hultaj78
05.11.06, 01:02
No i była ONA.
Znów się z Nią spotkałem. Przyjęła mnie dziś z jednej strony wylewnie, ale
jakoś dziwnie ozięble, choć zapewniam że nie oschle! Tak, pokazała, że
potrafi być kapryśna jak prawdziwa dama, chociaż myślę, że akurat dzisiaj
była to "zasługa" jej pogodnej koleżanki...
Poznaliśmy się kiedy jeszcze byłem na studiach. Już wtedy mnie zachwyciła, a
od tego czasu jeszcze wypiękniała i wydoroślała. Wtedy ani On, ani ja nie
byliśmy w pełni gotowi na to spotkanie...
Jest naprawdę "szybka", co potrafi wpędzić niektórych gości w kłopoty, jeśli
zbytnio zaufają jej prostolinijności.
Ona wie czego potrzebuje prawdziwy facet. Ta adrenalina... A przy tym
obcowanie z Nią nic nie kosztuje! Nie to co z innymi w jej "rodzaju".
Spotykamy się dośc regularnie, chociaż nie tak często jak bym tego pragnął. I
bardzo żałuję, że nie ma u nas więcej takich ja Ona... Podobno Niemki są do
niej podobne, choć karnację mają jaśniejszą. Ale też podobno liczą sobie
w "ojro". Za to Amerykanki są od Niej o wiele szersze

Czasami wydaje mi się, że znam łuki Jej wijącej się sylwetki na pamieć, ale
doskonale wiem, że jest jeszcze mnóstwo Jej części, których jeszcze nie dane
mi było odkryć... Lecz w tym jednym możecie mi wierzyć - jest gładka, bardzo
gładka...

Zdradzę Wam sekret - Ona najczęściej lubi być "na dole". Chociaż... na
początkach i na końcach bywa też "na górze"

I do tego jest z Nią tak
samo wspaniale w obie strony

))
A dzisiaj... bywały chwile, że nie widziałem świata poza Nią!
Kiedy już się z Nią spotkasz, trudno jest się rozstać, czy zatrzymać, chyba
że to Ona na to pozwoli...
Bardzo ją lubię, można powiedzieć że jestem jej fanem

Nie, nie jest "moja", chociaż lubię o Niej myśleć "moja Droga"...
W poniedziałek znów się z Nią spotkam, już nie mogę się doczekać!
Z Nią - z autostradą A4 na odcinku Gliwice-Wrocław.