Już jestem ;)

11.11.06, 15:01
Impreza się trochę przedłużyła wink
    • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:04
      Opowiadaj smile
      • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:06
        Zaczynam nowy etap w życiu wink Właśnie odkryłam, że w nocy z piątku na sobotę
        można robić coś innego niż uprawiać seks ze swoim chłopakiem (notabene teraz
        eks-chłopakiemwink)
        • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:07
          Przełomowy moment?
          To gratulacje i wyrazy pomyślności na nowej drodze życia smile
          • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:08
            Dołączam się do życzeńsmile
            Lepiej późno niż wcalesmile
            • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:10
              > Dołączam się do życzeńsmile
              > Lepiej późno niż wcalesmile

              Teraz tylko szczeście na jej drodze tongue_out a tylu samotnych męzczyzn wokol...
              Ach...Ja mam wyjatkowo dobry nastroj dziś smile
              I przed oczami wciaż jednego przystojnego artystę performera smile))

              niestety zaraz za nim występowała jego zona ;/
              • hultaj78 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:12
                > I przed oczami wciaż jednego przystojnego artystę performera smile))

                uncertain

                > niestety zaraz za nim występowała jego zona ;/

                big_grinDD
                • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:18
                  > big_grinDD

                  I co się tak szczerzysz, co? :-p
                  Jeszcze sobie takiego znajdę tongue_out

                  Ale on był nie tylko przystojny, on miał w sobie...no właśnie to coś tongue_out
                  • hultaj78 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:58
                    > I co się tak szczerzysz, co? :-p

                    To wolny kraj, mogę się szczerzyć ile zechcę! ;P

                    > Jeszcze sobie takiego znajdę tongue_out

                    A szukasz?

                    > Ale on był nie tylko przystojny, on miał w sobie...no właśnie to coś tongue_out

                    Tylko pozazdrościć ;P
                    • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:18
                      > To wolny kraj, mogę się szczerzyć ile zechcę! ;P

                      Do mijających Cię kobiet chyba smile I to zalotnie wink

                      > A szukasz?

                      Niespecjalnie. Raczej mam `oczy i uszy otwarte`.

                      > Tylko pozazdrościć ;P

                      Skromny się znalazł wink
                      Ty masz magnetyczną wręcz osobowość, podejrzewam, że ludzie lgną do Ciebie ; to
                      jest najważniejsze, a wygląd tylko dopełnia całości smile
                      • hultaj78 Re: Już jestem ;) 12.11.06, 10:47
                        > Do mijających Cię kobiet chyba smile I to zalotnie wink

                        Nie odpowiadanie na ich uśmiechy byłoby przecież niegrzeczne, prawda? wink

                        > Niespecjalnie. Raczej mam `oczy i uszy otwarte`.

                        A jakieś jeszcze inne organy? wink

                        > Skromny się znalazł wink
                        > Ty masz magnetyczną wręcz osobowość, podejrzewam, że ludzie lgną do Ciebie ;
                        > to jest najważniejsze, a wygląd tylko dopełnia całości smile

                        Nie wiesz, że nabijanie się z biednych, choćby i gruboskórnych drani, nie
                        przystoi młodej damie? ;P

                        No, chyba że to było to, co szepnął Ci na ucho ten performer wink
                        • anxiety3 Re: Już jestem ;) 12.11.06, 12:20
                          > Nie odpowiadanie na ich uśmiechy byłoby przecież niegrzeczne, prawda? wink

                          Kurturarny z Ciebie Hultaj wink

                          > A jakieś jeszcze inne organy? wink

                          Buzię zamkniętą na kłódkę, żeby na niestosowne pytania nie odpowiadać wink))

                          > Nie wiesz, że nabijanie się z biednych, choćby i gruboskórnych drani, nie
                          > przystoi młodej damie? ;P

                          Słyszałam kiedyś, że za niezrozumienie przekazu odpowiada nadawca...Widzę, ze
                          bardzo niezrozumiałe są moje intencje smile

                          > No, chyba że to było to, co szepnął Ci na ucho ten performer wink

                          Niestety ominęła mnie ta przyjemność wink
                          • hultaj78 Re: Już jestem ;) 12.11.06, 13:46
                            > Kurturarny z Ciebie Hultaj wink

                            Rewerncję wobec niewiast polscy mężczyźni mają w genach wink

                            > Buzię zamkniętą na kłódkę, żeby na niestosowne pytania nie odpowiadać wink))

                            Coż jest niestosownego w pytaniu o serce? wink

                            > Słyszałam kiedyś, że za niezrozumienie przekazu odpowiada nadawca...Widzę, ze
                            > bardzo niezrozumiałe są moje intencje smile

                            Chyba nie chcesz powiedzieć, że ten przekaz powinienem był rozumieć dosłownie?
                            Bo jeśli tak to.... gratulacje, udało Ci się - nie wiem co powiedzieć wink

                            > Niestety ominęła mnie ta przyjemność wink

                            Jestem przekonany, że to tylko z powodu tej żony wink
                            • anxiety3 Re: Już jestem ;) 12.11.06, 17:50
                              Coż jest niestosownego w pytaniu o serce? wink

                              Chciałam najpierw o sercu napisać, ale potem stwierdziłam, ze będzie bardziej
                              po `MiSiowemu` i poległam od własnej broni ;-p
                              Moje serce? Dzięki, jeszcze bije big_grin

                              > Chyba nie chcesz powiedzieć, że ten przekaz powinienem był rozumieć
                              dosłownie?
                              > Bo jeśli tak to.... gratulacje, udało Ci się - nie wiem co powiedzieć wink

                              Jeśli powiem, że tak, to znowu zrozumiesz inaczej? smile

                              Jestem przekonany, że to tylko z powodu tej żony wink

                              Dla własnego dobrego samopoczucia będę się trzymać tej wersji smile
                              • hultaj78 Re: Już jestem ;) 12.11.06, 21:28
                                > Chciałam najpierw o sercu napisać, ale potem stwierdziłam, ze będzie bardziej
                                > po `MiSiowemu` i poległam od własnej broni ;-p

                                Podoba mi się takie wytłumaczenie. Szczególnie słowo "poległam" wink

                                > Moje serce? Dzięki, jeszcze bije big_grin

                                Świetnie! Ale wiesz, gdybyś kiedyś jakiś zawał (tfu, tfu, tfu!) i potrzebowała
                                masażu serca to.... możesz na mnie liczyć wink

                                > Jeśli powiem, że tak, to znowu zrozumiesz inaczej? smile

                                Staram się nie popełniać tych samych błedów dwa razy wink

                                > Dla własnego dobrego samopoczucia będę się trzymać tej wersji smile

                                Tak, człowiek lepej się czuje, kiedy trzyma się prawdy wink
              • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:13
                anxiety3 napisała:

                > Teraz tylko szczeście na jej drodze tongue_out a tylu samotnych męzczyzn wokol...

                Nie mogę uszczęśliwić przecież wszystkich, czego Ty ode mnie wymagasz ??? wink
                • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:15
                  Eleni, spokojnie, to kwestia wprawy i kompromisusmile
                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:17
                    asiunia311 napisała:

                    > Eleni, spokAleojnie, to kwestia wprawy i kompromisusmile
                    >
                    >

                    Ale w niektórych przypadkach nie chcę iść na żaden kompromis...
                    • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:19
                      > Ale w niektórych przypadkach nie chcę iść na żaden kompromis...

                      Ale Eleni...Spokojnie smile Nie mysl teraz o kolejnych kompromisach, tylko
                      odpocznij przez chwilę, sama dla siebie...smile
                    • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:19
                      Nikt nie mówi, że to ma być za wszelką cenę. Po prostu związek dwojga
                      dorosłych, odpowiedzialnych ludzi wymaga pewnych kompromisów. W przeciwnym
                      razie, to dziecinada...
                      • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:21
                        Jeśli chodzi o kwestię związku, to zgadzam się z Tobą.
                        • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:23
                          O nic innego mi nie chodziło. Po prostu nie można oczekiwać od drugiej strony,
                          że to ona się do mnie dostosuje. To egoizm.
                      • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:22
                        związek dwojga
                        > dorosłych, odpowiedzialnych ludzi wymaga pewnych kompromisów. W przeciwnym
                        > razie, to dziecinada...

                        A wiesz, ile osób tego nie rozumie?
                        • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:26
                          Nie musisz mi tego mówić, Anx. Sama byłam kiedyś takim przykładem. Na
                          szczęście, dorosłam...a i on też dojrzał...Dobrze, że stało się to we właściwym
                          momencie.
                          • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:27
                            Gorzej, jak ktoś dojrzeje o dekadę później niż Ty wink
                            • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:28
                              Wypada mu tylko współczuć...albo gratulować, że w końcu się opamietałsmile
                              • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:29
                                asiunia311 napisała:

                                > Wypada mu tylko współczuć...albo gratulować, że w końcu się opamietałsmile
                                >
                                >

                                No a co wypada wobec tej drugiej osoby? wink
                                • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:30
                                  Tej, która była z takim twardogłowym w związku?
                                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:31
                                    asiunia311 napisała:

                                    > Tej, która była z takim twardogłowym w związku?
                                    >
                                    >

                                    tak smile Matka Teresa wink ?
                                    • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:37
                                      Kompromisy są z dwoch stron. Po prostu czekałaś na właściwa reakcję czy postawę
                                      chłopaka, a kiedy się w końcu nie doczekałaś...
                                      • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:39
                                        Ale ile można czekać? Co z szacunkiem dla samej siebie i dumą właśną? Do kosza
                                        wyrzucić?
                                        • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:40
                                          Co z szacunkiem dla samej siebie i dumą właśną?

                                          Należy zawsze mieć.
                                          • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:45
                                            Otóż to. Nic za wszelką cenę i za cenę podeptania własnej godności. Jakkolweik
                                            to górnolotnie brzmi, ale tak uważam...
                                            • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:46
                                              Otóż to. Nic za wszelką cenę i za cenę podeptania własnej godności. Jakkolweik
                                              > to górnolotnie brzmi, ale tak uważam...

                                              Ja też.
                                              • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:49
                                                Ale dla każdego własna godność to coś innego...

                                                Przepraszam z góry za ten żart, ale jakaś kobieta może stwierdzić, że nie
                                                podepta swojej godności i nie pójdzie na kompromis i nie weźmie do ust męskiego
                                                członka....
                                                • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:53
                                                  Czemu, to nie jest żart. Wiesz, ile związków się przez seks rozpadło?
                                                  Dopasowanie seksualne jest również bardzo ważne.

                                                  A wracając do godności, jeśli ktos przez kilka lat pozwala na traktowanie
                                                  siebie przez partnera w instrumentalny sposób, czy robi to z miłości, czy z
                                                  lenistwa, bo nie chce mu się nic zmienić w swoim życiu?
                                                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:55

                                                    > A wracając do godności, jeśli ktos przez kilka lat pozwala na traktowanie
                                                    > siebie przez partnera w instrumentalny sposób, czy robi to z miłości, czy z
                                                    > lenistwa, bo nie chce mu się nic zmienić w swoim życiu?

                                                    Z lenistwa? raczej z bezradności....
                                                  • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:59
                                                    Bezradność? A była zależna od niego finansowo? Miała z nim piatkę dzieci, które
                                                    ciężko byłoby jej samej utrzymać? Wtedy jest to bezradność. Czy w innych
                                                    przypadkach tak jest?
                                                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:06
                                                    Nie zawsze kasa jest najważniejsza...
                                                    Co powiesz na bezradność wobec nałogu i depresji ?
                                                  • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:09
                                                    Nie mówię tylko o pieniadzach, choć spróbuj utrzymać piątkę dzieci bez nich.
                                                    Raczej jest to niemożliwe.
                                                    Czy to jest bezradność, o czym piszesz? Raczej strach przed nieznanym - byciem
                                                    samym. Czy ta osoba uzależniona nie chciała poddać się leczeniu?
                                                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:21

                                                    > Czy to jest bezradność, o czym piszesz? Raczej strach przed nieznanym - byciem
                                                    > samym.
                                                    Nie boję się tego. Nie teraz, może na starość... Ale teraz to nawet myślę, że
                                                    lepiej być osobą niezależną....

                                                    Czy ta osoba uzależniona nie chciała poddać się leczeniu?

                                                    A z osobami uzależnionymi jest zazwyczaj tak, że nie widzą w sobie tego problemu....
                                                  • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:27
                                                    eleni80 napisała:


                                                    > Nie boję się tego. Nie teraz, może na starość... Ale teraz to nawet myślę, że
                                                    > lepiej być osobą niezależną....

                                                    I chwała Ci za to. Lepiej być sama, aniżeli męczyć się w nieudanym związku.
                                                    Zresztą, bycie z kimś nie oznacza utraty niezależności, ale trzeba trafić na
                                                    osobę, która to rozumie.


                                                    > A z osobami uzależnionymi jest zazwyczaj tak, że nie widzą w sobie tego
                                                    problem
                                                    > u....

                                                    Bywa też i tak, często jest również tak, że najbliższe otoczenie nie chce im
                                                    pomóc...
                                                  • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:29

                                                    > > A z osobami uzależnionymi jest zazwyczaj tak, że nie widzą w sobie tego
                                                    > problem
                                                    > > u....
                                                    >
                                                    > Bywa też i tak, często jest również tak, że najbliższe otoczenie nie chce im
                                                    > pomóc...

                                                    Albo uzalezniony `nie widzi` problemu, a otoczenie sie wspoluzaleznia jego
                                                    problemem i tak trwa...
                                                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:30

                                                    >
                                                    > Albo uzalezniony `nie widzi` problemu, a otoczenie sie wspoluzaleznia jego
                                                    > problemem i tak trwa...
                                                    >

                                                    Błędne koło....
                                                  • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:36
                                                    >
                                                    > Błędne koło....

