czy komuś się udało...

25.10.06, 16:24
... zostawić przeszłość w tyle, czy ona już zawsze będzie kroczyć za
człowiekiem jak cień?
    • stukam_kopytkami Re: czy komuś się udało... 25.10.06, 16:26
      Hmmm, można zostawić, można zamknąć wszystkie sprawy, ale też zawsze jakaś
      strużka będzie się sączyć. Zależy czego to się tyczy...
      • eleni80 Re: czy komuś się udało... 25.10.06, 16:32
        stukam_kopytkami napisała:

        > Hmmm, można zostawić, można zamknąć wszystkie sprawy, ale też zawsze jakaś
        > strużka będzie się sączyć. Zależy czego to się tyczy...



        Osobnika płci przeciwnej....
        • anxiety3 Re: czy komuś się udało... 25.10.06, 18:53
          Uda Ci się smile
          Albo w przyjemny sposob wspomnienia o byłym zastąpią myśli o kimś innym, albo
          mniej przyjemnie przejdzie z czasem...Dlugos tego czasu zalezy od osoby.
    • swawolny.diabel Re: czy komuś się udało... 25.10.06, 16:32
      > ... zostawić przeszłość w tyle, czy ona już zawsze będzie kroczyć za
      > człowiekiem jak cień?


      zawsze bedzie z nami. doświadczenia stanowia o tym kim jesteśmy, nie da sie ich
      usunać
    • skorpionica11 Re: czy komuś się udało... 25.10.06, 17:15
      hmm powiem tak
      Bo ja tak zrobiłam odciełam sie od wszystkiego ,wszystkich co by mi
      przypominało przeszłosc oraz z czasem o tym sie zapomna i trzeba zyc
      teraźniejszoscia smile
    • hultaj78 Re: czy komuś się udało... 26.10.06, 08:29
      Podobno nikt nie jest tak bogaty by odkupić swoją przeszłość.

      Ale jesli jak piszech chodzi o faceta to raczej dasz radę. Zapomnieć nie, bo
      nie da się wszystkiego zapomnieć do końca, ale zostawić w tyle - tak. Zamienić
      ten "cień" na wyblakłe zdjęcie, które nie rodzi już niefajnych skojarzeń. Anx
      dobrze mówi - najpewniej zajmiesz sobie główkę kimś innym i Ci przejdzie wink
      Czego z serca nam i Wam życzymy. wink))
    • lambert77 Re: czy komuś się udało... 26.10.06, 09:21
      Odrobina mroku w naszym życiu nie pozwala nam zapomnieć o niebezpieczeństwach
      tego świata smile ... traktuj go jak hałaśliwego współlokatora. Niby przeszkadza a
      jednak się czasami przydaje.
    • jacko1971 Re: czy komuś się udało... 26.10.06, 09:56
      pewnie że można...tylko czasu na to trzeba, potem nie ma cienia - co najwyżej
      wspominki na wesoło ;-P
    • asiunia311 Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 06:26
      Najlepiej jest umieć wytworzyć dystans do pewnych zdarzeń z przeszłości, nie da
      się jej bowiem wymazać. Tylko że jest to cholernie trudne, przynajmniej w moim
      przypadku. Pamiętać tylko lepsze chwile - to wielka sztuka. Zawsze tkwi w
      człowieku jakaś zadra z przeszłości, która najbardziej boli, kiedy jest źle...

    • kolorowa_diablica Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 14:43
      da się, ale to dość długotrwały proces... proporcjonalnie do tego, jak wiele znaczył dla Ciebie owy osobnik smile

      pozdrawiam
      • anxiety3 No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być prawda:P 27.10.06, 14:44
        Kolorowa?

        <szok> wink

        Miło Cię wreszcie widzieć z powrotem smile
        • kolorowa_diablica Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 14:46
          no jakiś tydzień tu z Wami posiedze smile


          buziak goracy kiss
          • anxiety3 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 14:59
            > no jakiś tydzień tu z Wami posiedze smile

            Tylko nie wiem, ile tu osob bedzie w ciagu tego tygodnia...

            Bo to zamieszania sie jednak szykuje troche na pl drogach ;/
            • kolorowa_diablica Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:01
              no trudno, zobaczymy, moge, to posiedzę smile nie wyganiaj mnie tongue_out
              • anxiety3 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:06
                nie wyganiaj mnie tongue_out

                A obiecujesz być niegrzeczna?> ;-PP
                • kolorowa_diablica Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:06
                  obiecuje... z ręką na tyłku smile
                  • asiunia311 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:07
                    Czyim?wink
                    • anxiety3 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:13
                      o to samo miałam zapytac tongue_out
                      Ja pamietam w watku Morfiego jakies zbiorowe sypianie i ze któs moje posladki
                      molestował, ale więcej sobie tego nie zycze tongue_out

                      smile))
                      • asiunia311 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:15
                        anxiety3 napisała:

                        > o to samo miałam zapytac tongue_out
                        > Ja pamietam w watku Morfiego jakies zbiorowe sypianie i ze któs moje posladki
                        > molestował, ale więcej sobie tego nie zycze tongue_out
                        >
                        > smile))
                        >

                        ...i skrzyżowała palce, mówiąc...wink))
                        • anxiety3 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:22
                          > ...i skrzyżowała palce, mówiąc...wink))

                          Asz to wredota jest, no mówię Wam ! ;-P
                          Musiała mnie wydać, no! wink))
                          • hultaj78 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:23
                            Daj jej spokój, i tak nikt nie uwierzył ;P
                          • asiunia311 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:27
                            Teraz się dopiero przekonałaś?wink))
                            Jeszcze pokażę, na co mnie staćwink))
                            • anxiety3 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:31
                              Spojrz post wyzej, masz Obrońce wink
                              No tak, to ja tez musze sobie znalezc kompana, ktory stanie po mojej stronie ;-p

                              Ktos sie zgłasza ? < nadzieja smile>
                              • asiunia311 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:37
                                Widzę, widzę...Tofany Hultaj...wink)))


                                Cóż to, jakiś spisek przeciw asiuni...?wink))
                                • anxiety3 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:49

                                  > Cóż to, jakiś spisek przeciw asiuni...?wink))

                                  Kto? Co? Niech się tylko dowiem... ;-p Dajcie go od razu w moje ręce smile
                              • hultaj78 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:44
                                > Ktos sie zgłasza ? < nadzieja smile>

                                Chustkę na klepisko wśród rycerskie rumaki
                                Rzucić o Pani racz - u nas zwyczaj taki
                                Wnet pogoni po nią i stu nas, i dwustu!
                                Wyobraźni wzrokiem głodni Twego... gustu?

                                wink
                                • anxiety3 Re: No nie..Nie wierze...Nie, to nie moze być pra 27.10.06, 15:53
                                  > Chustkę na klepisko wśród rycerskie rumaki
                                  > Rzucić o Pani racz - u nas zwyczaj taki
                                  > Wnet pogoni po nią i stu nas, i dwustu!
                                  > Wyobraźni wzrokiem głodni Twego... gustu?
                                  >
                                  > wink

                                  Myśleli, ze miasto odwiedziło tornado, a to Anx zerwala się do biegu po
                                  apaszkę wink
      • hultaj78 Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 14:55
        To ja skoczę po czerwony dywan! wink
        • kolorowa_diablica Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:01
          i wachlarze smile
          • asiunia311 Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:02
            Nie zapomnijmy o lektyce dla cesarzowej!!wink)
            • hultaj78 Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:09
              I muskularnych naoliwionych tragarzach do tej lektyki wink
              • asiunia311 Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:13
                To już dodatek gratis do tej lektyki!!wink)
                • kolorowa_diablica Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:24
                  co za przesmiewcy... nabijaja się ze mnie... buuuu sad

                  smile
                  • asiunia311 Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:28
                    Zaraz tam, prześmiewcy...wink Lektykę załatwili, a kolorowej mało...co za
                    kobieta...wink))
                    • kolorowa_diablica Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:31
                      taka jakaś jestem... nienasycona big_grin
                      • hultaj78 Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:45
                        Jak to kobieta - daj jej rekę, a ona chce jeszcze jeden palec! wink
                        • asiunia311 Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 15:47
                          Nie można poprzestawać na drobnostkach!!wink)
    • candycandy Re: czy komuś się udało... 27.10.06, 19:02
      nie ma co sie tak drastycznie odcinac od przeszlosci - w koncu to ona
      przyczynila sie do tego, kim jestesmy TERAZ!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja