Na lepsiejszy humor z rana.

26.10.06, 08:32
Student oblewa kolokwium z logiki.
Mówi do profesora: to bez sensu, pan się na mnie uwziął! Sam pan coś z tego
rozumie?
Profesor: Oczywiście, wszystko - inaczej nie byłbym profesorem.
Student: Skoro tak pan twierdzi, to zadam panu pytanie - jeśli pan
odpowie na nie, wpisze mi pan dwóję. Ale jeśli nie będzie pan znał
odpowiedzi, wpisze mi pan "celujący".
Profesor: Dobrze, idę na taki układ.
Student: A zatem: co jest jednocześnie legalne ale nielogiczne,
nielegalne ale logiczne oraz ani logiczne ani legalne?
Profesor zastanawiał się, zastanawiał i nie umiał odpowiedzieć na pytanie.
Wpisał studentowi ocenę celującą i zaraz potem zadzwonił do swojego
najlepszego studenta z tym samym pytaniem.
Ten odpowiedział: - Pan ma 63 lata i 35-letnią żonę, jest to
legalne ale nielogiczne. Pana żona ma 23-letniego kochanka - jest
to co prawda logiczne, ale nielegalne. Pan wpisuje kochankowi
swojej żony do indeksu "celujący", mimo że nie powinien
był zaliczyć przedmiotu - i to jest ani logiczne ani legalne...

Teraz do samo pytanie do Ciebie:
Co u Ciebie jest legalne ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne i
ani logiczne ani legalne...?

Coś Ci przychodzi do głowy? Nic?

To tu masz odpowiedź:
Legalne jest to, że siedzimy tu i pracujemy - ale nielogiczne.
Logiczne jest, że się przy tym wygłupiamy i zajmujemy dowcipami
ale jest to nielegalne.
Natomiast ani logiczne ani legalne jest, że nam za to płacą...
wink
    • lambert77 Re: Na lepsiejszy humor z rana. 26.10.06, 09:23
      dobre znane ale dobre smile
      • hultaj78 Re: Na lepsiejszy humor z rana. 26.10.06, 09:36
        A propos egzaminów. U nas na uczelni na ustnym z rachunku prawdopodobieństwa
        jedna blondi zdawała i prof ją pyta i pyta i dziewczyna nic nie wie. Stresuje
        się coraz bardziej, juz prawie nie pamięta jak się sama nazywa, ale że prof
        miekkie serce miał, a dziewczyna ładna i z ćwiczeń chyba 4,5 miała to pytanie
        ostatniej szansy:
        -Niech mi pani powie, jakie będzie prawdopodobieństwo wyrzucania jedynki w
        rzucie normalną kostką do gry?
        Ona na to z miejsca:
        -Jeden!
        -Spokojnie, niech się pani zastanowi, mamy jeszcze czas. No proszę, niech pani
        uwaznie posłucha, prawdopodobieństwo wyrzucenia jedynki na sześciościennej
        kostce, jakie będzie?
        -Yyyyy... jeden?
        -Ech... No dobrze, mam tu akurat kostkę, rzucimy.
        I rzuca. Wypadło "1". Usmiechnął się. Rzuca jescze raz. "1". Popatrzył na
        kostkę, na studentkę, na kostkę... Rzuca trzeci raz. "1".
        -Pani da ten indeks, dostateczny. Do widzenia.
    • nyny75 Re: Na lepsiejszy humor z rana. 26.10.06, 09:31
      Student, profesor - toż to było 100 lat temu, więc ni chu chu nie może to być
      logiczne smile
Pełna wersja