Pogonicie mnie czy wysłuchacie?

06.11.06, 13:35
Mam sierściuchowe dni sad znaczy - linieję. Czuję wewnętrzną potrzebę wygadania
się, a że jest to forummo o lekkim
zabarwieniu erotycznym, to sądzę, że mnie stąd nie przegnacie, tylko
wesprzecie dobrym słowem sad

Patrzyłam w weekend na padający śnieg. Moje wyobrażenie o romantyzmie
zespoliło się jakoś z opisem wybuchu pierwszego uczucia z "Syzyfowych prac",
których osobiście do spółki z całą twórczością Żeromskiego nie znoszę. Ale w
"Pracach" pojawia się obraz dziewczyny o czerwonych ustach, wokół której
tańczą białe płatki śniegu. Może dlatego zawsze uważałam, że najpiekniejsze
pocałunki to te, którym towarzyszy śnieg.




Bardzo bym chciała jeszcze kiedyś dostrzec głęboko w męskich oczach zachwyt.
Nie lubię za bardzo swojego ciała, podobało mi się właściwie tylko wtedy, gdy
przez chwilę czułam się kochana. 2 razy w życiu - raz, gdy owinięta
prześcieradłem kończyłam obraz dla byłego, drugi, gdy usłyszałam, bym nie
zasłaniała się poduszką. Żeby było śmiesznie - w obu przypadkach kochana nie
byłam wcale.

Lambert i jeszcze paru facetów stąd uważają, ze jestem ładna, niektórzy nawet
myślą, że jestem niegłupia, tylko dlaczego jestem sama, skoro tak podobno
jest? A jak już komuś się spodobam to jest albo durniem, albo kłamcą.

Tęsknię za dniem, kiedy obudzę się rano wtulona w czyjeś ciepłe, kochające
ramiona, i juz nie będę musiała bać się ciemności.
    • inseg Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 13:41
      W żaden sposób nie można Cie przytulic przez ekran i mylśe ,że sama sobie
      zdajesz sprawe z tego ale podrzucę Ci "to" być może to pomoze ci zakopac
      wszelkie doły smile) Buzka 100lat.pl/PoprawaNastroju/
      • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 13:47
        Nie zauważyłam, by komus drżały kolana... albo żeby ktoś marzył o spędzeniu ze
        mna nocy... poza może cholernym antysemitą tongue_out ale dzięki smile
    • skorpionica11 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 13:44
      Wysłuchałam tongue_out
      i rozumiem ciebie
      <glaszcze>
      • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 13:52
        Merci sad
        Yasmin źle na mnie działa.
        • skorpionica11 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 13:55
          Lawenda jest chyba na uspokojenie wink
          • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 14:32
            Za dwa miesiące idę po inne prochy sad może przestane płakać w sierściuchowe dni sad
    • anxiety3 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 14:02
      Rozumiem...<tuli>

      Ale do porad sie chyba nie nadaje...
    • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 14:25
      Tak, snieg to bardzo romantyczna sprawa...
      Jeden z moich ulubionych rysowników jest określany jako "ten gość od smutnych
      dziewczyn wśród śniegu"
      Lambert to mądry gość. Ale nie trzeba wcale mądrości żeby widzieć że jesteś
      śliczną i bystrą dziewczyną. A męski zachwyt w oczach na pewno widzisz
      codziennie, a na pewno powinnaś.
      Te chwile kiedy nie mamy si e w kogo wtulić są własnie po to zebyśmy potrafili
      docenić ten czas kiedy wtulanie jest na porządku dziennym. A że będziesz
      jeszcze miała wtulania pod dostatkiem tego jestem pewnien! wink
      • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 14:31
        nie trzeba wcale mądrości żeby widzieć że jesteś
        śliczną i bystrą dziewczyną. A męski zachwyt w oczach na pewno widzisz
        codziennie, a na pewno powinnaś.

        Ale nie widzę sad


        > Te chwile kiedy nie mamy si e w kogo wtulić są własnie po to zebyśmy potrafili
        > docenić ten czas kiedy wtulanie jest na porządku dziennym

        Był krótki czas, gdy byłam często tulona, potem facet zaczął tulicv inne, aż w
        końcu jedną z tych innych poślubił, zostawiając mnie bez pieniędzy, pracy i
        nadziei sad
        Ale to prawda - byłam wtedy bardzo szczęśliwa, w tamte letnie dni 2 lata temu.
        Szkoda, ze heta było usio miraż...


        A że będziesz
        > jeszcze miała wtulania pod dostatkiem tego jestem pewnien! wink
        >

        Poszukaj mi amatora... sad
        • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 09:47
          > Ale nie widzę sad

          Może nie patrzysz w dobrą stronę? Albo wmawiasz sobie ze to co widzisz to nie
          zachwyt?
          Anyway, jeśli widziałaś już go kiedyś to jest doskonałym dowodem, że jesteś
          zachwycająca. Więc to nie były ostatnie dwa razy wink

          > Był krótki czas, gdy byłam często tulona, potem facet zaczął tulicv inne, aż w
          > końcu jedną z tych innych poślubił, zostawiając mnie bez pieniędzy, pracy i
          > nadziei sad

          Dobrze wiesz co oznacza "b.ch."

          > Ale to prawda - byłam wtedy bardzo szczęśliwa, w tamte letnie dni 2 lata temu.
          > Szkoda, ze heta było usio miraż...

          Nic nie trwa wiecznie. Ciesz się tym że było, zamiast martwić się że już nie
          jest.

          > Poszukaj mi amatora... sad

          Żeby nam Cię zabrał?! Puknij się! wink
          • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 12:51
            > Może nie patrzysz w dobrą stronę? Albo wmawiasz sobie ze to co widzisz to nie
            > zachwyt?
            > Anyway, jeśli widziałaś już go kiedyś to jest doskonałym dowodem, że jesteś
            > zachwycająca. Więc to nie były ostatnie dwa razy wink

            Mam szyję na śrubkach i nic sad
            Ale wiesz, antysemita do tej pory wydzwania. Nie chodzi tylko o to, by ktoś
            mnie chciał, ale też o to, by ten ktoś mnie szanował. Ale może za dużo chcę sad


            > Nic nie trwa wiecznie. Ciesz się tym że było, zamiast martwić się że już nie
            > jest.
            >

            Było... boli tym bardziej, ze to wszystko było kłamstwem.
            Ale brakuje mi tego. Bardzo.


            > > Poszukaj mi amatora... sad
            >
            > Żeby nam Cię zabrał?! Puknij się! wink

            Może być któryś z Was, panowie tongue_out
            • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:04
              > Ale wiesz, antysemita do tej pory wydzwania.

              Nie moge powiedzieć że mu się dziwię wink))

              > Nie chodzi tylko o to, by ktoś
              > mnie chciał, ale też o to, by ten ktoś mnie szanował.

              Innej opcji być nie powinno.

              > Ale może za dużo chcę sad

              Nie waż się chcieć nic mniej! A zasługujesz na o wiele więcej!

              > Było... boli tym bardziej, ze to wszystko było kłamstwem.

              Więc nie rozumiem dlaczego "bardziej", zamiast "prawie wcale".

              > Ale brakuje mi tego. Bardzo.

              Nawet sobie nie wyobrażasz jak dobrze Cię w tym przypadku rozumiem.

              > Może być któryś z Was, panowie tongue_out

              Poleciałabyś na gościa, który w pokoju z kobietami mówi "No dobra, może być
              któraś z Was"? ;P
              • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:11
                > Więc nie rozumiem dlaczego "bardziej", zamiast "prawie wcale".

                Nikt Cię nigdy nie okłamał?
                Ja zawsze wole prawdę od oszustwa, może dlatego że bardzo długo mnie
                okłamywano. Choćby moja rodzina, która stanęła na uszach, by nie dopuścić do
                moich kontaktów z ojcem. On dzwonił, pisał, a ja o niczym nie miałam pojęcia.
                Nienawidze byc oszukiwana i z dwojga złego wolę byc sama.
                Ale byc sama też nienawidzę.


                > Poleciałabyś na gościa, który w pokoju z kobietami mówi "No dobra, może być
                > któraś z Was"? ;P
                >

                To taki wisielczy humor, u mnie objaw depresji tongue_out
                • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:46
                  > Nikt Cię nigdy nie okłamał?

                  Alez oczywiście że tak. Ale ni eo to mi chodziło. Dziwie się że bardziej boli
                  Cię ze coś się skończyło kiedy to było kłamstwo niż gdyby to była prawda.
                  Powinnaś się cieszyć że kłamstwo sie skończyło.

                  > Ale byc sama też nienawidzę.

                  Nie bądź sama. Bądź ze sobą. A wtedy nim się obejrzysz będziesz też z kimś wink

                  > To taki wisielczy humor, u mnie objaw depresji tongue_out

                  Zaczynasz dorównywac Blemanowi czasami ;P
                  • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:50
                    Żebym ci nie przypomniała, jak Ty marudziłeś tongue_out
                    • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:55
                      I nadal marudzę! Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo!
                      Ale wewnętrznie.
                      • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:58
                        Przytulić? Pocieszyć? smile
                        • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 14:07
                          Kochana jesteś, ale muszę się jakoś sam wziąść w garść, bo nikt tego nie zrobi
                          za mnie.
                          • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 14:10
                            Pamiętasz co ci stało w karciochach?
                            It's all in Your head.
                            Ja wiem, że po tak długim czasi jest ciężko, ale dasz sobie radę.
                            Można sie smiać z horoskopów, ale Strzelce mają nieprawdopodobną zdolność
                            wygrzebywania się z depresji. Depresja je dopada regularnie co jakiś czas, ale
                            na krótko.

                            Ja to jestem usprawiedliwiona, bo mam sierściuchowe dni akurat smile
                            • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 14:28
                              > Pamiętasz co ci stało w karciochach?
                              > It's all in Your head.

                              I dlatego musze się z tym sam uporać i nie zawracać dupy dobrym
                              ludziom. "Chłopaki nie płaczą". Gdy ktoś patrzy...

                              > Ja wiem, że po tak długim czasi jest ciężko, ale dasz sobie radę.
                              > Można sie smiać z horoskopów, ale Strzelce mają nieprawdopodobną zdolność
                              > wygrzebywania się z depresji. Depresja je dopada regularnie co jakiś czas,
                              > ale na krótko.

                              Bo depresja do niczego dobrego nie prowadzi. Myślisz, ze Ty będziesz
                              wyjątkiem? wink

                              > Ja to jestem usprawiedliwiona, bo mam sierściuchowe dni akurat smile

                              Jaaaasne, zawsze znajdzie się jakieś usprawiedliwienie tongue_out
                              • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 15:43
                                A jakby tak tobie krew leciała i cię wszystko bolało, to też byś nie był
                                zadowolony z zycia! tongue_out
      • lambert77 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 09:59
        smile aleś mnie skomplementował hultaj ja to się chyba zaraz zaczerwienie smile
        • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 10:05
          Tylko nie pomyśl że na Ciebie lecę wink
          • lambert77 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 10:10
            uchowaj Panie Boże smile przed takimi myślami. Jestem wyposzczony i seksualnie
            sfrustrowany smile ale nie aż tak big_grin
            • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 10:13
              Posuwanie sie do pewnych rzeczy nie jest w dobrym guście także w męskim
              towarzystwie wink
              • lambert77 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 10:17
                wierz mi nie posuwałbym się w męskim towarzystwie wink
                • hultaj78 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 10:18
                  Mi też by taka myśl nie... postała wink
    • eleni80 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 20:14
      krambambulia napisała:

      > Mam sierściuchowe dni sad znaczy - linieję. Czuję wewnętrzną potrzebę wygadania
      > się, a że jest to forummo o lekkim
      > zabarwieniu erotycznym,

      to tylko takie pozory wink

      to sądzę, że mnie stąd nie przegnacie, tylko
      > wesprzecie dobrym słowem sad

      Na dobre słowo z pewnością możesz tu liczyć, o czym zdążyłam przekonać się na
      własnej skórze.

      Może dlatego zawsze uważałam, że najpiekniejsze
      > pocałunki to te, którym towarzyszy śnieg.

      Najpiękniejsze pocałunki to te, którym towarzyszy głębokie uczucie wink


      > Bardzo bym chciała jeszcze kiedyś dostrzec głęboko w męskich oczach zachwyt.
      > Nie lubię za bardzo swojego ciała, podobało mi się właściwie tylko wtedy, gdy
      > przez chwilę czułam się kochana.

      A ja myślę, że jeśli spodobasz się samej sobie, to zobaczysz zachwyt w oczach
      mężczyzn szybciej niż się tego spodziewasz.

      > Lambert i jeszcze paru facetów stąd uważają, ze jestem ładna, niektórzy nawet
      > myślą, że jestem niegłupia, tylko dlaczego jestem sama, skoro tak podobno
      > jest?

      Paradoks tego świata! Po pierwsze takie dziewczyny wzbudzają lęk w mężczyznach,
      albowiem mogą się czuć przy ich niezbyt wartościowi, a po drugie, mają one tak
      wygórowane wymagania, że ciężko im sprostać wink



      A jak już komuś się spodobam to jest albo durniem, albo kłamcą.


      A nie myślałaś kiedyś, że może wszyscy są durniami albo kłamcami wink
      (Czekam na odzew wink)


      >
      > Tęsknię za dniem, kiedy obudzę się rano wtulona w czyjeś ciepłe, kochające
      > ramiona, i juz nie będę musiała bać się ciemności.

      Aż mi się jakoś tak smutno zrobiło....
    • jacko1971 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 06.11.06, 22:49
      sad śnieg...mam go juz kilka dni pod dostatkiem, za to smutek od dzisiaj, zatem
      nie bardzo nadaje sie do pocieszania, może tylko jedno - trafisz na właściwego
      faceta i wszystko sie zmieni, Twoje tęsknoty zmaterializują się - staną sie
      czymś codziennym, doznaniem każdego poranka, a w ciemności bedziecie we
      dwoje...jutro bedzie lepiej!
    • bleman T teraz wyobraz sobie ze nigdy 06.11.06, 23:45
      nie byla bys nawet pozornie kochana i juz wiesz jak ja sie czuje uncertain
    • lambert77 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 07:48
      ehhh wiesz mam tę przewagę nad kawalerami, że nie muszę Ci ściemniać smile jesteś
      ładną niegłupią kobietką, masz poczucie humoru, swoje pasje starasz się je
      rozwijać no i szukasz kogoś kto będzie równie zainteresowany Tobą jak i tym co
      robisz. Poprostu nie masz szczęścia do facetów. Bardzo często ( i tu panowie
      proszę mnie przypadkiem nie pobić) mówimy rzeczy, które nie powinny w ogóle nam
      przez gardło przejść. Za często i za łatwo facetom myli się miłość z
      pożądaniem. Wtedy mówimy wiele rzeczy, które potem okazują się nic niewarte sad.
      Oczywiście nie uogólniam. Pozatym z tego co widzę masz słabość do dziwnych
      facetów - tak zwanych psychopatów. Oczywiście na początku jest uroczo tylko im
      głębiej w to wchodzisz tym robi się straszniej.
      Może nie miałem oszałamiająco wiele partnerek - były różne. Niskie wysokie
      szczupłe okrąglejsze, mężatki, narzeczone czyjeś, zakochane w kimś innym, nie
      kochane przez nikogo, zakompleksione i takie którym już nic nie jest straszne.
      Wszystkie łączyło jedno potrzebowały kogoś na chwilę kto wysłucha prześpi się z
      nimi da im troszkę odpocząć od facetów z którymi za chwilę znów się zwiążą. No
      cóż prawie wszystkie mówiły o miłości i takie tam i za każdym razem coś się w
      człowieku rwało, żeby uwierzyć i po każdym razie wypalał się.
      Chyba wypadłem z wątku smile
      W związku z tym że szukasz miłości bardzo łatwo dajesz się ponieść uczuciom jak
      tylko pojawi się ktoś kto zainteresuje się Tobą. Chociaż przed antysemitą
      broniłaś się dłuższy czas big_grin to jednak i znim się na chwilę związałaś.
      Ryzykując kolejną wpadke z kolejnym durniem i kłamcą.
      No dobra kończę powoli smile podsumuję czasami tak trzeba pare razy się sparzyć
      troszkę stwardnieć i nauczyć się odsiewać półprawdy i kłamstewka. Ale nie
      tracić swego rodzaju naiwności bo dzięki niej nie staniesz się twardą lodowatą
      panną niedostępną dla nikogo a kto wie może gdzieś tam krąży jakiś miły facet
      który będzie dzielił twoje pasje i zainteresuje się Tobą jako istotą ludzką smile.
      Nie mówiąc już o tym że twój widok będzie dla niego najbardziej podniecającym
      przeżyciem smile... no to tyle smile bo się zaraz zacznę mazać i takie tam wink
      • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:03
        >
        > Oczywiście nie uogólniam. Pozatym z tego co widzę masz słabość do dziwnych
        > facetów - tak zwanych psychopatów. Oczywiście na początku jest uroczo tylko
        im
        > głębiej w to wchodzisz tym robi się straszniej.

        To prawda sad
        Wychowali mnie psychopaci to teraz mam pasztet uncertain


        > W związku z tym że szukasz miłości bardzo łatwo dajesz się ponieść uczuciom
        jak
        >
        > tylko pojawi się ktoś kto zainteresuje się Tobą

        Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak. Jest gdzieś taki?
        Cholera jasna, b.ch. dałam wszystko, co mogłam, czasem bałam sie o swoje życie
        (nie żartuję) - więc jak po takim zaangażowaniu zostaje się kopniętym to nie
        można ufać każdemu. No ale komuś trzeba, nie?


        czasami tak trzeba pare razy się sparzyć
        > troszkę stwardnieć i nauczyć się odsiewać półprawdy i kłamstewka

        Lambert, ja w ogóle powinnam być twarda. Teoretycznie.
        Kiedy b.ch. mnie zostawił wylądowałam u psychiatry. Psychiatra posłuchał,
        popatrzył i w końcu powiedział "To cud że pani żyje".
        Podobno z moją biografią ludzie popełniają samobójstwa, bo nie radzą sobie z
        przeszłością. Ja sobie jakoś poradziłam, ale wierz mi - tacy jak ja szczególnie
        potrzebują ciepła.

        Myślę, ze właśnie dlatego będzie mi szczególnie trudno kogoś znaleźć. Bo mój
        facet będzie musiał zaakceptowac mnie razem z przeszłością, bólem i strachem,
        którego nie pozbędę się nigdy.
        • lambert77 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:26
          Ależ wierz mi facet potrafi wiele bardzo wiele zaakceptować. Nie jesteś
          obciążona byłym mężem, dziećmi i takie tam ( chyba?? ). Przynajmniej Ci
          normalni faceci. Sam tak bardzo potrzebowałem kogoś, że akceptowałem niby
          rozwody, dzieci z poprzednich związków, to że są z kimś innym . Im dłużej byłem
          sam po każdym "związku" tym łatwiej przychodziło odsiewanie psychopatek od
          normalnych kobiet smile potem pojawiła się moja żona nie to żeby ona była do końca
          normalna wink ale ja też niejestem normalny a ona jest tak fajnie zwariowana, że
          czasami się zastanwiam gdzie ją przede mną ukrywano i bach koniec wszystko inne
          przestało się dla mnie liczyć. Przetrwaliśmy wtedy naprawdę wiele burz a
          obydwoje mieliśmy już za sobą pare związków nieudanych.
          Ale jedno co pamiętam z dni kiedy poznałem moją żonę to to, że nikogo nie
          szukałem poprostu pojawiła się wskoczyła w moje życie ( no właściwie była
          jedyną kobietą która miała Vinyle Queen wink i czytała Mastertona smile ). Bach
          stało się. Poprostu przestałem szukać i zaczełem się dobrze bawić jako
          kawaler big_grin
          • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:28
            Są rzeczy, które kładą się cieniem na całym życiu.
            • lambert77 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:31
              oj pewnie, że są smile i pewnie na zawsze będą tymi cieniami ( tu ukłon w stronę
              jednej mojej byłej). Ważne że pewnego dnia na niebie zaświeci słońce i rozgoni
              cienie.

              ps
              nie każdy nie próbował popełnić samobójstwa - jednak jesteś twardsza smile
              • krambambulia Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:35
                Próbowałam, 4 razy.
                Raz - bardzo dawno temu, miałam chyba 15 lat - jakoś tak wyszło, że akrat
                zadzwonił telefon i nie dźgnęłam sie jednak tongue_out
                3 razy - kilka miesiecy temu, gdy b.ch. mnie zostawił. Potem poszłam do
                psychiatry.

                Podobno nieudane próby samobójcze to wołanie o pomoc, a nie rzeczywista chęć
                skończenia z sobą.
                Ale gdyby nie przyjaciele, byc może nie pisałabym dziś tego posta.
                • lambert77 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:42
                  smile widzisz i dzięki temu możemy się cieszyć twoim towarzystwem smile.
    • itsnotme Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 09:14
      Nie wiem czy jesteś ładna, ani czy inteligentna, ale tekst o płatkach śniegu
      trafił moją artystyczną duszęsmile
    • jakub_234 Re: Pogonicie mnie czy wysłuchacie? 07.11.06, 13:22
      JA CIE NIE WIDZIALEM! Daj mi zdjecie, a ocenie Cie pod wzgledem urody tongue_out I
      spokojnie mozesz mi zaufac, nie jestem ani durniem, ani kretynem...jestem
      tolerancyjny smile Buzka kiss
Inne wątki na temat:
Pełna wersja