stukam_kopytkami
28.11.06, 13:39
Dostałam dziś grudniowe Zwierciadło i czytając list miesiąca rozczuliłam się.
" Odwagi. To słowo nie było skierowane do mnie, a jednak dotarło do mojej
świadomości. Jest ono ciągle obecne w moim życiu...
Nie skończyłą studiów, nie znam języków obcych, mam kłopoty z komputerrem. Nie
mam fantastycznej pracy, męża, dzieci, a mimo to jestem spokojna.
Odwagi - to prote słowo zmieniło mój śiat. Popatrzyłam na moje życie inaczej -
z szarej myszki stałam się pewną siebie kobietą. Zmieniam się. ODWAGI..."
Popłakałam się, bo to o mnie. Nie mogłam opanować łez , może to i głupie, ale
tak było. Ja też jestem spokojna. Zmieniam się i szukam siebie. Wciąż, cały
czas i wierzę , że w końcu odnajdę.