
        ekstraklasy. Swego czasu mój bratanek całkiem niegłupi chłopaczek zapytał się
        mnie dlaczego ja czytam książki i mimo całej mojej argumentacji traktuje mnie
        jak kosmite smile
        • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 09:45
          właśnie....
          Cała Polska czyta dzieciom! - Nowe zarzewie konfliktu miedzypokoleniowego wink))
      • itsnotme Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 09:24
        oczywiście, że czytają.
        na pewno więcej od ministra edukacji narodowej:]
        • stukam_kopytkami Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 10:33
          Mój 15letni brat jakiś czas temu wchodzo do pokoju w którym siedzę i czytam knigę.
          O coś zapytał - poszedł. Przychodzi za dwie godziny ja dalej siedzę i czytam i
          mówi zdziwiony: "Magdusiu! Ty caly czas czytasz książkę? Ja bym tak nie potrafił..."
          • itsnotme Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 11:20
            są różne dzieci, to akurat woli rozwijać swoją postać w grach online i pozawać
            innych graczysmile
            Jakby komiksy u nas w kraju nie były takie drogie, to może czytanie byłoby
            powszechniejsze.
            Ja kiedyś od tego zaczynałem. czarno-białe conany, hugo, thorgale, pierwsze
            okazy punishera, bat, spider i super manów rysowane jeszcze przez niesamowitego
            Lee i kilka innych pojedynczych diamencików i serii.. to było cośsmile

            we francji to taki sam dział kultury jak kino i teatr, każdy znajdzie coś dla
            siebie.
            • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 11:35
              w Japonii jeszcze większy.

              Lee.. tia... Ale McFarlane tez był full wypas wink

              Teraz jestem fanem Mike'a Mignoli, Milo Manary i duetu Piątkowski/Adler.
              • lambert77 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 12:16
                a ja już nie pamiętam kiedy ostatnio dobry komiks trzymałem w rękach. Chyba od
                Jeża Jerzego nic dobrego nie miałem w łapach sad. Mizeria straszna w moim życiu
                dobrze że chociaż fantastyka jest w wypożyczalniach dla "dorosłych"
                • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 12:22
                  Polecam właśnie Adlera i Piatkowskiego. "48 stron" i wszystkie odpryski z tego.
                  Genialny humor. Cymes po prostu. No i te laseczki wink))))
                  • lambert77 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 12:23
                    laseczki to zdecydowanie wolę live albo video smile
                    Muszę znaleźć i poczytać ale szkoda kasy smile
                    właśnie Hultaj mając dziecko szkoda wydawać kase smile to taki drobny minus smile
                    • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 12:27
                      Skocz do Empiku albo Traffica. Niby siara czytać za darmochę, ale z drugiej
                      strony - masz dzidzię, nie? A poza tym - w bibiotece też czytasz za darmochę,
                      nie?
                      Pożyczyłbym Ci, ale siora połozyła na tym łapę i skitrała gdzieś na Ślązku i
                      tylem je widział. To samo z moimi Hellboy'ami uncertain
                      Ale gdybym odzyskał to dam znać wink
                      • lambert77 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 12:30
                        merci smile dobry człowieku ... niedobrą masz siostre. Cieszę się że mój brat
                        nigdy nie miał zacięcia w tym kierunku
                        • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 12:55
                          Moja sister zawsze chciała robić, czytać, słuchać, i bywać tam gdzie jej
                          starszy brader wink
              • itsnotme Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 13:50
                jak już wspominamy japońskie dzieła, to oni z tego co wiem mają mangowe wersje
                historii kościuszki, piłsudskiego, chyba chopina... kto wie co jeszczesmile
                • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 13:53
                  wszystko mają! I tu nabiera nowego znaczenia termin "historyjka obrazkowa" wink
                  • lambert77 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 13:56
                    miałem chwile zainteresowania mangą smile z tego zostało mi w zasadzie Ghost in
                    the shell i Akira. Mniej więcej tak samo było z komiksami amierykańskimi niby
                    wszystko cacy człowiek kupował każdy zeszyt spidera x-men punisher itp aż tu
                    nagle pewnego dnia przestałem się podniecać zostawiłem sobie pare zeszytów całą
                    reszte bratankowi oddałem i nawet nie wiem co się z tym stało. A tak fajnie
                    było.
                    • hultaj78 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 14:07
                      GITS i GITS2 też gdzieś mam (w sensie ma u siebie wiesz_kto), plus oba długie
                      metraże. Appleseed też w sumie daje się czytać. Mi się podobało to, że fabuła
                      nie była naiwna jak w każdym komiksie czy filmie amerykańskim.
                      Od Marvela za dziecka kupowałem Spidey'a. Może ze dwa Punishery, kiedy bardzo
                      mi się nudziło. Leży gdzieś, bo nie mam bratanków wink
                      • lambert77 Re: Zgub albo znajdź książkę. 18.10.06, 14:24
                        czasami czuję się jak duży dzieciak smile niedawno z błyskiem w oku odwiedziłem
                        stronę playmobile.com ale się popodniecałem aż się ciesze że dzieciak będzie
                        miał chrzestnego w anglii się ojciec pobawi
          • maciek20001 Tak, obecnie dzieciaki nie lubię czytać 20.10.06, 10:40
            gdyż nie wpaja im się miłości do książek od dzieciństwa.
            Mój 12-letni brat cioteczny spojrzał kiedyś na moją bibliotekę i powiedział:
            --wiesz,jak patrzę na te twoje książki to mnie aż trzęsie.
            • asiunia311 Re: Tak, obecnie dzieciaki nie lubię czytać 20.10.06, 10:41
              Rozumiem, że nie była to trzęsawka z radości...Nie rozumiem, jak można NIE
              czytać - literatura to wspaniały świat. Ci ludzie nie wiedzą sami, co tracą...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja