A tak w ogóle...

06.11.06, 16:32
...to mi smutno. Sierściuchowy dzień sierściuchowym dniem, ale...

...poznałam jakiś czas temu kogoś fajnego i... klops. Nie chce mnie.
...jeszcze inny czas temu zakochał się we mnie facet i... katastrofa.
...zostawił mnie facet po 2 latach mieszkania razem. Bez komentarzy.

Długo jeszcze? sad
    • anxiety3 Re: A tak w ogóle... 06.11.06, 16:40
      A tak w ogóle...
      Jeśli napiszę, przestań o tym, myśleć, to nie sądzę, że Ci to pomoże, ani
      odniesie pożądany skutek, ale to chyba najlepsza droga wyjścia z tej sytuacji.
      Ktoś się na pewno w Twoim życiu zjawi, ale kiedy...Tego nikt nie wie.
      Żaden ze mnie autorytet w dziedzinie psychologii, ale wydaje mi się, że
      najpierw powinnaś odnaleźć szczęscie sama, tj. uśmiechać się od wewnątrz i być
      szczęśliwa sama ze sobą...To jest jak magnes smile
      A jak to zrobić? A co lubisz robić? Zajmij się tym smile Uśmiech wróci na buzię, a
      i pewnie adoratorzy..Któryś pewnie stanowczo interesujący smile

      Koniec wróżby, powiedziała Anx i schowała kryształową kulę ;-p
      • krambambulia Re: A tak w ogóle... 06.11.06, 16:43
        Ale wiesz co - uśmiecham się tak ogólnie, często się smieję smile tyle że jak ktoś
        obok mnie jest fajny to albo zajęty, albo cierpi i nie chce związku.
        Reszta palanty sad albo tacy na jedną noc sad takich zresztą najłatwiej znaleźć,
        wystarczy pstryknąć palcami. Ale ja tak nie chcę sad chcę zasypiać i budzić się
        obok kogoś...
        • anxiety3 Re: A tak w ogóle... 06.11.06, 16:48
          < rozkłada ręce>...Trzeba przeczekać.

          smile)) Powściekaj się trochę na nich tongue_out Pomyśl, jak czasem nie rozumieja kobiet
          i w ogóle, jakimi...Nieczulymi tongue_out potrafią być tongue_outPPP

          Trzymaj się tej wersji, dopoko ktos ciekawy nie pojawi się ponownie na
          horyzoncie smile Będzie dobrze.
          • krambambulia Re: A tak w ogóle... 06.11.06, 16:52
            Taaaaak.
            A potem znowu pojawi się jakiś facet, pousmiecha się, pocałuje, a potem zniknie
            jak sen jaki złoty, przestanie odpisywać na maile, wyłączy telefon, zacznie
            mówić, że co prawda się umawiał, ale ma mnóstwo pracy i tak będzie miesiąc, dwa...
            ...a potem pojawi się następny...
            ...i za 10 lat będę sama, zgorzkniała i smutna.
            • anxiety3 Re: A tak w ogóle... 06.11.06, 16:59
              ...i za 10 lat będę sama, zgorzkniała i smutna.

              Bzdura!

              Weź się kobieto w garść, jeśli tak będziesz myśleć, to stanie się to w końcu
              dla Ciebie `samosprawdzającą się przepowiednią`. Po co Ty się czarnymi myślami
              zadręczasz? Najgorszy scenariusz już zobaczyłaś, to teraz zrób wszystko, żeby
              do niego nie dopuścić.
    • skorpionica11 Re: A tak w ogóle... 06.11.06, 16:42
      Widze ze jesien ciebie dopadła ;P
      Znajdziesz kiedys tego "jedynego" głowa do góry
      • krambambulia Re: A tak w ogóle... 06.11.06, 16:44
        Może to dlatego że niedawno serce mi drgnęło...
    • eleni80 Re: A tak w ogóle... 06.11.06, 20:17
      krambambulia napisała:


      > Długo jeszcze? sad

      Tak długo, aż naprawdę uwierzysz w sens....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja