nikogo? to se idę

20.11.06, 18:06
napiszę tekst w domu, o!
    • anxiety3 Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, ale >> 20.11.06, 18:27
      zaczynam się już do tego przyzwyczajać, że kiedy ja wracam, to nikogo nie ma ;/
      • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:30
        Anx, czuję się urażona i zraniona dogłębniewink)) Jak mogłaś mnie nie
        zauważyć??wink Wiem, wiem, szara mycha ze mnie...
        • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:32
          Przepraszam, ale spadla mi wrazliwosc na bodzce po kilku ostatnich godzinach smile
          Co u Ciebie? smile
          • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:35
            Nie wiem, czy tak łatwo Ci to wybaczęwink) Zastanowię się, moooooże w
            ostateczności...wink))

            Co u mnie? Dziękuję, dzień raczej miło spędziłam i nadzwyczaj owocnie, jeśli
            chodzi o sprawy służbowe - i nawet nikt mnie nie wnerwił sakramencko. Liczę, że
            wieczór będzie równie przyjemnywink

            A Tobie jak minął dzionek?smile
            • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:39
              > Nie wiem, czy tak łatwo Ci to wybaczęwink) Zastanowię się, moooooże w
              > ostateczności...wink))

              Liczę na to smile

              >
              > A Tobie jak minął dzionek?smile

              Na uczelni, `nawet nikt mnie nie wnerwił sakramencko` smile, zostałam
              konferansjerem tegorocznych otrzesin, troche mnie w to wrobili, ale licze na
              dobra zabawe smile - kiedy juz musze sie bawic smile

              Bede spedzala czas lekko, milo i przyjemnie smile
              • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:43
                I z takim nastawieniem można zawojować świat. Oby tylko dopisywało nam jak
                najdłużej, choć, jak znam siebie, to będzie sinusoidawink Ale wiesz - alleluja
                i do przoduwink)
                • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:52
                  I z takim nastawieniem można zawojować świat. Oby tylko dopisywało nam jak
                  najdłużej, choć, jak znam siebie, to będzie sinusoidawink Ale wiesz - alleluja
                  i do przoduwink)

                  Jasne smile już powinni się mnie bać smile
                  Wiesz...Podobno należę i Ty raczej też do pokolenia narcystycznego smile tj. kazą
                  nam się tłumaczyc, dlaczego jestesmy tacy genialni smile > ten swiat na prawde
                  powinien się bac big_grin
          • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:36
            ps. urwałam się z zajęć raze, z calym moim rokiem, bo mielismy sie na wernisaz
            wybrac >to nie dla mnie na dzis > ja chce spokoju .
            Zrobie sobie projekty na mozaike, do tego mam wino i ciastka.

            Ostatnio było mi smutno, a teraz weszlam chyba w faze, kiedy mam ochote sie
            skupic tylko na moich sprawach i najmniejsza linia oporu załatwiac wszystko
            dookola mnie. Mam potrzebe izolowania sie od ludzi, chce troche sam na sam ze
            soba.
            • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:40
              Doskonale Cię rozumiem, bo sama miewam takie fazy w swoim życiu - ludzie mnie
              denerwują i chcę po prostu być sama. Tylko książki i ja. Chyba najlepiej tak mi
              się "przetrawia" pewne problemy, bo rzadko się przed kims "uzewnętrzniam". Tak
              mi wychodzi, że możesz w tym czasie stworzyć jakiś super projekt na mozaikę...
              • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:42
                Caly dzien juz na uczelni bazgrolilam smile Jedyne zajecia , na ktorych sie
                wlaczylam , to psychologia smile autentycznie lubie, wiec mialam 3 godz relaksu ,
                poza tym mazalam gdzie popadnie.
                • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:47
                  Ach, przypomniałaś mi wykłady prof. Martysza z postępowania administracyjnego
                  smile)) Może i jestem zboczona, ale uwielbiałam te zajęciabig_grinD Fantastyczna
                  sprawa... Cholera, znów odezwały się głosy we mnie, że powinnam w końcu zacząć
                  ten drugi kierunek. I, oczywiście, cały czas mówię: "od następnego roku"wink
                  Ech, to lenistwo...
                  • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:53
                    > Ech, to lenistwo...

                    Mnie się znudziło ( nie wiem, na jak długo smile, ale obecnie jestem raczej
                    reakcyjnie nastawiona do swiata i moge gory przenosic, a biada temu, kto mi
                    stanie na drodze.
                    • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:00
                      Amnx, coś Ci powiem. Żałuję, że nie zaczęłam drugiego kierunku, kiedy byłam na
                      uzupełniających lub zaraz po obronie magisterium. Teraz, z każdym rokiem, mam
                      coraz słabszą motywację. Brakuje mi tej całej "otoczki" związanej ze studiami,
                      ale nie mogę się zmobilizować, by w końcu złożyć dokumenty na wybrany kierunek.
                      Może gdyby mi to było do pracy potrzebne, miałabym jakiegoś "kopa", a w ten
                      sposób...cóż. Jak to mówiłam, "w następnym roku"wink Bez uśmieszków proszęwink)
                      • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:08
                        Bez usmieszkow, rozumiem. Wiesz, mnie tez nikt rekami i nogami nie wypycha na
                        drugi kierunek i to wcale nie jest taka prosta sprawa, ale...Chce.
                        Sama zdecydujesz, czy jeszcze cos bedziesz studiowała, czy nie. Zwlaszcza, ze
                        studia, lacznie z podyplomowymi, juz masz, a i jak piszesz pracę.W Twoim
                        przypadku wchodzi w gre bardziej hobbistyczne i dla samorealizacji studiowanie,
                        wiec mozesz sobie na nie pozwolic, kiedy chcesz i w tym roku, i za 5 lat, albo
                        zdobywac wiedzę z interesujących Cię dziedzin samodzielnie.
                        Do studiow trzeba ujarzmic `lenia`, a cos o tym obie wiemy...smile
                        • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:14
                          Więc życzę Tobie i sobie powodzeniasmile I ujarzmienia tego lenia, jakkolwiek
                          czasem jest mi z nim dobrzewink Masz rację, na razie to chciałabym robić
                          bardziej hobbystycznie, ale mój kochany Tatuś wklepał mi do łepetyny, że mam
                          się cały czas rozwijać i zmienić zawód w życiu co najmniej 7 razy. Ztesztą,
                          nigdy nie wiadomo, co człowieka czeka w życiu. Dodatkowe informacje i wiedza
                          nie zaszkodzą, a wręcz mogą pomócwink
                          • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:19
                            Bardzo mądry Tatuś smile
                            Moj wszczepil we mnie miłość do książek, przekazał talent artystyczny, a
                            przynajmniej predyspozycje smile, nauczył mnie dyskutować i kłócić się > kiedy
                            mając moze 16 czy 17 lat pierwszy raz pokłociłam się z nim na prawdę
                            ostro...Mogłam się już kłócić z kazdym w obronie własnych racji, bo
                            przekroczyłam punkt krytyczny smile Tym, jaki jest, lacznie z wadami, uksztaltował
                            na kobiete samodzielną, a w połączeniu z wplywem Mamy, dążącą do niezaleznosci,
                            a przede wszystkim wolnosci.
                            • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:25
                              I powiedz, że Ojciec to nie najlepszy rodzic pod słońcem? Przynajmniej w moim
                              przypadkusmile Ale widzę, że i Ty miałaś ( i pewnie masz ) doskonałe kontakty ze
                              swoim Ojcemsmile Ja mojemu zawdzięczam prawie wszystko, co mam, kim jestem i kim
                              będę, bo to się wszystko ze sobą łączy. Może i jestem córeczką Tatusia, ale nie
                              obchodzi mnie to. To jedna z najważniejszych osób w moim życiu.
                              • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:32
                                Nie jestem coreczką tatusia i nie mam z nim najlepszego kontaktu. Wiem, co jest
                                w nim wartosciowego, ale tez jest baza, co do ktorej sie nie zgadzamy, wiec,
                                jest jak jest. Jest mi przykro z tego powodu, ale to jego swiadomy czy
                                nieswiadomy wybor, a sprawa jest dluzsza i bardziej skomplikowana.
                                W moim przypadku dobry kontakt mam z Mama. Silna kobieta...Charakter mimo
                                wszystko mam po niej, tak mi sie wydaje.
                                • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:35
                                  Cóż, w moim przypadku kontakt z matką określmy eufemistycznie
                                  jako...zadowalający. I nic poza tym. Smutne, ale prawdziwe. Ciesz się, że Ty
                                  masz dobry kontakt z własną Mamą... Ja się cieszę, że oprócz zestawu genów,
                                  raczej mało mam ze swoją wspólnego...
                                  • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:39
                                    Ja się cieszę, że oprócz zestawu genów,
                                    > raczej mało mam ze swoją wspólnego...

                                    Nie chcę sprawy stawiać, az tak skrajnie, bo wiem, za są rzeczy, ktore we mnie
                                    zaszczepil, ale potem...No wlasnie. Sa tez rzeczy, ktore sie na mnie odcisnely
                                    i to dzieki temu, jaki jest, a na pewno nic dobrego dla mnie.
                                    Też mogę powiedziec, smutne, ale prawdziwe...
                                    I jesli mowa o poszukiwaniu partnera i nieswiadomym poszukiwaniu osoby podobnej
                                    do ojca w przypadku kobiety, to ja mowie, nie.
                                    • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:52
                                      U mnie jest, jak jest, trudno, nie zmieni się. Mogłoby byc gorzej. Każdy
                                      ( powiedzmy, że prawie każdy ) ma jakieś tam "upiorki" związane z własnymi
                                      rodzicami i trzeba z tym żyć. Inni mają gorzej, więc nie powinnam się skarżyć.
                                      Czasem tylko zastanawiam się, czemu było tak jak było. Nieważne.
                                      • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:54
                                        Czasem tylko zastanawiam się, czemu było tak jak było. Nieważne.

                                        Sama chciałabym wiedziec. Wiem, ze to nie jest wysniona sytuacja, ogolnie
                                        rodzinna nie tylko dla mnie czy dla niego, ale dla wszystkich. Ale dlaczego
                                        tak, a nie inaczej, skoro mogloby byc dobrze? Nie wiem...
                                        • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:01
                                          Anx, mamy chyba dobry humor dzisiaj...nie dołujmy się tymi sytuacjamismile Szkoda
                                          na to tak miło rozpoczętego wieczorusmile
                                          • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:03
                                            W sumie tez nie chce mi sie wyciagać tego wszystkiego...
                                            smile zmykam do lozka, polezec troche po prostu z zamknietymi oczami, a potem
                                            biore sie do pracy wink
                                            Moze wieczorem jeszcze zajrze smile
                                            tzn pozniej wieczorem smile
                                            • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:06
                                              Ja na dziś odkładam pracę w najdalszy kątsmile Wrócę do tego jutro.
                                              Idź, połóż się, porozmyślaj, może przyjdą Ci do głowy same świetne pomysły.
                                              Do zobaczonka wieczorkiemwink
                  • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:05
                    asiunia311 napisała:

                    > z postępowania administracyjnego
                    Ależ to było nudne... ;-P
                    • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:10
                      Się tam znasz;-PPP
                      Prawo karne...to dopiero była nuuuudawink))
                      • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:12
                        `Spotkały się dwa Michały..`

                        To ja Wam teraz coś powiem > historia sztuki - to dopiero jest nuda! smile
                        • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:14
                          A wiesz, że masz rację?wink))
                        • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:17
                          anxiety3 napisała:

                          > To ja Wam teraz coś powiem > historia sztuki - to dopiero jest nuda! smile
                          Nie miałem tej (nie)przyjemności więc się nie wypowiadam wink
                      • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:15
                        O rany, nudniejszy od postępowania administracyjnego był tylko materialny adm tongue_out A prawo karne... całkiem całkiem, choć to nie moja "działka" wink
                        • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:17
                          Za chwilę sobie skoczymy do oczu, jak się tak będziemy licytować, co było
                          nudniejszewink Ale ta "Twoja działka" też mnie raczej nie zachwyciła, jakoś to
                          przełknęłam. I jeszcze prawo pracy...brrr...wink))
                          • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:19
                            asiunia311 napisała:

                            > I jeszcze prawo pracy...brrr...wink))
                            Oooo!! I tu się zgadzamy smile))

                            PS. Bo my to generalnie nudne studia mamy wink
                            • anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:21
                              PS. Bo my to generalnie nudne studia mamy wink

                              Generalnie moje do nudnych nie nalezą tongue_out Generalnie , co nie znaczy ,ze
                              zawsze...smile Najlepsza zabawa jest zawsze z ludzmi, z ktorymi sie studiuje smile
                              • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:27
                                anxiety3 napisała:

                                > Najlepsza zabawa jest zawsze z ludzmi, z ktorymi sie studiuje smile
                                Wiadomo, że odpowiedni ludzie są najważniejsi smile Bez tego to już w ogóle bym się pociął wink
                              • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:32
                                Żartowałam, Anxiusmile))

                                Jeśli chodzi o ludzi, masz rację - mje studia sparawiały mi przyjemność m.in.
                                właśnie dzięki tym kilkorgu ludziom. Cieszę się, że ich tam poznałamsmile
                            • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:21
                              maclorcan napisał:


                              > Oooo!! I tu się zgadzamy smile))
                              No popatrz sięsmile Jednak nie skoczymy sobie do oczuwink


                              > PS. Bo my to generalnie nudne studia mamy wink
                              Taaaak? Żartujesz? A kto Ci takich bajek naopowiadał?wink
                              • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:26
                                asiunia311 napisała:

                                > No popatrz sięsmile Jednak nie skoczymy sobie do oczuwink
                                Czujesz się zawiedziona? wink

                                > Taaaak? Żartujesz? A kto Ci takich bajek naopowiadał?wink
                                Wieloletnie doświadczenie wink
                                • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:29
                                  maclorcan napisał:

                                  > Czujesz się zawiedziona? wink
                                  Uczono mnie, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Ale muszęwink A Ty?wink


                                  > Wieloletnie doświadczenie wink
                                  ...powiedział mędrzec z długa siwą brodąwink)

                                  • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:36
                                    asiunia311 napisała:

                                    > Uczono mnie, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Ale muszęwink A Ty?wink
                                    Wcale nie musisz. Mogłaś udzielić normalnej, poprawnej odpowiedzi tak jak Cię uczono wink To co zrobiłaś to po prostu unikanie odpowiedzi. A ja odpowiem, że nie żałuję, bo Cię lubię smile Poza tym mogłabyś mi wydrapać moje piękne oczy wink

                                    > ...powiedział mędrzec z długa siwą brodąwink)
                                    Brodą nie, ale powiem Ci w tajemnicy (ciiii... żeby nikt nie słyszał), że mam już kilka siwych włosów... Te studia mnie wykończą. Chyba zacznę się farbować smile
                                    • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:46
                                      maclorcan napisał:


                                      > Wcale nie musisz. Mogłaś udzielić normalnej, poprawnej odpowiedzi tak jak Cię
                                      u
                                      > czono wink To co zrobiłaś to po prostu unikanie odpowiedzi. A ja odpowiem, że
                                      ni
                                      > e żałuję, bo Cię lubię smile Poza tym mogłabyś mi wydrapać moje piękne oczy wink
                                      Ach, jak Ty mnie dokładnie przejrzałeś...Nie udał mi się mój podstępwink Kiepska
                                      jestem w intrygowaniusmile
                                      P.S. I vice versa, Macsmile A Twoje oczęta bym jednak oszczędziławink


                                      > Brodą nie, ale powiem Ci w tajemnicy (ciiii... żeby nikt nie słyszał), że mam
                                      j
                                      > uż kilka siwych włosów... Te studia mnie wykończą. Chyba zacznę się
                                      farbować :-
                                      > )
                                      Będziesz szpakowatym, dystyngowanym starszym panemwink Kobiety się będą za Tobą
                                      uganiać; no, już się tak nie cieszwink) I, na rany, tylko bez żadnego
                                      farbowania!!wink))
                                      • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:54
                                        asiunia311 napisała:

                                        > A Twoje oczęta bym jednak oszczędziławink
                                        Uffff... wink

                                        > Będziesz szpakowatym, dystyngowanym starszym panemwink
                                        Ta teoria jest całkiem fajna, ale wolałbym tak wyglądać w wieku 60 lat, a nie teraz ;-P

                                        > Kobiety się będą za Tobą uganiać; no, już się tak nie cieszwink)
                                        Chyba odganiać wink

                                        > I, na rany, tylko bez żadnego farbowania!!wink))
                                        Kanclerz Shroeder mógł, to ja też wink
                                        • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:58
                                          maclorcan napisał:

                                          > Ta teoria jest całkiem fajna, ale wolałbym tak wyglądać w wieku 60 lat, a nie
                                          t
                                          > eraz ;-P
                                          To nie wiesz, że siwizna tylko dodaje mężczyznie uroku? Kobiety to co innego,
                                          niestety, ale Wy, panowie, nie macie na co narzekaćwink


                                          > Chyba odganiać wink
                                          To się zdecydujsmile Rany, ta młodzież dziś taka niezdecydowanawink)


                                          > Kanclerz Shroeder mógł, to ja też wink
                                          Zapomniałeś o boskim Silvio Berlusconimwink Taaaa, to dopiero macho, gdzie
                                          Schroederowi do niegowink)
                                          • maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:04
                                            asiunia311 napisała:

                                            > To nie wiesz, że siwizna tylko dodaje mężczyznie uroku? Kobiety to co innego,
                                            > niestety, ale Wy, panowie, nie macie na co narzekaćwink
                                            Eeee tam. Ja bym jednak wolał przedwcześnie nie osiwieć wink

                                            > Zapomniałeś o boskim Silvio Berlusconimwink Taaaa, to dopiero macho, gdzie
                                            > Schroederowi do niegowink)
                                            I te nienaganne maniery smile) Amant jak się patrzy wink
                                            • asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:09
                                              maclorcan napisał:


                                              > Eeee tam. Ja bym jednak wolał przedwcześnie nie osiwieć wink
                                              Rozumiem, wolałbyś wyłysieć?wink)



                                              > I te nienaganne maniery smile) Amant jak się patrzy wink
                                              Łeeee...ale zawsze będzie farbowanym Włochem...wink)
            • hultaj78 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 21.11.06, 08:40
              > Zrobie sobie projekty na mozaike, do tego mam wino i ciastka.

              I pewnie znów nic nie pokażesz tongue_out

              > Ostatnio było mi smutno,

              Dlaczego?

              > a teraz weszlam chyba w faze, kiedy mam ochote sie
              > skupic tylko na moich sprawach i najmniejsza linia oporu załatwiac wszystko
              > dookola mnie. Mam potrzebe izolowania sie od ludzi, chce troche sam na sam ze
              > soba.

              Szkoda...
    • skorpionica11 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:03
      hej dziewczyny i chlopaki ;P
      • anxiety3 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:13
        Ello Jadowita Kobieto smile
        • skorpionica11 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:43
          anxiety3 napisała:

          > Ello Jadowita Kobieto smile

          hehe ja jadwoita wydaje sie tobie wink)
          tongue_out
          >
          • anxiety3 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:45
            > hehe ja jadwoita wydaje sie tobie wink)
            > tongue_out

            ok, przyznaję, kąsać to ja lubię, ale w innej sytuacji...smile))
            • hultaj78 Re: nikogo? to se idę 21.11.06, 08:29
              > ok, przyznaję, kąsać to ja lubię, ale w innej sytuacji...smile))

              Opowiesz coś więcej w tym temacie? wink
    • jacko1971 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:52
      no widze że nie tak nikogo, ja tez się przywitam! hello!
      • asiunia311 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:54
        Siema, Staruszkusmile))
        Miło widzieć starszyznę plemienną!!;-D
        • jacko1971 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 20:02
          he he he no tak, zawsze ta starszyzna...a może starzyzna?;-P bleee
          • asiunia311 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 20:04
            Chciałam Cię wprawić w dobry nastrójsmile Gdzie Ci tam do starzyzny...smile Jakieś
            5 lat?;-DDD
      • skorpionica11 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:54
        jacko1971 napisał:

        > no widze że nie tak nikogo, ja tez się przywitam! hello!

        siemanko ;P
      • anxiety3 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:56
        Ello Jacku smile
        • jacko1971 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 20:03
          siedza MiSie i nie postują? czyżby znowu czat buczał?
          • anxiety3 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 20:04
            mnie na nim nie ma, a reszta > sprawdz smile Ja na razie zmykam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja