Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione >>

23.10.06, 12:11
>>tak samo jak podejmowania pewnych decyzji albo odpowiedzi na pytania, przed
ktorymi sie nie ucieknie. Sama jestem zdania, ze im predzej tym lepiej, ale
co zrobic, kiedy sie nie wie,co zrobic...
A kobiety ustawicznie nie wiedzą...smile

www.sinfest.net/comikaze/comics/2006-06-07.gif
Hultaju, ukłon w Twoja strone smile
    • lambert77 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:12
      he he smile ooo i to było dobre smile
      • anxiety3 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:14
        dobre smile
        Ale wiesz, jak trudno z tym zyc? smile
        • lambert77 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:17
          domyślam się smile mam żonę wiem jaki to ból big_grin
          • anxiety3 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:26
            smile mam metlik w glowie, wiem, ze i tak musze sama dojsc do `wlasciwej`
            decyzji, ale ona sie w bolach rodzi smile
        • hultaj78 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:22
          wiesz, czasami żyć z doskonałą wiedzą o tym czego się pragnie tez nie jest
          łatwo:

          www.sinfest.net/archive_page.php?comicID=2175

          wink
          • anxiety3 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:27
            > wiesz, czasami żyć z doskonałą wiedzą o tym czego się pragnie tez nie jest
            > łatwo:

            czasami to, czego sie pragnie, jest trudne do pogodzenia.
            • hultaj78 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:29
              Ale cóż w tym naszym życiu się liczy jeśli nie marzenia i próby ich spełniania?
              Mieć CEL i do niego dążyć!
              • anxiety3 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:39
                Otoz mam cel i jakas do niego obrana droge > nie konkretny plan, bo szczegoly
                zycie dyktuje, ale `mysl przewodnia` istnieje. To jest niby proste, wymaga
                jedynie mojej pracy. Jest racjonalne i logiczne, a z drugiej strony...pojawil
                sie ktos i troche mi zycie skomplikowal. Nie moge miec wszystkiego.
                Decyzja o tym, zeby postawic na to drugie to porwanie sie z motyka na slonce,
                bo to nie jest sytuacja, w ktorej przeszlibysmy ze soba wiele i wiemy, ze ta
                osoba albo zadna. Wszelkie `zlote srodki` sa tu malo praktyczne do
                zastosowania, bo jesli w ogole biore pod uwage druga opcje, to wiaze sie to z
                zostawieniem mojego zycia `tu i teraz`, doslownie.
                Gdyby moja przyjaciolka powiedziala mi o takich rozterkach robilabym wszystko,
                zeby jej odradzic pochopnosc decyzji, zeby myslala przede wszystkim o sobie, bo
                tam nie wie, co i jak moze sie potoczyc.
                Jest duzo do tłumaczenia, a ja musze wychodzic . SKomlikowane i proste za
                razem, a ja gdzies w srodku tego.
                Co jest dla mnie wazniejsze? Dzis? A dla mojego zycia w ogole? Racjonalnie moge
                odpowiedziec juz teraz, ale prawde jest taka, ze dalej bije sie z myslami.
                • hultaj78 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 13:19
                  Skoczy za Tobą w ogień? wiem ze nie wiesz, ale dobrze by było zeby on chociaż
                  czuł że by próbował. A jesli tak czuje, to i poczekać da radę. Dlaczego miałby
                  nie poczekać? Czasami można mieć i jedno i drugie. A ktoś wart tego żeby dla
                  niego zostawić wszystko nie wymagałby takiego zostawienia.
                  Porywy serca to piękna rzecz. Ale nie tylko z nich składa się życie. Z drugiej
                  strony - życie bez miłości jest tak naprawdę puste.
                  Ja Ci nie doradzę, to oczywiste. Trudno mi sobie wyobrazić jednak taka sytuację
                  w której nie mozesz dokończyć rozwiązania A, a potem skorzystać z bramki B.
                  Naprawdę nie ma opcji "i"?

                  PS. Fajny? Mamy być zazdrośni? wink
    • skorpionica11 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:21
      Wypraszam sobie Ja wiem co mam robic ;P
      tylko czasem okolicznosci nie pozwalaja mi działac tongue_out
      • anxiety3 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:24
        > tylko czasem okolicznosci nie pozwalaja mi działac tongue_out

        Noz własnie w takiej sytuacji jestem..`Albo albo`. Nie ma `i`. A cena jest
        wysoka. Innej drogi mozna szukac, choc wlasnie te okolicznosci raczej na to nie
        pozwalaja uncertain
        • lambert77 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:26
          znaczy jak to mówi moja żona chciałabyś zjeść ciasko i mieć ciastko smile??
          • anxiety3 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:29
            a nie moge?...smile
            • lambert77 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:35
              No nie bardzo smile Podobno też tak czasami mam co strasznie denerwuje moją żonębig_grin
              A ja poprostu szukam jak każdy facet lepszej okazji wink
    • hultaj78 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:27
      Odkłaniam się wink

      Czytujesz?

      A co do decyzji - podobały mi się nauki Yennefer z Sapkowskiego, wygłaszane
      Ciri:

      "Ciri, posłuchaj mnie i ucz się. Czarodziejka zawsze działa. Źle czy dobrze,
      okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi
      malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i
      decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się."
      • lambert77 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:28
        ale do tego trzeba mieć żelazne cohones smile senior
        • hultaj78 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:34
          I czasami, o dziwo, seniority mają ich więcej niż muchachos, amigo wink
      • anxiety3 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:29
        Wierz mi
        malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.

        Taaaak

        Czynów i
        decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się."

        ale dlaczego podejmowanie tej decyzji jest takie trudne??? < zaczynam marudzic
        jak Bleman tongue_out
        • hultaj78 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:31
          Dlaczego trudne? Nikt nie obiecywał że będzie łatwo. Nic też nie jest łatwe
          jeśli się tego często nie trenuje. I nic co łatwo przychodzi nie cieszy
          naprawdę wink
          Fakt, trochę marudzisz. Ale i fakt drugi - kazdy czasem marudzi i takie jego
          prawo. Nie marudzisz non stop więc luzik wink
    • lambert77 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:28
      sie jakoś filozoficznie tu zrobiło smile może znów pogadamy o dupach big_grin
      • anxiety3 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:29
        zaczniemy od Twojej? smile
        • lambert77 Re: Lepiej nie odwlekac tego, co nieuniknione  23.10.06, 12:30
          Dobra smile co chcecie wiedzieć???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja