Chyba jestem jakiś chory...

25.10.06, 10:39
Nie wiem co się ze mną dzieje. Niby zawsze to miałem, ale ostatnio strasznie
mi się nasila.
Bardzo ruszają mnie romantyczne piosenki.
Ania Dąbrowska - "Trudno mi się przyznać"
Tom Novy - "Unexpected"
Monika Brodka - "Znam Cie na pamięć"
Mezo - "Sacrum"
itd. itd...

Nie wiem co o tym myśleć...
    • lambert77 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 10:41
      starość nie radość smile chłopie starość nie radość smile. Ania Dąbrowska jest oki
      też czasami lubię posłuchać
      • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:19
        Myślisz że starośc coś tu ma do rzeczy? wink
        A Anię to i posłuchać i pooglądać miło wink
    • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 11:05
      Nie wiem co się ze mną dzieje.

      Wiesz, co sie dzieje smile

      Ze mna jest w pewnym sensie podobnie, potrafie słuchac np.
      Rubika `Psalmu(...)`,
      Usher/ Keys `My Boo`,
      Destiny`s Child `Emotion`,
      a potem wlączyc np `Come as you are` Nirvany

      W sumie ostatnio wiekszosc na smutno ;-( slucham...
      • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:18
        > Wiesz, co sie dzieje smile

        Nie wiem. Podpowiedz, proszę, jeśli wiesz...

        > W sumie ostatnio wiekszosc na smutno ;-( slucham...

        Nie mów tak. Nie smuć się. Proszę...
        • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:21
          Nie wiem. Podpowiedz, proszę, jeśli wiesz...

          Ja to nazywam `nie być samemu przeciw swiatu` , bo dla mnie o tym są te
          piosenki...
          • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:33
            Czyli jednak ja też nie chcę być sam...
    • jacko1971 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:08
      z tego zestawu A. Dąbrowska (innych nie słyszałem) z Anxiowego Psalm Rubika...u
      mnie to kwestia textu a raczej przekładanie go na siebie, słuchanie tego co
      samemu chciałoby sie zaśpiewać Komuś....smile
      • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:16
        Właśnie... Właśnie...

        Tylko dlaczego coraz częściej? Piosenki coraz trafniejsze piszą, czy co?
        • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:18
          Takie piosenki zawsze były, tylko kiedy czegos najbardziej brak, wtedy wszystko
          wokol Ci o tym przypomina, np. piosenki...
          • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:20
            Mówił Ci już ktoś kiedyś, że jesteś bardzo mądra?

            Bo chyba dokładnie jest tak jak napisałaś.
            • lambert77 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:22
              smile w tym momencie anx powinna zatrzepotać rzęsami i pokraśnieć smile a skubiąc
              rąbek sukni smile cichutko powiedzieć dziękuję big_grin
              • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:24
                ciiii!!! (wcale się nie czerwienię...Uff, ale tu gorąco smile
            • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:24
              smile albo empatia, albo doświadczenie > patrzę też przez swój pryzmat, dlatego
              łatwiej mi to zrozumiec.
              • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:34
                Jakieś pomysły w kwestii lekarstwa?
                • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:52
                  `Być z kimś przeciw światu`
                  • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 13:05
                    Dzięki!
                    Teraz tylko muszę poszukac apteki gdzie takie lekarstwa podają. Chociaż
                    to "przeciw" nie do końca mi się podoba.
                    • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 13:08
                      Teraz tylko muszę poszukac apteki gdzie takie lekarstwa podają

                      smile Jak znajdziesz, to zajmij mi tez miejsce w kolejce.

                      Chociaż
                      > to "przeciw" nie do końca mi się podoba.

                      Ile osob, tyle wersji...

                      A teraz wracam do bardziej przyziemnych sprawsmile
                      • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 13:15
                        > smile Jak znajdziesz, to zajmij mi tez miejsce w kolejce.

                        Nie ma sprawy, ale wydawało mi się, że Ty już dawno receptę wykupiłaś.

                        > Ile osob, tyle wersji...

                        A racja jest jak dupa - każdy ma swoją, co? wink

                        > A teraz wracam do bardziej przyziemnych sprawsmile

                        Chyba też tak zrobię, a co ma być to będzie.
                        • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 13:36
                          > Nie ma sprawy, ale wydawało mi się, że Ty już dawno receptę wykupiłaś.

                          Mnie sie wydaje, ze na mnie to oni dopiero te leki testują :
                          - Pierwszy był nawet skuteczny, ale mnie odstawił, tzn. zostalam odsunieta od
                          badanwink
                          - Drugi...Drugi to lek zagraniczny w Polsce niedostepny i na dobra sprawe nie
                          wiem, jak działałby długofalowo, choc pierwsza reakcja była pozytywna.

                          Podsumowujac...Szkoda słow.
                          • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 14:17
                            Studiowałem ekonomię. I tam uczyli mnie tego co już wcześniej wiedziałem - dla
                            dobrego, wiernego, rokującego odbiorcy swój towar można i opłaca się dostarczać
                            choćby i na drugi kraniec świata, bo długofalowe korzyści mogą być nie do
                            przecenienia.
                            Podsumowując - ktoś TAM się kompletnie nie zna.
                            • anxiety3 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 19:06
                              smile czy wystarczy, ze napiszę : to nie jest takie proste?
                              Nie chcę tu przerabiać calej historii, co i dlaczego...Po prostu smile

                              Jest troche klucia `gdzies` tongue_out, kilka westchnien zalu...Ale moze tak jest
                              lepiej...
                              Ostatni rok nauczył mnie, ze zycie moze nas zaskoczyc w najmniej oczekiwanym
                              momencie, a przede wszystkim, jak sam napisales> co ma byc, to bedzie smile
                              Jeszcze nie tym razem, ale kto wie, kiedy.
                              A moze to jeszcze nie koniec tej historii...smile

                              Na wieczor wrocil mi optymizm, rowniez za sprawa kilku niespodzianek w
                              dzisiejszym dniu specjalnie dla mniesmile

                              Wszystko sie ulozy...<słonko> Zobaczysz ;-P
        • jacko1971 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:25
          może uważniej się wsłuchujesz w text?;-P
          zapominałem dopisac jeszce jednej rzeczy...że taki trafiający text to mogą być
          słowa jakie chciałoby sie usłyszeć od Niej...smile
          a starzenie? prędzej z wiekiem przestawiaja sie priorytety no i zmienia się
          sposób patrzenia na świat...piosenki piszą od zawsze podobne, może akurat
          takich teraz potrzebujesz ;-P a sam sobie ustawiasz repertuar dnia czy to
          radio/sąsiad/sasiadka za scianą są playlistą?;-P
          • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:38
            > może uważniej się wsłuchujesz w text?;-P

            Może. Ale widocznie nie bez powodu wink

            > zapominałem dopisac jeszce jednej rzeczy...że taki trafiający text to mogą
            > być słowa jakie chciałoby sie usłyszeć od Niej...smile

            Zgadzam się w całej rozciągłości.
            Pussycat Dolls - "Push the button" wink

            > a sam sobie ustawiasz repertuar dnia czy to
            > radio/sąsiad/sasiadka za scianą są playlistą?;-P

            Głównie radio. A później te empetrójki jakoś tak same się ściągają...
            • jacko1971 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 12:52
              > Może. Ale widocznie nie bez powodu wink

              hmm patrząc po sobie... powód jest rewelacyjny wink

              > Zgadzam się w całej rozciągłości.
              > Pussycat Dolls - "Push the button" wink

              hmmm znam kawałek o tym tytule ale Sugarbabsek..wink ale
              zara se poszukam tego...ciekawe co łone tak śpiewajo?;-P

              > Głównie radio. A później te empetrójki jakoś tak same się ściągają...
              >
              ha ha ha same...ja radio tylko w aucie, ponieważ prawie nie jeżdzę za to
              przeisaduje przed kompami skazuje się na mp3 i własny gust pod wpływem chwili i
              nastroju smile ha ha ha tylko czasem sam nie wiem czego by tu posłuchać?wink
              • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 13:02
                > hmm patrząc po sobie... powód jest rewelacyjny wink

                Gratki! wink

                > hmmm znam kawałek o tym tytule ale Sugarbabsek..wink ale
                > zara se poszukam tego...ciekawe co łone tak śpiewajo?;-P

                H he, racja! Szugarbejbs! Widzisz, juz mi się kompletnie we łbie miesza...

                > ha ha ha same...ja radio tylko w aucie, ponieważ prawie nie jeżdzę za to
                > przeisaduje przed kompami skazuje się na mp3 i własny gust pod wpływem chwili
                > i nastroju smile ha ha ha tylko czasem sam nie wiem czego by tu posłuchać?wink

                Ja właśnie masakrycznie dużo jeżdżę. I w efekcie jestem takimi songami
                indoktrynowany... A potem tęsknię, choć nie wiem w pełni do czego...
                • jacko1971 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 13:12
                  hultaj78 napisał:
                  > H he, racja! Szugarbejbs! Widzisz, juz mi się kompletnie we łbie miesza...
                  >
                  he he he ten powód może tak mieszająco działa?;-P

                  > Ja właśnie masakrycznie dużo jeżdżę. I w efekcie jestem takimi songami
                  > indoktrynowany...

                  ale i tak jest lepiej niz w płn. Korei czy na kubie..tam miałbys spiewne głosy
                  gen-seka + permanentna propagandę ;-P ..hmmm fakt , zapomniałem o cd lub
                  kasetach, wink pewnie daloby sie tam przezyć (jeżeli tubylcy nie rozpaliliby
                  ogniska pod autem z którego dobiega zakaana muza zaklamanego zgniłego zachodu ;-
                  P

                  A potem tęsknię, choć nie wiem w pełni do czego...

                  taaak...znam to...ale z czasem sie dowieszsmile
    • skorpionica11 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 13:15
      ehhee
      No nastepuje choroba zwana
      Jesienna Depresja tongue_out
    • dzikoozka Ale nie płaczesz na filmach? 25.10.06, 13:28

      • hultaj78 Re: Ale nie płaczesz na filmach? 25.10.06, 14:19
        Wstyd sie przyznać, ale czasami mam wrażenie ze niewiele brakuje wink

        Za to jest inny niepokojący objaw - myślę o zapisaniu się na kurs tańca wink
        • magilaina Re: Ale nie płaczesz na filmach? 25.10.06, 14:32
          hultaj78 napisał:

          >
          > Za to jest inny niepokojący objaw - myślę o zapisaniu się na kurs tańca wink
          >

          O piosenkach nic nie pisałam, bo to u mnie przeradza się już w działanie
          standardowe. Ale jak napisałeś o tym tańcu, to zaczełam sie niepokoić. Czyli,
          że mozna uznac to z apoczatkowy symtom jakiejs straszliwej choroby???

          Ja się tylko boję, że jak pójdę na tańce sama, to mi takiego partnera
          przydziela, iż mi się odechce. Ja to chciałabym takiego z poczuciem humoru, a
          nie sztywniaka. To jest ryzyko. Bo jak tu iśc na tańce i spędzać godzine na
          przykład (w poczatkowych zamierzeniach bardzo miłą), z kims bez odpowiedniej
          dawki poczucia humoru i wygłupów, hm? Ciężka sprawa.
        • eleni80 Re: Ale nie płaczesz na filmach? 25.10.06, 15:58
          hultaj78 napisał:

          > Wstyd sie przyznać, ale czasami mam wrażenie ze niewiele brakuje wink
          >
          > Za to jest inny niepokojący objaw - myślę o zapisaniu się na kurs tańca wink
          >


          Objaw rzeczywiście niepokojący.... Potrzebna Ci terapia szokowa wink
          • hultaj78 Re: Ale nie płaczesz na filmach? 25.10.06, 16:12
            > Objaw rzeczywiście niepokojący.... Potrzebna Ci terapia szokowa wink

            Znaczy się co konkretnie? Z baranka w ścianę? wink
            • eleni80 Re: Ale nie płaczesz na filmach? 25.10.06, 16:15
              Na początek może być kubeł zimnej wody wink
              • hultaj78 Re: Ale nie płaczesz na filmach? 25.10.06, 18:25
                A potem co, obiczować się i mi głupoty wywietrzeją z głowy? wink
    • krambambulia Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 15:24
      Masz kliniczne objawy wychodzenia z miłości - miałam to samo, przejdzie Ci za
      parę tygodni smile)
      • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 16:13
        WYchodzenia? Myślałem że wręcz przeciwnie...
        A co bedzie potem?
        • krambambulia Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 16:15
          A co, zakochałeś się?
          • skorpionica11 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 17:28
            Hultaj bez psychologa sie nie obedzie
            smile)
            • krambambulia Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 17:45
              minie mu, niedługo bedzie fikał ze szczęścia smile
          • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 18:12
            Nie wiem...
            Chyba nie, ale... chciałbym?
            • krambambulia Re: Chyba jestem jakiś chory... 25.10.06, 18:31
              Mało jest pięknych i inteligentnych brunetek?








              Na przykład JA! ;D
              • hultaj78 Re: Chyba jestem jakiś chory... 26.10.06, 08:19
                No ba! Ty to jesteś i piekna i inteligentna i urocza i seksowna i lubisz
                koszule prasować, ale dwa niestety - niestety zajęta i niestety o przeciwnych
                poglądach, więc nic z tego...
                • krambambulia Re: Chyba jestem jakiś chory... 26.10.06, 11:52
                  zaraz...

                  Po pierwsze primo - nie zajęta, tylko facet się we mnie zakochał i chwilowo się
                  z nim spotykam, ale nie ma ŻADNEGO związku - on antysemita, a ja z antysemita
                  być nie mogę. Tylko na razie nie wiem jak go przegnać uncertain mamy wspólnych
                  przyjaciół, wspólne układy towarzyskie, więc głupio jakoś uncertain w ogóle idiotyczna
                  sytuacja tongue_out a poza tym mnie nie chciałeś tongue_outPPPPPPPPPPP

                  Po drugie primo - jakie przeciwne poglądy?! PiS daleko od PO przeciez nie jest
                  smile a że na Kaczora głosowałam, to chyba mnie nie skreśla tak całkiem???? Poglądy
                  mam raczej liberalne, a że nie lubie WSI, to sprawa organoleptycznego
                  sprawdzenia, czym oni pachną.


                  Nadaję sie poza tym? smile
Pełna wersja