hultaj78 25.10.06, 08:20 W poniedziałek chyba na polszmacie puszczali pierwszych "X-men'ów". Szczena mi opadła kiedy usłyszałem, że Wolferine'a przetłumaczyli na... wilka! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lambert77 Re: A tak a'propos Hugh Jackamna 25.10.06, 08:26 To ja sie cieszę że jednak nie obejrzałem Nie ma to jak polscy tłumacze specjaliści nóż się w kieszeni otwiera. No ale oni mają dokumenty potwierdzające wiedze filologia angielska itp pierdoły a potem się okazuje że jeden z drugim na oczy nie widział komiksu . Ehh to już na napisy.org są lepiej przygotowane tłumaczenia ze słuchu. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: A tak a'propos Hugh Jackamna 25.10.06, 08:28 Parafrazując popularne powiedzenie: "Bo nie wiedza, lecz chęć szczera zrobi z ciebie translejtera!" Odpowiedz Link
lambert77 Re: A tak a'propos Hugh Jackamna 25.10.06, 08:36 Nawet jakby idiota tłumacz wrzucił teks do translatora to by mu wyszedł Rosomak a nie wilk ... Odpowiedz Link
hultaj78 Re: A tak a'propos Hugh Jackamna 25.10.06, 08:42 Zgadza się. Ale widać ktśchciał być mądrzejszy niż twórca tej postaci i sobie wymyślił że Rosomak to jakiś badziew i nie brzmi dość powaznie. W związku z czym należy poprawić "gupi" oryginał Odpowiedz Link
lambert77 Re: A tak a'propos Hugh Jackamna 25.10.06, 08:43 Koleś poprostu w życiu rosomaka nie widział może jakby się go do klatki z takim futerkowcem wrzuciło na mały sparing to by zmienił zdanie Odpowiedz Link
hultaj78 Re: A tak a'propos Hugh Jackamna 25.10.06, 09:10 A skoro już o rosomakach - kiedyś był ciekawy (chociaż naiwny) film z Patrikiem Swayze - "Czerwony świt", w którym Ruskie napadają na USA i partyzantkę organizują dzieciaki ze szkolnej drużyny sportowej - własnie "Rosomaków". Typowa zimnowojenna propaganda. Wtedy pierwszy raz zetknąłem się z "wolferine'ami". Raaaany, ile to już lat... Odpowiedz Link
lambert77 Re: A tak a'propos Hugh Jackamna 25.10.06, 09:16 starzy jesteśmy co nie Pamiętam ten film Odpowiedz Link