Licytacja wspomnień z dzieciństwa

28.11.06, 14:42
Zaczynam od obdartych kolan (obdartych to mało powiedziane wink z ogromnymi
strupami pomalowanymi na fioletowo gencjaną wink )

Kto da więcej wspomnień wink
Zaczynam licytację wink
    • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:46
      Ja mam tylko marzenia.
    • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:47
      hmmmm smile
      wybicie zębów bratu siekierą smile
      zdarcie sobie skóry na klatce piersiowej kolanach rękach po tym jak dachowałem
      jadąc z górki rowerem marki pelikan big_grin
      pocharatanie sobie klatki piersiowej w trakcie pływania w rzece w miejscu gdzie
      był resztki starego pomostu smile
      podwójne złamanie nogi z przesunięciem podczas głupiej zabawy w zwisanie na
      poprzeczce bramki do piłki smile
      nałykanie sie piachu w trakcie skakania do wody w miejscu gdzie było 0.5 metra
      głębokości big_grin
      • eleni80 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:50
        lambert77 napisał:

        > hmmmm smile
        > wybicie zębów bratu siekierą smile - ahhaha tego nikt nie przebije


        > podwójne złamanie nogi - nigdy nie miałąm złamanej kości... ale kiedyś
        złamałam rękę koledze..... wink
        • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:54
          eleni80 napisała:

          > lambert77 napisał:
          >
          > > hmmmm smile
          > > wybicie zębów bratu siekierą smile - ahhaha tego nikt nie przebije

          Fakt smile trudno będzie to pobić smile ale brat się już nawet nie gniewa chociaż
          kiedy zalał się krwią to pierwsza myśl była ojciec mnie zabije czas się
          pakować big_grin
          >
          >
          > > podwójne złamanie nogi - nigdy nie miałąm złamanej kości... ale kiedyś
          > złamałam rękę koledze..... wink
          Wierz mi żadna przyjemność. Mnie tam nic nie bolało ale rehabilitacja wg PRL
          była zajebista smile wspominam to niemiło do dnia dzisiejszego jeden palec u nogi
          mi nie urósł nadal jest taki jak w dniu kiedy złamałem nogę.
          >
          >
          >
          A zawsze byłem takim spokojnym dzieckiem smile
          • eleni80 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:56
            ale brat się już nawet nie gniewa chociaż
            > kiedy zalał się krwią to pierwsza myśl była ojciec mnie zabije czas się
            > pakować big_grin


            ale dlaczego właściwie dopuściłeś się tak okropnego czynu??? tongue_out SIEKIERĄ? wink))
            • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:02
              to było tak smile mieszkaliśmy na wsi weekend w domu nie ma rodziców nuda jak
              cholera ... miałem może z 8 lat brat młodszy wszędzie łaził za mną. Wpadliśmy
              na durny pomysł porąbania drewna smile Biorę siekiere mój brat zaczyna wyć że on
              też chce jak to młody gówniarz akurat chce to samo robić co starszy mądrzejszy
              brat. Oczywiście przepychanka jak to w rodzinie smile W końcu odwracam się do
              niego plecami biorę zamach smile Siekiera była ciężka smile on stał za mną trafiła go
              prosto w krzyczącą paszcze. Szkody niewielkie przednie mleczaki poszły się
              czesać smile.
              Rodzicom powiedzieliśmy, że się ruszały i wypadły big_grin
              • eleni80 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 20:59
                całe szczęście, że to mleczaki były wink


                > Rodzicom powiedzieliśmy, że się ruszały i wypadły big_grin

                jak to zwykle się rodzicom mówiło... ta szklanka sama się potłukła wink
        • hultaj78 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:56
          > ale kiedyś złamałam rękę koledze..... wink

          złapał bez pozwolenia za Twoją dolną część pleców? wink
          • eleni80 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:59
            > złapał bez pozwolenia za Twoją dolną część pleców? wink
            >

            zgadłeś prawie.. .wink w podstawówce...
            kopnął mnie lekko w tyłek, chciałam mu równie lekko oddać, ale niefortunnie
            zasłonił się ręką... ale cieszył się, bo to była prawa ręka i nie musiał pisać
            klasówek wink
            • hultaj78 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:04
              > kopnął mnie lekko w tyłek,

              Casanova wink

              > chciałam mu równie lekko oddać, ale niefortunnie zasłonił się ręką...

              niezłe lekko... supergirl? wink

              > ale cieszył się, bo to była prawa ręka i nie musiał pisać klasówek wink

              więcej chętnych nie było? wink
              • eleni80 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 21:01
                > Casanova wink

                tak, szkolny Playboy wink ale mi też się podobał wink

                > niezłe lekko... supergirl? wink

                trochę siły mam wink

                > więcej chętnych nie było? wink

                jakoś inni chłopcy patrzyli na mnie później z podziwem wink)
    • hultaj78 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:55
      To ja dwa szwy na czole z lewej strony i dwa szwy symetrycznie z drugiej,
      prawej strony. Latająca cegłówka i latający ja. tylko nie pamiętam które jest
      które...
      Jedno złamanie. Kilka blizn.
      • eleni80 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 14:57
        latający ja.

        superman? ;P
        • hultaj78 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:03
          > superman? ;P

          Przez chwiluńkę...
          I jak się okazało - przysłowia ludowe mówią prawdę, głową muru nie
          przebijesz ;wink
          • eleni80 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 20:58
            hultaj78 napisał:

            > > superman? ;P
            >
            > Przez chwiluńkę...
            > I jak się okazało - przysłowia ludowe mówią prawdę, głową muru nie
            > przebijesz ;wink
            >
            >
            >
            ale ja o to latanie pytałam???
            przysłowie : ludzie nie potrafią latać? wink
    • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:02
      Pamiętam jak dzieci w norweskim przedszkolu nalały mi do kaloszy wody.
      Pamiętam też, jak stałam z glutem do ziemi przeziębiona i z gorązką pod
      przedszkolem, a matka zapomniała mnie odebrać.

      nie mam za dobrych wspomnień z dzieciństwa, fajnie za to było w LO. Kiedys
      pokłóciłam sie z kolegą z klasy (nie pamiętam tylko czy o Pinocheta czy o
      Bieruta), w którym się nieprzytomnie kochałam. Rok się do siebie nie odzywaliśmy smile
      • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:05
        tragiczna miłość smile widzisz jak polityka miesza ludziom w życiu smile
        • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:07
          Dzisiaj sie na szczęście przyjaźnimy smile

          Ciekawe, czy zakocham sie kiedyś szczęśliwie?
          • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:08
            dlaczego nie. Dobra z Ciebie dziewczyna masz tam swoje ciemne miejsca ale nie
            powinny odstraszyć normalnego faceta.
            Do czasu poznania obecnej żony też nie wróżyłem sobie wielkiej miłości smile
            • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:09
              smile)) mam nadzieję że tak będzie smile
              • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:10
                no a teraz uśmiechnij się pierś do przodu dekolt na wierzch roziskrzony wzrok
                przed siebie smile może być z kurwikami smile i niczym się nie martw smile
                • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:12
                  Dla kogo?
                  • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:14
                    Dla siebie kobieto dla siebie smile a facet się pojawi swoją drogą smile
                    • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:15
                      Nie denerwuj mnie - teraz koło mnie się kręci upiorny facet uncertain
                      • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:19
                        znaczy upiorny blady smile upiorny jak upiór w operze smile czy przerażający big_grin
                        ależ ja nie mam zamiaru Cię denerwować smile
                        • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:20
                          przerażający uncertain
                          • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:24
                            uuuuuuuuu to wiesz może zamiast wibratora kupimy Ci paralizator smile
                            Za ten tekst o tym że masz dla siebie to robić to ja przepraszam smile ale podobną
                            bzdure wciskała mi moja była tłumacząc mi dlaczego dostanę kopa w dupe smile lubie
                            go czasami sprzedać dalej i zobaczyć jak to ludzie przyjmują smile widać nie tylko
                            ja uważam to za kompletną głupote big_grin
                            • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:25
                              nie ma sie z czego smiać.
                              Kiedyś popełniłam błąd i teraz to sie msci uncertain to fajny chłopak, ale na litość
                              boską... tongue_out
                              • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:26
                                znaczy co z nim nie tak smile syn ciemności książe piekieł smile władca brodawek i
                                kurzajek??
                                • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:27
                                  Nieładny uncertain (delikatnie mówiąc)
                                  Problemy emocjonalne
                                  Problemy psychiczne
                                  Nieszczęście tongue_out
                                  • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:28
                                    smile
                                    jednym słowem chodzące nieszczęście big_grin
                                    • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:29
                                      Do tego jest nachalny uncertain
                                      znam go od dawna, fajny gość, dobra dusza, ale... nie.
                                      • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:30
                                        proponuję dużego ostrego psa smile chociaż taniej wyjdzie napsikać mu w oczy gazem
                                        pieprzowym smile powinien pojąć aluzje big_grin
                                        • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:30
                                          nie jestem okrutna tongue_out
                                          • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:31
                                            jasne wink jakbym was wiedźmy nie znał smile
      • hultaj78 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:07
        Kochałas się w BIERUCIE???? wink
        • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:08
          W jego wyznawcy smile
          • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:11
            zboczenie smile
            • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:12
              Bratnia dusza wink
              • lambert77 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:15
                byłaś w pionierach big_grin
                • krambambulia Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 15:15
                  Byłam w partii zanim się urodziłam!
    • anxiety3 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 16:47
      Z tego, co piszecie, to raczej licytacja największych urazów ;p swoich lub
      komuś wyrządzonych smile) bardziej niz wspomnień jako takich ;-p

      Hmm... Były strasznie pozdzierane kolana i nogi, ręka (dłoń ) i broda na raz ,
      a było to tydz przed komunią <miałam krótką sukienkę smile> zdarłam się tak na
      rowerze, chyba 3 dni później poprawiłam, spadając z drzewa...smile)) A w dzień
      komunii pomiędzy mszą poranna, a popołudniową, kiedy odbieraliśmy obrazki,
      zachaczyłam strup, zmieniając rajstopy (pierwsze chyba podarłamsmile i dostałam
      lekkiego krwotoku z ran...Mam super zabandażowane całe kolano na zdjęciu z
      księdzem i przestraszoną minę..smile

      Byłam poparzona "katjuszem" na dekolcie i miałam połamane małe palce u obydwu
      stóp i jednej ręki smile

      Miałam jeszcze jedno złamanie...
      Złamali mi obojczyk przy porodzie, uszkodzili prawdopodobnie krąg/kręgi w szyj
      w jakiś sposób, przejechali kleszczami troche po nosie (mam blizne), troche po
      oczach...Mialam tez pieknego sińca pod okiem smile
      Miałam 0 na 10 pkt w skali Abgara i nie wiedzieli, czy przeżyję oraz czy / w
      jakim stopniu mogłam mieć uszkodzony mózg przez niedotlenienie; niedługo potem
      mądra pani dr stwierdziła, że mam wodogłowie i umrę przed 4tym rokiem życia.
      Kiedy zaczęłam chodzić/raczkować smile odwróciłam nocnik , wspięlam się na niego i
      spadłam, po czym chyba pół roku spędziłam w poduszce ortopedycznej, bo
      zrobiłam sobie coś z biodrami smile
      Aha...Mając kilka lat, kręciłam się zawzięcie dookola, aż straciłam równowagę i
      wpadłam na stół, prawie przegryzając sobie policzek, którym niemal nabiłam się
      na kant smile
      Stałe jedynki mi się ruszały tongue_out ,ale ich nie złamałam, nie pamiętam, ile miałam
      wtedy lat tongue_out moze 10
      Chuśtałam się na chuśtawce, dochodząc własnie do "odbitek"( pamiętacie jeszcze,
      co to? ), czyli zbliżając się do szczytowego momentu, kiedy użądliła mnie,
      przlatująca pszczoła, która po prostu na mnie wpadła. W szoku właśnie w tym
      momencie wyskoczyłam z chuśtawki, poleciałam jeszcze do góry i kilka metrów do
      przodu, spadając głową tuż przed metalową rurą (grubą)drabinek...Nic sobie
      wtedy nie zrobiłam smile

      Tyle mi się na tą chwilę przypomniało smile
      • eleni80 Re: Licytacja wspomnień z dzieciństwa 28.11.06, 21:02
        anxiety3 napisała:

        > Z tego, co piszecie, to raczej licytacja największych urazów ;p swoich lub
        > komuś wyrządzonych smile) bardziej niz wspomnień jako takich ;-p

        Ale nie taki był zamiar wink))
        Nie wiem dlaczego od tego akurat zaczęłam
        Po prostu komicznie wyglądam na zdjęciach... słodka blondynka z kolanami jak
        chłopczyca wink
Pełna wersja