eleni80 29.11.06, 00:26 oprócz tej coli, to reszta by się zgadzała Przynajmniej ja usłyszałam każde z tych zdań a mężczyźni też nas widzą jak królewnę jęczycośtam ? ps. patrz sygnaturka Hultaja Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
candycandy Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 00:37 osobnik mi - i niech dzieki beda Najwyzszemu i oby tak dalej! - calkowicie nie znany i nie spotykany;PPP Odpowiedz Link
anxiety3 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:52 chyba gdzies poza naszym ukladem Melmak? Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:52 anxiety3 napisała: > chyba gdzies poza naszym ukladem > > Melmak? > K-Pax Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:55 anxiety3 napisała: > > K-Pax > > To jesteśmy w domu > ale pojechać może tylko jedna osoba... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:56 czepiasz się szczegółów tak było w filmie, a zycie to nie bajka tu jest inaczej ;-ppp Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:58 anxiety3 napisała: > czepiasz się szczegółów > tak było w filmie, a zycie to nie bajka tu jest inaczej ;-ppp > czyli piękniej? ale zakładając, że każda osoba może zabrać jedną osobę to myślę, że nie będzie aż tak źle Odpowiedz Link
anxiety3 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 13:00 ale zakładając, że każda osoba może zabrać jedną osobę to myślę, że nie będz > ie aż tak źle Na jedną planetę? tłoczno będzie...) Odpowiedz Link
candycandy Re: królewicz jęczybułek? 30.11.06, 10:51 k-pax nie melmak!;P i nie ze moze pojechac tylko jedna osoba ale ja wracajac moge zabrac tylko jedna osobe - wybranca) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 13:36 nie jestes z K....;-P inaczej byśmy sie tam spotkali ;-P Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 14:01 jacko1971 napisał: > nie jestes z K....;-P inaczej byśmy sie tam spotkali ;-P nie wiem do kogo to było, ale ja tutaj przybrałam inną postać przecież... Odpowiedz Link
jacko1971 Re: królewicz jęczybułek? 02.12.06, 23:34 ale tam byłas sobą ;-P hmmmm może troche przyblizysz swoja postać? Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:49 maclorcan napisał: > Toż to cały ja ;-DD > Właśnie tak sobie Ciebie wyobrażam Odpowiedz Link
maclorcan Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 18:14 eleni80 napisała: > Właśnie tak sobie Ciebie wyobrażam Taaak? I co tam sobie jeszcze o mnie wyobrażasz? ;-P Odpowiedz Link
maclorcan Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 18:17 Oczywiście Przyznajcie się, że w głębi duszy marzycie o takim facecie Ja mam jeszcze: "Zaciąłem się. Patrz jak leci krew! Zaraz się wykrwawię!" ) Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 18:21 Jeeesu! to w co Ty się zacinasz? Rozporkiem czy jak? Odpowiedz Link
maclorcan Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 18:25 W palec, przy robieniu kanapek ;-P A, i czasem przy goleniu Odpowiedz Link
anxiety3 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:49 męzczyzn powinno się wtedy trzymac na oddziałach zamkniętych Odpowiedz Link
lambert77 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 13:08 a może należałoby się zaopiekować takim mężczyzną??? Ubrać fartuszek pielęgniarki jakieś pończoszki przygotować rosołek przytulić osłuchać zmienić okład a nie na oddział zamknięty. Ahh wy nieczułe Odpowiedz Link
anxiety3 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 13:10 to był zart ukochanego chorego mężczyznę chętnie się przytuli, zaopiekuje się nim Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:50 lambert77 napisał: > to cały ja kiedy choruję tylko wtedy? oszukujesz siebie, czy naprawdę jesteś ideałem ? Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:20 > oprócz tej coli, to reszta by się zgadzała Przynajmniej ja usłyszałam > każde z tych zdań Ja chyba tylko czasem "jestem zmęczony" i " dziś nie daję rady". Za to czesto pytam czy "muuuuszę wstawać?? " albo "ale muszę koniecznie teeeeraz?" > a mężczyźni też nas widzą jak królewnę jęczycośtam ? Dokładnie tak! Słyszane miliony razy dziennie. A to tylko drobny wycinek. Odpowiedz Link
anxiety3 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:49 Przytul mnie (...)pocałuj (...) nie umiem rysować (...) ukochaj - to o mnie > a ze faceta przy sobie nie mam, to moge sobie pojęczec, ze rysować nie potrafię ;/ Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 12:51 > Dokładnie tak! Słyszane miliony razy dziennie. A to tylko drobny wycinek. > drobny wycinek?????/ ;P Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 13:00 > drobny wycinek?????/ ;P No sorry.. jestem gruba jestem brzydka nikt mnie nie lubi nikogo nie lubię nie lubie pracy pić. ale nie to! to tez nie! sama sobie wezmę, nie rozumiesz! za dużo! za mało! iiiiiii!!!! Ale one som guuuuupie! Oni też! umrę!!!!!! masz inną! co się gapisz?! co się NIE gapisz?! nie chcę! chcę! nie uda mi się nigdy zawsze nie wiem nic nie pyyyytaj! ała!!!!! nienawidzę cie! idź sobie a to tylko kilka A mimo to wszystko - kochamy Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 14:00 hultaj78 napisał: > > drobny wycinek?????/ ;P > > No sorry.. > > jestem gruba to już zboczenie chudych lasek > jestem brzydka a to chęć zwrócenia na siebie uwagi, aby ktoś powiedział, nie wcale nie jesteś... ale to kiepski sposób... po jakimś czasie ktoś może dać sie przekonać o brzydocie > nikt mnie nie lubi każdy czuje się czasami osamotniony.. > nikogo nie lubię i czasami wszyscy wokół wydają się byc nienormalni > nie lubie pracy jeśli jest beznadziejna, to nie ma się czemu dziwić > pić. ale nie to! to tez nie! sama sobie wezmę, nie rozumiesz! pić? > za dużo! > za mało! no i..? > iiiiiii!!!! > Ale one som guuuuupie! bo one som głupie... > Oni też! oni mniej... > umrę!!!!!! kiedyś na pewno... kwestia czasu... > masz inną! a to powinno być ze znakiem zapytania > co się gapisz?! .. na inną.. > co się NIE gapisz?! na mnie... > nie chcę! > chcę! wyrażanie potrzeb > nie uda mi się brak wiary... > nigdy > zawsze tego powinno się unikać, no chyba,że powiedziane w żartach > nie wiem nie można się przyznać do niewiedzy? tylko mężczyźni to potrafią > nic a tego to nie lubię u siebie > nie pyyyytaj! > ała!!!!! gdy boli? brutal? > nienawidzę cie! > idź sobie > a to już chyba podczas fazy schyłkowej więc nie trzeba się martwić, że będzie coś jeszcze > > a to tylko kilka > > A mimo to wszystko - kochamy > Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 14:43 > a to chęć zwrócenia na siebie uwagi, aby ktoś powiedział, nie wcale nie jesteś. ale co DWIE MINUTY???? > .. ale to kiepski sposób... po jakimś czasie ktoś może dać sie przekonać o > brzydocie I tak też zawsze mówiłem. Zaraz po tym że "wcale nie jesteś! Jesteś przepiękna!", które się oczywiście "nie liczy, bo wymuszone! ;PPP" > i czasami wszyscy wokół wydają się byc nienormalni o ile rzeczywiście czasami, a nie codziennie. > jeśli jest beznadziejna, to nie ma się czemu dziwić a jesli właśnie nie jest? > pić? właśnie. "pić! albo nie!", a za minutę "gdzie moje picie?!" > > iiiiiii!!!! > > możesz przetłumaczyć? > bo one som głupie... Wszystkie???? > oni mniej... ooo, a to dlaczego? > kiedyś na pewno... kwestia czasu... a potem wcale nie umiera... > a to powinno być ze znakiem zapytania tego w ogóle nie powinno być. Wyjdź z kolega na piwo to znaczy że masz inna > .. na inną.. nie, na tą jedną > na mnie... wiesz, kiedy prowadzę... > wyrażanie potrzeb bez podania CZEGO? > brak wiary... bezustanny i bezpodstawny. > tego powinno się unikać, no chyba,że powiedziane w żartach niestety na powaznie. > > nic > a tego to nie lubię u siebie a ty się człowieku domyślałj, bo ewidentnie widzisz że jednak coś... > brutal? ale CO ała? aha, i nie istnieje cos takiego jak "przepraszam, niechcący". Odpowiedz Link
krambambulia Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 14:50 hultaj78 napisał: > > a to chęć zwrócenia na siebie uwagi, aby ktoś powiedział, nie wcale nie > jesteś. > > ale co DWIE MINUTY???? > Bo niektórych nie przytulano w dziećiństwie > > .. ale to kiepski sposób... po jakimś czasie ktoś może dać sie przekonać > o > > brzydocie > > I tak też zawsze mówiłem. Zaraz po tym że "wcale nie jesteś! Jesteś > przepiękna!", które się oczywiście "nie liczy, bo wymuszone! ;PPP" > Na mnie działa "Chodź no tutaj... <cmok>" - myślę że na większość kobiet też > > > > > iiiiiii!!!! > > > > > > możesz przetłumaczyć? > > > bo one som głupie... > > Wszystkie???? > > > oni mniej... > > ooo, a to dlaczego? > > > kiedyś na pewno... kwestia czasu... > > a potem wcale nie umiera... > > > a to powinno być ze znakiem zapytania > > Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 15:07 > Bo niektórych nie przytulano w dziećiństwie Za to dość sporo naprzytulano potem. > Na mnie działa "Chodź no tutaj... <cmok>" - myślę że na większość kobiet też Znam co najmniej jeden wyjątek. Odpowiedz Link
krambambulia Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 15:10 Bo to czasem jest tak, że miłość w wnas umiera. Nawet o tym nie wiemy. I wtedy wybucha żal, złość na samego siebie. Takie przewrotne wołanie: pokaż mi, jak mnie kochasz, chcę znów cię pokochać. Ale czasem nie można. Ale rzeczywiście jest to wynik kompleksów, zadawnionego strachu, który się w człowieku odzywa. Ze mną tak jest. niestety chłop, który mnie kiedys zechce, bedzie miał sporo roboty Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:03 Masz rację z tą umierającą miłością. Ale ona nigdy nie umiera bez powodu. Może i dużo roboty, ale ile radości! Odpowiedz Link
krambambulia Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:06 No cóż, chciałabym sie odwdzięczyć takiemu ryczerzowi wszystkim co mam Umiem robic ruskie i szarlotkę i sniadanie bym mu robiła i prasować lubię i seks uwielbiam i w ogóle )) Ech Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 15:02 > > > > iiiiiii!!!! > > > > > > możesz przetłumaczyć? uśmiecham się ( co tu tłumaczyć ?) > > > bo one som głupie... > > Wszystkie???? Większość > > > oni mniej... > > ooo, a to dlaczego? uwarunkowania genetyczne nie zauważyłeś, że zazwyczaj to baby są upierdliwe i nie da się z nimi niczego załatwić? ( no chyba,że się jest czarującym mężczyzną > a potem wcale nie umiera... a chciałeś tego? tak już? > > a ty się człowieku domyślałj, bo ewidentnie widzisz że jednak coś... bo kobiety myślą, że faceci też potrafią czytać między wierszami Wiesz co, jak to czytam wszystko, to myślę, że w każdym związku pewnie są te same problemy, a mężczyzna z kobietą nie jest w stanie się dogadać ... Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 15:19 > > > > iiiiiii!!!! > > > > > > > > > > możesz przetłumaczyć? > > uśmiecham się ( co tu tłumaczyć ?) Przetłumacz to "iiiiii!!!" Z usmiechów nie musisz się tłumaczyć, nigdy > Większość Jak rozumiem - w porównaniu do... > uwarunkowania genetyczne nie zauważyłeś, że zazwyczaj to baby są > upierdliwe To faktycznie, zdarza się > i nie da się z nimi niczego załatwić? A tego to raczej nie zauważyłem > ( no chyba,że się jest czarującym mężczyzną hmmm... to by wiele wyjaśniało... > a chciałeś tego? tak już? No pewnie, w końcu co, mam się zadawać z kłamczuchą? )) > bo kobiety myślą, że faceci też potrafią czytać między wierszami a oni tylko między... nogami... > Wiesz co, jak to czytam wszystko, to myślę, że w każdym związku pewnie są te > same problemy, ogromna większość. W tych słabo dopasowanych związkach. A takich jest chyba więcej niż tych dopasowanych. > a mężczyzna z kobietą nie jest w stanie się dogadać ... W to akurat nie wierzę. Chcieć to móc. Tylko że czasem się nie chce Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 15:51 > Przetłumacz to "iiiiii!!!" > Z usmiechów nie musisz się tłumaczyć, nigdy hahahha, ale to iiiiii było Twoje.... ahhaah więc może Ty przetłumacz chociaż nie potrzebuję tego > > ( no chyba,że się jest czarującym mężczyzną > > hmmm... to by wiele wyjaśniało... też tak sądziłam, że nie jest Ci dane doświadczenie upierdliwego zachowania pań w okienkach, biurach itp > W to akurat nie wierzę. Chcieć to móc. Tylko że czasem się nie chce no właśnie nie chce mi się... wolę poleżeć Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:02 > hahahha, ale to iiiiii było Twoje.... ahhaah No właśnie nie moje, tylko kobiecowe > więc może Ty przetłumacz ba, żebym wiedział jak! kobita wydaje jakiś dźwięk, pozornie bez zewnętrznej przyczyny, o dość sporym natężeniu, niczym jakaś syrena w teleturnieju, i teraz pytanie za te 100 teleturniejowych punktów - o co chodzi? > chociaż nie potrzebuję tego A czego potrzebujesz? > też tak sądziłam, że nie jest Ci dane doświadczenie upierdliwego zachowania > pań w okienkach, biurach itp Ale to nie dlatego, że one po prostu są uczynne i kochane??? > no właśnie nie chce mi się... wolę poleżeć I to poleżenie jest właśnie najlepszym sposobem na dogadanie się! Masz chyba naturalny talent czy coś Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:10 > pytanie za te 100 teleturniejowych punktów - o co chodzi? naprawdę tak robią? wcale nie znam aż tak dużo ludzi...ale chociaż... wydaje mi się, że dziewczyny tak piszczą, gdy chcą zwrócić uwagę chłopaków, ale to raczej w liceum... takie dorosłe też tak robią? > A czego potrzebujesz? wody i powietrza > Ale to nie dlatego, że one po prostu są uczynne i kochane??? Niektóre są.. ale dla kobiet tylko wtedy, gdy się udaje, że się jest takim samym jak one > I to poleżenie jest właśnie najlepszym sposobem na dogadanie się! Tylko nie każdy chce się tak dogadać... Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:28 > naprawdę tak robią? wcale nie znam aż tak dużo ludzi...ale chociaż... wydaje > mi się, że dziewczyny tak piszczą, gdy chcą zwrócić uwagę chłopaków, ale to > raczej w liceum... Racja, ale to było inny jakiś pisk. Zdenerwowania? Nie wiem... > takie dorosłe też tak robią? W liceum to sie dopiero uczą jak zatruwać facetom zycie > wody i powietrza wolisz z lodem czy bez? > Niektóre są.. ale dla kobiet tylko wtedy, gdy się udaje, że się jest takim > samym jak one Masz wszystko rozpracowane, co? > Tylko nie każdy chce się tak dogadać... Też sądzę że cała sztuka tym, żeby wybrac sobie takiego co chce i lubi, kiedy jest dogadane. I nie pisz, że zapomniałem "z" Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:35 > wolisz z lodem czy bez? Z > Masz wszystko rozpracowane, co? Tak, to niedawno rozpracowałam Można zagadać, uśmiechnąć się, poudawać idiotkę i nawet pani w okienku jest miła (ostatnio tak udało mi się uniknąć kary w bibliotece ))) > Też sądzę że cała sztuka tym, żeby wybrac sobie takiego co chce i lubi, kiedy > jest dogadane. > > I nie pisz, że zapomniałem "z" A gdzie to z miałoby być... raczej bym napisała, że zapomniałeś "w" ;DDD Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:42 > Z WoooOOOooodę z lodeeeem, prosze odebraaAAAaać!!! > Tak, to niedawno rozpracowałam Można zagadać, uśmiechnąć się, poudawać > idiotkę i nawet pani w okienku jest miła (ostatnio tak udało mi się uniknąć > kary w bibliotece ))) Sprytne Ja raz psim swędem trafiłem na miesiac amnestii, a drugi raz spiąłem się w sobie, dla nastroju przypomniałem sobie scenę z "Zakochanego kundla" i z miną zbolałego szczeniaczka udałem się przed oblicze bibliotekarskiej sprawiedliwości Sprawiedliwość okazała się bardzo miłą, ładną i przeuroczą dziewczyną i tylko pogroziła paluszkiem. Też przeuroczym > A gdzie to z miałoby być... bardzo dobrze że nie widzisz > raczej bym napisała, że zapomniałeś "w" ;DDD auć! trafiony, zatopiony Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:48 > WoooOOOooodę z lodeeeem, prosze odebraaAAAaać!!! A powietrze? Czy ta mina i wzrok jak z Zakochanego kundla, jest ciągle ta sama od czasu przedszkola? chyba często wykorzystywałeś ją w celach "pocieszania" ) Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 16:56 > A powietrze? Naprawdę mogę? > Czy ta mina i wzrok jak z Zakochanego kundla, jest ciągle ta sama od czasu > przedszkola? Teraz jest nawet lepsza! Od tamtego czasu doświadczyłem na własnej skórze jak to jest być takim zakochanym kundlem > chyba często wykorzystywałeś ją w celach "pocieszania" ) Nie mógłbym tak niecnie postępować! )) Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 17:02 > Naprawdę mogę? właściwie to nie wiem o czym myślisz fakt, nie można dać powietrza > Teraz jest nawet lepsza! Od tamtego czasu doświadczyłem na własnej skórze jak > to jest być takim zakochanym kundlem nie ma to jak lata praktyki > Nie mógłbym tak niecnie postępować! )) > i niby nie jesteś szlachetny ? ale... jak to szło... z tym germańskim oprawcą....)))))))))))))))))) Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 17:07 > właściwie to nie wiem o czym myślisz Jak to o czym??? Usta-usta!! > fakt, nie można dać powietrza A jednak, wystarczy chcieć > i niby nie jesteś szlachetny ? Każdemu się przez pomyłkę zdarza popełnić jakiś dobry uczynek > ale... jak to szło... z tym germańskim oprawcą....)))))))))))))))))) To taka tarcza ochronna, zeby mnie za bardzo nie wykorzystywały.. yy.. wykorzystywali. Ludzie. Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 17:11 > Usta-usta!! ))) > A jednak, wystarczy chcieć hmmmm ) prawda > Każdemu się przez pomyłkę zdarza popełnić jakiś dobry uczynek z dobrego serca też czasami się zdarza... tylko nie wiem, czemu akurat wtedy wychodzi na odwrót > To taka tarcza ochronna, zeby mnie za bardzo nie wykorzystywały.. yy.. > wykorzystywali. Ludzie. > > tak jak z tym macho? cokolwiek to miało oznaczać Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 29.11.06, 18:21 > ))) Przyjmę to za "tak" > z dobrego serca też czasami się zdarza... tylko nie wiem, czemu akurat wtedy > wychodzi na odwrót Ale w ostatnim odcinku zawsze jest happy end > tak jak z tym macho? cokolwiek to miało oznaczać Macho to nabijka. Z siebie, ze stereotypu napalonej męskości, z pruderii i rozpasania. Kreskówkowy humor Odpowiedz Link
eleni80 Re: królewicz jęczybułek? 06.12.06, 10:39 hultaj78 napisał: > > ))) > > Przyjmę to za "tak" Jeśli każdy uśmiech kobiety przyjmujesz za tak, to musisz często chodzić z podbitym okiem > Ale w ostatnim odcinku zawsze jest happy end Ale jeśli pozostałe są pełne rozpaczy, to czy taki ostatni odcinek będzie zabawny? Odpowiedz Link
hultaj78 Re: królewicz jęczybułek? 06.12.06, 14:20 > Jeśli każdy uśmiech kobiety przyjmujesz za tak, to musisz często chodzić z > podbitym okiem Oczywiście że nie każdy! Tylko te na których mi szczególnie zależy Może dlatego podbite oko miewałem tylko po wymianie poglądów z innymi facetami > Ale jeśli pozostałe są pełne rozpaczy, to czy taki ostatni odcinek będzie > zabawny? Wtedy szczęście z ostatniego odcinka bedzie tylko tym bardziej docenione Ale przecież nigdy nie jest tak, że tylko rospacz i rozpacz. Tego by się nie dało oglądać! Odpowiedz Link
jacko1971 Re: królewicz jęczybułek? 02.12.06, 23:46 w sumie nie rozumiem tego tytułu i coli...? kto to jest ten królewicz? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: królewicz jęczybułek? 03.12.06, 09:48 Jacku, czasami spójrz w lustro)) Nie widzisz PEWNYCH podobieństw? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: królewicz jęczybułek? 03.12.06, 19:20 podobieństw...ale do kogo? ja nie wiem kto to jest/był ten tytułowy królewicz? to jakas nowa bajka czy stare powiedzonko? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: królewicz jęczybułek? 04.12.06, 10:05 Jacku, jesteś rozbrajający...) Dobrze, że tylko ręce mi opadły) Ty to potrafisz czasami mnie rozbawić...)) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: królewicz jęczybułek? 04.12.06, 11:56 hmmm no dobrze że tylko ręce;-P inaczej mogabyś mniej apetycznie wygladać;- P...Asiu ale dalej nie wiem o co biega...rozbawiłem nieświadomie, za to dalej w głebokiej nieswaidomości zyje...jęczybułek, królewicz ...co to je? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: królewicz jęczybułek? 04.12.06, 12:13 "Kombinuj, dziewczyno..." Próbuj dalej, Jacenty, może w końcu trafisz Ale wiesz, im mniej wiesz, tym zdrowszy jesteś Odpowiedz Link
jacko1971 Re: królewicz jęczybułek? 04.12.06, 12:34 to to aż takie xle wpływajace na psyche? hmmm a nzwa taka sympatyczna! szczególnie ten królewicz! kombinuj dziewczyno..chiba kawałek lekko niestosowny ;-P Odpowiedz Link