                                                    Ale ktoś musi je przerwać...
                                                • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:54
                                                  Ale dla każdego własna godność to coś innego...

                                                  Zgadzam się.

                                                  Przepraszam z góry za ten żart, ale jakaś kobieta może stwierdzić, że nie
                                                  > podepta swojej godności i nie pójdzie na kompromis i nie weźmie do ust
                                                  męskiego
                                                  > członka....

                                                  Przydałby się jej równie `godny` mężczyzna i jeszcze zgaszone światlo smile
                                                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:56

                                                    > Przydałby się jej równie `godny` mężczyzna i jeszcze zgaszone światlo smile
                                                    >

                                                    Czyli wracamy do stwierdzenia, każda potwora znajdzie swego amatora... wink
                                                  • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:04

                                                    > Czyli wracamy do stwierdzenia, każda potwora znajdzie swego amatora... wink

                                                    I kazdy jest szczęśliwy ;-D
                • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:16
                  oj to nie tak...To tylu samotnych bedzie sie starało teraz Ciebie
                  uszczęsliwic smile
                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:18
                    anxiety3 napisała:

                    > oj to nie tak...To tylu samotnych bedzie sie starało teraz Ciebie
                    > uszczęsliwic smile
                    >

                    Tylko im ich więcej, tym bardziej czuję się jak w potrzasku... uncertain
                    • anxiety3 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:21
                      Ale Ty niczego nie musisz...Powiedz, ze nikogo teraz nie szukasz, musisz
                      odpocząć etc i chyba powinni uszanowac Twoją decyzję.
                      • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:24
                        anxiety3 napisała:

                        > Ale Ty niczego nie musisz...Powiedz, ze nikogo teraz nie szukasz, musisz
                        > odpocząć etc i chyba powinni uszanowac Twoją decyzję.
                        >

                        Normalni ludzie tak, gorzej z desperatami wink
        • hultaj78 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:08
          Chyba nie znalazłaś sobie... dziewczyny???? wink
          • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:09
            Nie, ale zrozumiałam jak monotonne życie prowadziliśmy... wink
            • hultaj78 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:10
              takie bez... salsy? wink
              • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:11
                właśnie... i takie bez chodzenia spać rozmawiając nawet o 8 rano po imprezie
                gdy wszyscy już poszli lulu wink
                • hultaj78 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:13
                  Chyba zaczynam być NAPRAWDĘ zazdrosny wink
                  • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:14
                    Nie masz o co, bo ten ktoś zajęty wink Ja tak tylko sobie porównuję jak było w
                    moim związku , a jak mogło być...
                    • hultaj78 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:01
                      A jak chciałabyś żeby było?
                      • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 16:16
                        Dopasowanie zarówno cielesne jak i umysłowe.... które stworzy jedną
                        nierozerwalną całość...
                        Wspólna wizja przyszłości...
                        Zamiast barier w postaci problemów, możliwości ich rozwiązania...
                        • hultaj78 Re: Już jestem ;) 12.11.06, 10:52
                          Dodałbym do tego chyba tylko wisienkę na czubku, bo cóż więcej? wink
                          • eleni80 Re: Już jestem ;) 12.11.06, 13:04
                            > Dodałbym do tego chyba tylko wisienkę na czubku, bo cóż więcej? wink
                            >

                            Na czubku czego wink ?
                            Musiałam sprawdzić o czym był ten wątek, bo czytając tą odpowiedź myślałam, że
                            to ten o drzewie i jabłuszkach i nie wiedziałam za bardzo jak tą wisienkę tu
                            podpiąć ;DDDD
                            • hultaj78 Re: Już jestem ;) 12.11.06, 13:49
                              > Na czubku czego wink ?

                              Tego ideału wink

                              > Musiałam sprawdzić o czym był ten wątek, bo czytając tą odpowiedź myślałam, że
                              > to ten o drzewie i jabłuszkach i nie wiedziałam za bardzo jak tą wisienkę tu
                              > podpiąć ;DDDD

                              Czyżby jabłusza tak Ci zapadły w pamięć? No no no... wink))
    • asiunia311 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:05
      Właśnie widać...wink Jak było?smile
      • eleni80 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:07
        Miło wink
        • skorpionica11 Re: Już jestem ;) 11.11.06, 15:11
          oby nowy etap zycia nie był taki monnotonny jak wczesniej smile)
          tongue_out
    • bleman Ale osoo chozzi ? 11.11.06, 15:22

      • eleni80 e takie tam...babskie sprawy ;) 11.11.06, 15:25



Pełna wersja