anxiety3 Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, ale >> 20.11.06, 18:27 zaczynam się już do tego przyzwyczajać, że kiedy ja wracam, to nikogo nie ma ;/ Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:30 Anx, czuję się urażona i zraniona dogłębnie)) Jak mogłaś mnie nie zauważyć?? Wiem, wiem, szara mycha ze mnie... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:32 Przepraszam, ale spadla mi wrazliwosc na bodzce po kilku ostatnich godzinach Co u Ciebie? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:35 Nie wiem, czy tak łatwo Ci to wybaczę) Zastanowię się, moooooże w ostateczności...)) Co u mnie? Dziękuję, dzień raczej miło spędziłam i nadzwyczaj owocnie, jeśli chodzi o sprawy służbowe - i nawet nikt mnie nie wnerwił sakramencko. Liczę, że wieczór będzie równie przyjemny A Tobie jak minął dzionek? Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:39 > Nie wiem, czy tak łatwo Ci to wybaczę) Zastanowię się, moooooże w > ostateczności...)) Liczę na to > > A Tobie jak minął dzionek? Na uczelni, `nawet nikt mnie nie wnerwił sakramencko` , zostałam konferansjerem tegorocznych otrzesin, troche mnie w to wrobili, ale licze na dobra zabawe - kiedy juz musze sie bawic Bede spedzala czas lekko, milo i przyjemnie Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:43 I z takim nastawieniem można zawojować świat. Oby tylko dopisywało nam jak najdłużej, choć, jak znam siebie, to będzie sinusoida Ale wiesz - alleluja i do przodu) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:52 I z takim nastawieniem można zawojować świat. Oby tylko dopisywało nam jak najdłużej, choć, jak znam siebie, to będzie sinusoida Ale wiesz - alleluja i do przodu) Jasne już powinni się mnie bać Wiesz...Podobno należę i Ty raczej też do pokolenia narcystycznego tj. kazą nam się tłumaczyc, dlaczego jestesmy tacy genialni > ten swiat na prawde powinien się bac Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:36 ps. urwałam się z zajęć raze, z calym moim rokiem, bo mielismy sie na wernisaz wybrac >to nie dla mnie na dzis > ja chce spokoju . Zrobie sobie projekty na mozaike, do tego mam wino i ciastka. Ostatnio było mi smutno, a teraz weszlam chyba w faze, kiedy mam ochote sie skupic tylko na moich sprawach i najmniejsza linia oporu załatwiac wszystko dookola mnie. Mam potrzebe izolowania sie od ludzi, chce troche sam na sam ze soba. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:40 Doskonale Cię rozumiem, bo sama miewam takie fazy w swoim życiu - ludzie mnie denerwują i chcę po prostu być sama. Tylko książki i ja. Chyba najlepiej tak mi się "przetrawia" pewne problemy, bo rzadko się przed kims "uzewnętrzniam". Tak mi wychodzi, że możesz w tym czasie stworzyć jakiś super projekt na mozaikę... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:42 Caly dzien juz na uczelni bazgrolilam Jedyne zajecia , na ktorych sie wlaczylam , to psychologia autentycznie lubie, wiec mialam 3 godz relaksu , poza tym mazalam gdzie popadnie. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:47 Ach, przypomniałaś mi wykłady prof. Martysza z postępowania administracyjnego )) Może i jestem zboczona, ale uwielbiałam te zajęciaD Fantastyczna sprawa... Cholera, znów odezwały się głosy we mnie, że powinnam w końcu zacząć ten drugi kierunek. I, oczywiście, cały czas mówię: "od następnego roku" Ech, to lenistwo... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 18:53 > Ech, to lenistwo... Mnie się znudziło ( nie wiem, na jak długo , ale obecnie jestem raczej reakcyjnie nastawiona do swiata i moge gory przenosic, a biada temu, kto mi stanie na drodze. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:00 Amnx, coś Ci powiem. Żałuję, że nie zaczęłam drugiego kierunku, kiedy byłam na uzupełniających lub zaraz po obronie magisterium. Teraz, z każdym rokiem, mam coraz słabszą motywację. Brakuje mi tej całej "otoczki" związanej ze studiami, ale nie mogę się zmobilizować, by w końcu złożyć dokumenty na wybrany kierunek. Może gdyby mi to było do pracy potrzebne, miałabym jakiegoś "kopa", a w ten sposób...cóż. Jak to mówiłam, "w następnym roku" Bez uśmieszków proszę) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:08 Bez usmieszkow, rozumiem. Wiesz, mnie tez nikt rekami i nogami nie wypycha na drugi kierunek i to wcale nie jest taka prosta sprawa, ale...Chce. Sama zdecydujesz, czy jeszcze cos bedziesz studiowała, czy nie. Zwlaszcza, ze studia, lacznie z podyplomowymi, juz masz, a i jak piszesz pracę.W Twoim przypadku wchodzi w gre bardziej hobbistyczne i dla samorealizacji studiowanie, wiec mozesz sobie na nie pozwolic, kiedy chcesz i w tym roku, i za 5 lat, albo zdobywac wiedzę z interesujących Cię dziedzin samodzielnie. Do studiow trzeba ujarzmic `lenia`, a cos o tym obie wiemy... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:14 Więc życzę Tobie i sobie powodzenia I ujarzmienia tego lenia, jakkolwiek czasem jest mi z nim dobrze Masz rację, na razie to chciałabym robić bardziej hobbystycznie, ale mój kochany Tatuś wklepał mi do łepetyny, że mam się cały czas rozwijać i zmienić zawód w życiu co najmniej 7 razy. Ztesztą, nigdy nie wiadomo, co człowieka czeka w życiu. Dodatkowe informacje i wiedza nie zaszkodzą, a wręcz mogą pomóc Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:19 Bardzo mądry Tatuś Moj wszczepil we mnie miłość do książek, przekazał talent artystyczny, a przynajmniej predyspozycje , nauczył mnie dyskutować i kłócić się > kiedy mając moze 16 czy 17 lat pierwszy raz pokłociłam się z nim na prawdę ostro...Mogłam się już kłócić z kazdym w obronie własnych racji, bo przekroczyłam punkt krytyczny Tym, jaki jest, lacznie z wadami, uksztaltował na kobiete samodzielną, a w połączeniu z wplywem Mamy, dążącą do niezaleznosci, a przede wszystkim wolnosci. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:25 I powiedz, że Ojciec to nie najlepszy rodzic pod słońcem? Przynajmniej w moim przypadku Ale widzę, że i Ty miałaś ( i pewnie masz ) doskonałe kontakty ze swoim Ojcem Ja mojemu zawdzięczam prawie wszystko, co mam, kim jestem i kim będę, bo to się wszystko ze sobą łączy. Może i jestem córeczką Tatusia, ale nie obchodzi mnie to. To jedna z najważniejszych osób w moim życiu. Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:32 Nie jestem coreczką tatusia i nie mam z nim najlepszego kontaktu. Wiem, co jest w nim wartosciowego, ale tez jest baza, co do ktorej sie nie zgadzamy, wiec, jest jak jest. Jest mi przykro z tego powodu, ale to jego swiadomy czy nieswiadomy wybor, a sprawa jest dluzsza i bardziej skomplikowana. W moim przypadku dobry kontakt mam z Mama. Silna kobieta...Charakter mimo wszystko mam po niej, tak mi sie wydaje. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:35 Cóż, w moim przypadku kontakt z matką określmy eufemistycznie jako...zadowalający. I nic poza tym. Smutne, ale prawdziwe. Ciesz się, że Ty masz dobry kontakt z własną Mamą... Ja się cieszę, że oprócz zestawu genów, raczej mało mam ze swoją wspólnego... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:39 Ja się cieszę, że oprócz zestawu genów, > raczej mało mam ze swoją wspólnego... Nie chcę sprawy stawiać, az tak skrajnie, bo wiem, za są rzeczy, ktore we mnie zaszczepil, ale potem...No wlasnie. Sa tez rzeczy, ktore sie na mnie odcisnely i to dzieki temu, jaki jest, a na pewno nic dobrego dla mnie. Też mogę powiedziec, smutne, ale prawdziwe... I jesli mowa o poszukiwaniu partnera i nieswiadomym poszukiwaniu osoby podobnej do ojca w przypadku kobiety, to ja mowie, nie. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:52 U mnie jest, jak jest, trudno, nie zmieni się. Mogłoby byc gorzej. Każdy ( powiedzmy, że prawie każdy ) ma jakieś tam "upiorki" związane z własnymi rodzicami i trzeba z tym żyć. Inni mają gorzej, więc nie powinnam się skarżyć. Czasem tylko zastanawiam się, czemu było tak jak było. Nieważne. Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:54 Czasem tylko zastanawiam się, czemu było tak jak było. Nieważne. Sama chciałabym wiedziec. Wiem, ze to nie jest wysniona sytuacja, ogolnie rodzinna nie tylko dla mnie czy dla niego, ale dla wszystkich. Ale dlaczego tak, a nie inaczej, skoro mogloby byc dobrze? Nie wiem... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:01 Anx, mamy chyba dobry humor dzisiaj...nie dołujmy się tymi sytuacjami Szkoda na to tak miło rozpoczętego wieczoru Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:03 W sumie tez nie chce mi sie wyciagać tego wszystkiego... zmykam do lozka, polezec troche po prostu z zamknietymi oczami, a potem biore sie do pracy Moze wieczorem jeszcze zajrze tzn pozniej wieczorem Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:06 Ja na dziś odkładam pracę w najdalszy kąt Wrócę do tego jutro. Idź, połóż się, porozmyślaj, może przyjdą Ci do głowy same świetne pomysły. Do zobaczonka wieczorkiem Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:05 asiunia311 napisała: > z postępowania administracyjnego Ależ to było nudne... ;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:10 Się tam znasz;-PPP Prawo karne...to dopiero była nuuuuda)) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:12 `Spotkały się dwa Michały..` To ja Wam teraz coś powiem > historia sztuki - to dopiero jest nuda! Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:14 A wiesz, że masz rację?)) Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:17 anxiety3 napisała: > To ja Wam teraz coś powiem > historia sztuki - to dopiero jest nuda! Nie miałem tej (nie)przyjemności więc się nie wypowiadam Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:15 O rany, nudniejszy od postępowania administracyjnego był tylko materialny adm A prawo karne... całkiem całkiem, choć to nie moja "działka" Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:17 Za chwilę sobie skoczymy do oczu, jak się tak będziemy licytować, co było nudniejsze Ale ta "Twoja działka" też mnie raczej nie zachwyciła, jakoś to przełknęłam. I jeszcze prawo pracy...brrr...)) Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:19 asiunia311 napisała: > I jeszcze prawo pracy...brrr...)) Oooo!! I tu się zgadzamy )) PS. Bo my to generalnie nudne studia mamy Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:21 PS. Bo my to generalnie nudne studia mamy Generalnie moje do nudnych nie nalezą Generalnie , co nie znaczy ,ze zawsze... Najlepsza zabawa jest zawsze z ludzmi, z ktorymi sie studiuje Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:27 anxiety3 napisała: > Najlepsza zabawa jest zawsze z ludzmi, z ktorymi sie studiuje Wiadomo, że odpowiedni ludzie są najważniejsi Bez tego to już w ogóle bym się pociął Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:32 Żartowałam, Anxiu)) Jeśli chodzi o ludzi, masz rację - mje studia sparawiały mi przyjemność m.in. właśnie dzięki tym kilkorgu ludziom. Cieszę się, że ich tam poznałam Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:21 maclorcan napisał: > Oooo!! I tu się zgadzamy )) No popatrz się Jednak nie skoczymy sobie do oczu > PS. Bo my to generalnie nudne studia mamy Taaaak? Żartujesz? A kto Ci takich bajek naopowiadał? Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:26 asiunia311 napisała: > No popatrz się Jednak nie skoczymy sobie do oczu Czujesz się zawiedziona? > Taaaak? Żartujesz? A kto Ci takich bajek naopowiadał? Wieloletnie doświadczenie Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:29 maclorcan napisał: > Czujesz się zawiedziona? Uczono mnie, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Ale muszę A Ty? > Wieloletnie doświadczenie ...powiedział mędrzec z długa siwą brodą) Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:36 asiunia311 napisała: > Uczono mnie, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Ale muszę A Ty? Wcale nie musisz. Mogłaś udzielić normalnej, poprawnej odpowiedzi tak jak Cię uczono To co zrobiłaś to po prostu unikanie odpowiedzi. A ja odpowiem, że nie żałuję, bo Cię lubię Poza tym mogłabyś mi wydrapać moje piękne oczy > ...powiedział mędrzec z długa siwą brodą) Brodą nie, ale powiem Ci w tajemnicy (ciiii... żeby nikt nie słyszał), że mam już kilka siwych włosów... Te studia mnie wykończą. Chyba zacznę się farbować Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:46 maclorcan napisał: > Wcale nie musisz. Mogłaś udzielić normalnej, poprawnej odpowiedzi tak jak Cię u > czono To co zrobiłaś to po prostu unikanie odpowiedzi. A ja odpowiem, że ni > e żałuję, bo Cię lubię Poza tym mogłabyś mi wydrapać moje piękne oczy Ach, jak Ty mnie dokładnie przejrzałeś...Nie udał mi się mój podstęp Kiepska jestem w intrygowaniu P.S. I vice versa, Mac A Twoje oczęta bym jednak oszczędziła > Brodą nie, ale powiem Ci w tajemnicy (ciiii... żeby nikt nie słyszał), że mam j > uż kilka siwych włosów... Te studia mnie wykończą. Chyba zacznę się farbować :- > ) Będziesz szpakowatym, dystyngowanym starszym panem Kobiety się będą za Tobą uganiać; no, już się tak nie ciesz) I, na rany, tylko bez żadnego farbowania!!)) Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:54 asiunia311 napisała: > A Twoje oczęta bym jednak oszczędziła Uffff... > Będziesz szpakowatym, dystyngowanym starszym panem Ta teoria jest całkiem fajna, ale wolałbym tak wyglądać w wieku 60 lat, a nie teraz ;-P > Kobiety się będą za Tobą uganiać; no, już się tak nie ciesz) Chyba odganiać > I, na rany, tylko bez żadnego farbowania!!)) Kanclerz Shroeder mógł, to ja też Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 19:58 maclorcan napisał: > Ta teoria jest całkiem fajna, ale wolałbym tak wyglądać w wieku 60 lat, a nie t > eraz ;-P To nie wiesz, że siwizna tylko dodaje mężczyznie uroku? Kobiety to co innego, niestety, ale Wy, panowie, nie macie na co narzekać > Chyba odganiać To się zdecyduj Rany, ta młodzież dziś taka niezdecydowana) > Kanclerz Shroeder mógł, to ja też Zapomniałeś o boskim Silvio Berlusconim Taaaa, to dopiero macho, gdzie Schroederowi do niego) Odpowiedz Link
maclorcan Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:04 asiunia311 napisała: > To nie wiesz, że siwizna tylko dodaje mężczyznie uroku? Kobiety to co innego, > niestety, ale Wy, panowie, nie macie na co narzekać Eeee tam. Ja bym jednak wolał przedwcześnie nie osiwieć > Zapomniałeś o boskim Silvio Berlusconim Taaaa, to dopiero macho, gdzie > Schroederowi do niego) I te nienaganne maniery ) Amant jak się patrzy Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 20.11.06, 20:09 maclorcan napisał: > Eeee tam. Ja bym jednak wolał przedwcześnie nie osiwieć Rozumiem, wolałbyś wyłysieć?) > I te nienaganne maniery ) Amant jak się patrzy Łeeee...ale zawsze będzie farbowanym Włochem...) Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Ty poszłaś, ja przyszłam, nikogo nie widzę, a 21.11.06, 08:40 > Zrobie sobie projekty na mozaike, do tego mam wino i ciastka. I pewnie znów nic nie pokażesz > Ostatnio było mi smutno, Dlaczego? > a teraz weszlam chyba w faze, kiedy mam ochote sie > skupic tylko na moich sprawach i najmniejsza linia oporu załatwiac wszystko > dookola mnie. Mam potrzebe izolowania sie od ludzi, chce troche sam na sam ze > soba. Szkoda... Odpowiedz Link
skorpionica11 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:43 anxiety3 napisała: > Ello Jadowita Kobieto hehe ja jadwoita wydaje sie tobie ) > Odpowiedz Link
anxiety3 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:45 > hehe ja jadwoita wydaje sie tobie ) > ok, przyznaję, kąsać to ja lubię, ale w innej sytuacji...)) Odpowiedz Link
hultaj78 Re: nikogo? to se idę 21.11.06, 08:29 > ok, przyznaję, kąsać to ja lubię, ale w innej sytuacji...)) Opowiesz coś więcej w tym temacie? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:52 no widze że nie tak nikogo, ja tez się przywitam! hello! Odpowiedz Link
asiunia311 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:54 Siema, Staruszku)) Miło widzieć starszyznę plemienną!!;-D Odpowiedz Link
jacko1971 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 20:02 he he he no tak, zawsze ta starszyzna...a może starzyzna?;-P bleee Odpowiedz Link
asiunia311 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 20:04 Chciałam Cię wprawić w dobry nastrój Gdzie Ci tam do starzyzny... Jakieś 5 lat?;-DDD Odpowiedz Link
skorpionica11 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 19:54 jacko1971 napisał: > no widze że nie tak nikogo, ja tez się przywitam! hello! siemanko ;P Odpowiedz Link
jacko1971 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 20:03 siedza MiSie i nie postują? czyżby znowu czat buczał? Odpowiedz Link
anxiety3 Re: nikogo? to se idę 20.11.06, 20:04 mnie na nim nie ma, a reszta > sprawdz Ja na razie zmykam Odpowiedz Link