asiunia311
31.10.06, 19:10
jeżdżą jak bałwany, naprawdę. Zblża się jakieś święto i połowa kwartalnych
kierowców wyciąga stare graty, żeby do sklepu 200 metrów dojechać. Stanie
taki baran przy prawej krawędzi jezdni i skręca w lewo. Ruch OCZYWIŚCIE
zablokowany, bo stoi seicento i nie da się go ominąć. Dodatkowo baba za
kierownicą, co mnie jeszcze rozusza, gdyż to kolejny argument dla szowinistów
za tym, że "baby nie potrafią jeżdzić". Mam dziś małą tolerancję na głupotę
ludzką. Uch...;-/