hultaj78
02.11.06, 20:40
Zastanawialiście się kiedyś nad tą teorią połówek? Przecież ona wyraźnie
wskazuje że to "przyciąganie się przeciwieństw" to tylko przyciąganie, a żeby
powstał prawdziwie dobry, trwały związek muszą się spotkać dwie podobne
dusze. Takie które mają jak najwięcej wspólnego.
Bo przecież połówki są identyczne.
Spotkać kogoś, kogo myśli biegają po tych samych torach co nasze, kto rozumie
nas w pół słowa, kogoś, z kim możemy być jednym organizmem...
Jak w piosence: "Odnalazłam siebie w tobie..."
Czyż nie to jest właśnie "szczęście"?
Dobrze, idę sobie bo zaczynam coś bredzić...