Z niczym nie związany wątek

06.12.06, 17:47
Czy będąc w związku lepiej mówić sobie nawzajem o wszystkim, co nam się nie podoba w drugiej osobie? czy we wzajemnych relacjach? nawet o kompletnych pierdołach, które powinno się zbagatelizować?
Zgadzacie się z tym?
Ja tego nie robiłam, dlatego napięcie i irytacja była coraz większa.
I chyba był to mój największy błąd...
Nie chciałam być zołzą, która się czepia wszystkiego. Moje dobre chęci tylko obróciły się przeciwko mnie.
    • asiunia311 Re: Z niczym nie związany wątek 06.12.06, 17:56
      To nie tak. Związek zależy od dwojga ludzi. Nie można jednego krytykować,
      wymagać, by się zmienił, samemu dając niewiele lub wcale. Czasami w
      niedopasowanych parach pierdoły urastają do rangi problemu, ponieważ partnerzy
      mają tylko wobec siebie wzajemnie wymagania. Postawa roszczeniowa to nie jest
      dobry prognostyk dla związku. Ale powtarzam - do tanga trzeba dwojga.
      • eleni80 Re: Z niczym nie związany wątek 06.12.06, 18:07
        asiunia311 napisała:

        > To nie tak. Związek zależy od dwojga ludzi. Nie można jednego krytykować,
        > wymagać, by się zmienił, samemu dając niewiele lub wcale.

        A co powiesz na coś takiego: samemu dając wiele , nie krytykować, czekając, aż się zmieni wink
        Tak to jest, gdy ktoś kto nie przestał być dzieckiem zabiera się za budowanie związku... wink
        • asiunia311 Re: Z niczym nie związany wątek 06.12.06, 18:23
          Jeśli ktoś zakłada, że druga osoba się zmieni...to...powodzenia. To raczej
          szans za dużych nie ma na przeżyciewink
          • eleni80 Re: Z niczym nie związany wątek 07.12.06, 09:26
            asiunia311 napisała:

            > Jeśli ktoś zakłada, że druga osoba się zmieni...to...powodzenia. To raczej
            > szans za dużych nie ma na przeżyciewink

            Wiem, że najlepszy układ to taki, w którym obu stronom wszystko odpowiada, a jeśli już coś nie odpowiada to "tolerują" wink to...
            Ale to nie wyklucza możliwości zmienienia w sobie czegoś...., a zwłaszcza jeśli nie tylko my chcemy, aby ta druga osoba coś w sobie zmieniła, ale ta druga osoba też coś chce w sobie zmienić, bo nie lubi jakiejś cechy u siebie wink
    • krambambulia Re: Z niczym nie związany wątek 06.12.06, 18:38
      U mnie było tak, ze dłuższy czas milczałam. Ba, nawet obwiniałam sama siebie o
      wszystkie złe słowa, jakie usłyszałam od niego.

      Aż w końcu zaczęło pękać. Gdyby nie to, że mnie zostawił dla innej, zostawiłabym
      go prędzej czy później sama. Teraz myślę, ze powinnam była głośno mówić, co
      myślę. Skończyłoby się szybciej i obyło bez cięcia żył i psychotropów.
      • eleni80 Re: Z niczym nie związany wątek 06.12.06, 20:48
        Przykro mi, że u Ciebie było aż tak drastycznie...
        Czasami nie mówimy niczego... bo chyba myślimy, że jeśli czegoś nie powie się na głos, to tak naprawdę tego problemu nie ma...
    • jacko1971 Re: Z niczym nie związany wątek 06.12.06, 21:12
      wszystko zależy od konkretnego człowieka, w moim przypadku chciałbym wiedzieć
      wszystko, nawet te "pierdoły" bo często od nich sie zaczyna i tworzą sie
      niepotrzebne sytuacje które wyjasniane u podstaw dodatkowo cementowałyby
      związek.
      Ja nie odbieram takich słów jak czepianie, raczej porady jak lepiej mogłoby
      być, co zmienić a czego nie robić gdyz nie jestem sam w stanie przecież tego
      przeczuć. Kobieta przyjaciel i kumpel to ideał, a przecież z najlepszą
      przyjaciółką rozmawia sie o wszystkim prawda?
      • eleni80 Re: Z niczym nie związany wątek 07.12.06, 09:26
        prawda... smile
    • itsnotme Re: Z niczym nie związany wątek 07.12.06, 08:25
      eleni80 napisała:

      > Czy będąc w związku lepiej mówić sobie nawzajem o wszystkim, co nam się nie pod
      > oba w drugiej osobie? czy we wzajemnych relacjach? nawet o kompletnych pierdoła
      > ch, które powinno się zbagatelizować?
      > Zgadzacie się z tym?

      Nie, natomiast lepiej mówić dlaczego Ci się każda pierdoła nie podoba, jak na
      Ciebie wpływa i co czujesz. Nie, że dana rzecz jest zła, tylko dlaczego czujesz,
      że jest zła. A reszta to już zależy od obojga.
      • eleni80 Re: Z niczym nie związany wątek 07.12.06, 09:28
        > Nie, natomiast lepiej mówić dlaczego Ci się każda pierdoła nie podoba, jak na
        > Ciebie wpływa i co czujesz. Nie, że dana rzecz jest zła, tylko dlaczego czujesz
        > ,
        > że jest zła. A reszta to już zależy od obojga.

        hmm, faktycznie dobra myśl... skupić się na tym, dlaczego CZUJĘ, że coś jest złe...
    • bleman wedlog mnie nalezy rozmawiac o wszystkim 07.12.06, 11:00
      ale nie w upierdliwy sposob tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja