Przyczynek do statystyki

31.10.06, 22:35
Jeden z moich ulubionych wierszy Szanownej Noblistkismile Trudno nie przyznać
jej racji...



Przyczynek do statystyki
Szymborska Wisława




Na stu ludzi


wiedzących wszystko lepiej
- pięćdziesięciu dwóch;


niepewnych każdego kroku
- prawie cała reszta;


gotowych pomóc,
o ile nie potrwa to długo
- aż czterdziestu dziewięciu;


dobrych zawsze,
bo nie potrafią inaczej
- czterech, no może pięciu;


skłonnych do podziwu bez zawiści
- osiemnastu;


żyjących w stałej trwodze przed kimś albo czymś
- siedemdziesięciu siedmiu;


uzdolnionych do szczęścia
- dwudziestu kilku najwyżej;


niegroźnych pojedynczo, dziczejących w tłumie
- ponad połowa na pewno;


okrutnych,
kiedy zmuszą ich okoliczności
- tego lepiej nie wiedzieć
nawet w przybliżeniu;

mądrych po szkodzie
- niewielu więcej
niż mądrych przed szkodą;


niczego nie biorących z życia oprócz rzeczy
- czterdziestu,
chociaż chciałabym się mylić;


skulonych, obolałych i bez latarki w ciemności
- osiemdziesięciu trzech
prędzej czy później;


godnych współczucia
- dziewięćdziesięciu dziewięciu;


śmiertelnych
- stu na stu.
Liczba, która jak dotąd nie ulega zmianie.
    • asiunia311 Re: Przyczynek do statystyki 31.10.06, 22:39
      I jeszcze jeden - utwór piękny, ale zawsze mam problemy z łzami, kiedy go
      czytam ( po prawdzie, znam go na pamięć ). Zwłaszcza teraz.



      Kot w pustym mieszkaniu
      Szymborska Wisława




      Umrzeć - tego nie robi się kotu.
      Bo co ma począć kot
      w pustym mieszkaniu.
      Wdrapywać się na ściany.
      Ocierać między meblami.
      Nic niby tu nie zmienione,
      a jednak pozamieniane.
      Niby nie przesunięte,
      a jednak porozsuwane.
      I wieczorami lampa już nie świeci.

      Słychać kroki na schodach,
      ale to nie te.
      Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
      także nie ta, co kładła.

      Coś się tu nie zaczyna
      w swojej zwykłej porze.
      Coś się tu nie odbywa
      jak powinno.
      Ktoś tutaj był i był,
      a potem nagle zniknął
      i uporczywie go nie ma.

      Do wszystkich szaf sie zajrzało.
      Przez półki przebiegło.
      Wcisneęł się pod dywan i sprawdziło.
      Nawet złamało zakaz
      i rozrzuciło papiery.
      Co więcej jest do zrobienia.
      Spać i czekać.

      Niech no on tylko wróci,
      niech no sie pokaże.
      Już on się dowie,
      że tak z kotem nie można.
      Będzie się szło w jego stronę
      jakby się wcale nie chciało,
      pomalutku,
      na bardzo obrażonych łapach.
      I żadnych skoków pisków na początek.
      • eleni80 Re: Przyczynek do statystyki 31.10.06, 22:57
        Smutne...
        Szkoda, że życie jest takie krótkie....
    • eleni80 Re: Przyczynek do statystyki 31.10.06, 22:40
      A ja jestem w tej nieszczęsnej czwórce dobrych zawsze...
      nawet wobec osób, które na to nie zasługują ....
Pełna wersja