Dziennik z Beskidów:-)

03.11.06, 09:32
Z dedykacja dla wszystkich wielbicieli tego paskudztwa białegowink A cowink))


12 SIERPNIA
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu. Boże, jak tu pięknie. Drzewa
wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy
pokryją się śniegiem.


14 PAŹDZIERNIKA
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na Ziemi! Wszystkie liście zmieniły
kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po
okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jestem pewien, że to najpiękniejsze
zwierzęta na Ziemi! Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się podoba.

11 LISTOPADA
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może
chcieć zabić tak wspaniałe zwierzę jak jeleń. Mam nadzieję, że wreszcie
zacznie padać śnieg.

2 GRUDNIA
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte
białą kołdrą. Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej! Wyszliśmyna zewnątrz,
odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy
sobie świetną bitwę śnieżną ( wygrałem ), a potem przejechał pług śnieżny i
znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Beskidy!

12 GRUDNIA
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył numer z drogą
dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.

19 GRUDNIA
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową
nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony
pług śnieżny.

22 GRUDNIA
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam w
pęcherzach od łopaty. Jestem przekanany, że pług śnieżny czeka tuż za rogiem,
dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!

25 GRUDNIA
Wesołych Pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś
wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługa...przysięgam - zabiję! Nie rozumiem,
dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to białe cholerstwo!

27 GRUDNIA
Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa z
domu z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy
przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą
białego gówna. Meteorolog zapowiedział 25 cm tej nocy. Możecie sobie
wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 GRUDNIA
Meteorolog się pomylił!! Tym razem napadało 75 cm tego białego cholerstwa.
Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie, a ten debil
przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę!! Powiedziałem mu, że sześć już
połamałem, kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem
ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.

4 STYCZNIA
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i
kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił!!
Narobił szkód na 7 tysięcy!!! Powinni wystrzelać te pieprzone zwierzaki!! Że
też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!!

3 MAJA
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od
tej pieprzu=onej soli, która posypywali zimą drogi!!

18 MAJA
Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś,
kto ma odrobine zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w
Beskidach!


I jak Wam się podoba?wink
    • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:35
      Wogle mi się nie podoba, chociaż akurat mam sentyment do Beskidów, a zwłaszcza
      żywieckiego (nie, nie dlatego, że browar ) smile)

      Jeśli zima to tylko w górach, w mieście mnie dobija.
      • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:37
        Cóż, to wymyślone. Nie przeze mnie. Ale...jakże bliskie prawdy!!wink)
        Pozdrowienia z Beskidu Żywieckiego!wink
        • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:39
          Jak narazie Ci okrrropnie zazdroszczę, bo nie mogę tam pojechać.
          A, że to wymyślone to wiem smile

          Pozdrowienia ze stolicy Zdolnego Śląska smile
          • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:44
            Generalnie nie narzekam, ale zima jest tu paskudna. Odśnieżanie mnie dobija.
            Zwłaszcza dziś, kiedy paradowałam w kozakach na szpilce i z łopatą śniegowąwink)
            Dama, psiakrewwink)

            Zdolnego??? A może Zdołowanego??wink
            • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:47
              Musiałaś przypominać, no musiałaś smile)) Zero litości dla górali nizinnych big_grinDD

              Bo to się walonki zakłada, szuglę i heja smile Potem dopiero kozaczki i klasa pełną
              gębą smile
              • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:49
                nyny75 napisała:

                > Musiałaś przypominać, no musiałaś smile)) Zero litości dla górali nizinnych big_grinDD

                A co!! Musiałam sobie poużywać!!wink)


                >
                > Bo to się walonki zakłada, szuglę i heja smile Potem dopiero kozaczki i klasa
                pełn
                > ą
                > gębą smile

                A skąd Ci je wezmę?? Jak masz, to pożycz koleżance, nie bądź świniawink
                Przynajmniej wyglądałam ORYGINALNIE, sama przyznasz;-DDD
                • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 10:00
                  asiunia311 napisała:

                  > A co!! Musiałam sobie poużywać!!wink)

                  Zemszczę się smile)) Zepchniemy cały paskudny miejski śnieg w wasze górki i już się
                  tak szybko nie odkopiecie smile)))

                  > A skąd Ci je wezmę?? Jak masz, to pożycz koleżance, nie bądź świniawink
                  > Przynajmniej wyglądałam ORYGINALNIE, sama przyznasz;-DDD

                  Jako rasowy "człowiek z gór" powinnaś mieć w standardzie a tak to wstyd
                  autochtonom przynosisz smile)))))

                  Baaardzo ORYGINALNIE tongue_out
                  • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 10:10
                    nyny75 napisała:

                    > asiunia311 napisała:
                    >
                    >
                    > Zemszczę się smile)) Zepchniemy cały paskudny miejski śnieg w wasze górki i już
                    si
                    > ę
                    > tak szybko nie odkopiecie smile)))


                    Czcze pogróżki "zdołowanych górali"!!wink) Siem nie bojem, wcale a wcalewink



                    >
                    > Jako rasowy "człowiek z gór" powinnaś mieć w standardzie a tak to wstyd
                    > autochtonom przynosisz smile)))))

                    Napływowy góral ze mnie, dopiero od 15 latwink) Staram się nie asymilować za
                    bardzo, bo mam dziwnych sąsiadówwink)


                    >
                    > Baaardzo ORYGINALNIE tongue_out

                    No bawink)))

                    >
                    >
                    • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:08
                      asiunia311 napisała:

                      > Czcze pogróżki "zdołowanych górali"!!wink) Siem nie bojem, wcale a wcalewink

                      Zdołowani bywają gorsi niż nie jeden wysokopienny góral smile)))

                      > Napływowy góral ze mnie, dopiero od 15 latwink) Staram się nie asymilować za
                      > bardzo, bo mam dziwnych sąsiadówwink)

                      Jakby to powiedział taki jeden z filmu: to Ty zwykła popierdółka jesteś a nie
                      góral smile)) Już teraz rozumiem skąd te kozaczki na szpilach big_grinDDD
                      • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:21
                        nyny75 napisała:

                        > Zdołowani bywają gorsi niż nie jeden wysokopienny góral smile)))
                        Wiem, wiem, Wy macie tą góralska zawziętość w genachwink Genetyczne zawziętusy!
                        wink))))
                        >

                        >
                        > Jakby to powiedział taki jeden z filmu: to Ty zwykła popierdółka jesteś a nie
                        > góral smile)) Już teraz rozumiem skąd te kozaczki na szpilach big_grinDDD

                        I widzisz, wydało się - popierdółka ze mnie;-PP Jak mogłaś mnie tak odsłonić,
                        bezbronną!wink))


                        >
                        • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:48
                          asiunia311 napisała:

                          > Wiem, wiem, Wy macie tą góralska zawziętość w genachwink Genetyczne zawziętusy!
                          > wink))))

                          No cóż ja poradzę, że z mlekiem matki wyssałam, a matkę ma się tylko jedną smile)))

                          > I widzisz, wydało się - popierdółka ze mnie;-PP Jak mogłaś mnie tak odsłonić,
                          > bezbronną!wink))

                          No już dobra, dobra - chodź pozjeżdżać na dupolotach smile) Na tym to siękosmiczne
                          prędkości osiągało big_grin
    • lambert77 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:43
      a ja tam lubię góry smile fakt że po pewnym czasie wszystko może się znudzić nawet
      odśnieżanie big_grin... w sumie nad morzem jeszcze nie byłem big_grin taki ze mnie szczur
      lądowy
      • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:45
        Z dwojga złego - góry czy może - wolę góry. Nad morzem się moge tylko utopićwink)
      • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:45
        Góry + zima (ewentualnie polska złota jesień) + narty + grzaniec po nartach i :
        życie jest piękne smile

        Ale tak góra na 2 tyg. po tym czasie brakuje mi zapachu spalin i świeże
        poiwetrze zabija smile
        • lambert77 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 09:56
          jakie narty smile??? chcesz mnie zabićbig_grin??? Wolę chodzić na własnych nogach
          • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 10:01
            No takie wiesz - dwie długie deski smile Bierze się delikwenta wwozi na górę (taką
            mniejszą na początek) stawia na szczycie, przyjacielsko klepie po pleckach i już
            !!!!

            Zjazd na krechę gwarantuje niezapomniane przeżycia smile
            • lambert77 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 10:04
              jakby bóg chciał żebyśmy jeździli na nartach to dałby nam większe stopy smile
              • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 10:08
                Według tego porzekadła snowboardziści daliby konkretny dowód na istnienie Yeti smile
            • hultaj78 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:26
              > No takie wiesz - dwie długie deski smile Bierze się delikwenta wwozi na górę
              > (taką mniejszą na początek) stawia na szczycie, przyjacielsko klepie po
              > pleckach i już
              > !!!!

              Prawie dokładnie tak wygladała moja nauka narciarstwa. Prawie, bo nie zgadza
              się ten kawałek o MAŁEJ górce. To był Chopok -2024 m.n.p.m. ...
              Chłopaki w liceum wzieli mnie na dwa tygodnie, wywieźli na sama górę,
              powiedzieli:
              - To jest góra, tu masz narty, jedź!
              Co było robić, pojechałem...

              > Zjazd na krechę gwarantuje niezapomniane przeżycia smile

              Przez pół roku po powrocie noc w noc sniło mi się że zjeżdżam na nartach wink
              • lambert77 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:27
                żadnych nart nigdy ani rolek smile wolę sanki big_grin
                • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:31
                  Swego czasu lubiłam "dupoloty"wink Wiecie, co to?wink
                  • lambert77 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:35
                    tzn chyba wiem smile ale nie chcę się wygłupić więc powiedz big_grin
                    • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:36
                      Takie plastkikowe płaskie "coś" w kształcie jabłka, z uchwytemwink Na tym to
                      dopiero się szalało...wink
                      • lambert77 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:38
                        a to znam smile ale nie jeździłem big_grin
                        • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:40
                          Żałujsmile Ale sanki też były zajeb...stewink
                          • lambert77 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:41
                            nie ma to jak banda dorosłych pijanych w trzy dupy jeździ na sankach smile albo na
                            sobie big_grin bo i takie rzeczy się zdarzały big_grin
                            • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:47
                              I patrz, tyle rzeczy mnie ominęło! Wszystko przez moją nieśmiałość i ulubioną
                              samotnośćwink) Teraz już nie wypada się tak wygłupiać?
                            • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:10
                              Tu się z Tobą zgodzę, a jeszcze lepiej wygląda banda dorosłych, lekko ( z
                              pewnymi wyjątkami) pijanych w gajerkach, jeżdżących na sankach bez trzymanki...
                              miód smile))
                              Siniaki złaziły mi 2 tygodnie smile
                              • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:14
                                A propos - przypomniał mi się pewien sylwester, parę lat temu, spędzany całą
                                bandą w Szczyrku. I jeden z naszych kolegów o wdzięcznym imieniu Fryderyk (
                                miał ksywkę "Szopen", ciekawe też, dlaczegowink)), nie mając ubrania na stok,
                                zjeżdżał na nartach w eleganckim płaszczu i kapeluszuwink)) Dżentelmen na stoku
                                pełną gębą!wink
                          • hultaj78 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:49
                            Jedne z moich najwcześniejszych wspomnień z dzieciństwa to szalone zjazdy na
                            sankacgh z tatą wink
                            I te wszystkie wywrotki i bęc! nosami w śnieg! wink))
              • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:06
                hultaj78 napisał:

                > Prawie dokładnie tak wygladała moja nauka narciarstwa. Prawie, bo nie zgadza
                > się ten kawałek o MAŁEJ górce. To był Chopok -2024 m.n.p.m. ...

                Uhuhu - to miałeś kolegów z wyobraźnią smile))

                > Chłopaki w liceum wzieli mnie na dwa tygodnie, wywieźli na sama górę,
                > powiedzieli:
                > - To jest góra, tu masz narty, jedź!
                > Co było robić, pojechałem...

                Ale nic się nie martw, nie ty jeden tak się uczyłeś smile Mogę Ci podać rękę,
                zgarnęłam po drodze tylko jednego narciarza o dziwo smile


                > Przez pół roku po powrocie noc w noc sniło mi się że zjeżdżam na nartach wink

                To teraz zasadnicze pytanie: nauczyłeś się ? smile
                • hultaj78 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:14
                  > Uhuhu - to miałeś kolegów z wyobraźnią smile))

                  Raczej z fantazją. Ułańską wink))

                  > Ale nic się nie martw, nie ty jeden tak się uczyłeś smile Mogę Ci podać rękę,
                  > zgarnęłam po drodze tylko jednego narciarza o dziwo smile

                  A nie mnie przypadkiem? Bo ja nie zgarnąłem nikogo, ale jedna ładna dziewczyna
                  mnie "podcięła" kiedy już prawie wstałem wink
                  Czy ten zgarnięty poczęstował Cię ciastkiem?

                  > To teraz zasadnicze pytanie: nauczyłeś się ? smile

                  Tego nie wiem.
                  Wiem tylko, że pokochałem wink
                  Cały stój miałem czarny, a na kurtce na plecach biały napis "FBI". Koledzy się
                  śmiali, że wygladam jak Fox Mulder goniący jakiegoś ufoka na nartach i ze przez
                  to sami nie mogli mnie dogonić wink
                  • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:47
                    hultaj78 napisał:

                    > Raczej z fantazją. Ułańską wink))

                    To jeszcze mi tylko powiedz, że oni byli całkowicie trzeźwi to wtedy zacznę się
                    bać smile))

                    > A nie mnie przypadkiem? Bo ja nie zgarnąłem nikogo, ale jedna ładna dziewczyna
                    > mnie "podcięła" kiedy już prawie wstałem wink

                    Jeśli jesteś przystojnym szatynem w goglach i czerwonej czapce- to miło mi, że
                    Cię odnalazłam wreszcie !!! Śniłeś mi się po nocach i codziennie udawałam, że
                    Cię nie widzę wjeżdżając na szczyt (góry - szczyt góry oczywiście) smile))

                    > Czy ten zgarnięty poczęstował Cię ciastkiem?

                    Nie , nawet gdyby chciał to moja twarz miała wówczas kolor jego czapki smile

                    > Tego nie wiem.
                    > Wiem tylko, że pokochałem wink

                    Ale pokochałeś jeździć czy tylko się przyglądać? smile)))

                    > Cały stój miałem czarny, a na kurtce na plecach biały napis "FBI". Koledzy się
                    > śmiali, że wygladam jak Fox Mulder goniący jakiegoś ufoka na nartach i ze przez
                    >
                    > to sami nie mogli mnie dogonić wink

                    To nie byłeś jednak Ty - a już myślałam, z agentami FBI co tropią istoty nie z
                    tego świata jeszcze nie miałam przyjemności smile
                    • hultaj78 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:55
                      > To jeszcze mi tylko powiedz, że oni byli całkowicie trzeźwi to wtedy zacznę
                      > się bać smile))

                      Myślę że byli... Chociaż u nich to akurat niewiele by zmieniło wink

                      > Jeśli jesteś przystojnym

                      Nie, to nie ja... wink

                      > szatynem w goglach i czerwonej czapce- to miło mi, że
                      > Cię odnalazłam wreszcie !!!

                      Niestety, poszukiwania jeszcze nie skończone, przykro mi...

                      > Śniłeś mi się po nocach i codziennie udawałam, że
                      > Cię nie widzę wjeżdżając na szczyt (góry - szczyt góry oczywiście) smile))

                      Oooooczywiście! wink))

                      > Nie , nawet gdyby chciał to moja twarz miała wówczas kolor jego czapki smile

                      Zawstydzone dziewczyny nie przyjmuja ciastek od nieznajomych przystojnych
                      szatynów? wink

                      > Ale pokochałeś jeździć czy tylko się przyglądać? smile)))

                      No wiesz! Zjeżdżać!!! Dopiero wieczorami jak mi adrenalina odpływała to
                      dochodziło do mnie ile razy mogłem się danego dnia zabić wink

                      > To nie byłeś jednak Ty - a już myślałam, z agentami FBI co tropią istoty nie z
                      > tego świata jeszcze nie miałam przyjemności smile

                      A z jakimi agentami juz miałaś przyjemność? wink
                      • nyny75 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 13:49
                        hultaj78 napisał:

                        > Myślę że byli... Chociaż u nich to akurat niewiele by zmieniło wink

                        Acha czyli tzw. swoje chłopaki, którym odbija jednakowo jak są na gazie lub bez smile)
                        Tacy są najabardziej nieodgadnieni smile

                        > Niestety, poszukiwania jeszcze nie skończone, przykro mi...

                        A jak mi jest przykro smile))

                        > Oooooczywiście! wink))

                        No co? uprzedziłam tylko Twoje skojarzenia tudzież ewentualne pytania smile

                        > Zawstydzone dziewczyny nie przyjmuja ciastek od nieznajomych przystojnych
                        > szatynów? wink

                        Zawstydzone dziewczyny (no no big_grin) jak już naprawdę są zawstydzone to przeważnie
                        zapominają jak mają na imię smile A to dawno było big_grin

                        > No wiesz! Zjeżdżać!!! Dopiero wieczorami jak mi adrenalina odpływała to
                        > dochodziło do mnie ile razy mogłem się danego dnia zabić wink

                        Miałeś dopływ adrenaliny za zupełną darmochę, inni wydają na to grube miliony smile

                        > A z jakimi agentami juz miałaś przyjemność? wink

                        agentami ochrony

                        Powinieneś zapytać jaką miałam przyjemność smile

                        Wątpliwą, bo przeważnie mam za dużo do powiedzenia.
    • hultaj78 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:23
      Stare ale nadal smieszne wink

      Za to góry są cuuuudne! Jeziora sa cuuuudne! Morze jest cuuuudne! Miasto jest
      beeeeeee!!!
      wink
      • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:34
        hultaj78 napisał:

        >
        > Za to góry są cuuuudne! Jeziora sa cuuuudne! Morze jest cuuuudne! Miasto jest
        > beeeeeee!!!
        > wink


        Ale nie zimąąąąąą!!!wink)) Mam nadzieję, że kiedy przyjadę, po śniegu będzie już
        tylko wspomnieniewink Słońce świeci!wink
        Pomarzyć, dobra rzeczwink
      • eleni80 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:53
        hultaj78 napisał:

        > Stare ale nadal smieszne wink
        >
        > Za to góry są cuuuudne! Jeziora sa cuuuudne! Morze jest cuuuudne! Miasto jest
        > beeeeeee!!!
        > wink
        >


        Miasto jest beeeeee? A Praga ? jest przecież urocza wink
        • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:57
          Chyba prażAnki?wink Nie: prażYnkiwink
          • eleni80 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:03
            asiunia311 napisała:

            > Chyba prażAnki?wink Nie: prażYnkiwink
            >
            >
            Asiunia, akurat po Tobie bym się tego nie spodziewała! wink
            Ja się tam zachwycam uliczkami, kamienicami, dachami, zamkami, czeskim piwem wink
            a nie jakimiś chipsami !!!
            • hultaj78 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:05
              > a nie jakimiś chipsami !!!

              CIPsami? wink
              • eleni80 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:07
                hultaj78 napisał:

                > > a nie jakimiś chipsami !!!
                >
                > CIPsami? wink
                >
                oooo niiieeee, echhh TYYYYY !!!! wink
                chciałam zmienić prażynki na coś podobnego... smile
                • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:08
                  Co chcesz od chłopaka, skojarzenie miał prawidłowe!!wink
                  Jeszcze się nam zestresujewink
            • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:07
              Toteż napisałam "nie prażynki"wink))
              Chyba Ci umknęło w ferworze "oburzenia"wink

              A czego się po mnie spodziewałaś?wink
              • eleni80 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:16
                asiunia311 napisała:

                > Toteż napisałam "nie prażynki"wink))
                > Chyba Ci umknęło w ferworze "oburzenia"wink

                haahhaah Oburzyłam się prażankami, a nie prażynkami smile)))))))))
                >
                > A czego się po mnie spodziewałaś?wink


                zainteresowania raczej płcią przeciwną....



                >
                >
                • asiunia311 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:18
                  eleni80 napisała:
                  >
                  > haahhaah Oburzyłam się prażankami, a nie prażynkami smile)))))))))

                  A pisałaś o prażynkachsmile Głodnemu...i tak dalej?wink

                  > >
                  >
                  >
                  > zainteresowania raczej płcią przeciwną....

                  W Pradze?...W Złotej Uliczce?wink Toż to świetokradztwowink))




                  >
                  >
                  >
                  > >
                  > >
                  >
                  >
                  • eleni80 w porównaniu do Polek..... 03.11.06, 12:49
                    Prażanki i prażynki to jedno i to samo wink

                    asiunia311 napisała:


                    >
                    > A pisałaś o prażynkachsmile Głodnemu...i tak dalej?wink
                    >
                    > > >
                    > >
                    > >
                    > > zainteresowania raczej płcią przeciwną....
                    >
                    > W Pradze?...W Złotej Uliczce?wink Toż to świetokradztwowink))


                    Twierdzisz, że warto spróbować?
                    Tylko akurat dlaczego w Złotej Uliczce, toć to prawie jak muzeum wink wstęp płatny....
        • hultaj78 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 11:57
          > Miasto jest beeeeee? A Praga ? jest przecież urocza wink

          Praga to nie miasto, Praga to... cos o wiele bardziejszego! wink))
    • anxiety3 Re: Dziennik z Beskidów:-) 03.11.06, 12:11
      haha smile Znam ten tekst >Ja lubię to białe paskudztwo smile
      Zimno trochę mniej, ale wszystko ma swoje plusy i minusy.

      Od wczoraj marzą mi się już Święta..smile Ostatni raz 3 lata temu nie mogłam się
      doczekac tego czasu.
      Teraz nagle wyobraziłam sobie zimowy wieczór, choinkę... smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja