Parszywy tydzień

02.12.06, 09:17
Wiem, że to nikogo nie obchodzi, ale pozwólcie mi się wywrzeszczeć.Okropnie
się zaczął i paskudnie kończy. Kulminacją tej beznadziejności jest fakt, że
wczoraj rozwaliłam drugie duże lustro, więc, jeśli wierzyć idiotycznym
przesądom, ( a nie wierzę ), będę mieć pecha przez 14 lat. To jeden z tych
koszmarnych tygodni, kiedy dopadają mnie myśli, że nic mi się nie udaje, bo
jestem do niczego. Do kitu z takim destrukcyjnym myśleniem. Mam ochotę
zagrzebać się gdzieś, żeby mnie nikt nie znalazł...


Ale, ale!!! Humorek trochę mi sie poprawił, nie ukrywam, bo nasi siatkarze
awansowali do finału mundialu!!!! Może poprawi mi się jeszcze bardziej, kiedy
wieczorem obejrzę transmisję skoków z Lillehammer?
    • anxiety3 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 11:19
      Hey smile U mnie tydz byl calkiem całkiem wink
      Dawno Cię nie widziałam wink
      Pech przez ile lat? Daj sobie spokoj wink
      Moje `destrukcyjne myslenie` oscyluje ostatnio wokól tematu > `niewykorzystane
      szanse`. W różnych aspektach ... Generalnie staram się skupiac na detalach,
      tym ,co tu i teraz, nie mam sily ani ochoty na filozoficzne rozmyslania.
      • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 11:25
        Witaj, Anxiula...smile
        Dobrze, że Tobie w tym tygodniu szczęście dopisało. Oby tak dalejsmile
        Najgorsze jest to, że jak człowiekowi coś nie idzie, to "nakręca" się to złą
        atmosferą i dorabia sobie całą ideologię do tego ( przejściowego, miejmy
        nadzieję ) pecha. Mam nadzieję, że jak wrócę z pracy, to wyładuję całą złą
        energię na pewnych zaplanowanych na dziś czynnościachwink
        • anxiety3 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 11:32
          Mam nadzieję, że jak wrócę z pracy, to wyładuję całą złą
          > energię na pewnych zaplanowanych na dziś czynnościachwink
          >
          Nie śmiem nawet pytać, jakich, hehe wink

          Chcę patrzeć na siebie z dystansem, wystarczy spojrzeć na cierpienie innych
          ludzi i od razu moje problemu to `pikuś`. Jakieś mam, jak kazdy, ale
          lepiej ,zeby nie przeslonily calego swiata , bo wiele dobrego i tak mnie czeka,
          niezaleznie od tego, jak potoczy sie moje zycie wink
          • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 12:08
            anxiety3 napisała:


            > Nie śmiem nawet pytać, jakich, hehe wink
            A ja nie śmiem zapytać, o czym Ci się pomyslałowink) No wiesz!!wink)


            > Chcę patrzeć na siebie z dystansem, wystarczy spojrzeć na cierpienie innych
            > ludzi i od razu moje problemu to `pikuś`. Jakieś mam, jak kazdy, ale
            > lepiej ,zeby nie przeslonily calego swiata , bo wiele dobrego i tak mnie
            czeka,
            >
            > niezaleznie od tego, jak potoczy sie moje zycie wink

            Masz podobne podejście do mojego. Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy uważali
            się za pępek świata i że ich problemy są najwazniejsze w całym wszechświecie.
            To egocentryzm najgorszego sortu. Po prostu w tym tygodniu skumulowało mi się
            kilka nieprzyjemnych wydarzeń i, nie ukrywam, nieco zepsuło to mój nastrój. Ale
            staram się widzieć pozytywne sprawy w otaczającym mnie świecie. Zresztą, jak
            mawiał wojak Szwejk: "jak było, tak było, ale zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy
            tak nie było, żeby jakoś nie było"wink
            • anxiety3 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 14:02
              "jak było, tak było, ale zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy
              tak nie było, żeby jakoś nie było"wink

              Prawda wink)

              Tym optymistycznym akcentem, konczę rozwazania na moj temat i wracam do
              ksiązki smile
              • anxiety3 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 22:33
                Dzięki za @, właśnie sprawdziłam pocztę i do 100 tys pelargonii, przydało mi
                się to teraz wink
                Całe szczęście, jeszcze tylko 1 dzień i ten parszywy tydz się skończy Asiu wink
                pozdrawiam serdecznie!
                • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 03.12.06, 09:52
                  Świetnie, że to coś wywołało uśmiech na Twej twarzysmile
                  Do 100 tyięcy pelargonii? Czyż nie tak mówił Smok Wawelski z "Porwania
                  Baltazara Gąbki"?wink
                  Żeby jeszcze nasi wygrali z Brazylią, a Małysz lub Ahonen zajęli 1 miejsce w
                  konkursie PŚ...wink POmarzyć można, no nie?wink
            • hultaj78 Re: Parszywy tydzień 03.12.06, 16:00
              > Zresztą, jak mawiał wojak Szwejk: "jak było, tak było, ale zawsze jakoś było.
              > Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było"wink

              Przez całe lata dzieciństwa myślałem że to moja mama to wymyśliła wink
    • occasion Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 13:30
      Asia, ja Ci coś opowiem-jestem tak zajebiście wkurwiona, że wierzyć się nie
      chce!!!!!!!

      Pierdolone gazetki lokalne!!!!!sad


      Buziaki!
      • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 17:33
        Co jest, Siostra?? Rany, myślałam, że już-już jest wszystko na dobrej drodze...
        A tak się nieźle zapowiadało...Cholera.
    • skorpionica11 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 15:06
      <glaszcze>
      niestety kazdy z nas kiedys mial "złe" dni i moge cie tym pocieszyc ze później
      nadchodza lepsze dni big_grin
      masz racje nie wiez przesądom tongue_out
      • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 17:34
        Już nieco lepiej, dziękuję. Czasami "zimny prysznic" przydaje się w życiusmile
        • skorpionica11 Re: Parszywy tydzień 02.12.06, 17:43
          asiunia311 napisała:

          > Już nieco lepiej, dziękuję. Czasami "zimny prysznic" przydaje się w życiusmile
          bo pomaga spojrzec na pewne sprawy w innym świetle big_grin
          >
          >
          >
        • hultaj78 Re: Parszywy tydzień 03.12.06, 15:56
          Po zimnym prysznicu człowiek czuje się jak młody bóg.
          Po tym przenośnym też jest bardziej rześki. I widzi czego nie widział wcześniej.
    • eleni80 Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 17:42
      Potraktuj to drugie zbite lustro jako odczarowanie tego pierwszego wink)))))
    • krambambulia Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 17:44
      kiss <tuli>
      dobrze bedzie kochana. Chcess przytulć mojego misia? smile
      • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 18:54
        Krambuś, aż się wzruszyłamsmile)) Taakie poświęcenie...wink TEGO misia??wink No ba!
        Jeszcze pytasz?wink
        • krambambulia Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 18:56
          Masz smile)
          www.twojekwiaty.pl/photo/664.jpg
          • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 19:01
            Łojesu!!! Naprawdę mogę wymiętolić??wink Mogę??wink On tak patrzy, że nie mogę
            się oprzećwink))
            • krambambulia Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 19:03
              Miętol smile)) co prawda mój jest jeszcze słodszy, ale ten jest bardzo podobny wink
              • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 19:04
                Dziękuję stokrotniesmile Już się miśkowi nie upiecze, nie ma mowysmile
                • krambambulia Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 19:05
                  Tylko nie uduś!!!! big_grin
                  • asiunia311 Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 19:08
                    Ty!!! Myślisz, że to dlatego mu zdziebko oczka na wierzch wylazły??wink Zrobię
                    mu oddychanie usta-usta, a cowink)))
                    • krambambulia Re: Parszywy tydzień 04.12.06, 19:09
                      kobieto... nie uduś misia!!!! big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja